[Kircholm 1605] Ogólna dyskusja (Dragon)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35413
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

[Kircholm 1605] Ogólna dyskusja (Dragon)

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:53

Myślę, że warto podyskutować o tej grze. Rozwiązania w niej zastosowane mogą być inspiracją dla innych twórców gier.

Moim zdaniem jedna z najlepszych gier jakie wyszły w Polsce.

Jeżeli pojawią się jakieś ciekawsze kwestie wymagające wyodrębnienia, zostaną wydzielone z tego tematu.

Recenzja gry na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119

Wykaz żetonów gry na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=223
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 marca 2011, 19:00 przez Raleen, łącznie zmieniany 4 razy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:53

Pamiętam, że gdy po raz pierwszy zobaczyłem niektóre rozwiązania zastosowane w "Kircholmie" byłem przyjemnie zaskoczony... W sumie była to chyba pierwsza gra z tak dokładnym zrożnicowaniem frontu, bokó czy tyłu oddziału. Coś podobnego pojawiło się wcześniej w "Grunwaldzie", ale w nieco zredukowanej formie. Zresztą miłym pomysłem było prowadzenie szyków dla poszczególnych formacji, a nie wyliczanie jakiś średnich wartości (np. szyk strzelecki i obronny piechoty - różne wartości parametrów, a nie jakieś uśrednienie na podstawie stosunku muszkiet:pika). "Kircholm" był bodajże pierwszą naprawdę taktyczną grą...
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35413
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:54

W pełni się zgadzam co do szyków Zeko - jest to jeden z najciekawszych i najoryginalniejszych elementów tej gry. I co tu jeszcze jest ciekawe: że w trakcie ruchu kawaleria wykorzystuje kilka szyków i autor starał się oddać szarżę za ich pomocą, za pomocą zmian szyków: bo tam jest tak, że najpierw jedziemy kawalerią w szyku podstawowym albo uderzeniowym, a potem tuż przed atakiem można zmienić na zwarty (w zwartym można szarżować tylko na piechotę). A z kolei w szyku zwartym można przejechać tylko jedno pole i potem automatycznie przechodzi się w szyk podstawowy.

To pytanie: w jak najczęściej szarżujesz, w jakim szyku :?:

Z ustawieniem żetonu są właśnie te dwie opcje: ustawianie do rogu heksu i do boku. W Kircholmie jest do rogu i to chyba lepsza opcja. W Grunwaldzie jest ustawienie do boku heksu.
Zresztą miłym pomysłem było prowadzenie szyków dla poszczególnych formacji, a nie wyliczanie jakiś średnich wartości
Jaką grę masz na myśli z tym wyliczaniem średnich wartości :?: Figurkowego coś :?:

Co do pierwszeństwa, chyba Waterloo było wcześniej, ale głowy nie dam :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:54

Raleen pisze:To pytanie: w jak najczęściej szarżujesz, w jakim szyku :?:
Jak tylko się da ;) Mówiąc poważnie staram się jak najbardziej wykorzystać możliwości kawalerii (ostatnio jakoś to zaniedbałem i Motyl mi dał nauczkę :) ) Szyk uderzeniowy najrzadziej mi się udaje wykorzystać (ach te ograniczenia ruchowe:) )

Z tymi uśrednianiem wartości miałem na mysli to, że w niektórcyh grach o podobnej skali np. jednosta piechoty ma wartości obliczone na podstawie proporcji muszkiet:pika, co pomija jej różną wartość bojową w innych szykach.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35413
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:54

Szyk uderzeniowy najrzadziej mi się udaje wykorzystać (ach te ograniczenia ruchowe:) )
Tzn. szyk zwarty miałeś na myśli, tak :?: bo tam jest to ograniczenie ruchowe, że można przejechać tylko 1 pole w nim.

