Wypadki na rekonstrukcjach

Wszystko o rekonstrukcjach historycznych.

Wypadki na rekonstrukcjach

Postby Raleen » Monday, 16 July 2012, 20:34

Coś takiego znalazłem niedawno:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... caid=1ed14

Jakie są Wasze doświadczenia jeśli chodzi o te sprawy?
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34373
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby Profes79 » Tuesday, 17 July 2012, 00:11

Wszędzie tam, gdzie pojawia się kontakt (walka na broń białą) jest ryzyko obrażeń. Znajoma, nieistniejąca już ekipa która wykonywała pokazy walki na broń biała (chociaż nie stricte rycerskie) mogłaby wytapetować niejedną ścianę opowieściami o mniejszych lub większych urazach.

Rekord chyba pobił kolega który walcząc miecz+tarcza na miecz+tarcza poślizgnął się na rozlanym piwie i wyszczerbił swojemu partnerowi napierśnik jakieś dwa centymetry poniżej szyi.

Drugim przypadkiem był cios mieczem w głowę (jakoś się nie zgadali co do pokazu i sie rozminął cios z blokiem - miecz rozwalił hełm, czepiec kolczy i czepiec skórzany oraz skórę na głowie - na naruszenie czaszki już nie starczyło impetu - co nie zmienia faktu, że trafiony się złożył jak rażony piorunem.

O wypadkach na Grunwaldzie także słyszałem (chociaż tylko słyszałem). M.in jeden z walczących wykonał pchnięcie po czym się okazało, że przeciwnik nie ma pod płytą kolczugi a tylko doczepione do "wylotów" na ramionach końcówki kolczugi - miecz trafił w szczelinę i gładko przeszył ramię. Podobno publika biła brawa jak polski rycerz znosił z pola walki pokonanego Krzyżaka....(opis niefachowy ale ze zbrojami mam mało do czynienia).

Zresztą nawet nie rekonstruując kilka lat temu na Niepołomicach zostałem mocno przygłuszony przez serię z STG44 - za blisko z aparatem podszedłem.
User avatar
Profes79
General
 
Posts: 5656
Joined: Tuesday, 25 April 2006, 08:30
Location: Warszawa

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby czarek0402 » Tuesday, 17 July 2012, 09:37

No ja nie spotkałem się z wypadkiem... ale na rekonstrukcji w Srebrnej Górze zobaczyłem efekt, wpływ echa po wystrzale z armat 1 i 3 funtowych w terenie górskim, pośród drzew... czyli płacz małych dzieci i nie tylko tych w wózkach, wycie psów... nie jeden dorosły trzymał się za uszy... pewne zachowania publiczności kojarzą mi się z wchodzeniem panienki w szpilkach w góry... choć Panowie rekonstruktorzy w Twierdzy każdej ekipie podczas zwiedzania opisywali jak się zachować podczas wystrzału...otworzyć usta, przytkać uszy.
czarek0402
Sous-lieutenant
 
Posts: 417
Joined: Monday, 7 August 2006, 17:38
Location: Dolnośląskie

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby Cisza » Tuesday, 17 July 2012, 09:49

Czasem mam wrażenie, że niektórzy aż się proszą o wypadek i to zarówno wśród rekonstruktorów jaki i widzów. Przykład z mojego ostatniego pobytu w Mragowie, gdzie zdarzyło mi się oglądać mini turniej rycerski. Dwóch uczestników przeszarżowało ganiając się po całym polu starcia i gdyby nie ostra interwencja sędziów pojedynku to jeden by wpadł w publiczność.

Inna sprawa to zachowanie widzów starających się przeleźć przez taśmy ograniczające widownię, "żeby lepiej widzieć".
Ba'tki Machny wspomnij czasy
Gdy do walki brak ci sił
Jak na stepach Ukrainy
Białych i czerwonych bił!
_____________________
www.polewalki.blogspot.com
User avatar
Cisza
Général de Brigade
 
Posts: 2154
Joined: Wednesday, 7 October 2009, 12:40
Location: Warszawa

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby Sarmor » Tuesday, 17 July 2012, 12:20

czarek0402 wrote:choć Panowie rekonstruktorzy w Twierdzy każdej ekipie podczas zwiedzania opisywali jak się zachować podczas wystrzału...otworzyć usta, przytkać uszy.

