Amerykanie Corsariego

Forum systemu bitewnego "Muskets & Tomahawks".
Awatar użytkownika
Corsarii
Sergent
Posty: 135
Rejestracja: poniedziałek, 5 października 2009, 01:10
Lokalizacja: Kraków

Amerykanie Corsariego

Post autor: Corsarii » sobota, 12 kwietnia 2014, 15:29

Skończyłem pierwszą figurkę do M&T na pierwszy ogień poszedł amerykański oficer.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ostatnio zmieniony sobota, 12 kwietnia 2014, 18:54 przez Corsarii, łącznie zmieniany 2 razy.
Na warsztacie - wszystkiego po trochu....
"Rzucisz szelmę w jedną przerębel, to on ci drugą wypłynie i jeszcze śledzia żywego w pysku trzyma"
"Oj oj oj wojna panna zła, chłopca zabrać chce, a on jej kosza da"
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5263
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 95 times
Been thanked: 18 times
Kontakt:

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Telamon » sobota, 12 kwietnia 2014, 15:47

Śliczny! Więcej!
Awatar użytkownika
Yori
Praefectus Praetorio
Posty: 1698
Rejestracja: piątek, 28 listopada 2008, 19:09
Lokalizacja: Warszawa man! Złu mówi zawsze: no pasaran!

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Yori » sobota, 12 kwietnia 2014, 19:26

Świetny! Zawsze lubiłem Twój styl malowania. Zresztą długo o tym mówilismy przy piwie na Polach Chwały :D

Cieszę się, że wszedłeś w ten temat Corsarii :)
Awatar użytkownika
Fromhold
Général de Division
Posty: 3399
Rejestracja: poniedziałek, 1 marca 2010, 21:38
Lokalizacja: obóz warowny
Has thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Fromhold » sobota, 12 kwietnia 2014, 20:57

Yori pisze:Świetny! Zawsze lubiłem Twój styl malowania. Zresztą długo o tym mówiliśmy przy piwie na Polach Chwały :D
Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja powtórzyć, przynajmniej niektóre zagadnienia bo czuję lekki niedosyt. :D
@Szymon - świetny Amerykanin! Bardzo ładnie pomalowany.
Zasadniczo się nie znam na tej armii, ale ma karabin i niskie buty. Dotychczas widywałem inaczej wyposażonych oficerów. Może to podoficer jest?
Są doskonałe figurki i modele. Są też doskonałe plany i materiały źródłowe, ale nigdy nie idzie to w parze.
http://fromholdblog.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Inkub
Colonel en second
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 3 marca 2010, 11:26
Lokalizacja: Wawa
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Inkub » sobota, 12 kwietnia 2014, 21:06

Fromhold pisze:Zasadniczo się nie znam na tej armii, ale ma karabin i niskie buty .Dotychczas widywałem inaczej wyposażonych oficerów. Może to podoficer jest?
Oficerom też się tak zdarzało, aczkolwiek ze szpontonem byłby ciut pewnie bardziej wierny realiom ;)
Awatar użytkownika
Corsarii
Sergent
Posty: 135
Rejestracja: poniedziałek, 5 października 2009, 01:10
Lokalizacja: Kraków

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Corsarii » niedziela, 13 kwietnia 2014, 14:28

Yori pisze:Świetny! Zawsze lubiłem Twój styl malowania. Zresztą długo o tym mówilismy przy piwie na Polach Chwały :D
Dzięki Yori
Yori pisze: Cieszę się, że wszedłeś w ten temat Corsarii :)
W dużej mierze przyczynił się do tego Twój blog.
Fromhold pisze: @Szymon - świetny Amerykanin! Bardzo ładnie pomalowany.
Dzięki Arturze.
Fromhold pisze: Zasadniczo się nie znam na tej armii, ale ma karabin i niskie buty. Dotychczas widywałem inaczej wyposażonych oficerów. Może to podoficer jest?
Może podoficer, przyznam szczerze, że niespecjalnie się nad tym zastanawiałem :oops:
Fromhold pisze: Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja powtórzyć, przynajmniej niektóre zagadnienia bo czuję lekki niedosyt. :D
Też mam taką nadzieję ;)
Na warsztacie - wszystkiego po trochu....
"Rzucisz szelmę w jedną przerębel, to on ci drugą wypłynie i jeszcze śledzia żywego w pysku trzyma"
"Oj oj oj wojna panna zła, chłopca zabrać chce, a on jej kosza da"
Kadzik

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Kadzik » poniedziałek, 14 kwietnia 2014, 21:05

W regulacjach oficerowie byli zachęcani do używania szpontonów (Waszyngton był ich wielkim zwolennikiem), ale faktycznie wielu używało muszkietów.

Malowanie pierwsza klasa.
Kadzik

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Kadzik » wtorek, 15 kwietnia 2014, 08:46

Mała uwaga po Telamonowych ocznych rewelacjach. Niech każdy podejdzie do lustra i zobaczy, jak wygląda jego oko w normalnych warunkach. Sporo graczy stara się pomalować kropkę, przez co figurki mają dziwaczny wytrzeszcz. Najlepiej (i najłatwiej) jest pomalować dość grubą pionową kreskę. Ludzka źrenica zajmuje około połowy szerokości, ale aż 3/4 powierzchni oka, warto więc robić źrenicę nieco szerszą.

