Problemy ze słuchem u rekonstruktorów

Wszystko o rekonstrukcjach historycznych.

Problemy ze słuchem u rekonstruktorów

Postby Raleen » Wednesday, 5 June 2013, 23:07

Po ostatnim Grenadierze, gdzie z konieczności przysłuchiwaliśmy się z dość bliska ostrzałowi prowadzonemu podczas rekonstrukcji drugowojennych, zainteresowałem się sprawą, jak to jest ze słuchem ludzi, którzy zajmują się takim strzelaniem. Bo raz, dwa czy trzy razy można, ale jak ktoś stale funduje swojemu aparatowi słuchowemu takie atrakcje, to co innego (a niektóre grupy takie pokazy przeprowadzają seryjnie). Rozmawiałem z naszym zaprzyjaźnionym lekarzem (z Niepołomic ;)) i jednym z doświadczonych rekonstruktorów (takim z dłuższym stażem) i sporo jest na rzeczy. Okazuje się, że trafia się coraz więcej pacjentów-rekonstruktorów mających problemy ze słuchem. Ale ci co mogą, póki mogą, to strzelają ;). Są jeszcze zatyczki do uszu, ale w kolorowych barwach, a nie wszystkim chce się je przemalowywać, tak by nie było ich widać w uszach.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34363
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Problemy ze słuchem u rekonstruktorów

Postby SPIDIvonMARDER » Thursday, 6 June 2013, 18:56

To chyba tak samo jak z koncertami metalowymi. Od muzyki psuje się słuch, a od pogo kręgi szyjne. Jednak osobiście doświadczyłem czegoś odwrotnego... uskarżałem się na bóle szyi, które ustały dopiero po jednym bardziej energicznym koncercie, z którego wróciłem lekko poturbowany ;)

Na pewno huk strzałów nie pozostaje bez efektu. Pytanie tylko, czy to jest faktycznie groźne... i ile trzeba strzelać, aby uszkodzić sobie realnie słuch.
User avatar
SPIDIvonMARDER
Oberleutnant
 
Posts: 737
Joined: Saturday, 4 June 2011, 10:37
Location: Gdańsk

Re: Problemy ze słuchem u rekonstruktorów

Postby Darth Simba » Thursday, 24 October 2013, 10:01

Różnie to bywa.

Czasem naprawdę w uchu "dzwoni" albo "szumi", gdy ktoś niespodzianie zza pleców tuż przy uchu wystrzeli. Mieliśmy przypadek, że jedna z petard, która miała być rzucona na przedpole eksplodowała tuż przy koledze. Szybka wizyta u lekarza, zdziwione miny personelu (rzadko się trafia pacjent w carskim mundurze, z ekwipunkiem :mrgreen: ), na szczęście po około dwóch tygodniach dolegliwości ustąpiły.

A ja nauczony doświadczeniem, (jak mi w Węgrowie koledzy z armatki wypalili, to z pół godziny nic nie słyszałem na jedno ucho), jeśli wiem że szykuje się porządna "bitwa", korzystam z chusteczek higienicznych. Małe kawałki zwinięte w kulkę i do ucha, nie chronią tak dobrze jak zatyczki, ale na tyle tłumią odgłos wystrzału że można spokojnie "rekonstruować" ;)
User avatar
Darth Simba
Sous-lieutenant
 
Posts: 373
Joined: Thursday, 22 December 2005, 18:46
Location: Przasnysz


Return to Rekonstrukcje historyczne

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests