Armenia-Azerbejdżan

RAJ
Général de Division
Posty: 3070
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 49 times
Been thanked: 109 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: RAJ »

No więc Paszynin NIE JEST prorosyjski, od początku starał się rozluźnić powiązania z Rosją i zbliżyć do Gruzji i Zachodu.
To co uzna Azerbejdżan nie ma znaczenia, bo decydujący głos należy do Turcji. Gdyby nie znaczne wsparcie z Turcji i dostawy z Izraela to ta wojna inaczej by wyglądała.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
krzy65siek
Sergent-Major
Posty: 161
Rejestracja: niedziela, 6 kwietnia 2008, 20:32
Lokalizacja: Białystok
Has thanked: 6 times
Been thanked: 52 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: krzy65siek »

Możesz podać jakieś fakty popierające teorię o tym, że Paszynian próbował rozluźnić powiązania z Rosją? Może coś przeoczyłem.
To co uzna Azerbejdżan nie ma znaczenia, bo decydujący głos należy do Turcji. Gdyby nie znaczne wsparcie z Turcji i dostawy z Izraela to ta wojna inaczej by wyglądała.
I na czym ten decydujący głos Turcji polega? Jak Azerbejdżan nie posłucha Turcji to co się wydarzy? Nie do końca potrafię to sobie wyobrazić, możesz naszkicować jakiś w miarę realistyczny scenariusz?

Pozdrawiam
Krzysiek
RAJ
Général de Division
Posty: 3070
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 49 times
Been thanked: 109 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: RAJ »

Zacznijmy od tego, że lotnictwo tureckie aktywnie wspierało walki. Tureccy operatorzy kierują dronami. Turcja dostarczyła kilka tysięcy najemników na mięso armatnie.
Turcja dostarczała amunicję i zaopatrzenie.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
krzy65siek
Sergent-Major
Posty: 161
Rejestracja: niedziela, 6 kwietnia 2008, 20:32
Lokalizacja: Białystok
Has thanked: 6 times
Been thanked: 52 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: krzy65siek »

Oczywiście, nie neguję, masz rację. Tylko zauważ, że to dotyczy przeszłości. Bez Turcji Azerbejdżan by sobie bez wątpienia nie poradził. Ale sam wiesz, że wdzięczność w polityce międzynarodowej to jest bardzo tania waluta.

Żeby mieć wpływ na działania Azerbejdżanu, to Turcja musi mieć przełożenie dzisiaj. W jaki sposób Turcja może zmusić Azerbejdżan do wypowiedzenia kolejnej wojny? Tego nie widzę. Jedyny realny scenariusz to taki, że Armenia z jakiegoś powodu zaatakuje Azerbejdżan (oczywiście z silnym wsparciem Rosji). Wtedy Turcja może udzielić (lub nie) Azerbejdżanowi pomocy wojskowej w zależności od jakiś działań Azerbejdżanu. Uważam, że w najbliższych kilku latach scenariusz ataku ormiańskiego jest mało prawdopodobny.

Natomiast nie widzę jak Turcja może zmusić Azerbejdżan do kolejnej wojny (bo zablokować taką wojnę, gdyby Azerbejdżan chciał ją wywołać , pewnie Turcja może stosunkowo łatwo).

Dlatego moim zdaniem o ile Azerbejdżan uzna status quo za satysfakcjonujące, może uda się zbudować tam trwały pokój.

Pozdrawiam
Krzysiek
RAJ
Général de Division
Posty: 3070
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 49 times
Been thanked: 109 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: RAJ »

Ja nie mówi o kolejnej wojnie. Dopóki będą tam rosyjskie wojska (a będą minimum 5 lat a zapewne dużo dużo dłużej), to żadnej wojny nie będzie.
Ja mówię o niezadowoleniu społecznym, które może wstrząsnąć władzą Azerbejdżanu.
Bo jeżeli się potwierdzi, że przekazane przez Ormian ziemie pozostaną pod jurysdykcją rosyjską a nie azerską, to Azerowie mogą stwierdzić, że obiecywano im cos innego.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Yeti
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 626
Rejestracja: poniedziałek, 28 maja 2018, 16:52
Has thanked: 1 time
Been thanked: 40 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: Yeti »

