Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kpt. Bomba
Général de Brigade
Posty: 2429
Rejestracja: poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:14
Lokalizacja: Warszawa/Jabłonna
Kontakt:

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Kpt. Bomba » piątek, 24 sierpnia 2012, 12:47

Ja 90% moich rozgrywek widziałem jedną dużą bitwę (najczęściej decydującą) na grę. Pozostałe bitwy były raczej małe. Dwie duże bitwy w ramach jednej gry zdarzały mi się bardzo rzadko.
"Chit Pull system - my favorite mechanic in wargames. Give me a chit, I'll pull it. That’s just a kind of wargamer I am."

http://kptbomba.wordpress.com
https://www.facebook.com/GryPlanszoweKapitanaBomby
renald
Adjudant-Major
Posty: 305
Rejestracja: czwartek, 4 stycznia 2007, 23:52

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: renald » piątek, 24 sierpnia 2012, 13:31

Dla klarowności mojego punktu widzenia - za duże bitwy uznałem bitwy z udziałem 4-6 bloczków na stronę, czyli wedle instrukcji około 20-30 tysięcy wojowników.

Z kolei bitwa na miarę Sekigahary (po 16 bloczków na stronę) nie zdażyła mi się nigdy. I zdarzyć się raczej w tej grze nie może z uwagi na ilość kart na ręce gracza i całą resztę silnika gry.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35284
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 43 times
Been thanked: 8 times
Kontakt:

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Raleen » piątek, 24 sierpnia 2012, 14:30

W zasadzie jak widać wszystko rozbija się o to co uznamy za małą bitwę. Myślę, że specjalnie nie ma co tego roztrząsać, skoro i tak zamki są "umowne", podobnie reprezentacja klanów. Sam autor w notce od siebie pisze, że Maeda i jego umieszczenie na planszy ma "ogólnie reprezentować" jakichś tam lokalnych daymio wspierających Tokugawę i także jest umowne. Tak samo wydaje mi się, że nie ma co przeliczać bloczków na ilość żołnierzy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
DaRealOdi
Sous-lieutenant
Posty: 492
Rejestracja: niedziela, 2 września 2007, 09:03
Lokalizacja: 3city

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: DaRealOdi » piątek, 24 sierpnia 2012, 15:50

Ciekawa recenzja.

Sam przygotowuję tekst o Sekigaharze dla gamesfanatic.pl, choć oczywiście pisana będzie pod innego - że tak sie wyrażę - 'klienta' :)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35284
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 43 times
Been thanked: 8 times
Kontakt:

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Raleen » piątek, 24 sierpnia 2012, 19:37

Ano, jak popełnisz to daj znać, i my poczytamy :) .
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
ozy
Tai-sa
Posty: 1535
Rejestracja: czwartek, 30 marca 2006, 10:30
Lokalizacja: Opole

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: ozy » sobota, 25 sierpnia 2012, 10:07

Bardzo dobra recenzja bardzo dobrej gry. :)
Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
berni
Appointé
Posty: 42
Rejestracja: środa, 20 lipca 2011, 20:51

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: berni » sobota, 1 września 2012, 18:14

Brawo Raleen, świetny tekst! Mam nadzieję, że pochwała nie psuje jakości wątku o grze i nie łamie regulaminów ;-)
Awatar użytkownika
Piotro
Sergent-Major
Posty: 183
Rejestracja: wtorek, 19 maja 2009, 23:09
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Piotro » czwartek, 21 listopada 2013, 17:33

Moja videorecenzja gry: https://www.youtube.com/watch?v=Gf8iCZoxpno Zapraszam, zwłaszcza tych co nie znają gry i chcą się zapoznać.
DaRealOdi
Sous-lieutenant
Posty: 492
Rejestracja: niedziela, 2 września 2007, 09:03
Lokalizacja: 3city

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: DaRealOdi » środa, 11 grudnia 2013, 08:15

No i wreszcie opublikowałem swoją reckę - zapraszam na GF
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35284
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 43 times
Been thanked: 8 times
Kontakt:

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Raleen » czwartek, 12 grudnia 2013, 13:33

Zacny tekst Odi i fajnie, że odświeżasz temat, przybliżając go eurograczom. Myślę, że zwłaszcza porównanie "Sekigahary" do "Friedricha", z którym ja akurat za bardzo nie mam doświadczeń, wnosi sporo nowego. Natomiast z tego co pisałeś ważna jest jeszcze ta zmiana w obsadzie zamku Aizu, którą wprowadzili. Jak Ishida będzie miał tam wyjściowo dwa bloczki więcej, rzeczywiście zmienia to istotnie układ sił i stwarza więcej możliwości i dylematów dla obu stron. Tak, że zmiana jak najbardziej na plus i sam bym chętnie kiedyś zagrał i wypróbował ten nowy układ.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
DaRealOdi
Sous-lieutenant
Posty: 492
Rejestracja: niedziela, 2 września 2007, 09:03
Lokalizacja: 3city

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: DaRealOdi » piątek, 13 grudnia 2013, 10:53

Friedrich mógłby Ci się spodobać. Tak, jak w Napoleons Triumph, abstrakcyjny system został przystosowany do interesującego zobrazowania wojny manewrowej. Interakcja między kartami, siecią dróg i wielkością armii jest niezwykle ciekawa. To chyba moja ulubiona gra, aczkolwiek mam wrażenie, że ten element 'gramy w koalicji, ale wygrywa tylko jeden', nie do końca chyba jest dla wszystkich wyraźny.

Seki jest w pewnej mierze podobna. Bitwy na pewno są co najmniej inspirowane Friedrichem, a i w aspekcie manewru (choć sieć połączeń nie tak gęsta) mamy pewne nawiązania (np węzły komunikacyjne, drogi główne-drugorzędne).

