[Kircholm 1605] Ogólna dyskusja (Dragon)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Yautay
Sergent
Posty: 121
Rejestracja: sobota, 20 marca 2010, 15:38
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Yautay » niedziela, 21 marca 2010, 12:21

Raleen pisze: Mam nadzieję, że pomogłem.

Pewnie! Dzieki ^^
I dziękuję za przeniesienie posta do właściwego tematu...


M
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35328
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 47 times
Been thanked: 14 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 30 marca 2010, 15:16

A nawiązując do Twoich pytań, jak grałeś do tej pory (o ile oczywiście była okazja)?
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Yautay
Sergent
Posty: 121
Rejestracja: sobota, 20 marca 2010, 15:38
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Yautay » wtorek, 30 marca 2010, 16:53

Okazja była, tym bardziej byłem uradowany że do Kircholmu :)

Nie wiedzieć czemu do tej właśnie gry mam szczególny sentyment!

Jak grałem, no cóż... przyznam się że fakt ignorowania jednostek nie będących w SK polskiej jazdy (kiedy ona atakuje) jakoś mi umknął i ten element rozgrywałem źle. Na szczęście takich "manewrów" było niewiele

Natomiast atak kilkoma chorągwiami na kilka jednostek piechoty rozgrywałem wg. sposobu nr.3 czyli jak mi logika nakazywała.

Ponieważ mój przeciwnik wykazywał się bardzo pasywną postawą w bitwie udało mi się w scenariuszu 1 rozjechać Szwedów. Problemem było dla mnie zgranie głównej szarży husarii gdyż przeciwnik miał fartowne rzuty :) i na samym początku kilka chorągwi dostało D a jedna nawet U... Ale w końcu udało się i potem już z górki (choć pod górkę) Tym nie mniej zawdzięczam to w dużej mierze pasywności npl'a...

Swoją drogą przydałoby się instrukcję od Kircholmu jakoś uzupełnić, gdyż mimo świetnej mechaniki często (niestety) pojawiają się problemy z interpretacją przepisów. A mnie osobiście irytuje 5 heksowy zasięg strzału Szwedów.

Pzdr!
M
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35328
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 47 times
Been thanked: 14 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 30 marca 2010, 17:09

Pytanie jak w szczegółach przejawiała się ta pasywność przeciwnika? Bo w zasadzie Szwedami jest ciężko i trzeba się mocno skoncentrować na odcinku przełamania przeciwnika, żeby spróbować mu zaszkodzić plus starać się oskrzydlać tam gdzie jest słabszy.

Co do wątpliwości interpretacyjnych, zawsze jakieś będą. Natomiast to o czym piszesz to zdaje się dalej idące zmiany. Autor ma kontakt z nami i swego czasu był dość ambitny plan zmodyfikowania zasad i zamieszczenia ich na naszej strony. Wszystko rozbiło się o brak czasu autora, bo trzeba jednak nad tym chwilę posiedzieć.

Sama gra rzeczywiście i na mnie wywierała ogromne wrażenie. Trochę ono osłabło jak zauważyliśmy te kwestie z zasięgiem strzału czy szarżowaniem szwedzkiej rajtarii o czym jest na wcześniejszych stronach tego wątku, ale mimo wszystko uważam ją za jedną z ciekawszych gier polskich. Pod wieloma względami bardzo dopracowaną.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Yautay
Sergent
Posty: 121
Rejestracja: sobota, 20 marca 2010, 15:38
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Yautay » wtorek, 30 marca 2010, 17:17

Pasywność polegała w głównej mierze na niewykorzystaniu rajtarii do zdecydowanych celów ofensywnych, oskrzydlania, kontry po rozbiciu piechoty. Przeciwnik trzymał ich do ostatniej chwili w bliskim odwodzie co zemściło się jeszcze bardziej kiedy uciekająca piechota wpadała we własne szeregi. Dosyć intensywne walki toczyły się o Kircholm, gdyż ja postanowiłem troszkę oskrzydlić tym co mi zostało na lewym skrzydle (głównie to jednostki którym nie powiodło się podejście pod Szwedzką piechotę i dostały D,U..gdyż. troszkę czasu zajęło mi ich zreorganizowanie...Ale niedługo rewanż :)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35328
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 47 times
Been thanked: 14 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 30 marca 2010, 17:54

No tak, jak przeciwnik nie szarżował rajtarią od razu w interwałach piechoty tylko trzymał ją do końca, do tego nie wykorzystywał w inny sposób, to rzeczywiście ciężko wygrać. Kircholm na ogół nie tak łatwo zdobyć, ale jak się chce atakować Polakami wzdłuż lewego skrzydła ciężko go ominąć.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Yautay
Sergent
Posty: 121
Rejestracja: sobota, 20 marca 2010, 15:38
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Yautay » wtorek, 30 marca 2010, 19:23

Nie inaczej, słusznie prawisz :)
Ostatnio zmieniony czwartek, 1 stycznia 1970, 01:00 przez Yautay, łącznie zmieniany 2 razy.
amba
Enfant de troupe
Posty: 2
Rejestracja: piątek, 30 maja 2014, 16:35

Re: [Kircholm 1605] Ogólna dyskusja (Dragon)

Post autor: amba » piątek, 30 maja 2014, 16:38

Dzień dobry wszystkim,

pisze w tym temacie, bo grę ta posiadam, jednakże zaginęła mi instrukcja, bez której nie idzie zagrać, czy ktoś byłby tak dobry i był w stanie pomóc?
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35328
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 47 times
Been thanked: 14 times
Kontakt:

Re: [Kircholm 1605] Ogólna dyskusja (Dragon)

Post autor: Raleen » piątek, 30 maja 2014, 22:23

Podeślę wkrótce, zakładam oczywiście, że grę posiadasz.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
amba
Enfant de troupe
Posty: 2
Rejestracja: piątek, 30 maja 2014, 16:35

Re: [Kircholm 1605] Ogólna dyskusja (Dragon)

Post autor: amba » sobota, 31 maja 2014, 12:03

Oczywiście, ze grę mam, żetony, planszę, brakuje tylko instrukcji.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35328
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 47 times
Been thanked: 14 times
Kontakt:

Re: [Kircholm 1605] Ogólna dyskusja (Dragon)

Post autor: Raleen » sobota, 8 listopada 2014, 18:00

Ostatnio udało mi się zrobić bardzo ładne zdjęcia do recenzji "Kircholmu 1605". Nie chwaliłbym się gdyby nie to, że jestem z nich wyjątkowo zadowolony, a że do działu Portalu nie wszyscy zaglądają, więc niech będzie i tutaj:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Khamul
Lieutenant
Posty: 535
Rejestracja: niedziela, 22 stycznia 2006, 10:33
Lokalizacja: Będzin
Kontakt:

Re: [Kircholm 1605] Ogólna dyskusja (Dragon)

Post autor: Khamul » niedziela, 21 czerwca 2015, 23:20

Rozegraliśmy wczoraj z Michałem Kircholm 1605 wydany z jakieś 20 lat temu przez wydawnictwo Dragon. Dla mnie był to powrót po latach, Michał grę odkupił kilka lat temu. 20 lat temu grę oceniałem bardzo wysoko, byłem ciekaw, czy po przerwie moja ocena nie ulegnie zmianie.
Postanowiliśmy rozegrać krótszy scenariusz, w którym połowa szwedzkiej armii podchodzi pod pozycje Litwinów. Ja zagrałem Szwedami, Michał RON’em. Michał na samym początku popełnił chyba błąd nie atakując Litwinami agresywnie już od pierwszego etapu. Prawdopodobnie brakło mu przez to czasu, aby uzyskać remis w 7 etapie, w którym kończył się wybrany przez nas scenariusz. Bo gdyby grać do końca, to Szwedami wygrać jest bardzo ciężko.
Oczywiście porównywałem grę z systemem M&P, w który ostatnio często grywam. Na plus szyki, szyki i jeszcze raz szyki kawalerii. Również walka ogniowa w moim odczuciu sprawdza się o wiele lepiej w Kircholmie (potrafi być niesamowicie klimatyczna, czasami aż czuje się zapach prochu i tętent kopyt zbliżającej się jazdy polskiej) niż w M&P. Poza tym jak na Dragona, gra jest bardzo szybka, przy znajomości przepisów można ja rozegrać w 4-5 godzin, może nawet szybciej, my trochę wertowaliśmy instrukcję na początku.
Niestety są tez minusy, przede wszystkim zasięg strzału: pistolety 150 metrów, arkebuzy 200 metrów i muszkiety 250 metrów. Przynajmniej w przypadku pistoletów to chyba lekka przesada. Dalej brak zasad dowodzenia, brak reakcji (kontrszarża, obrót), brak aktywacji…
Po naszej rozgrywce, mimo upływu czasu, grę nadal oceniam bardzo pozytywnie. Ma niesamowity potencjał i wielka szkoda, że skończyło się na jednym tytule, grę można było spokojnie rozwinąć w serię. Polecam ją wszystkim graczom bitewniaka Ogniem i Mieczem, mogę wręcz powiedzieć, że to dla Was pozycja OBOWIĄZKOWA, nie będziecie zawiedzeni. To właśnie kilku rzeczy z Kircholmu brakuje mi w OiM – np. szyków podstawowego, uderzeniowe i zwartego polskiej jazdy…

