System taktyczny dotyczący XVII wieku

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Zeka

System taktyczny dotyczący XVII wieku

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:59

Jak na razie jedyną naprawdę taktyczną grą z tego okresu jest "Kircholm 1605". Czy sądzicie, że należałoby go rozwinąć do systemu obejmującego całość XVII, czy może skonstruować jakieś nowe zasady do tego okresu?
Wszyskie pomysły mile wydziane :)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36716
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 291 times
Been thanked: 192 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:59

Kircholm jest świetny jeśli chodzi o zasady od strony realistycznej. Jednego czego można się obawiać, to tego, że są to zasady do jednej gry. Próbowałem w różnych dyskusjach nie raz już namówić różne osoby, aby wypowiedziały się na ten temat, ale zawsze było ciężko....może tym razem się uda :wink:

Jeśli zasady Kircholmu da się przenieść do innych bitew, to w pierwszej kolejności tego bym spróbował, choć można też tworzyć od zera, nic nie stoi na przeszkodzie.

Myślę, że taki system jak najbardziej by się przydał. Ja myślałem o bitwie pod Beresteczkiem, ale to jest skala zbliżona raczej do Wiednia.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:59

myślę,że własnie w dużych bitwach nalezałoby użyć systemu ,,wiedeńskiego" natomiast co do mniejszych bitew-cóż w ,,Kircholmie" cięzko wygrac Szwedami,wiele osób twierdzi,że gra za bardzo faworyzuje Polakow i system wymaga modyfikacji-jesli ma być wykorzystany także w innych grach,bo realizm Kircholmu oddaje to prawda,ale czy stosując dokładnie te same przepisy oddano by realizm bitwy gdzie np Polacy ze Szwedami przegrali to mam wątpliwości.
Ostatnio zmieniony wtorek, 29 lipca 2014, 15:07 przez viking, łącznie zmieniany 2 razy.
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:00

Mam kilka pomysłów, które w najbliższym czasie przedstawie. Wiem, miałem zrobić pewne CB, ale męczy mnie ostatnio całkiem coś innego z XVII wieku (jako, że przez ponad miesiąc byłem odciety od komputera, to zająłem się teorią, a CB musiałem przesunąć).
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3484
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 57 times
Been thanked: 28 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:00

Mój pierwszy post na tutejszym forum, jak powiedzieliby urzędnicy.

Kiedyś miałem ochote przenieść na zasady Kircholmu kawałeczek Wiednia z Nussdorfem i okolicami.
Z tym, że jednak należałoby modyfikować tabelki ostrzału - w ciągu 80 lat jednak broń palną udoskonalono, podobnie jak i taktykę.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36716
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 291 times
Been thanked: 192 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:01

Niniejszym witamy Jenerała, jak by powiedzieli urzędnicy :wink:

Modyfikować zamierzałeś tabele Kircholmu w kierunku Wiednia czy na odwrót :?: Domyślam się, że to pierwsze.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3484
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 57 times
Been thanked: 28 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:01

Oczywiście tabele Kircholmu w stronę Wiednia - to, że husaria poniosła tak małe straty było skutkiem m.in. niskiej szybkostrzelności ówczesnych muszkietów i taktyki - Gustaw Adolf zmodyfikował taktykę i już nie było tak letko.
A do 1683 na pewno wzrosła szybkostrzelność muszkietów i pojawiły się jeszcze inne nowinki taktyczne, jak choćby użycie sekcji grenadierskich przez armię Króla Słońce.

Opisywany w Kircholmie polski układ muszkieterów i pikinierów to dopiero czasy Króla Jasia, a nie Zygmunta.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36716
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 291 times
Been thanked: 192 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:01

Zulu mógłbyś rozszerzyć jak to było z tymi sekcjami grenadierskimi i z układem muszkieterów i pikinierów :?: :)

Bo nie o karakol Ci chodzi jak rozumiem, bo to stosowała jazda.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
dbj
Sous-lieutenant
Posty: 366
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 4 times
Been thanked: 13 times
Kontakt:

Post autor: dbj » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:02

viking pisze:w ,,Kircholmie" cięzko wygrac Szwedami,wiele osób twierdzi,że gra za bardzo faworyzuje Polakow
Grałem w Kircholm nie raz, najczęściej z Motylem i sprawa wygranej zarówno Szwedami jak i Polakami jest otwarta.
W tej konkretnej grze można napewno wygrać Szwedami.
Ale zgodzę się z tym, że takie a nie inne przepisy trochę faworyzują Polaków i kto wie jak by było w innych starciach. W Kircholmie Szwedów jest naprawde dużo i to jest ich jedyna zaleta.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3484
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 57 times
Been thanked: 28 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:02

Raleen pisze:Zulu mógłbyś rozszerzyć jak to było z tymi sekcjami grenadierskimi i z układem muszkieterów i pikinierów :?: :)

Bo nie o karakol Ci chodzi jak rozumiem, bo to stosowała jazda.
Była kiedyś taka seria "Z dziejów panstwa i narodu polskiego".
Tam był zeszycik o Odsieczy Wiedeńskiej.
W nim rysunki z eopoki - już wtedy piechota francuska mial coś takiego jak sekcja grenadierska. Jak ożyczę książeczkę, napiszę co tam stoi.
Co do pikinierów, to stosunek ich ilości do muszkieterów w armii Rzplitej to reformy Króla Janka - gdzie tam do Kircholmu.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36716
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 291 times
Been thanked: 192 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:02

Mam tą książeczkę - seria nazywa się "Z dziejów narodu i państwa polskiego". Też spróbuję poszukać...
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3484
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 57 times
Been thanked: 28 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:03

Raleen pisze:Mam tą książeczkę - seria nazywa się "Z dziejów narodu i państwa polskiego". Też spróbuję poszukać...
Były tam ryciny, chyba z epoki.

No i stamtąd się dowiedzałem, że Janczarzy też mieli coś w rodzaju pikinierow (w przeciwieństwie do fikołków Hoffmana na podstawie bajeczek Sienkiewicza, który pikę nazywa dzidą).
Awatar użytkownika
Gladky
Sous-lieutenant
Posty: 372
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Tuchów/Lublin
Kontakt:

Post autor: Gladky » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:03

dbj pisze:
viking pisze:w ,,Kircholmie" cięzko wygrac Szwedami,wiele osób twierdzi,że gra za bardzo faworyzuje Polakow
Ale zgodzę się z tym, że takie a nie inne przepisy trochę faworyzują Polaków i kto wie jak by było w innych starciach. W Kircholmie Szwedów jest naprawde dużo i to jest ich jedyna zaleta.
Pracuję obecnie w związku z artykułem który ukaze się w TiS, nad walkami w Inflantach w latach 1600 - 1611.

Jeśli starczy mi czasu, to postaram się przygotowac taką małą potyczkę, którą rozegralibyśmy na zasadach Kircholmu.

I wtedy zobaczymy co by z tego wyszło.
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:03

W tym wszystkim, trochę mnie martwi kawaleria... I ewentualne utkwienie w schematach. Czekam z niecierpliwością na efekt Twojej pracy, bo rozwiać może pewne obawy:)
Zeka

Post autor: Zeka » niedziela, 25 grudnia 2005, 21:04

Hm... A gdybyśmy tak spróbowali zrobić jakiś epizod wojen z Moskwą?
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”