Patrząc na sprzęt, który ten pokojowy kontyngent z Rosji przywiózł, patrz np. śmigłowce szturmowe, to tam mieszkańcy będą się bali na czerwonym świetle przez ulicę przejść.
krzy65siek
Sergent-Major
Posty: 161
Rejestracja: niedziela, 6 kwietnia 2008, 20:32
Lokalizacja: Białystok
Has thanked: 6 times
Been thanked: 52 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: krzy65siek »

Ja mówię o niezadowoleniu społecznym, które może wstrząsnąć władzą Azerbejdżanu.
Bo jeżeli się potwierdzi, że przekazane przez Ormian ziemie pozostaną pod jurysdykcją rosyjską a nie azerską, to Azerowie mogą stwierdzić, że obiecywano im cos innego.
A potwierdzi się na jakiej podstawie? Jak na razie nikt nie pisze o rosyjskiej jurysdykcji na przekazywanych Azerom terenach. Zakładam, że Azerbejdżan odzyska terytoria realnie, i raczej wydaje mi się, że to raczej wzmocni władze, nie osłabi.

Pozdrawiam,
Krzysiek
RAJ
Général de Division
Posty: 3070
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 49 times
Been thanked: 109 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: RAJ »

A czytałeś tekst do którego dałem link? Przeczytaj.
Widziałeś ustalone warunki pokoju?
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme ... Mi7L81.jpg
Interpretacja z artykułu jest jak najbardziej poprawna. Rosja ma takie możliwości jakie opisano. Czy z tego skorzysta i jak to się potoczy to zupełnie osobny rozdział.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Torgill
General
Posty: 5791
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 408 times
Been thanked: 160 times
Kontakt:

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: Torgill »

RAJ pisze: czwartek, 12 listopada 2020, 23:11 A czytałeś tekst do którego dałem link? Przeczytaj.
Widziałeś ustalone warunki pokoju?
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme ... Mi7L81.jpg
Interpretacja z artykułu jest jak najbardziej poprawna. Rosja ma takie możliwości jakie opisano. Czy z tego skorzysta i jak to się potoczy to zupełnie osobny rozdział.
Nie do końca, dlatego, że terytorium, które nazywamy Górskim Karabachem w rzeczywistości dzieli się na Górski Karabach i tzw. terytoria okupowane, które nim nie są. Azerbejdżan w większości zagarnia właśnie je, a Górski Karabach pozostaje niezależny, choć okrążony.

Polecam bardzo dobrą analizę ostatniej fazy wojny i przede wszystkim super mapkę, która wszystko pokazuje (w środku artykułu):

https://www.defence24.pl/szusza--decydu ... -karabachu
RAJ
Général de Division
Posty: 3070
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 49 times
Been thanked: 109 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: RAJ »

Widziałem, czytałem.

Warunki pokojowe są takie, że NA POCZĄTKU Rosjanie mają rozdzielić wrogie wojska.
Następnie Ormianie wycofają wojska ze wskazanych terenów.
Później, w NIEOKREŚLONEJ przyszłości zostanie ustalony status całego obszaru - Rosjanie już zapowiedzieli, że nie ma co ustalać żadnych terminów.

Sztuczka polega na tym, że nie ma ani słowa o wkroczeniu Azerów na tereny opuszczone przez Ormian.
Czyli, zakładając, że Rosjanie się nie przesuną, to wkroczenie tam będzie wymagało od Azerów przebicie się przez Mirotworców.
Co oczywiście byłoby do zrobienia, ale byłoby równoznaczne z atakiem na siły zbrojne Federacji Rosyjskiej... "Putin lubi to."

Innymi słowy, zgodnie z zapisami umowy pokojowej Rosjanie mogą nie wpuścić Azerów do "odbitych" obszarów.
I to bezterminowo.
Do tego trochę odpowiedniej pracy u podstaw i niezadowolenie w Azerbejdżanie gotowe.

Możliwe, że z tej opcji nie skorzystają, a tylko wykorzystają ja jako kartę przetargową w negocjacjach.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
RAJ
Général de Division
Posty: 3070
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 49 times
Been thanked: 109 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: RAJ »

Takie dwie refleksje...

