From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.
Awatar użytkownika
Smerf Maruda
Adjudant
Posty: 239
Rejestracja: sobota, 29 sierpnia 2009, 22:27
Lokalizacja: Ziemia
Been thanked: 9 times
Kontakt:

From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: Smerf Maruda »

Jako placeholder, żebym zapamiętał, że mam to kupić, jak już wyjdzie.

Operacyjna gra o froncie włoskim.
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2356
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Has thanked: 1 time
Been thanked: 10 times

Re: From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: Teufel »

Dla mnie kolejny musthave. Graficznie i koncepcyjnie wygląda na bardzo porządny tytuł.
Legiony i ja mamy się dobrze.
Awatar użytkownika
ghostdog
Lieutenant
Posty: 542
Rejestracja: wtorek, 28 lutego 2006, 18:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: ghostdog »

Ładne te żetony.
"Obydwaj pochodzimy ze starożytnych plemion Obydwaj jesteśmy już na wymarciu Wszystko wokół nas zmienia się....."
RAJ
Général de Division
Posty: 3061
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 38 times
Been thanked: 81 times

Re: From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: RAJ »

Obrazek
Ja tam się pytam czemu polska 3 BP ma 4-5 podczas gdy standard aliancki to 6-5...
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
duc de Fort
Capitaine
Posty: 845
Rejestracja: sobota, 21 stycznia 2012, 18:34
Lokalizacja: Warszawa

Re: From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: duc de Fort »

Może to rewers żetonu? Ten biały pasek...
FortGier.pl - najlepszy sklep z wojennymi grami planszowymi
RAJ
Général de Division
Posty: 3061
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 38 times
Been thanked: 81 times

Re: From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: RAJ »

Wygląda na to, że masz rację.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2356
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Has thanked: 1 time
Been thanked: 10 times

Re: From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: Teufel »

Nabyłem grę. Jest nią dość spore zainteresowanie, bowiem już zrobiono dodruk. Po otwarciu pudełka i poczytania przepisów jest to totalna rewelacja i moje odkrycie tego roku. Wizualnie tylko Hexasim z serią Roads coś tak ładnego robi, chociaż moim zdaniem FSTR jest wydane lepiej. Żetony, mapa, wiele kart pomocniczych wszystko jest przepiękne. Żetony są duże co najmniej po 15 mm.
Przepisy nie są trudne, jest sporo smaczków, można się zdziwić jak dużo, biorąc pod uwagę krótką Instrukcję. Gra opiera się na systemie wydawania i rozdzielania punktow, które można skierować na aktywację dywizji, korpusów (wraz z jedn. Korpuśnymi), budowę linii Gustawa itd. są żetony straży tylnej dla osi, małe jednostki bardzo utrudniały wejścia w doliny opuszczone przez siły główne. Są też żetony task force i kampfgruppe, które pozwalają aktywować wojskami dowolnych formacji na heks od żetonu kosztem dodatkowych punktów aktywności.
Ujęło mnie to, że jeśli aliant do lutego 44 nie zrobi desantu zapewne blisko Rzymu, traci punkty operacyjne,. Korpus francuski z Afryki północnej i generalnie Amerykanie tracą zainteresowanie tym teatrem. Taka ciekawostka przeniesiona do gry z realiów konfliktu alianckiego co do priorytetów (należy pamiętać, że Amerykanie w 1944 uważali, że ich głównymi przeciwnikami po wojnie będzie Imperium Brytyjskie i nikt nie zamierzał wspierać ich śródziemnomorskiej flanki a już na pewno nie anglofob Roosevelt).
Jest pokazana przewaga wojsk górskich, pancernych a elitarne jednostki mogą dostać bonus do walki. Cała gra to 10 etapów miesięcznych i myślę, że jest do rozegrania w jeden dzień. Covid popsuł plany grania, ale na pewno spróbujemy jej wkrótce z Zulusem. Zasady zwycięstwa są klarowne.
Jest kilka scenariuszy poza kampanią na jednej mapie. Autor dodał też proponowany przez feldmarszałka Kesselringa plan ataku w 1943 na siły aliantów, co miało mieć miejsce z pomocą m.in. 1 dywizji SS LAH, obecnej we Włoszech przy rozbrajaniu ich armii, fuhrer jednak odwołał ofensywę wobec kłopotów na ostfroncie.
Dobrze, że nie tylko Normandia, Stalingrad i Ardeny goszczą w tematyce dobrych gier a europejskie wydawnictwa robią co rusz tytuł z bardzo interesujących kampanii.
Legiony i ja mamy się dobrze.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Luitenant-admiraal
Posty: 4072
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 190 times
Been thanked: 274 times

