Jak umierali cesarze bizantyjscy

Od upadku starożytnego Rzymu do upadku Konstantynopola.

Jak umierali cesarze bizantyjscy

Postby Raleen » Wednesday, 22 July 2009, 07:55

Funkcja cesarza w Bizancjum obarczona była dużym ryzykiem i wielu cesarzy nie dożywało naturalnej śmierci. Niewiele się tu zresztą zmieniło od czasów starożytnego Rzymu. Może poza metodami uśmiercania. W dziejach Bizancjum można wskazać w tym zakresie różne "mody". Niżej mały wykaz w jaki sposób uśmiercono poszczególnych cesarzy, którym zdarzyło się zejść przedwcześnie. W niektórych przypadkach mowa będzie o trwałych i poważnych okaleczeniach, które nie zawsze powodowały śmierć - przykładem może być Justynian II Rhinothmetos (Obciętonosy).

Maurycjusz i jego 5 synów - standardowo
Phokas - standardowo
Herakliusz - rhinothmetosyzacja czyli denosyzacja
Konstantyn III - standardowo
Konstantyn IV i współpracujący z nim bracia Tyberiusz i Herakliusz - denosyzacja
Justynian II - denosyzacja
Tyberiusz i były cesarz Leoncjusz - deptanie karku*
Justynian II - dekapitacja
Philippikos - łuskanie oczu
Konstantyn VI - łuskanie oczu**
Leon V - sztyletowanie
Michał III Pijak - sztyletowanie
Nikefor II - sztyletowanie
Jan I - otrucie
Roman III - utopiony
Michał V - łuskanie oczu

* - deptanie karku wykonał osobiście powracający do władzy Justynian II.
** - zbrodni dokonała matka Konstantyna VI cesarzowa Irena, później zaliczona w poczet świętych.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby AWu » Wednesday, 22 July 2009, 10:52

Konstantyn VI - łuskanie oczu**

Zyl jeszcze szereg lat (z 8-10) wiec trodno tu powiedziec o smierci tym spowodowanej.

Pozatym byla tez masa cesarzy ktorzy gineli w lozku albo na polu bitwy.
Jakbys policzyl na przestrzeni 1000 lat w dowolnym panstwie to by sie tyle "wypadkow" zdazylo. Zwlaszcza w sredniowieczu - a zadne inne panstwo nie zaliczylo 100% sredniowiecza ;>
Last edited by AWu on Wednesday, 22 July 2009, 20:03, edited 1 time in total.
User avatar
AWu
Censor
 
Posts: 18446
Joined: Monday, 16 October 2006, 13:40
Location: Warszawa

Postby Raleen » Wednesday, 22 July 2009, 11:08

Śmierć w bitwie to jednak co innego :) . Tutaj chodziło o metody okaleczania, najczęściej prowadzące do śmierci. Dla Bizancjum pewne "wyrafinowanie" w tym zakresie było jednak charakterystyczne, a ja i tak wypisałem samych cesarzy, pomijając pretendentów itp. tak że możnaby tą listę rozszerzyć. Jednak w państwach europejskich aż do takiego poziomu się to nie rozwinęło jak tam. Wiąże się to z tym, że oni do końca nie wypracowali zasad następstwa tronu, czego europejskie monarchie na ogół jednak się "dorobiły".
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby elahgabal » Wednesday, 22 July 2009, 11:57

Przyznam, że nie rozumiem określenia "standardowo".
Tak na szybko z tego co pamiętam, to Maurycjusz wraz z synami zostali ścięci, natomiast Fokas spalony na stosie. W czym zasztyletowanie jest mniej standardowe ?
Zwł., że przy Justynianie II dekapitacja została wymieniona ?
User avatar
elahgabal
Général en Chef
 
Posts: 5880
Joined: Tuesday, 18 November 2008, 20:14
Location: Kraków

Postby Raleen » Wednesday, 22 July 2009, 13:44

Raczej zawinił brak danych publikacji, z której to wziąłem ;) . Być może też autorowi pewne sposoby wydały się typowe, i dlatego się nad nimi nie rozwodził.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby AWu » Wednesday, 22 July 2009, 20:06

No standardowosc tez mnie zdziwila ;>

Ale nie wnikalem.

