[Wiedeń 1683] Szturm Wiednia

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35309
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 12 times
Kontakt:

[Wiedeń 1683] Szturm Wiednia

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:36

Czy gracie w Wiedeń ze szturmem czy bez :?:

Z tym elementem gry związane jest sporo niejasności występujących w przepisach np. dotyczących przenoszenia oddziałów pod Wiedeń i samych walk.

Postaram się tu w końcu wyłuszczyć (bo nigdy mi się nie udaje skończyć i zawsze to co najistotniejsze umyka) problemy jakie są wokół przepisów dot. szturmu Wiednia.
Ostatnio zmieniony wtorek, 17 stycznia 2006, 10:32 przez Raleen, łącznie zmieniany 1 raz.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Itagaki
Général de Brigade
Posty: 2037
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:42
Lokalizacja: Dublin

Post autor: Itagaki » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:37

Wiedeń w całej okazałości 8)
Obrazek
http://www.grenadyer.webpages.pl/mapki.html (jak się nie wgra grafika to naciśnijcie CONSTAR znaczy 'Odśwież';))

Takie bajery jak drogi i most to juz moja inicjatywa była - prosze się tym nie kierować :D
Everyone sees that even a beautiful full moon starts to change its shape becoming smaller as the time passes. Even in our human lives things are as it is.
Takeda Harunobu
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35309
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 12 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:37

I teraz widać jak to jest z tymi fortyfikacjami i przenoszeniem oddziałów tureckich pod Wiedeń. Przypominam - można przenosić na pola znajdujące się w odległości do 1 heksu od fortyfikacji. Turcy mają przenieść co najmniej 5 oddziałów, z czego wniosek, że mogą więcej.

Teraz jeszcze liczebność załogi Wiednia - na obsadzenie wszystkich pól choćby jednym oddziałem nie starcza sił. Ale to nie koniec, bo zgodnie z zasadami na polach fortyfikacji nie ma stref kontroli...

c.d.n.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:37

Przenoszenie Turków pod Wiedeń:
Jednostki tureckie można przenieść na pola znajdujące się do trzech heksów od fortyfikacji wiedeńskich (można oczywiście je położyć pod samimi murami, o czym nieco później). Oczywiście należy przenieść "minimalnie 5", czyli więcej też można :) Strefa kontroli zaś nie rozciąga się z pól fortyfikacji na heksy z okopami tureckimi. Zgodnie z przykładem do odnośnej zasady. W ten sposób można gazih ustawić pod samiutkimi murami Wiednia, o ile tylko będzie spełniony warunek, że nowoprzybyli Turcy znajdą się w okopach.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35309
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 12 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:38

Bardzo mądrze napisałeś :wink:

I co z tego wynika :?:
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:38

Ano to, że można urządzić ładny "desant" janczarów i spieszonej jazdy do tureckich okopów, i to w stosunkowo dużej ilości. Zważywszy na to, że garnizon z wysokości fortyfikacji nie kontroluje okopów, można gazich ładnie reorganizować, beż konieczności ich uprzedniego wycofania spod Wiednia. No i jeszcze, w świetle tych zasad, tureckie jednostki mogą zostać zaatakowane przez jednostki garnizonowe (o ile te pozostaną nadal na murach) tylko walką ogniową. I na koniec... Skoro strefa kontroli z fortyfikacji nie rozciąga się na okopy, to nie ma ognia obronnego :D
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35309
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 12 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:38

Skoro strefa kontroli z fortyfikacji nie rozciąga się na okopy, to nie ma ognia obronnego
No to dobrze wykombinowałeś, ale nie wiem jak to tam dokładnie jest ujęte...

Ale jeszcze ważniejsze kwestie tu wchodzą w grę: skoro można rozstawiać do 3 heksów, czyli można rozstawić w odległości 1 heksa także, to można tą piechotę powstawiać między bastiony fortyfikacji Wiednia :D I więcej nie trzeba... :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:39

Raleen pisze:
Skoro strefa kontroli z fortyfikacji nie rozciąga się na okopy, to nie ma ognia obronnego
No to dobrze wykombinowałeś, ale nie wiem jak to tam dokładnie jest ujęte...
Właśnie chyba nie jest to jakoś dokładnie ujęte, i opierając się o przepisy dotyczący zależności sterfy kontroli i ognia obronnego, można coś takiego wykombinować :) Ale nigdy czegoś takiego nie stosowałem, w końcu garnizon, który spokojnie spogląda na szturmujących Turków... Trochę nierealne...
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35309
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 12 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:39

Zeko, ale zobacz na to wstawianie piechoty między bastiony - to jest kluczowe :!:

Bo jak jest szturm, to do chwili szturmu nie może garnizon Wiednia strzelać. Zobacz w instrukcji dokładnie od którego momentu może strzelać :idea: .

To co piszę teraz załatwia każdą obronę Wiednia - tak mi się wydaje, i całkowicie zmienia tą grę. Naprawdę warto :wink:
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:39

Zawsze gdy grałem w "Wiedeń", bastiony traktowaliśmy jako fortyfikacje miasta (jak to w legendzie podano). W ten sposób nie ustawialiśmy tam wojsk tureckich. Aczkolwiek, w świetle zasad wydaje się to całkiem naturalne (tzn. ustawienie między bastionami a murami miasta oddziałów tureckih). Jednakże nie wiem czy to definitywnie doprowadza do rozkładu obrony garnizonu. W końcu Austriaków w mieście nie jest tak mało.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35309
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 12 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:39

Zostaną puste pola fortyfikacji, nieobsadzone - zawsze tak będzie.

A na fortyfikacjach nie ma stref kontroli.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35309
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 12 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:39

I co o tym sądzisz :?: Próbowałeś tak rozstawiać tzn. między bastionami :?:
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:40

Nigdy się tak nie rozstawiłem, aczkolwiek faktycznie jest to kusząca propozycja. I Wiedeń będzie raczej mocno naciskany. Z drugiej strony to może spowodować, że gracz "aliancki" wreście zacznie wykorzystywać bastiony, a nie pozostawiać ich opuszczone.
Awatar użytkownika
motyl
Chorąży
Posty: 277
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:04
Lokalizacja: Muszyna / Lublin KUL

Post autor: motyl » niedziela, 19 lutego 2006, 17:17

Piszecie o rawelinach. Czyli trójkątnych umocnieniach wysuniętych przed kurtynami (prostymi odcinkami muru). Bastiony są pięciokątne i budowane na załamaniach muru, a w Wiedniu nie tylko. Historycznie stolica Habsburgów miała 12 bastionów. Tam gdzie są aprosze tureckie naprzeciwko nich był rawelin zamkowy, który bronił dostępu do kurtyny pomiędzy bastionami Lobl i Zamkowym. Tam Turcy przeprowadzali główne szturmy i prace oblężnicze.

Odnośnie gry ze szturmem miasta, to przy rozstawianiu Turków nie powinno się ich kłaść na heksy graniczące z kurtynami. Przez mury Wiednia powinno się tu interpretować raweliny. I jeśli przed nimi umieścimy wojska to będzie w porządku. Żeby podejść do kurtyn należało zdobyć rawelin, tak też było w historii i tak się zdobywało twierdze. Jeśli umieścimy Turków tuż przy kurtynach, to obrona miasta nie ma sensu.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35309
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 12 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 19 lutego 2006, 20:25

Ja się zastanawiałem nad podkopem, czy to było możliwe :?: :)

To chyba jedyne logiczne wytłumaczenie tej zasady.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”