Re: From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Zapłaciłem dzisiaj i czekam na swoje pudełko. Prezent pod choinkę, więc dopiero w Wigilię powiem jak mi się podoba ;-)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Luitenant-admiraal
Posty: 4072
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 190 times
Been thanked: 274 times

Re: From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Św. Mikołaj przyniósł mi gre.

Pierwsze wrażenia.

Ładna mapa. Żetony ładne, ale te z Liberty Roads ładniejsze mimo, że estetyka tych włoskich jest na francuskich wzorowana.

Zasady są proste i zarazem ciekawe.
Gra na szczeblu od kompanii po pułk/brygadę (Brytyjska Wspólnota Narodów + Polacy).
Uwzględniono zarządzanie oddziałami przez punkty operacyjne wydawane na różniastego rodzaju operacje. Wspólne rodzaje to aktywacja korpusów bądź pojedynczych dywizji. Odmienne to dla Niemca doprowadzenie Linii Gustawa do stanu używalności albo budowa umocnień stałych, zaś dla Aliantów desanty morskie (jeden operacyjny i nieograniczona liczba taktycznych), desanty powietrzne (w grze są dwie dywizje - brytyjska 1 i amerykńska 82 plus 509 amerykański batalion spadochronowy). Do tego specyficzne sa operacje w postaci alianckich ofensyw: po jednej na 5 Armię amerykańską i 8 Armię brytyjską oraz dodatkowo jedna na całą 15 GA.

Zasady dotyczące walki i ruchu są banalnie proste, aczkolwiek dodano możliwość ruchu alarmowego i ruchu rezerw. Fajnie w grze oddano różnice w sprawności taktycznej Niemców i Aliantów. Niemcy rzecz jasna są znacznie bardziej sprytni i w tym celu niektóre elitarne dywizje niemieckie, jak Zielone Diabły są porozbijane na bataliony.

Odnośnie zasad to są proste, ale moim zdaniem jakość instrukcji przedstawia wiele do życzenia. Przepisy Nicolasa Ridenta (Victory Roads) czy Andrei Brusatiego (Strafexpedition) czyta mi się znacznie łatwiej mimo, że obydwie te gry są sporo bardziej rozbudowane od Salerno.

Czytam drugi raz zasady i czekam na grę z Tomkiem Teuflem.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Luitenant-admiraal
Posty: 4072
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 190 times
Been thanked: 274 times

Re: From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Odnośnie przykładowych żetonów to zmieniono estetykę artylerii/jednostek morskich. Zasięg jest oznaczany małymi heksami w stosownej ilości. 2 heksy to 2 heksy zasięgu, etc.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Luitenant-admiraal
Posty: 4072
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 190 times
Been thanked: 274 times

Re: From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Problemy sprawia zrozumienie o co chodzi z liczbą impulsów w etapie. Wydaje mi się, że złapałem myśl przewodnią wodza plemion italskich...
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Luitenant-admiraal
Posty: 4072
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 190 times
Been thanked: 274 times

Re: From Salerno to Rome (Dissimula Edizioni)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Przepisy dotyczące aktywowania formacji i w ogóle wykorzystania punktów operacyjnych są bardzo ciekawe. Pod względem organizacyjnym premiują Niemców (Niemcy dowodzą się znacznie bardziej sprawnie, niż Alianci).
ODPOWIEDZ

Wróć do „II wojna światowa”