Szyk uderzeniowy to ten, w którym jednostka zajmuje 2 pola. Jak dla mnie to ulubiony szyk :cool:
Ostatnio zmieniony wtorek, 30 marca 2010, 16:36 przez Raleen, łącznie zmieniany 1 raz.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:54

Tak, szyk zwarty miałem na myśli. Nastąpiło tu "przejęzyczenie" :) A szyk uderzeniowu jest tym co tygryski lubią najbardziej :D
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35413
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:55

W zachodnich grach są takie szyki, że jednostki zajmują 3 pola - to dopiero jest jazda :!: :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:55

Raleen pisze:W zachodnich grach są takie szyki, że jednostki zajmują 3 pola - to dopiero jest jazda :!: :)
:shock: To dopiero by husaria zmiotła szwedzką piechotę :D
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35413
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:55

Panowie, to może warto pogadać o tym jak gracie :)

Który scenariusz gracie najczęściej :?: Ja przyznam się, że dowolny - wtedy Szwedzi stają po jednej stronie na górce, a Polacy atakują. Wtedy są co najmniej wyrównane szanse.

Atakujecie wszystkim frontalnie czy tylko częścią sił jak gracie Polakami :?:
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35413
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:55

Jak zapatrujecie się na możliwość wprowadzenia zasad o kontrszarży w tej grze? Takich jak hcocby te znane z Waterloo. W skrócie: w fazie ruchu przeciwnika jego oddział podchodzi na 2 pola albo na 3 pola przed frontem oddziału i w tym momencie można wykonać kontrszarżę...
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Itagaki
Général de Brigade
Posty: 2037
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:42
Lokalizacja: Dublin

Post autor: Itagaki » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:56

Jak takiej kontrszarzy w kircholmie nie widzę. Trzy pola to dość daleko i były by 'nadużycia' typu Waterloo gdzie wysyłam słabą jednostkę żeby zmusić do kontrszarży a potem wjeżdżam w lukę...
Lepiej chyba by było zanzaczać jednostkę kawalerii, która się w ostatniej swojej fazie ruch nie poruszyła o co najmniej 2 - 3 pola i wtedy nie ma ona 'szarży'. Wszystkie które się ruszały traltowane by były jak wykonujące szarżę czyli w walce mnorzą siłę.
Everyone sees that even a beautiful full moon starts to change its shape becoming smaller as the time passes. Even in our human lives things are as it is.
Takeda Harunobu
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35413
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:56

To też jest rozwiązanie.

Kircholm działa głównie dlatego, że jest tam dużo piechoty szwedzkiej, która stoi z reguły w pierwszej linii, a Szwedzi starają się schować swoją kawalerię z tyłu. Gdyby nie to w tym otwartym terenie, który występował na polu bitwy, nie byłaby to tak dobra, realistyczna gra.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Czerwony Kapturek
Tambour
Posty: 9
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:51
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela

Post autor: Czerwony Kapturek » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:56

Mam pytanie do osob, ktorym dane bylo rozegrac Kircholm. Czy mozna wygrac Szwedami scenariusz historyczny? Ja sie jeszcze z tym nie spotkalem nawet jak Polakami gral amator...
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35413
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:56

Artykuł o Kircholmie z "Mówią wieki":

http://www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=1496

Zaciekawiły mnie wspomniane tam czworboki piechoty.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Itagaki
Général de Brigade
Posty: 2037
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:42
Lokalizacja: Dublin

Post autor: Itagaki » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:57

Juz nie pierwszy raz spotkalem sie z nazwaniem szyku piechoty czworobokiem gdy ten nim nie byl w takim sensie jaki my przyjmujemy. Nawet Gasiorowski ktorego studium tematu nie mozna podwazyc w swoich powiesciach z epoki napoleonskiej nagminnie kolumne piechoty nazywa czworobokiem.
Everyone sees that even a beautiful full moon starts to change its shape becoming smaller as the time passes. Even in our human lives things are as it is.
Takeda Harunobu
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”