Dmitrij Donskoi - 133 miliardy USD na dnie morza japońskiego

Wszystko o rekonstrukcjach historycznych.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5017
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 1 time
Kontakt:

Dmitrij Donskoi - 133 miliardy USD na dnie morza japońskiego

Post autor: Telamon » czwartek, 9 maja 2019, 18:58

Wrzucam jako ciekawostkę, która mogła umknąć uwadze niektórych. Lipiec zeszłego roku

https://losyziemi.pl/wyspa-ullung-do-ko ... ld-dolarow
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2308
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Kontakt:

Re: Dmitrij Donskoi - 133 miliardy USD na dnie morza japońsk

Post autor: Teufel » czwartek, 9 maja 2019, 19:38

Dwa polskie budżety roczne :) Prawo międzynarodowe publiczne miałem ponad dekadę temu, więc nie pamiętam zupełnie, jeżeli złoto jest na obszarze międzynarodowym - kto pierwszy ten lepszy?
Legiony i ja mamy się dobrze.
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5017
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Dmitrij Donskoi - 133 miliardy USD na dnie morza japońsk

Post autor: Telamon » czwartek, 9 maja 2019, 20:30

Nie. Jeżeli chodzi o statki i okręty to po ich zatopieniu nadal są własnością danego państwa. Dotyczy to też ich ładunku.
Od czasu do czasu tego typu bogate jednostki są znajdywane w morskich głębinach. Jeżeli nie są zbyt antyczne i da się ustalić właściciela (zachowana pozostaje ciągłość) dochodzi do zwyczajowego podziału łupów. Część dostaje właściciel / ubezpieczyciel, czasami coś skapnie władzom lokalnym, a resztą dzielą się znalazcy wydobywający złoto na powierzchnię.

W przypadku Dmitrija Donskoia połowę złota dostanie Federacja Rosyjska jako spadkobierca Caratu. 10% przeznaczy się na rozwój lokalnej turystyki i muzeum bitwy cuszimskiej. Reszta do podziału. Po odliczeniu kosztów wydobycia (wrak spoczywa na głębokości blisko 500m, to sporo) zapewne dużo tego zostanie.

Ale ale... tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Teraz wiem, czemu mi ten przypadek umknął.

Wrak krążownika faktycznie odnaleziono... ale firma nie potrafiła udowodnić obecności złota w jego ładowniach. Nie wyrażono zgody na jego "splądrowanie" (chyba ma status grobu wojennego). Strona rosyjska nie posiadała żadnych dowodów potwierdzających ich hipotezę... a koreańska spółka postanowiła zarobić na wywołanej gorączce złota. Wydali własną krypto-walutę, zebrali 53 miliony dolarów od tysięcy inwestorów (124 tysiące... :o )

https://www.bluelife.pl/wrak-dmitrii-do ... go-skarbu/

https://cryptoprofit.pl/shinil-gold-coi ... ym-zlotem/

https://comparic.pl/2600-koreanskich-in ... ze-zlotem/

https://en.wikipedia.org/wiki/Russian_c ... ii_Donskoi

Akurat dzięki google chciałem sobie przypomnieć nieco informacji o statkach z sowieckim złotem, które nie dopłynęło do USA (zapłata za sprzęt podczas II wojny). Pojawił się ten krążownik ale polskie media w późniejszym czasie straciły zainteresowanie sprawą. Szkoda, jest pięknym przykładem oszustwa na wielką skalę. :) Przyziemny Amber Gold się chowa...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rekonstrukcje historyczne”