Bardzo miło z ich strony, bo np. podczas Grenadiera 2011 jakaś ekipa z nudów strzelała sobie z małej armatki pomiędzy namiotami z grami i nie raczyli nawet ostrzec przed wystrzałem.
"For when countries are in conflict, then we find the soldier's part
Is to clean up all the troubles that the politicians start."

The Node / Sturmovik Commander PL Zapraszam!
User avatar
Sarmor
Major General
 
Posts: 3958
Joined: Tuesday, 21 September 2010, 14:06
Location: Warszawa

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby czarek0402 » Tuesday, 17 July 2012, 12:41

A w Cichowie (filmowe Soplicowo) była taśma ostrzegawcza i znak żółty ostrzegawczy z:
"ZAKAZ WSTĘPU STREFA PIROTECHNICZNA STREFA ZAGROŻENIA WYBUCHEM UWAGA WYSOKI POZIOM HAŁASU ZAKAZ UŻYWANIA OTWARTEGO OGNIA"
czarek0402
Sous-lieutenant
 
Posts: 417
Joined: Monday, 7 August 2006, 17:38
Location: Dolnośląskie

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby Profes79 » Tuesday, 17 July 2012, 15:46

I guzik to daje; kiedyś w Łodzi były pokazy rycerskie to można było ludzi do bólu prosić o nie chodzenie za tarcza na strzelnicy dla kusz. Dopiero jak pierwszy bełt przeszedł na wylot to się pusto zrobiło...

Z innych przypadków rekonstrukcyjnych:
- kolega został zahaczony flambergiem od tyłu w głowę, bo walczyli na jednym polu i nie zwrócił w ferworze walki że jest za blisko
- rekonstrukcją trudno to nazwać, ale na pokazie w stylu MadMaxa odgrywałem role policjanta który przerywa walkę dwóm gościom bijącym się na miecze dwuręczne - jak już leżeli na ziemi to mój partner wygarnął swojemu szermierzowi z hukowca w pierś "dobijając go". Niewiele myśląc zrobiłem to samo - tylko wycelowałem w twarz...

Szukał mnie potem długo i wytrwale i cholera coś znaleźć nie mógł :)

Zresztą dlatego zgrzytałem kiedyś zębami na pokaz walki na broń białą na prezentacji jakiejś gry komputerowej gdzie byliśmy m.in z Raleenem. Po prostu dużo niebezpiecznych sytuacji prowokowanych jest jak wspomniano wyżej przez samych rekonstruktorów - jak się do tego dołoży bezmyślność tłumu...
User avatar
Profes79
General
 
Posts: 5656
Joined: Tuesday, 25 April 2006, 08:30
Location: Warszawa

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby ragozd » Tuesday, 17 July 2012, 21:27

Rok temu w Kamieńcu Podolskim gość nie wyjął wyciora w muszkietu i trafił człowieka między oczy ... Trup na miejscu
Żeby życie miało smaczek, raz planszówka, raz bitewniaczek
Walcząc "klimatycznie", II WS trwałaby do dziś. A tak - wygrali powergamerzy!
User avatar
ragozd
Sergent-Major
 
Posts: 176
Joined: Thursday, 20 September 2007, 21:56
Location: Warszawa, Kielce

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby Indar » Tuesday, 17 July 2012, 22:02

http://www.freha.pl - Forum Rekreacji Historycznych
User avatar
Indar
Błędny rycerz
 
Posts: 1160
Joined: Friday, 5 May 2006, 20:08
Location: Łomża

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby Raleen » Tuesday, 17 July 2012, 22:26

Też słyszałem tą historię, na Polach Chwały poza jednym wypadkiem poważniejszym odpukać nic nie było, chociaż jakieś cięcia po głowie itp. były ze 3 w zeszłym roku, ale to chyba standard, zwłaszcza jak jest turniej szermierki szablą.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34373
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby Cisza » Wednesday, 18 July 2012, 08:51

Sarmor wrote:Bardzo miło z ich strony, bo np. podczas Grenadiera 2011 jakaś ekipa z nudów strzelała sobie z małej armatki pomiędzy namiotami z grami i nie raczyli nawet ostrzec przed wystrzałem.