Galeria: https://picasaweb.google.com/1098984171 ... rcholm1605
strategie23pal - Sekcja Gier Strategicznych im. 23. Pułku Artylerii Lekkiej
Ośrodka Kultury w Będzinie
http://strategie23pal.blogspot.com/
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4265
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Re: [Kircholm 1605] Ogólna dyskusja (Dragon)

Post autor: leliwa » poniedziałek, 22 czerwca 2015, 09:27

Tak. Zachowanie armii Rzeczpospolitej zbyt pasywne i zupełnie nie w duchu staropolskiej sztuki wojennej, gdzie szybki manewr był na pierwszym miejscu.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35328
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 47 times
Been thanked: 14 times
Kontakt:

Re: [Kircholm 1605] Ogólna dyskusja (Dragon)

Post autor: Raleen » poniedziałek, 22 czerwca 2015, 10:14

Odnośnie minusów. Zasady dowodzenia i aktywacje są tu zbędne i tylko niepotrzebnie komplikowałyby rozgrywkę niewiele wnosząc. Kiedyś sam proponowałem, żeby potestować opcje z aktywacjami, ale z czasem wydaje mi się, że nie ma co w tej grze grzebać, a i ogólnie w tej bitwie raczej armia Rzeczpospolitej była na tyle niewielka, że działała jako jedna całość. Zasięg strzału - tutaj się zgadzam, choć szansa zrobienia czegoś konkretnego ostrzałem (dezorganizacji, ucieczki) jest na ogół niewielka. Brak kontrszarży ogólnie jest wadą, ale jeśli bitwa przyjmie klasyczny układ, czyli najpierw Szwedzi wystawiają do przodu piechotę, która usiłuje powstrzymać szarżę, a potem kontratakuje szwedzka kawaleria, to jej brak nie jest aż tak odczuwalny.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Pejotl
Major en second
Posty: 1144
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 22:26
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Kircholm 1605] Ogólna dyskusja (Dragon)

Post autor: Pejotl » poniedziałek, 22 czerwca 2015, 11:35

Raleen -> recenzja wyczerpująca ale odnośnie krytyki zasięgów zabrakło mi szczegółu czy można strzelać na 1 hex do oddziału stojącego przed frontem (może to jest napisane ale mi umknęło?).
Wydaje mi się to istotne ponieważ zetknąłem się z dwoma metodami przeliczania hexów na metry (np. na potrzeby oceny odległości strzału).
Metoda którą stosujesz zakłada że oddział strzelający i ostrzeliwany znajdują się w centrum swojego hexu - czyli dla zasięgu 5 hexów liczymy 1/2 hexu oddziału strzelającego (30 m), 4x cały hex na drodze ostrzału (4x60m) i 1/2 hexu oddziału ostrzelanego (30 m). Inaczej 5x60m = 300 m.
Jednakże w grach w których nie wolno strzelać do oddziału przyległego (tj takich w których zakłada się że oddziały na przyległych hexach są w styku ze sobą) stosuje się inną interpretację - że każdy oddział "stoi" na krawędzi hexu najbliższej przeciwnika. Wówczas wyliczenie wygląda inaczej, gdyż strzał na 5 hexów przeliczany jest na 4x hex na drodze ostrzału (nie wlicza się hexów strzelającego i ostrzeliwanego). czyli 4x60 = 240 m

To oczywiście nadal za daleko, szczególnie co do pistoletów rajtarów, które wg. tej metody przeliczenia nadal biłyby na niebotyczne 120 m.

Druga uwaga - co do kawalerii szwedzkiej, nie była ona aż takim chłopcem do bicia jak wynika z recenzji, głównie przez głębokie szyki, które nie pozwalały przełamać ich polskiej jeździe (opis bitwy czytałem dawno temu - ale chyba na prawym(?) skrzydle husaria utknęła na szykach szwedzkich - teren tam był lekko grząski i nie sprzyjał szarży).
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”