Co do Aizu - tam teraz od razu zanosi się na starcie pod Shirakawą. Jeśli przebiegnie ono pozytywnie dla Ishidy, wtedy jest sposobność do zagrożenia nawet samemu Tokugawie. Innym wyborem dla czarnych jest trzymanie sił w Sendai, jako li tylko potencjalnego zagrożenia dla Uesugich. Czyli może być zarówno bardzo dynamicznie (bitwa pod Shirakawą i rajd Uesugich na Edo) jak i bardzo statycznie (Sendai i Aizu trzymają się nawzajem w szachu), przynajmniej w pierwszej fazie gry.
Awatar użytkownika
Palladinus
Adjudant-Major
Posty: 308
Rejestracja: sobota, 4 czerwca 2011, 23:06
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Palladinus » środa, 15 stycznia 2014, 14:09

Zapraszam na relację z wczorajszej rozgrywki na naszym blogu Ciekawe Gry

Shōgun może być tylko jeden
Magnum-KR
Adjudant
Posty: 259
Rejestracja: wtorek, 1 września 2015, 20:39
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Magnum-KR » wtorek, 22 września 2015, 13:29

Monthion - dziękuję za dzisiejsze odwiedziny i naukę zasad gry. Rozegrana potem partia pozwala mi stwierdzić, ze gra mi się podoba - rozpoczynam polowanie. Chyba już do zdobycia tylko z drugiej ręki, nie widzę nigdzie w ofercie :-(.

Grałem po stronie Ishida. Udało mi się na wschodzie rozbić i pogonić Date oraz w pierwszej turze opanować zamek (nie pamiętam nazwy) na północ od Kyoto, natomiast na najważniejszym teatrze walki Tokugawa przeszedł przez Tokaido i opanował zamek Gifu. Północne zgrupowanie wojsk Tokugawa (to chyba Maeda jeśli dobrze pamiętam) generalnie było bierne, zrobiło tylko jeden ruch o 2 pola na wschód. Potem w trzecim (albo czwartym) tygodniu wygrał inicjatywę (choć starałem się ja zdobyć by przesunąć armie i wzmocnić swoje siły stojące tuż przed Kyoto) i całą siłą (1 bloczek zostawił w Gifu) zaatakował moje oddziały na przedpolach Kyoto. Zniszczył je (3 bloczki) ale na szczęście udało mi się zabić mu 1 jego bloczek. W kolejnym ruchu przeszarżował - zaatakował w 8 bloczków (w tym Tokugawa) moje siły w Kyoto (9 bloczków w tym Ishida). Miałem dobry układ kart, prawie wszystkie bloczki mogłem wprowadzić do walki (zdecydowana większość moich sił które do tej walki uruchomiłem to były wojska Ukita) - udało mi się odeprzeć atak, a wśród strat jakie poniósł Tokugawa (5 bloczków bo po zakończeniu ataku Tokugawa dorzuciłem kolejne karty aktywująco do łącznej siły 28 czyli 4 bloczki strat+1 za przegrana bitwę) były m.in. czerwone diabły. Ja straciłem 2 bloczki. Tokugawa wycofał się w 3 bloczki na przedpola Kyoto ale wtedy był mój czas na ostatni ruch w tym tygodniu. Ruszyłem więc armię z Kyoto oraz inną drogą dowódcę Ukita z tego zdobytego zamku na północ od Kioto i zaatakowałem Toranagę (wybaczcie, ale czytało się Shoguna i "Toranaga" w pamięć zapadł). Toranaga miał wiele kart na ręce ale tylko 3 bloczki w bitwie. Znowu głównie dzięki siłom Ukita udało mi się wygrać (co ciekawe w tej bitwie obie strony z sukcesem wykorzystały karty lojalności przeciwko sobie). Straty Toranagi wyniosły 2 + 1 za porażkę czyli zabiłem mu wszystkie jednostki. W związku ze śmiercią wodza Toranaga gra zakończyła się przez sudden death.
A więc, Panie Dziejku, to cos nieprawdę piszą o ponad 260 latach siogunatu Tokugawa aż do czasu rewolucji Meiji... Tokugawa Ieyasu przecież zginął pod Sekigaharą... ;-)
Awatar użytkownika
Monthion
Sous-lieutenant
Posty: 458
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:55
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 2 times

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Monthion » środa, 23 września 2015, 12:19

Cieszę się że gra się spodobała, ja także oceniam ją wysoko, właściwie im więcej gram tym wyżej (dlatego wystawiłem 9 na BGG) i to mimo jej dużej prostoty i abstrakcyjności. Tokugawą należy grać ofensywnie, ale ja zagrałem skrajnie ofensywnie, podochocony rozniesieniem bodaj 4 bloczkowej awangardy Ishidy (jakiś daimio chyba Kobayakawa oraz 3 odziały każdy o sile 3). Trzeba było się mobilizować i koncentrować, powalczyć o pola zasobów i zamek Sanady Masayukiego w centrum, może uderzyć na klan Uesugi który po rozprawie z Date pewno nie miał za wiele kart. W każdym razie pouczająca rozgrywka i liczę na rewanż!
Samuel
Colonel en second
Posty: 1394
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2011, 23:27
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 1 time

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Samuel » środa, 23 września 2015, 23:23

Ja również się cieszę z pozyskania przez Monthiona nowego "wyznawcy" dla "Sekigahary", bo to i dla mnie jedna z ulubionych gier. Mam nadzieję, że Kolega Magnum-KR pojawi się w Niepołomicach w ten weekend lub 16-18.10 na Manewrach Krakowskich, w każdym zaś razie, że zasili nasze wąskie i wybredne środowisko graczy krakowskich. :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”