[Projekt gry] Beresteczko 1651

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35414
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

[Projekt gry] Beresteczko 1651

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:24

Bitwa 3-dniowa między wojskami polskimi a kozakami i sprzymierzonymi z nimi Tatarami.

Duża przewaga liczebna strony kozackiej.

Drugiego dnia kozacy przeważali z tego co czytałem opis bitwy, ale 3 dnia król pozwolił Jaremie uderzyć jazdą i ta przełamała tabor kozacki co doprowadziło do klęski Chmielnickiego. Przyczyną klęski było też rozbicie Tatarów przez naszą jazdę i zagrożenie stanowiska dowodzenia chana, który rzucił się w tym momencie do ucieczki porywając ze sobą Chmielnickiego.

Przed bitwą była narada nad szykiem jaki mają przybrać wojska i ostatecznie zdecydowano się na szyk "w szachownicę" zwany holenderskim. Ten szyk cudzoziemski dysponował dużą siłą ognia.

Ciekawi mnie też to przełamanie przez naszą jazdę taboru. Kutrzeba coś pisał kiedyś i ja też to traktowałem jako pół-żartem powiedziane, ale tutaj przełamała nasza jazda tabor.

Nie wiem jak czas pozwoli, ale nadal mam ochotę zrobić tą bitwę i parę
pomysłów jej dotyczących. Jak ktoś będzie chciał zusammen ze mną, to myślę, że spokojnie wchodzi to w rachubę.

Skala byłaby raczej bliższa do Wiednia niż do Kircholmu, bo siły idą w dziesiątki tysięcy.
Ostatnio zmieniony środa, 20 października 2010, 11:59 przez Raleen, łącznie zmieniany 6 razy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Gladky
Sous-lieutenant
Posty: 384
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Tuchów/Lublin
Kontakt:

Post autor: Gladky » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:24

Tak jak mówiłem w rozmowie z Tobą, byłbym zainteresowany i chętnie pomogę na ile będe mógł.

Na razie siedzę sobie nad bitwą pod Kokenhausen na zasadach Kircholmu...więcej o niej możecie poczytać w moim artykule w TiS nr 15.

Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć dokładnijeszy niż na razie dysponuję opis terenu.

Co do jednostek mam w miarę dużo wiadomości.

Z Motylem zrobiliśmy już jedną rozgrywkę próbną na planszy i z żetonami od Kircholmu...ale dostałem w ciry Polakami...
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:25

To ja się od razu piszę na to Kuchenhauzen - na Beresteczko też.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35414
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:25

Gladky, jak macie jakieś mapy to ja bym porobił zdjęcia z takiej próbnej rozgrywki i tu wrzucił. Na pewno byłoby to ciekawe.

Co do Beresteczka pogadamy jeszcze nie raz zapewne 8) .
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Gladky
Sous-lieutenant
Posty: 384
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Tuchów/Lublin
Kontakt:

Post autor: Gladky » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:25

Dalszą dyskusję o Kokenhausen przeniosłem do nowego tematu.

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Gladky
Sous-lieutenant
Posty: 384
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Tuchów/Lublin
Kontakt:

Post autor: Gladky » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:25

Co do Beresteczka to myślę, że będzie jeden poważny problem dotyczący podziału rozgrywki na etapy.

Otóż zarówno Wiedeń jak i Kircholm są bitwami jednodniowymi.

Podobieństwo do Wiednia polega jedynie na ilości wojsk.

Natomiast w bitwie pod Beresteczkiem mamy do czynienia z kompletnie różnymi zachowaniami i morale wojska w poszczególne dni.

To byłoby bardzo ważne do uwzględnienia, ale zarazem bardzo trudne. Myślę, że własnie od tego problemu należałoby zacząć myślenie nad stworzeniem takiej bitwy.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35414
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:26

To będą 3 bitwy Andrzeju :) 3 scenariusze.

I każdego dnia może być ciekawie, ewentualnie można 1-szy dzień pominąć.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:26

tu pasowałby system ,,Wiedeński" czy taki zostanie zastosowany?
http://kibole.wroclaw.pl/historia.html
Ostatnio zmieniony wtorek, 29 lipca 2014, 15:37 przez viking, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35414
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:26

To byłoby w tej skali, jak już pisałem, bo taka też jest skala bitwy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
motyl
Chorąży
Posty: 277
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:04
Lokalizacja: Muszyna / Lublin KUL

Post autor: motyl » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:27

Jeśli znajdzie się miejsce dla mnie, to z chęcią pomogę.

System wiedniowy łatwiej wprowadzić w życie, bo jest łatwiejszy i łatwiej chyba wprowadzać innowacje.

Wystarczy wprowadzić nowe rodzaje wojsk. z czego już sporo jest sprawdzona (Tatarzy, wojsko polskie, no poza pospolitym ruszeniem)

Wystarczy pomyśleć nad Kozakami.
Co do taborów, to można podkładać pod oddział pomocniczy żeton, symbolizujący tabor i wprowadzić modyfikacje, np jak w szańcu. Tabory były ruchome, więc np oddział w taborze ruszałby się o 1.
To tylko takie moje przemyślenia na gorąco :wink:
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35414
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:27

Dzięki Motylu, dobre pomysły zawsze w cenie. Tylko że tam było tych taborów trochę...
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
motyl
Chorąży
Posty: 277
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:04
Lokalizacja: Muszyna / Lublin KUL

Post autor: motyl » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:27

Raleen pisze:Dzięki Motylu, dobre pomysły zawsze w cenie. Tylko że tam było tych taborów trochę...
Nawet bardzo trochę.. 11 rzędów bodajże. Ale jest problem. Bo te ruchome tabory Kozacy posplatali w trakcie bitwy.

Można byłoby stworzyć pomocnicze oddziały taborów i określona piechota kozacka mogłaby go tworzyć w trakcie bitwy.
Przecież Kozacy walczyli w taborze, gdy bitwa chyliła się ku końcowi, jak już Tatarzy zaczynali zwiewać
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35414
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:28

Można wprowadzić np. żetony taborów oddzielne, symbolizujące wozy taborowe.

Można nawet na awersie niespięte, na rewersie spięte

albo wykorzystać rewers i awers do zaznaczenia ewentualnych uszkodzeń tych taborów.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
motyl
Chorąży
Posty: 277
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:04
Lokalizacja: Muszyna / Lublin KUL

Post autor: motyl » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:28

A nie bedzie to zbyt skomplikowane jak na tą skalę? Bo w sumie taborów (nie jako rodzaj obrony) nie uwzględniał wcześniej system wiedeński.

Może się skupić tylko na walce w taborach i dajmy na to, gdy w wyniku walki tabor ma się wycofać to jest zdejmowany, a piechota wieje sama.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35414
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 grudnia 2005, 20:28

Jak uważasz, dla mnie to nie jest wielkie skomplikowanie, ale ja jestem skomplikowany człowiek :wink:
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”