[Waterloo 1815] Iganie 1831 (Dragon Hobby)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XIX wieku.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36255
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 174 times
Been thanked: 114 times
Kontakt:

[Waterloo 1815] Iganie 1831 (Dragon Hobby)

Post autor: Raleen » piątek, 23 grudnia 2005, 17:05

Temat na dyskusję o tym rozszerzonku do Waterloo z 5 numeru "Dragona Hobby". Zawierało trochę błędów i trzeba przyznać, że było niedopracowane...

Jest to też jedna z najmniejszych gierek wydanych w Polsce, nadaje się do rozgrywek podróżnych. Choć z grywalnością tego jest dość cienko trzeba przyznać...

Recenzja gry na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119

Errata do planszy na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=223

Wykaz żetonów gry na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=223
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 marca 2011, 18:35 przez Raleen, łącznie zmieniany 9 razy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Mariusz
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 629
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:53
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Post autor: Mariusz » piątek, 23 grudnia 2005, 17:05

Nie bardzo wiadomo tylko gdzie są dokładnie pozycje wyjsciowe stron. Nie oznaczono tez mapy z tego co pamietam. I to zawsze budziło moje wątpliwosci. Gra jest przechylona na korzysc Polakow.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36255
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 174 times
Been thanked: 114 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 23 grudnia 2005, 17:05

Ja też nie ustaliłem jeszcze co gdzie stało na początku, ale tak bywa :)

Gra nadawała się za to nieźle do pociągu.

Zadziwiało mnie za to zawsze morale wojsk rosyjskich, zwłaszcza ich kawalerii.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4236
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Post autor: leliwa » piątek, 23 grudnia 2005, 17:06

Tak, było zbyt wysokie, zwłaszcza po takim odwrocie. Kawalerię rosyjską nasza biła kiedy chciała i jak chciała, więc jest słabsza.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36255
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 174 times
Been thanked: 114 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 23 grudnia 2005, 17:07

Ale oni i tak nie mają szans z naszą, ja myślałem, że co do niektórych pułków powinno być wyższe. Co prawda strzelcy konni to się zgadzam, że powinni mieć niskie, bo oni tak dzielnie walczyli, że po powstaniu rozwiązano całą formację.

Źle chyba zmienili w tym Dragonie, że liczebność zaczęła odgrywać rolę - tam pojawił się modyfikator o 1 dla tego oddziału, który jest liczniejszy, a przez to nasi ułani są zawsze do tyłu.

Co do morale to tu właśnie dobrze widać to co pisałem przy okazji Ostrołęki: co innego wyszkolenie/doświadczenie a co innego inne, chwilowe czynniki - jak właśnie ten odwrót.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
dbj
Adjudant-Major
Posty: 306
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Been thanked: 2 times
Kontakt:

Post autor: dbj » piątek, 23 grudnia 2005, 17:07

mistico pisze:Nie bardzo wiadomo tylko gdzie są dokładnie pozycje wyjsciowe stron. Nie oznaczono tez mapy z tego co pamietam. I to zawsze budziło moje wątpliwosci. Gra jest przechylona na korzysc Polakow.
no nie wiem, aż wczoraj specjalnie rozłożyłem sobie Iganie, dla mnie jest raczej oczywiste jak co gdzie stoi. Polacy w lesie przylegającym do południowej krawedzi mapy, a Rosjanie wchodzą draga z Warszawy (grupa Fazii) i Siedlec (Rosen). Jakoś nie mogłem się dopatrzyć innego logicznego rozstawienia.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36255
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 174 times
Been thanked: 114 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 23 grudnia 2005, 17:08

Nie jest napisane które linie są A, a które B, stąd pewnie kłopot, o którym wyżej.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
dbj
Adjudant-Major
Posty: 306
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Been thanked: 2 times
Kontakt:

Post autor: dbj » piątek, 23 grudnia 2005, 17:08

zgadza się, numerki są tylko przy połudnoowej krawędzi. Ale jakoś tak intuicyjnie mozna się chyba dobrze rozłozyć
Awatar użytkownika
motyl
Chorąży
Posty: 277
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:04
Lokalizacja: Muszyna / Lublin KUL

Post autor: motyl » piątek, 17 lutego 2006, 17:59

Historycznie grupa Faziego wchodziła drogą od Warszawy, a Rosena od Siedlec. Cała kawaleria rosyjska stała na drodze od Igani. I my z Marcinem zawsze tak graliśmy. Wtedy szanse są równe.

