A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące okresu po II wojnie światowej.
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 729
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: maciunia » sobota, 27 lutego 2016, 16:39

clown pisze:Talibowie mieli korzystną sytuację dzięki wsparciu ze strony Pakistanu (darmowe Rally plus, co niezwykle istotne, zamiast LimOp pełna operacja bez akcji specjalnej). Nawiasem mówiąc, sam o to zadbałeś, nie biorąc dwóch eventów dotyczących Islamabadu :twisted:
Więcej Amerykanów powoduje, że bardziej opłacalne są Ambushe i tyle. Załatwianie samych Karzaiowców jest nieopłacalne, skoro sami zdezerterują, albo zostaną przekupieni przez watażków.
Islamabad jest tak ustawiony, że i tak wyrównuje w propagandzie do 'Backing' czyli darmowe rally i marsze, a Talibowie podbijają sobie tor eventami z ich pierwszeństwem. Na nic tu jedna kartka, którą mogłem zbić 'Backing' do 'Tolerance', żeby po trzech kartkach wrócił na poprzednie miejsce. Clown wujek dobra rada, podejrzewam, że jakbyś grał Rządem z tymi pomysłami byłbyś jeszcze dalej niż z Warlordsami. [...]

Usuwam fragment postu z powodu epitetów pod adresem innego użytkownika.
Raleen
Awatar użytkownika
Leo
Colonel
Posty: 1565
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:08
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: Leo » sobota, 27 lutego 2016, 17:31

Z tego co piszecie o braku szans na wygranie Warlordami wychodzi, że jednak najlepsze w serii jest Andean Abyss. Tam i owszem, Rządem i FARCem wygrać jest dużo trudniej, ale nie jest to nieosiągalne. A w ADP wychodzi na to, że granie watażkami to rozrywka dla masochisty.
"Szlabany w głowach podnoszą się najwolniej..."
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4560
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: clown » niedziela, 28 lutego 2016, 09:28

Clown wujek dobra rada, podejrzewam, że jakbyś grał Rządem z tymi pomysłami byłbyś jeszcze dalej niż z Warlordsami. [...]
Widzę, że nadal Twoje ego cierpi, ale to już pewnie problem psychiki. [...]

Usuwam fragment postu z powodu epitetów pod adresem innego użytkownika.
Raleen
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Samuel
Colonel en second
Posty: 1391
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2011, 23:27
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 2 times

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: Samuel » niedziela, 28 lutego 2016, 23:58

Och widzę, że Koledzy zdążyli sobie posłodzić, zanim zdążyłem się włączyć :) Cóż, ja bardzo dziękuję za bardzo fajną rozgrywkę (mam na myśli w równym stopniu przyjemność płynącą z samego grania, jak i z obcowania wybitnymi intelektami oraz subtelnym dowcipem Przeciwników) WSZYSTKIM trzem partnerom. Do samego ADP mam jedno zastrzeżenie: z czasem zacząłem odnosić nieodparte wrażenie monotonii - ja stale robiłem to samo, przeciwnicy stale robili mi to samo, było to ciekawe przez pierwsze dwie godziny, ale po tym zaczynało nużyć. Po przemyśleniu doszedłem do wniosku, że ponad połowy możliwości rozkazów dawanych mi przez reguły nie wykorzystywałem, bo mi się to po prostu nie opłacało. Więc też pytanie do doświadczonych graczy: czy to był przypadek tej konkretnej rozgrywki, czy też jest to regułą? Generalnie gra jest jednak na tyle ciekawa, że mam postanowienie zagrać w nią jeszcze 2-3 razy, żeby się przekonać. Gorzej, że w Krakowie zawsze jest problem ze znalezieniem partnerów do wieloosobówki - ale od tego najbliższy konwent, żeby zagrać albo się przynajmniej umówić.
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 729
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: maciunia » poniedziałek, 29 lutego 2016, 00:45

