Warszawski Klub przy Smolnej (listopad 2006-grudzień 2007)

Rozgrywki indywidualne i klubowe. Sprawy organizacyjne klubów graczy.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9583
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów
Kontakt:

Post autor: Andy » środa, 28 grudnia 2005, 20:52

Witam wszystkich i zapraszam do warszawskiego klubu na Smolnej. Mieści się on w LO im. J. Zamoyskiego przy ul. Smolnej 30 w sali 306. Spotykamy się tam w prawie każdy piątek około godziny 16:00 i gramy do około 23:00.

Co do samego klubu, to słowa o jego wielkości są niczym woda na młyn dla ucha przeciętnego stratega. Smolna istnieje już kilku ładnych lat, dzięki uprzejmości Leszka Kozłowskiego. Podjął się on chwalebnego czynu i z misji tej wywiązuje się więcej niż prawidłowo. Faktem pozostaje, iż klub ten co jakiś czas zmienia swoje oblicze. Bywały okresy lepsze i gorsze, jak i poziom graczy ściągających na pola bitew. Ostatnimi czasy znowu wyczuwa się powiew świeżości dzięki w dużej mierze Wam.
Podzielam zdanie, że tego rodzaju inicjatywa zasługuje na uznanie i szczunek, choć tak nieliczni z tego dobrodziejstwa korzystają. Pamiętajmy jednak o protoplaście Smolej w postaci klubu na Wiolinowej. W końcu przecież to tam niejako narodził się warszawski klimat strategiczny. Pozostałością tamych czasów są urządzane co roku Armagedony. Choć nie w tej oprawie co kiedyś, ale jednak. Smolna jako dziecko z robitego małżeństwa Wiolinowej trzyma się dzielnie. Podział w środowisku strategów zaciera się z czasem. Wynika to z tego, że część ludzi wraz z wiekiem odchodzi od gier na rzecz budownia własnej rodziny. Jednak pozostają pretorianie gotowi godzić jedno z drugim.
Moją intencją jest konsolidacja naszego środowiska.
Inni zaś, z wiekiem przychodzą do gier - nie rezygnując z budowania rodziny. :wink: Dość wspomnieć pewną panią, odwiedzającą czasem Klub przy Smolnej? 8)
W każdym razie wznieśmy okrzyk: Niech żyje i rozkwita Leszek Wielki!
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36798
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 305 times
Been thanked: 197 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » środa, 28 grudnia 2005, 20:52

Z pewnością to cenna i jedyna tego rodzaju inicjatywa jak na razie w stolicy. Inne pomysły póki co okazały się przejściowymi.

Z różnych względów nie miałem okazji się wybrac, czego żałuję, ostatnio niestety względy obiektywne, bo mi się zajął ten piątkowy wieczór, ale mogę obiecac, że się w niedługim czasie pojawię.

Z drugiej strony mam uzasadnioną nadzieję, że niedługo zagości u nas na forum sam kierownik i przywódca tego zacnego przybytku.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9583
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów
Kontakt:

Post autor: Andy » środa, 28 grudnia 2005, 20:52

Byłoby świetnie. Problem w tym, że Leszek w sieci bywa raczej z doskoku
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Awatar użytkownika
Leo
Colonel
Posty: 1558
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:08
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 4 times

Post autor: Leo » środa, 28 grudnia 2005, 20:53

Ale wreszcie doskoczyłem.
Dziękuję za słowa uznania i potwierdzam obserwacje kolegi - ostatnio jest sporo nowych twarzy w Klubie. Może dzięki tej stronie pojawią się kolejne...
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3502
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 62 times
Been thanked: 30 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » środa, 28 grudnia 2005, 20:53

Leo pisze:Ale wreszcie doskoczyłem.
Dziękuję za słowa uznania i potwierdzam obserwacje kolegi - ostatnio jest sporo nowych twarzy w Klubie. Może dzięki tej stronie pojawią się kolejne...
Leszka trzeba nieco zachęcić, to wtedy doskakuje częściej. :D

Kurcze, może jakiś helikopter dla mnie?
Całkiem tam do Was daleko.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36798
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 305 times
Been thanked: 197 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » środa, 28 grudnia 2005, 20:55

Leszkowy wojak z awatarka tez jakoś sporo urósł. Gdzie indziej ten wojak taki mały, że nie wiadomo co to :wink:

Teraz chociaż widac go w pełnej krasie.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3502
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 62 times
Been thanked: 30 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » środa, 28 grudnia 2005, 20:55

Ot taki harcownik z hiszpańską bródką.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36798
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 305 times
Been thanked: 197 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » środa, 28 grudnia 2005, 20:55

A mi przypominał strzelca wołoskiego z Raszyna.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3502
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 62 times
Been thanked: 30 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » środa, 28 grudnia 2005, 20:56

Raleen pisze:A mi przypominał strzelca wołoskiego z Raszyna.
Żołnierz pułku piechoty Constitution z wojny amerykańsko-hiszpańskiej 1898 - nie pamiętam tylko, gdzie ów pułk walczył, ale chyba na Kubie.
Awatar użytkownika
Leo
Colonel
Posty: 1558
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:08
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 4 times

Post autor: Leo » środa, 28 grudnia 2005, 20:58

Żołnierz z mojego awataru to jak najbardziej Hiszpan. Z 29 pułku "Constitucion". I rzeczywiście pułk ten walczył na Kubie, m.in. pod Santiago.
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1476
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Been thanked: 1 time

Post autor: Raubritter » środa, 28 grudnia 2005, 20:59

Widzisz, Lechu, na jakimkolwiek forum się pojawisz, zaraz musisz wyjaśniać, co jest na Twoim awatarku. A powinien tam być po prostu lew, jak przystało na Lwa ze Smolnej.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36798
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 305 times
Been thanked: 197 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » środa, 28 grudnia 2005, 20:59

Ale tu duży obrazek to przynajmniej widac tego człowieczka :wink: , a w pomniejszeniu to wygląda jak rycerz z wielkim mieczem :) , serio.

Witam na forum przy okazji :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1476
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Been thanked: 1 time

Post autor: Raubritter » środa, 28 grudnia 2005, 20:59

Czuję się powitany.

A awatar może się jeszcze zmienić...
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36798
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 305 times
Been thanked: 197 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » środa, 28 grudnia 2005, 21:00

To znaczy co do rycerza miałem na myśli awatar LEO bo powstac mogło niedomówienie :)

Ale Twój z tym zerwikapturem jak najbardziej w porządku. Szkoda zmieniac :)

PS. Powoli robi się tu kącik zapoznawczy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1476
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Been thanked: 1 time

Post autor: Raubritter » środa, 28 grudnia 2005, 21:00

Ostatnie zdanie i już koniec z kącikiem zapoznawczym:
To prawda, że uroczy, ale jakiś taki mały w porównaniu z innymi... Choć podobno rozmiar (awatarka :wink: ) nie ma znaczenia...
Zablokowany

Wróć do „Spotkania, kluby”