Thirty Years War (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8335
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:50

Trzeba jeszcze przeanalizować erratę, bo tam jak pamiętam są np. poważne różnice jeśli chodzi o opanowywanie terytoriów. Gramy z podwójnym skutkiem kart?
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4351
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 4 times
Been thanked: 27 times

Post autor: leliwa » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:50

Tak z podwójnym skutkiem.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4351
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 4 times
Been thanked: 27 times

Post autor: leliwa » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:50

O jaką różnicę ci chodzi? Dla mnie reguły kontrolowania terytoriów z erraty są akceptowalne i akceptowane. Nie rozumiem natomiast kilku innych rzeczy które można by łatwo poprawić, np zakaz stacjonowania Szwedów i Francuzów, czy Cesarskich i Bawarów. Powodowało to zniknięcia armii zmuszonych do wycofania się. Można to zmienić na zakaz wyłącznie współdziałania i walczenia razem.

Wycofanie się w wyniku Bitwy. Jeśli mam się wycofać armią o sile 10 na jedną jednostkę milicji i armia ma zginąć, to jest coś nie w porządku. Lepiej już byłoby podjąć kolejną walkę, tylko z siła zmniejszoną o np. 1 jednostkę (zredukowaną lub pełną) wybór należy do wycofującego się).

Chodzi oczywiście o te karty wymienione przez Nico.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Bjorn
Lieutenant
Posty: 504
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:29
Lokalizacja: Wa-wa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Bjorn » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:51

A jak z Bycquoyem gracie, może się wycofywać?
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4351
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 4 times
Been thanked: 27 times

Post autor: leliwa » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:51

Tak, ostatecznie ustaliliśmy, że Bycquoy może się też wycofać.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4351
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 4 times
Been thanked: 27 times

Post autor: leliwa » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:51

Jeszcze inne modyfikatory chodzą mi po głowie, jak np +1 w bitwie na polu z własną twierdzą, ale chyba gracze powiedzą że przedłużam i w ogóle upierdliwy jestem. Chyba, żeby się zgodzili.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Bjorn
Lieutenant
Posty: 504
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:29
Lokalizacja: Wa-wa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Bjorn » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:52

Też bym powiedział, że niepotrzebnie przedłużasz ;) . Myślę, że na takie modyfikacje przyjdzie kolej w następnych rozgrywkach, jak gra zostanie trochę bardziej ograna.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4351
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 4 times
Been thanked: 27 times

Post autor: leliwa » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:52

Zastanawiam się jeszcze nad tym, by jakoś przedstawić udział sił twierdzy w bitwie toczącej się na jej polu. Oczywiście wspomagałyby ona własna armię. Ponieważ jakiś garnizon tam się znajduje, skoro do oblegania trzeba minimum 4 lub 5 punktów siły, to siła tego garnizonu byłaby siłą trochę mniejsza dla Twierdz z "4" - 2, dla twierdz z "5" - 3. Możnaby wtedy dodać od 1 do 3 punktów siły do własnej armii. Z tym że klęska takiej wzmocnionej armii oznaczałaby też, że łatwiej byłoby potem taką twierdze zdobyć (Siege +1). Działoby się tak, gdyby garnizon wyszedł do bitwy całą siłą lub jej większością, czyli co najmniej 2 punktami. Przy pomocy garnizonu równej 1 PS oblężenie możnaby prowadzić według zwykłych reguł.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37382
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 538 times
Been thanked: 340 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:52

Już myślałem, że chodzi Wam o przedstawienie tego od strony historycznej, Gladky miałby pole do popisu..
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4351
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 4 times
Been thanked: 27 times

Post autor: leliwa » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:53

Nie tylko Gladky jest tu historykiem :idea:
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37382
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 538 times
Been thanked: 340 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:53

A wiem, wiem, historyków tu co niemiara :)

Jako młodszy stażem mógłby się wykazać, że nie na darmo idą na niego państwowe (i nie tylko) pieniądze :wink:
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Bjorn
Lieutenant
Posty: 504
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:29
Lokalizacja: Wa-wa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Bjorn » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:53

Dla chętnych, którzy gry nie mają. Mogę zainteresowanym, którzy nie mają gry, przesłać gameboxa, by mogli się z nią trochę zapoznać na przykładzie rozgrywki, którą prowadzę.
Awatar użytkownika
Leo
Colonel
Posty: 1565
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:08
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times

Post autor: Leo » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:54

Od pewnego czasu pogrywam w tę grę. Zachwyca stroną graficzną, ale sprawia wrażenie jakby nikt jej przed wydaniem nie testował. Albo testował, ale za krótko.
Stąd od samego początku pojawiały się ze strony moich Kolegów i mojej liczne pomysły na modyfikacje.
Najpierw zmieniliśmy zasady sprawdzania strat nieopłaconych jednostek. Nie rzucamy za całe stosy, bo to co zaproponowali autorzy gry jest tak niedorzeczne, że praktycznie nikt nie rzucał kart na pieniądze. Po prostu sankcje za nieopłacenie były praktycznie żadne.
Teraz jeśli mamy jakieś nieopłacone jednostki, to wykonujemy rzut dla każdej z nich (a nie dla stosu). Wynik 0-4 oznacza, że dana jednostka nie ponosi strat, wynik 5-9 oznacza straty (wyobracanie silnej, wyeliminowanie słabej). Rzuty są modyfikowane według zasad zapisanych pod "Loot Table" - czyli splądrowanie, najemnicy, dynamiczny wódz, itp.
To był początek zmian...
Awatar użytkownika
Leo
Colonel
Posty: 1565
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:08
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times

Post autor: Leo » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:54

Zmian ciąg dalszy:
Zastanawialiśmy się nad kwestią plądrowania. Wymyśliłem następujący pomysł:
Po ruchu armia musi w pierwszej kolejności splądrować pole, na którym zakończyła ruch. W ten prosty sposób otrzymujemy zazwyczaj sytuację, że pole, na którym stoi armia jest splądrowane. A to jak najbardziej odpowiada realiom. Poza tym też może też zachęcać graczy do opuszczania armiami bardziej spustoszonych pól i przenoszenia się gdzie indziej. A wiemy, że podczas wojny trzydziestoletniej wojska często maszerowały przede wszystkim w poszukiwaniu żywności.
Poza tym, aby ograniczyć katolikowi możliwość bezkarnego tworzenia gigantycznych armii w Bawarii i Austrii ustaliliśmy limity. Jeśli w danej prowincji stacjonuje więcej niż 9 jednostek, to powoduje to automatyczne splądrowanie jednego pola (na poziomie 1) - w pierwszej kolejności należy splądrować pola, na których stoją własne oddziały. Przy przekroczeniu limitu 13 jednostek - plądrowane są dwa pola (lub jedno na poziomie 2).
Po ostatniej rozgrywce mamy jescze kolejne, tym razem już niemalże rewolucyjne pomysły...
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37382
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 538 times
Been thanked: 340 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 27 grudnia 2005, 10:54

tym razem już niemalże rewolucyjne pomysły...
A zawsze zaczyna się tak niewinnie :wink:
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”