Pamiętam. Pamiętam też, że byliśmy z Pablo nieco wkurzeni, bo akurat ustawiliśmy figurki do bitwy, a jak huknęło to połowa się poprzewracała.
Ba'tki Machny wspomnij czasy
Gdy do walki brak ci sił
Jak na stepach Ukrainy
Białych i czerwonych bił!
_____________________
www.polewalki.blogspot.com
User avatar
Cisza
Général de Brigade
 
Posts: 2154
Joined: Wednesday, 7 October 2009, 12:40
Location: Warszawa

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby Kretus » Tuesday, 14 August 2012, 11:36

Chyba najsłynniejszy przypadek w środowisku figurkowym:

Michael Perry is the twin brother of Alan and has worked for 22 years as a sculptor/designer for Games Workshop and Perry Miniatures. Michael unfortunately lost his right arm at a re-enactment of the battle of Crécy in 1996, but has since taken-up figure making, learning to sculpt with his left hand.

Z tego co pamiętam wypadek przy ładowaniu armaty.
Z czasem nowa z nas powstanie wodzów rota
Uzbrojona w historyczne argumenty...
User avatar
Kretus
Baron
 
Posts: 1060
Joined: Sunday, 31 December 2006, 20:14
Location: Lublin/Biłgoraj

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby Indar » Tuesday, 14 August 2012, 18:36

Anuladiablica wrote:Sama bawiłam się w rycerstwo. Raz po uderzeniu mieczem paznokieć aż mi zszedł. Paluch zabandażowany przez dwa tygodnie.

Najcięższy przypadek jaki widziałam to jak strzała wleciała w wizurę psiego pyska. Od razu karetka nieszczęśnika zabrała. Leżał tydzień w szpitalu. Na szczęście wzroku nie stracił ale całą powiekę musiał mieć zszywaną.


Możesz coś więcej napisać na ten temat? Aż dziwne że nie słyszałem o tym, aż dziwne że nie pisali o tym na naszym forum FREHA. Po takim zdarzeniu zdecydowanie byłoby głośno. Na jakiej to było imprezie i w którym roku?
Strzała w wiziurę? Jak? Na inscenizacji używali ostrych? To niemożliwe. Pacynka zatem?
Bardzo mnie to ciekawi.
Indar.
http://www.freha.pl - Forum Rekreacji Historycznych
User avatar
Indar
Błędny rycerz
 
Posts: 1160
Joined: Friday, 5 May 2006, 20:08
Location: Łomża

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby Cisza » Thursday, 16 August 2012, 07:47

Był ktoś na rekonstrukcji tzw. "Cudu nad Wisłą" w Ossowie, bo to co widziałem w relacjach medialnych to tragedia.

Mundury dobierane "na oko", samochód pancerny, którego tam nie powinno być, nie mówiąc o poziomie aktorskim rekonstruktora grającego księdza Skorupkę (mógłby dostać jakąś nagrodę za najgorsze zagranie śmierci na polu walki) czy "walce wręcz" w wykonaniu rekonstruktorów - bezładne machanie karabinami i strzelanie z rewolwerów z odległości kilku metrów (oczywiście bez efektu).
Ba'tki Machny wspomnij czasy
Gdy do walki brak ci sił
Jak na stepach Ukrainy
Białych i czerwonych bił!
_____________________
www.polewalki.blogspot.com
User avatar
Cisza
Général de Brigade
 
Posts: 2154
Joined: Wednesday, 7 October 2009, 12:40
Location: Warszawa

Re: Wypadki na rekonstrukcjach

Postby czarek0402 » Thursday, 16 August 2012, 09:44

Kolega jest na pewno nieobiektywny, za bardzo zna temat, czuje ten klimat, dzieciakom na pewno się podobało :roll:
czarek0402
Sous-lieutenant
 
Posts: 417
Joined: Monday, 7 August 2006, 17:38
Location: Dolnośląskie

Next

Return to Rekonstrukcje historyczne

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest