Yom Kippur na Morzu Śródziemnym

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kadrinazi
Tat-Aluf
Posty: 3631
Rejestracja: wtorek, 9 maja 2006, 12:09
Lokalizacja: Karak Edinburgh
Kontakt:

Yom Kippur na Morzu Śródziemnym

Post autor: kadrinazi » niedziela, 7 października 2007, 01:42

Tzva Hagana L'Yisrael Heyl Ha'Yam – Korpus Morski IDF – był zawsze najmniejszą częścią sił zbrojnych Izraela. Do połowy lat 60-tych był niedofinansowany, generalnie zaniedbywany przez Sztab Generalny. Zatopienie flagowego okrętu Korpusu – INS Eilat – przez egipskie okręty rakietowe 21 października 1967 roku było zimnym prysznicem dla izraelskich oficerów. Użycie rosyjskich rakiet typu STYX zwróciło uwagę Izraelczyków na możliwość zastosowania tego typu uzbrojenia we własnej flocie. W francuskiej stoczni w Cherbourgu zamówiono serię 12 okrętów rakietowych typu Saar (sześć pierwszych to Saar 1 i 2, oparte o niemiecki project, pozostałe to klasa Saar3). Siedem z nich dostarczono w 1968 roku, pozostałe pięć, objęte francuskim embargiem, wykradziono w akcji Mossadu (słynne ‘kanonierki z Cherbourga’) i dostarczono do Hajfy w 1969 roku. Saar’y uzbrojone były w izraelskiej rakiety woda-woda Gabriel i 40 mm działa Boforsa. Poniżej nazwy okrętów wraz z numerami burtowymi:
Saar 1 i 2:
- INS Mivtach (311)
- INS Miznak (312)
- INS Misgav (313)
- INS Eilat (321)
- INS Haifa (322)
- INS Akko (323)
Saar 3:
- INS Saar (331)
- INS Sufa (332)
- INS Gaash (333)
- INS Herev (341)
- INS Hanit (342)
- INS Hetz (343)
Jako uzupełnienie klasy Saar stocznia w Hajfie rozpoczęła w 1970 roku pracę nad własnym projektem – cięższych, lepiej uzbrojonych (rakiety Gabriel Harpoon, działa 76 mm) okrętów klasy Reshef (Saar 4). Do wybuchu wojny w 1973 roku do służby weszły dwa okręty tego typu:
- INS Reshef
- INS Keshet
Jak w tym okresie wyglądały sprzymierzone siły arabskie? Flota egipska to 12 okrętów rakietowych typu Osa, bliżej niesprecyzowaną liczbę starszych okrętów rakietowych typu Komar, 3 niszczyciele, 10 okrętów podwodnych, 26 łodzi torpedowych (tylko 6 nowoczesnych), 2 fregaty, 11 LCT. Flota syryjska to z kolei 3 Osy, 6 Komarów, 11 łodzi torpedowych i 2 trałowce. Widzimy więc, że siły sprzymierzone miały znaczącą przewagę nad Korpusem Morskim IDF. Izraelczycy mieli jednak po swojej stronie kilka atutów – lepsze wyszkolenie, udoskonalone techniki ECM (Electronic countermeasures) do zakłócania systemów rakietowych, odpowiednią taktykę działania z użyciem rakiet Gabriel, mających mniejszy zasięg niż sowieckie Styxy. Co ważniejsze, dowódca Korpusu, kontradmirał Beniamin Telem, nie uległ wszechobecnemu w Izraelu przekonaniu, że nie dojdzie do wybuchu wojny. Nakazał swoim jednostkom (podzielonym na siły południowe – Egipt – i północne – Syria) stan podwyższonej gotowości już w dniu 1 października. Dzięki temu Izraelczycy już o godzinie 5 nad ranem w dniu 6 października 1973 roku byli w stanie wypłynąć do ataku na cele arabskie.

Jako pierwsza weszła do walki grupa północna, na kierunku syryjskim. Nocą z 6 na 7 października na rozkaz Telema izraelska grupa pięciu (lub sześciu – różnica w źródłach) okrętów rakietowych na czele z INS Reshef udała sie na patrol wzdłuż wybrzeża Libanu i Syrii. O godzinie 22.28 rozpoczęto pościg za napotkaną syryjską łodzią torpedową – została ona doścignięta przez Izraelczyków i zatopiona. Okręty IDF skierowały się potem w okolice Latakii (syr. al-Ladhiqiyah), płynąc w dwóch równoległych kolumnach. Napotkano tam patrolujący syryjski trałowiec, który został zatopiony przez INS Reshef salwą rakiet Gabriel. Trałowiec był jednak tylko częścią syryjskich sił w tym regionie – z południa w stronę Izraelczyków zbliżyła się grupa trzech okrętów typu Osa. Syryjczycy wystrzelili salwę rakiet Styx, ale nie udało im się trafić w żaden izraelski okręt – sprzęt ECM i sprawne manewrowanie zapobiegło stratom. Okręty IDF zbliżały się do Syryjczyków, by uzyskać zasięg dla rakiet Gabriel. Kolejne rakiety typu Styx były niecelne, po wystrzeleniu wszystkich Syryjczycy zaczęli się wycofywać w stronę swojej bazy. Odwrót nie był jednak udany – o 23.35 pierwsza salwa Gabrieli z okrętów IDF dosięgła celów. Do północy wszystkie okręty syryjskie zostały zatopione. Bitwa pod Latakią, pierwsze starcie morskie wyłącznie z użyciem pocisków rakietowych, zakończyła się absolutnym sukcesem IDF. Marynarka syryjska przestała się liczyć w grze.