Na przelomie milleniow sie kastrowali i oslepiali namietnie w naszej okolicy rowniez :>
(a Popiel wytrul biesiadnikow :> - podobny okres jesli dac wiare w jakiekolwiek historyczne podstawy legendy :> ) co Irena i oslepianie synka (faktycznie przesadzila, ale nie chciala zabijac a byla na tyle zadna wladzy ze musiala obalic :>
W dodatku troche robil pod siebie... :P
Nota bene niezla mamusia - polecam te krwawe Cesarzowe o ktorych pisalem jakis czas temu spora czesc wlasnie o niej jest :>
Last edited by AWu on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
User avatar
AWu
Censor
 
Posts: 18446
Joined: Monday, 16 October 2006, 13:40
Location: Warszawa

Postby Raleen » Wednesday, 22 July 2009, 21:05

Tyle, że Popiel wytruł biesiadników, a nie swojego następcę. Natomiast potem Piastowie przejmowali władzę, aż po Bolesława Krzywoustego, bez zabójstw poprzednika. Pomijam zabójstwo przez Bolesława Krzywoustego Zbigniewa. Potem w okresie rozbicia dzielnicowego też różnie bywało, ale jednak w większości władza przechodziła z rąk do rąk bez eliminowania poprzednika w wymyślny sposób. Na tym polega różnica. Analogia do Polski jest o tyle trudna, że w czasach, gdy mordowano bądź okaleczano większość wymienionych na początku cesarzy, Polska znajdowała się na niższym etapie rozwoju państwowego, a początkowo nie było jeszcze w ogóle państwa.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby elahgabal » Wednesday, 22 July 2009, 22:04

AWu wrote:faktycznie przesadzila, ale nie chciala zabijac


To raczej mogła biedaka wykastrować albo obciąć nos. Oślepienie z tego co pamiętam uznawane było za bardziej "niebezpieczny" (jakkolwiek głupio to zabrzmi) sposób okaleczenia, gdyż często ofiara nie przeżywała takiej operacji.

AWu wrote:Nota bene niezla mamusia - polecam te krwawe Cesarzowe o ktorych pisalem jakis czas temu spora czesc wlasnie o niej jest


Przyznam, że naciąłem się na ten tytuł. Zwiedziony złym tłumaczeniem, liczyłem na coś innego. W wersji oryginalnej to zdaje się powinno być "Urodzone w purpurze", czy jakoś tak ;)

Raleen wrote:Natomiast potem Piastowie przejmowali władzę, aż po Bolesława Krzywoustego, bez zabójstw poprzednika. Pomijam zabójstwo przez Bolesława Krzywoustego Zbigniewa. Potem w okresie rozbicia dzielnicowego też różnie bywało, ale jednak w większości władza przechodziła z rąk do rąk bez eliminowania poprzednika w wymyślny sposób. Na tym polega różnica. Analogia do Polski jest o tyle trudna, że w czasach, gdy mordowano bądź okaleczano większość wymienionych na początku cesarzy, Polska znajdowała się na niższym etapie rozwoju państwowego, a początkowo nie było jeszcze w ogóle państwa.


Oj, tutaj można polemizować. Szczegółów nie pamiętam, musiałbym poszperać, ale Jasienica pisał wprost, że rzekoma "łagodność" Piastów to bajka dla grzecznych dzieci i gdy przychodziło co do czego, to rozprawiali się z przeciwnikami bez zmiłowania.
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
User avatar
elahgabal
Général en Chef
 
Posts: 5880
Joined: Tuesday, 18 November 2008, 20:14
Location: Kraków

Postby AWu » Thursday, 23 July 2009, 00:11

No Mieszko II kastrat, rodzina Wojciech Sw zkutana, on sam mozliwe ze kastrat, i tak dalej sie da wyszukiwac...

Oslepienie zrobione dobrze dawalo spora szanse na przezycie - na szybko prawie zerowa ...

Kastrowanie wysylalo do klasztoru, ale w tym przypadku chodzilo o odebranie mozliwosci sprawowania wlady a nie plodzenia dzieci. On byl basileusem w trakcie i trzeba go bylo usunac. Nie pochwalam, ale kastracja nie zalatwialaby sprawy. Poza tym potomka plci meskiej nie posiadla, a slepy moglby potencjalnie jeszcze sie przydac.


elahgabalu
Ksiazka bardzo fajna, ale tytul z czapy kompletnie a powinno byc Kobiety w purpurze, bo z opisanej trojki tylko Eufrozyna byla porphyrogenetos - urodzona w purpurze:
Pozostale 2 to z castingu :P
User avatar
AWu
Censor
 
Posts: 18446
Joined: Monday, 16 October 2006, 13:40
Location: Warszawa

Postby elahgabal » Thursday, 23 July 2009, 00:19

Książkę mam i nie pamiętam z niej literalnie nic. Tylko tyle, że kiepsko mi się ją czytało.
Może za jakiś czas spróbuję ponownie, ale pierwsze czytanie wypadło kiepsko.
User avatar
elahgabal
Général en Chef
 
Posts: 5880
Joined: Tuesday, 18 November 2008, 20:14
Location: Kraków

Postby AWu » Thursday, 23 July 2009, 10:31

Akurat czytalo mi sie ja znakomicie.
Swietnie napisana troszke w stylu gawedziarskim Swiderkowny.
Sporo wiedzy na tematy Bizantyjskie, ale ksiazka bardziej popularnonaukowa niz naukowa sensu stricte - mimo warsztatu i masy przypisow.
No i sporo spekulacji bo zrodla mizerne.
User avatar
AWu
Censor
 
Posts: 18446
Joined: Monday, 16 October 2006, 13:40
Location: Warszawa

Postby Lechu » Thursday, 23 July 2009, 15:55

Najlepszy z tego zestawu był Justynian Obciętonosy. Najpierw pozbawili go władzy obcieli mu nos i wygnali na Krym, potem udało mu się wrócić i policzyć się ze swoimi prześladowcami. Metody stosowane w Bizancjum nie były więc do końca skuteczne w pozbawianiu władzy ;D .