Co do morale "zapchlonej jazdy" to należy przyznać rację Leliwie. Cała kawaleria rosyjska rzuciła się do ucieczki jak tylko Kicki począł szarżować w ich stronę.
preclo

Post autor: preclo » wtorek, 21 lutego 2006, 23:15

Widzieliście Panowie jakie zawrotne ceny osiąga ta "perełka" ? :)
http://allegro.pl/item86545491_iganie_1831_bcm.html

Teraz jest 49 (a aukcja jeszcze trwa). Wcześniej było nawet 54, ale oferta została wycofana.
Za taką cenę to można mieć kilka takich Igań i coś jeszcze, chyba, że to pozłacany egzemplarz ;)

Co do samej gry.
Rozstawienie nie budzi żadnych wątpliwości.

Grałem w ten dodatek narazie tylko 1 raz (zresztą pierwsza poważna gra w ten system, nie licząc drobnych starć sam na siebie).
Ja byłem Polakami, Aetius - Rosjanami.
Co by nie mówić poniosłem porażkę. Po części to wina kostek oczywiście, bo rzuty na morale nie zawsze były takie jak powinny. :)
Nie wiem, może do przegranej przyczynił się też fakt, że ustaliliśmy przed grą, że strzelamy tylko na jedno pole (tak jak w oryginalnej instrukcji), a nie na 2.
W ogóle zagraliśmy na przepisy z instrukcji Waterloo, bez uzupełnień.
I może to przechiło szalę na stronę Rosjan ?

Jedno wiem na pewno, że mimo niekorzystnego wyniku, system mi się diabelnie spodobał - w grze sam ze sobą nie jest to takie ciekawe.
Na dniach prawdopodobnie znowu przystąpimy z Jackiem do młócki pod Iganiami. A potem strzeżcie się, bo świdnicki dream team nadchodzi ;)
Awatar użytkownika
motyl
Chorąży
Posty: 277
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:04
Lokalizacja: Muszyna / Lublin KUL

Post autor: motyl » wtorek, 21 lutego 2006, 23:24

Czekamy z niecierpliwością :twisted:
Bo chyba ten wasz team zajedzie najpierw do Lublina?
Z chęcią pogram w cokolwiek z tego systemu, może kiedyś Quatre Bras, albo powrót Grouchego. A w Iganie zawsze i wszędzie :wink:
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36255
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 174 times
Been thanked: 114 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » środa, 22 lutego 2006, 13:16

Waterloo jak by drogo schodziło albo QB to bym się nie dziwił, ale to jednak nie była aż taka rewelacja powalająca na kolana :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Gozdawa
Sergent-Major
Posty: 151
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gozdawa » piątek, 24 lutego 2006, 17:36

Panowie znalazłem następującą stronę
http://www.cobexlaw.com/campaign/1830.htm
może to któryś z was? Wiecie coś o tej grze?
Będzie co może, rób coć powinien (książę Adam Jerzy Czartoryski)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36255
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 174 times
Been thanked: 114 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » sobota, 25 lutego 2006, 09:55

Ciekawie to wygląda, choc strona chyba trochę zapuszczona.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36255
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 174 times
Been thanked: 114 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » czwartek, 2 marca 2006, 20:32

Dziś mi się nawinęła mapka tej bitwy przed oczy i jedno mnie przyznam zdziwiło - plansza z Dragona obejmuje tylko częśc bitwy, tak to trochę wygląda. Na południe od obszaru bitwy objętego mapką Polacy też zostawili siły do pilnowania dwóch przepraw. Co prawda teren był tam zabagniony i nasi mieli dogodne pozycje, ale jednak po drugiej stronie rzeczki stały znaczne siły rosyjskie. Jak się to obejrzy to tym bardziej można docenic talent dowódczy Prądzyńskiego.

Podsumowując, gdyby mapa była większa mogłaby to byc ciekawsza gra.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „XIX wiek”