Samuel pisze:Och widzę, że Koledzy zdążyli sobie posłodzić, zanim zdążyłem się włączyć :) Cóż, ja bardzo dziękuję za bardzo fajną rozgrywkę (mam na myśli w równym stopniu przyjemność płynącą z samego grania, jak i z obcowania wybitnymi intelektami oraz subtelnym dowcipem Przeciwników) WSZYSTKIM trzem partnerom. Do samego ADP mam jedno zastrzeżenie: z czasem zacząłem odnosić nieodparte wrażenie monotonii - ja stale robiłem to samo, przeciwnicy stale robili mi to samo, było to ciekawe przez pierwsze dwie godziny, ale po tym zaczynało nużyć. Po przemyśleniu doszedłem do wniosku, że ponad połowy możliwości rozkazów dawanych mi przez reguły nie wykorzystywałem, bo mi się to po prostu nie opłacało. Więc też pytanie do doświadczonych graczy: czy to był przypadek tej konkretnej rozgrywki, czy też jest to regułą? Generalnie gra jest jednak na tyle ciekawa, że mam postanowienie zagrać w nią jeszcze 2-3 razy, żeby się przekonać. Gorzej, że w Krakowie zawsze jest problem ze znalezieniem partnerów do wieloosobówki - ale od tego najbliższy konwent, żeby zagrać albo się przynajmniej umówić.
Przepraszam bardzo, ja tylko odpowiadałem na prowokacyjne komentarze kolegi. Co do Talibów, to np. na pięć rozegranych przeze mnie w pełnym składzie partii cztery wygrali 'czarni'. Z 'marginów' czyli warunków zwycięstwa przy remisie wynika jednak, że najsilniejszą frakcją jest Koalicja - przegrywają przy remisie ze wszystkimi. I tak jest w istocie, gra się tak jak Koalicja pozwala. Mniej klocków khaki, większe nudy u Talibów, czyli w istocie pączkujemy+maszerujemy+sharia w propagandzie. Gra Talibami (+Warlordsami) jest dużo ciekawsza w wariancie dwuosobowym bez botów, partyzanci tam muszą uwijać się jak w ukropie.
Awatar użytkownika
Bambrough
Adjoint
Posty: 700
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: Bambrough » poniedziałek, 29 lutego 2016, 11:26

Pax domini, Pax vobiscum......... Pax Pamir! Jak nadarzy się okazja to zagramy rewanż, po doświadczeniach pierwszej rozgrywki wiem, że to będzie sama przyjemność. A kwestia wygranej czy przegranej...

Moje ego urosło do tego stopnia że wysłałem CV z załączoną relacją z rozgrywki do Kolegium Połączonych Szefów Sztabów i podobno Dempsey już się może pakować. :D

Co do Watażków to ostatnio Clown stał się chyba światowym liderem w handlu opium. Inna sprawa, że założenie aby Watażkowie doprowadzili do chaosu wśród 15 z 25 pkt populacji wydaje się zadaniem naprawdę trudnym. Przy okazji rozgrywki miałem takie błędne i zabawne przeświadczenie, że koalicja z wyjątkiem kilku kart jest przeważnie na końcu kolejki do rozgrywania swoich akcji.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37387
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 542 times
Been thanked: 341 times
Kontakt:

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: Raleen » wtorek, 1 marca 2016, 12:27

Usuwam posty nie na temat (kolejne również będę usuwał). Prosiłbym, żeby dyskusja była o grze, a nie schodziła w stronę, w którą wszyscy byśmy nie chcieli żeby schodziła.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Bambrough
Adjoint
Posty: 700
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: Bambrough » piątek, 21 kwietnia 2017, 10:38

Dwa krótkie pytania, bo już mnie naszły wątpliwości po interpretacji przepisów przez graczy z USA:

1. Jeśli Tor Islamabadu jest na Hard to można Talibami dowolnie śmigać po prowincjach Pakistanu?
2. Czy jeśli ponawiamy marsz Talibami to: docelowe pole musi być także pasztuńskie czy wystarczy aby tylko pierwsze z dwóch było pasztuńskie?
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4560
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: clown » piątek, 21 kwietnia 2017, 17:45

1. Jeśli Tor Islamabadu jest na Hard to można Talibami dowolnie śmigać po prowincjach Pakistanu?
Nie do końca - Balochistan nie jest pasztuński, więc nie można tam wchodzić ruchem ciągłym.
2. Czy jeśli ponawiamy marsz Talibami to: docelowe pole musi być także pasztuńskie czy wystarczy aby tylko pierwsze z dwóch było pasztuńskie?
Destination, czyli każde pole wskazane jako docelowe musi być pasztuńskie.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Smerf Maruda
Adjudant
Posty: 239
Rejestracja: sobota, 29 sierpnia 2009, 22:27
Lokalizacja: Ziemia
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: Smerf Maruda » wtorek, 24 października 2017, 22:57

Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37387
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 542 times
Been thanked: 341 times
Kontakt:

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: Raleen » środa, 25 października 2017, 08:58

Ciekawe wiadomości.

Mam nadzieję, że to nie koniec i z czasem zyskamy dzięki temu nowych graczy :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Lehto
Sergent-Major
Posty: 164
Rejestracja: środa, 23 września 2015, 20:38
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 2 times

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: Lehto » środa, 25 października 2017, 09:23

Też chcę mieć takie szkolenie :)
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4560
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: A Distant Plain (COIN#3) (GMT)

Post autor: clown » środa, 25 października 2017, 12:32

Zuch chłopak 8-)
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
ODPOWIEDZ

Wróć do „Po II wojnie światowej”