1. W tym artykule opisującym walki o Susze ewidentnie widać, że autor jest ormiano lub rusofobem. Uparcie twierdzi, że W ZASADZIE Susza padła 7.11. Co to znaczy w zasadzie? To padła czy nie padła? Owszem była częściowo odcięta, bo droga była pod ostrzałem i miasto było częściowo otoczone przez grupy dywersyjne. Ale walki trwały do 10.11 kiedy drugi kontratak przebił się do miasta dzięki czemu okrążeni w mieście mogli się wycofać z niego... Do tego całe jego kombinowanie, że to nie były grupy dywersyjne tylko w zasadzie lekka piechota szkolona przez komandosów do działania w małych niezależnych grupach na tyłach wroga... Tyle że to wręcz definicja grup dywersyjnych.

2. W Syrii Turcy dokazywali coraz śmielej, patrzyli na Ruskich z góry, a tu nagle pyk, zestrzelili rosyjski samolot nad terytorium syryjskim. I nagle cyk, rura im zmiękła, spuścili z tonu, można było negocjować. W Karabachu Azerowie już otworzyli sobie drogę do pełnego zwycięstwa, w zasadzie kilka dni i Ormianie mieliby pozamiatane. A tu nagle pyk spadł rosyjski śmigłowiec i następnego dnia Azerowie grzecznie zgadzają się na rozejm. Na teoretycznie korzystnych warunkach. Ale w sumie już by to i tak uzyskali w walce a nawet więcej... Taka ciekawa zbieżność...
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
krzy65siek
Sergent-Major
Posty: 161
Rejestracja: niedziela, 6 kwietnia 2008, 20:32
Lokalizacja: Białystok
Has thanked: 6 times
Been thanked: 52 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: krzy65siek »

2. W Syrii Turcy dokazywali coraz śmielej, patrzyli na Ruskich z góry, a tu nagle pyk, zestrzelili rosyjski samolot nad terytorium syryjskim. I nagle cyk, rura im zmiękła, spuścili z tonu, można było negocjować. W Karabachu Azerowie już otworzyli sobie drogę do pełnego zwycięstwa, w zasadzie kilka dni i Ormianie mieliby pozamiatane. A tu nagle pyk spadł rosyjski śmigłowiec i następnego dnia Azerowie grzecznie zgadzają się na rozejm. Na teoretycznie korzystnych warunkach. Ale w sumie już by to i tak uzyskali w walce a nawet więcej... Taka ciekawa zbieżność...
To jest bardzo interesujące. Co prawda nasz mózg ma tendencje do wykrywania zależności, tam gdzie ich nie ma, ale biorąc pod uwagę to, że załoga śmigłowca była ormiańska i dziwną zbieżność czasu ogłoszenia rozejmu z samym zestrzeleniem, które odbyło się poza strefą walk, można by założyć że Azerbejdżan potrzebował argumentacji dla swojego wojska i swoich obywateli, dlaczego powinien przerwać walki kilkadziesiąt godzin przed ostatecznym zwycięstwem. Taki zestrzelony śmigłowiec to dobre alibi.

No, ale tak jak pisałem - budowanie teorii spiskowych to podstawa nauki, a udowodnić nic zapewnie w tym przypadku się nie da.

Pozdrawiam
Krzysiek
Awatar użytkownika
Torgill
General
Posty: 5791
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 408 times
Been thanked: 160 times
Kontakt:

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: Torgill »

https://youtu.be/fBiKS1pfGpE

Polecam - bardzo dobre analizy.
RAJ
Général de Division
Posty: 3070
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 49 times
Been thanked: 109 times

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: RAJ »

Zaraz może się okazać, że w perspektywie długofalowej, ta wojna będzie zwycięstwem politycznym Armenii. To byłby niezły numer...
https://kresy24.pl/francuski-senat-wzyw ... karabachu/
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Torgill
General
Posty: 5791
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 408 times
Been thanked: 160 times
Kontakt:

Re: Armenia-Azerbejdżan

Post autor: Torgill »

https://www.defence24.pl/premier-armeni ... ad-stolica

O skuteczności Iskanderów wystrzelonych przez Armenię. A raczej jej braku.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Geopolityka i współczesne konflikty zbrojne”