Obrazek
Obrazek

Zdjęcie w klimacie, które pokazuje, że z odpowiedniej odległości oczu nie widać w ogóle. Zresztą biel oka nie jest tak czysta, jak nam się wydaje.
Obrazek


I na przykładzie własnych figurek:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fromhold
Général de Division
Posty: 3399
Rejestracja: poniedziałek, 1 marca 2010, 21:38
Lokalizacja: obóz warowny
Has thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Fromhold » wtorek, 15 kwietnia 2014, 21:42

W kwestii malowania twarzy i oczu w skali 28 mm polecam to
http://4.bp.blogspot.com/-wf2Y3HLpBEw/T ... 640/11.jpg

Z tego bloga
http://oniriaspaintings.blogspot.com/
Wyjątkowe umiejętności malarskie przy wyciąganiu naturalnych efektów.
Z łoszem na powiekach IMO nie ma co przesadzać bo nie wygląda to naturalnie.
To nie urok . To Maybelline :lol:
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 kwietnia 2014, 23:58 przez Fromhold, łącznie zmieniany 1 raz.
Są doskonałe figurki i modele. Są też doskonałe plany i materiały źródłowe, ale nigdy nie idzie to w parze.
http://fromholdblog.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5263
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 95 times
Been thanked: 18 times
Kontakt:

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Telamon » wtorek, 15 kwietnia 2014, 21:54

Fromhold pisze:W kwestii malowania twarzy i oczu w skali 28 mm polecam to
http://4.bp.blogspot.com/-wf2Y3HLpBEw/T ... 640/11.jpg
Cudowne! :)
Awatar użytkownika
Inkub
Colonel en second
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 3 marca 2010, 11:26
Lokalizacja: Wawa
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Inkub » wtorek, 15 kwietnia 2014, 22:19

Pokazywalem ten blog kiedys w wybranych z tygodnia.
Gwoli scislosci - ten grenadier to zdaje sie nie jest 28 mm.
Prace tego malarza w skali 28 mm sa niezle, ale oczu tak nie maluje :)
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5263
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 95 times
Been thanked: 18 times
Kontakt:

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Telamon » wtorek, 15 kwietnia 2014, 22:27

Widnieje w 28mm.

Natomiast inne jego 28mm.

http://oniriaspaintings.blogspot.com/20 ... and-v.html

i Perry miniatures z Victrixem wymieszane.

http://oniriaspaintings.blogspot.com/20 ... tures.html

Chyba najlepsze 28mm mordki jakie do tej pory widziałem, a i reszta też miażdży niczym Godzilla taksówkę.
Awatar użytkownika
Inkub
Colonel en second
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 3 marca 2010, 11:26
Lokalizacja: Wawa
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Inkub » wtorek, 15 kwietnia 2014, 22:32

Ha, przeoczylem druga strone. Fakt, 28 mm. ladne buzie, ladne oczy, to prawda.
Ale zobacz, ze na Perrych i Victrixach te oczy juz nie sa takie. Nadal sa swietne ale gorzej zrobione. Jak popatrzysz na jego rzezby (a ten grenadier to jego rzezba), to oczy sa bardzo starannie wymodelowane. Latwiej sie takie maluje, niz na Perrych, dajmy na to. Marudze na nich, bo mam teraz z nimi sporo roboty i naprawde, oczy sa zazwyczaj zle zrobione. Robie tez plastiki Warlorda i o ile nie sa one szczytem rzezbiarstwa w plastiku, to jednak sa i tak o niebo lepiej twarze od Perrych zrobione i oczy maluje sie dwa razy latwiej, nawet takiemu slepakowi jak ja.
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5263
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 95 times
Been thanked: 18 times
Kontakt:

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Telamon » wtorek, 15 kwietnia 2014, 22:59

Marudzę na nich, bo mam teraz z nimi sporo roboty i naprawde, oczy sa zazwyczaj źle zrobione.
Nie musisz mi o tym mówić, ja te figurki mam. Gęby są generalnie spaprane. Dzisiaj skończyłem oficera dla grenadierów. Wszystko (prawie) śliczne, tylko morda sponiewierana, jeden policzek wypukły, drugi wklęsły, a ślepka też niejednakowe. I tak miałem szczęście, bo to jedna z lepszych mordek na jakie natrafiłem jak dotąd wśród moich Perrych, a nadlewek na twarzy nie było.

Tamten sobie z nimi poradził fenomenalnie. A jego Thunderbolt... eh...
Awatar użytkownika
Corsarii
Sergent
Posty: 135
Rejestracja: poniedziałek, 5 października 2009, 01:10
Lokalizacja: Kraków

Re: Amerykanie Corsariego

Post autor: Corsarii » wtorek, 15 kwietnia 2014, 23:45

To moje pierwsze pomalowane oczy, taka rzeźba, że aż się prosiły o malowanie więc zaryzykowałem, choć też zazwyczaj unikam ich malowania. Teraz maluję 3 strzelców/rangerów i widzę, że tu już z oczami tak łatwo nie będzie i chyba ich nie pomaluję.
Na warsztacie - wszystkiego po trochu....
"Rzucisz szelmę w jedną przerębel, to on ci drugą wypłynie i jeszcze śledzia żywego w pysku trzyma"
"Oj oj oj wojna panna zła, chłopca zabrać chce, a on jej kosza da"
ODPOWIEDZ

Wróć do „Muskets & Tomahawks”