W tym samym czasie grupa południowa napotkała grupę egipskich łodzi torpedowych na wysokości Port Saidu. Egipcjanie natychmiast rozpoczęli odwrót, tracąc jeden okręt w wyniku ataku samolotów IAF.
Korpus Morski IDF nie zaprzestawał agresywnych działań, okręty IDF ostrzeliwały cele lądowe i starały się wciągnąć Egipcjan do walki. Dzięki temu doszło do drugiej bitwy morskiej w Wojnie Yom Kippur – bitwy pod Damiettą-Balatin. Nocą z 8/9 października sześć izraelskich okrętów rakietowych rozpoczęło ostrzał pozycji egipskich w okolicy Damietty. Ok. północy Izraelczycy zostali zaatakowani przez cztery egipskie Osy, które oddały pierwszą (niecelną) salwę rakiet. Okręty IDF, wciąż poza zasięgiem Gabrieli, zaczęły zbliżać się do Egipcjan. Po wystrzelenie kolejnych Styxów, egipska grupa zaczęła wycofywać się do bazy. Izraelczycy byli już jednak na tyle blisko, że mogli otworzyć ogień. W ciągu trwającej ok. 40 minut bitwy zatopiono trzy Osy, tylko jedna zdołał uciec z akwenu walki.

W nocy z 10/11 października, podczas ostrzału syryjskiego portu Mint el-Beida i pola naftowego w Banias izraelskie okręty zostały ostrzelane ogniem baterii nadbrzeżnych (działa 100 i 130 mm, kierowane radarem) i rakietami z syryjskich Komarów ukrytych w porcie. Izraelczycy wystrzelili salwę rakiet, która ciężko uszkodziła dwa Komary. Nocą z 11/12 października grupa czterech okrętów IDF znów zaatakowała syryjskie wybrzeże w okolicy portu Tartus. W walkach uszkodzono dwa kolejne Komary, zniszczono większość pól naftowych wokół portu.

Siły arabskie po bitwie pod Damiettą-Balatin przestały szukać szansy na otwartą bitwę z Izraelczykami. Zamiast tego okręty rakietowe wypływały z dużą prędkością z portu, wystrzeliwały salwę rakiet w stronę Izraelczyków po czym kryły się pomiędzy okrętami handlowymi zakotwiczonymi w porcie. Po 13 października okręty egipskie otwierały ogień z samego portu, chronione artylerią nadbrzeżną i siłami pancernymi. Często zdarzało się też, że Izraelczycy atakowali egipskie wybrzeże bezkarnie, żaden z egipskich okrętów nie otwierał do nich ognia.
W nocy z 21/22 października okręty IDF zatopiły koło Abukiru dwie egipskie łodzie patrolowe, po czym za pomocą rakiet uszkodziły nadbrzeżną stację radarową.
Z dużymi sukcesami działała także Shayetet 13 (Flotylla 13) – elitarny oddział płetwonurków Korpusu Morskiego. Podczas rajdu na Port Said udało im się zatopić łódź torpedową, Komara i LCT. Działania izraelskich ludzi-żab wywołały panikę w porcie Gardaka, który został ewakuowany przez siły egipskie.

Korpus Morski IDF był jedyną częścią IDF, który uniknął krytyki za udział w Wojnie Yom Kippur. Tracąc tylko 3 zabitych i 24 rannych zapewnił Izraelowi morską supremację w tym konflikcie – dokonanie, na które zapewne nikt nie liczył. Siły arabskie – chociaż posiadały tak dużą przewagę w ilości i tonażu okrętów – nie zdołały zablokować izraelskich szlaków wodnych i wybrzeża. Egipcjanie i Syryjczycy wystrzelili w toku wojny 52 pociski typu Styx, ale nie zatopiono nimi żadnego izraelskiego okrętu. Siły arabskie straciły przynajmniej 19 okrętów, w tym 10 Os i Komarów.

Użycie w tak dużych ilościach rakiet woda-woda, skuteczność izraelskich systemów ECM, działania we współpracy z siłami lotniczymi – wszystkie te aspekty pokazały dobitnie, w jakim kierunku rozwijać się będzie walka na morzu. Starcia na Morzu Śródziemnym w październiku 1973 roku, chociaż prowadzone na małą skalę, stały się tematem badań dla analityków morskich na wiele lat.
Kontakt tylko na maila
Awatar użytkownika
AWu
Censor
Posty: 18422
Rejestracja: poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: AWu » niedziela, 7 października 2007, 12:45

jest fajny scenariusz ( a w zasadzie 2 ) w Harpoonie
ODPOWIEDZ

Wróć do „Geopolityka i współczesne konflikty zbrojne”