Flying Colors (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XIX wieku.
Awatar użytkownika
ghostdog
Sous-lieutenant
Posty: 484
Rejestracja: wtorek, 28 lutego 2006, 18:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: ghostdog »

A jak w tej grze wygląda właśnie "samodzielność" ruchów, czy jak to nazywasz "autorskie"? Czy gra jest raczej symulacją bitew okresu czy laikowi w tym temacie pozwoli na rozwinięcie skrzydeł i zupełnie niestosowanie się do taktyk tamtego okresu?
"Obydwaj pochodzimy ze starożytnych plemion Obydwaj jesteśmy już na wymarciu Wszystko wokół nas zmienia się....."
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3263
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 31 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Silver »

Można przecież zgodnie z zasadami pływać okrętami i w formacji roju ale dla tych którzy woleliby bardziej historyczne ruchy flot można zasymulować starcie płynąć mozolnie w linii.
Mamy z Raleenem do rozegrania teraz bitwę u przylądka Finisterre i tam okręty są już w formacjach liniowych. Gdyby trzymać się takich formacji to należałoby płynąć powoli okrętami jeden za drugim przy czym część okrętów zapewne nie włączy się do bitwy gdy będzie ona już rozstrzygnięta. A tymczasem aż się prosi by złamać ten system i wykorzystując wiatr zrobić zwrot i popłynąć chyżej by dotrzeć jak najszybciej do przeciwnika ale w przynajmniej 2 formacjach.
Awatar użytkownika
ghostdog
Sous-lieutenant
Posty: 484
Rejestracja: wtorek, 28 lutego 2006, 18:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: ghostdog »

Rozumiem. Chodzi o to, czy osoba, jak ja - mająca dość blade pojęcie o taktyce bitew morskich da radę opanować tę grę. Jak wiesz zapewne mam ją od pewnego czasu (teraz na wypożyczeniu ;) ) i po prostu zastanawiam się, czy nieznajomość taktyk uprzykrzy mi grę czy też gra sama z siebie będzie mnie naprowadzać na właściwe tory.
"Obydwaj pochodzimy ze starożytnych plemion Obydwaj jesteśmy już na wymarciu Wszystko wokół nas zmienia się....."
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 865 times
Been thanked: 521 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen »

Znajomość taktyki nie jest potrzebna, jak trochę pograsz to w praktyce wychodzi jak gra działa. Wydaje mi się, że Silver miał raczej na myśli to, że podczas rozgrywki pojawia się czasem taki dylemat czy grać historycznie, ale nie do końca optymalnie - czerpiąc satysfakcję z tego, że rozgrywka bardziej przypomina historyczną bitwę, czy starać się optymalnie wykorzystać reguły - co w większym stopniu pozwala zmienić bieg historii (a przynajmniej daje na to większe szanse).
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 865 times
Been thanked: 521 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen »

Bitwa koło przylądka Finisterre (1805) - relacja z rozgrywki na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=121
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Niedziak
Caporal
Posty: 54
Rejestracja: środa, 18 października 2006, 10:56
Lokalizacja: Komorów

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Niedziak »

Czy jest możliwość gry na więcej osób niż dwie? Bo chętnie bym spróbował i myślę, że gra w więcej niż dwie mogła by być fajna jeśli się podzieli eskadry między graczy (jeśli gra to oczywiście zakłada, wiem, że większość gier o tym okresie ma taką opcję).
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 865 times
Been thanked: 521 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen »

Teoretycznie jest taka opcja jak się odpowiednio podzieli siły, tylko że podział na eskadry nie jest stały i w praktyce opłaca się tworzyć jak największe eskadry, żeby możliwie najwięcej okrętów mogło współdziałać. To nie jest typowy system aktywacyjny z chitami i stałym podziałem na aktywacje. Tutaj co etap ustalasz skład eskadr na nowo.

Chętnie kiedyś zagram albo mogę wprowadzić jedną czy dwie osoby w grę (póki nam właściciel gry pozwoli...).
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Niedziak
Caporal
Posty: 54
Rejestracja: środa, 18 października 2006, 10:56
Lokalizacja: Komorów

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Niedziak »

A, pamiętam, że chyba nawet czytałem te zasady w takim razie (przynajmniej częściowo) bo coś kojarzę.
To mi się gry pomyliły bo myślałem, że tu są eskadry podzielone przed bitwą i przydzielone konkretnym dowódcom.
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3263
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 31 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Silver »

W opisanej właśnie przez Raleena bitwie moi Hiszpanie tylko sprawili mi więcej szkód niż korzyści i lepiej gdyby ich w ogóle nie było. Gdyby można było zmienić ustawienie flot to Hiszpanów ustawiłbym na końcu szyku a jeszcze lepiej w drugim rzędzie by po francuskim ostrzale w żagle, Hiszpanie mogli spróbować abordażować bezwładne okręty angielskie.
Niedziak
Caporal
Posty: 54
Rejestracja: środa, 18 października 2006, 10:56
Lokalizacja: Komorów

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Niedziak »

W sumie brzmi jak dobry pomysł na alternatywny scenariusz :)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 865 times
Been thanked: 521 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen »

Obawiam się, że wtedy nie będzie tak różowo grać Anglikom... W scenariuszu ci Hiszpanie na początku szyku znaleźli się nie bez powodu ;)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 865 times
Been thanked: 521 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen »

Relacja z rozgrywki na XIV Galicyjskich Manewrach Strategów – bitwa koło Rhode Island 1788 („Ship of the Line”):

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=123

Zlinkowałem w wątku imprezy, ale pozwolę sobie jeszcze zlinkować tutaj. Pewnie nieprędko będzie okazja zagrać w bitwy z dodatku „Ship of the Line”, stąd warto, żeby była tu chociaż jedna relacja.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 865 times
Been thanked: 521 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen »

Bitwa koło przylądka St. Vincent (1797) - relacja z rozgrywki na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=121
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3263
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 31 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Silver »

Tak jak opisałeś, zamierzałem zająć się w pierwszej kolejności mniejszą hiszpańską grupą lecz zmiana kierunku wiatru spowodowała tragiczną dla Anglików sytuację, gdzie stracili oni całkowicie inicjatywę a ich okręty nie zostały wykorzystane w optymalny sposób.
Hiszpanie płynąc w kierunku przeciwnika mogli oddawać wtedy salwy z obu burt natomiast Anglicy płynąc z małą prędkością tylko z jednej - dodatkowo rozciągnięci a przez to tylko część okrętów mogła oddawać salwy.
Chętny jestem na kolejne takie niebanalne bitwy w tym systemie jeśli tylko ktoś będzie miał na to ochotę.
Awatar użytkownika
ghostdog
Sous-lieutenant
Posty: 484
Rejestracja: wtorek, 28 lutego 2006, 18:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: ghostdog »

A nauczycie kiedyś grać?
"Obydwaj pochodzimy ze starożytnych plemion Obydwaj jesteśmy już na wymarciu Wszystko wokół nas zmienia się....."
ODPOWIEDZ

Wróć do „XIX wiek”