O cesarzowej Irenie można powiedzieć że jej dojscie do władzy w Bizancjum było dobrym pretekstem dla cesarstwa zachodniego i ułatwiło mu reaktywowanie godności cesarskiej, więc pod tym względem źle zrobiła, że tak się pozbyła syna.
Lechu
Tambour
 
Posts: 9
Joined: Monday, 13 July 2009, 20:06
Location: prawie Warszawa

Postby Mariusz » Thursday, 23 July 2009, 16:44

elahgabal wrote:Oj, tutaj można polemizować. Szczegółów nie pamiętam, musiałbym poszperać, ale Jasienica pisał wprost, że rzekoma "łagodność" Piastów to bajka dla grzecznych dzieci i gdy przychodziło co do czego, to rozprawiali się z przeciwnikami bez zmiłowania.

Zgadza się, potem jeden z książąt dzielnicowych trzymał swojego bodajże brata w klatce. Nie pamiętam niestety gdzie to dokładnie było, ale gdzieś na Śląsku. Z jednej strony klatki był otwór do podawania jedzenie a z drugiej do usuwania nieczystości.

AWu ta ksiażka o której mówisz to jakieś wznowienie teraz??
Alea iacta est.
User avatar
Mariusz
Lieutenant
 
Posts: 588
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:53
Location: Warszawa/Bruksela

Postby elahgabal » Thursday, 23 July 2009, 17:01

Mariusz wrote:Zgadza się, potem jeden z książąt dzielnicowych trzymał swojego bodajże brata w klatce. Nie pamiętam niestety gdzie to dokładnie było, ale gdzieś na Śląsku. Z jednej strony klatki był otwór do podawania jedzenie a z drugiej do usuwania nieczystości.


Ten los spotkał Henryka V Grubego. Oprawcą był Henryk III Głogowczyk.
Tyle, że to akurat nie była egzekucja. Henryk V wolność odzyskał, inna rzecz, że z całkowicie zrujnowanym zdrowiem. Pożył jeszcze niespełna 3 lata.
Natomiast tak - w pełni potwierdza to, do czego zdolni byli Piastowie.
Skądinąd tego okrucieństwa zabrakło później Jagiellonom. Ale nie zbaczajmy z tematu ;)
User avatar
elahgabal
Général en Chef
 
Posts: 5880
Joined: Tuesday, 18 November 2008, 20:14
Location: Kraków

Postby AWu » Thursday, 23 July 2009, 18:26

Nie bez kozery nazywali go Rogatka :D

Mariuszu - moja jest z 2006 , ale copyright pisze ze pierwsze wydanie w UK jest z 2001
Women in Purple. Rulers of Medieval Byzantium (Weidenfeld and Nicolson, 2001, Princeton University Press, 2002) ISBN 978-1842125298

Na Koszykowej za 15 zl zakupilem swoja.
Jak lubisz narracje w stylu Swiderkowny to ci sie spodoba.
Dlatego wlasnie mi sie tak spodobala bo nie jest sucha, a plynnie prowadzona i z mas barwnych opisow rozmaitych elementow bizantyjskiej rzeczywistosci.
O Bizancjum z przelomu VIII i IX wiekow jest tam masa informacji, jednak nie wojskowych, a raczej o zyciu codziennym dworu, eunuchach, fundacji klasztorow, walce ikonoklastow z ikonodulami (glowna os ksiazki 3 bohaterki promowaly ikonodulstwo) i politycznej walce o wladze.
Bardzo ciekawe sa rozwazania o praktyce urzadzania castingow na zone dla basileusa, powody i sposob w jaki to robiono. Generalnie masa ciekawych informacji o najciemniejszym okresie sredniowiecza, jednak historii militarnej praktycznie zero.

Po tych Krwawych cesarzowych mam ochote na to:
Byzantium: The Surprising Life of a Medieval Empire autorki.
Bo Historia Bizancjum Zakrzewskiego rozczarowala mnie suchoscia i nierozbudowaniem zadnych watkow.
User avatar
AWu
Censor
 
Posts: 18446
Joined: Monday, 16 October 2006, 13:40
Location: Warszawa

Next

Return to Historia średniowieczna

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron