Armia francuska w wojnie stuletniej

Od upadku starożytnego Rzymu do upadku Konstantynopola.

Armia francuska w wojnie stuletniej

Postby Slepy » Saturday, 9 March 2013, 18:12

Zastanawiam się czy często po stronie francuskiej walczyli chłopi - rozumiani jako chłopi-chłopi jeno z włócznią czy toporkiem :)
Byłem przekonany, że skoro działania toczyły się na terytorium Francji, a straty armii francuskiej szły w dziesiątki tysięcy to przewalały się tam całe masy chłopskiego "pospolitego ruszenia". Jak przeglądam ilustracje dotyczące wojny stuletniej to przedstawiają jednak same regularne wojsko - z profesjonalnym uzbrojeniem zarówno zaczepnym jak i ochronnym.
Czy generalnie w średniowieczu feudałowie kazali chłopom walczyć? W sensie kazali im np. stawić się w sukmanie i z włócznią do obrony ziemi?
A może jednak obawiano się ich (powstania chłopskie) na tyle, że mimo zagrożenia nie tworzono chłopskich armii?
Slepy
Carabinier
 
Posts: 21
Joined: Saturday, 2 March 2013, 17:00

Re: Armia francuska wojna stuletnia

Postby Raleen » Saturday, 9 March 2013, 21:48

Powoływano chłopów do armii, ale raczej wyjątkowo i w sytuacjach krytycznych, gdy nie można się było bez nich obejść. Natomiast chłopi mieli zawsze pewne obowiązki wojskowe, czysto defensywne, gdy wróg najechał rejon, który zamieszkiwali w ramach tzw. defensio terrae. Zawsze też, po tym, gdy zagrożenie ustało, starano się rozbrajać takie oddziały, by broń nie pozostawała w rękach chłopów, bo mogło do godzić w podstawy feudalnego porządku społecznego. Tak, że owszem, jak najbardziej feudałowie obawiali się powstań chłopskich.

Jeśli chodzi o ilustracje z epoki, te zawsze skupiały się na rycerzach i wyższych warstwach społecznych, mimo że często były one pod względem liczebnym najsłabiej reprezentowane w armii. Co do tego jakie mogli mieć uzbrojenie - najogólniej mówiąc, bardzo różne. Natomiast sukmana to niekoniecznie dobre skojarzenie jeśli chodzi o tą epokę historyczną ;).
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Armia francuska w wojnie stuletniej

Postby Slepy » Saturday, 9 March 2013, 23:09

Rzeczywiście, zgrzebne koszule do kolan :)

Mój światopogląd i wizja średniowiecznego pola bitwy ulega zmianie, bo ściągnąłem ospreya french army 100 years war i prawie nie ma tam mowy o chłopach. Milicje miejskie jako podstawowa piechota Francji, ale one już były profesjonalnie uzbrojone. Musze poczytać jeszcze, ale chyba takie oddziały chłopskie nie występowały często w regularnych starciach. Z jednej strony gadka non stop, że nie mieli pieniędzy na utrzymanie armii a z drugiej wygląda na to, że nie powoływali chłopów(oddziałów improwizowanych) na większa skale. Pewnie dla arystokraty większe było ryzyko ze strony poddanych niż wrogiej armii.
Slepy
Carabinier
 
Posts: 21
Joined: Saturday, 2 March 2013, 17:00

Re: Armia francuska w wojnie stuletniej

Postby Raleen » Sunday, 10 March 2013, 01:21

Po prostu chłopi byli niezbyt efektywni bojowo (chyba że w sprzyjających okolicznościach), do tego to przekonanie feudałów o swojej wyższości.

Warto natomiast wspomnieć o powstaniach chłopskich w czasie wojny stuletniej - choćby tzw. Żakeria (poprzednio przyznam, że mi umknęło). To były masowe ruchy, które potrafiły wstrząsać całą Francją. Tam oczywiście były wyłącznie, albo prawie wyłącznie siły chłopskie. Ogólnie rzecz biorąc wojna stuletnia to bogaty okres, przez te przeszło 100 lat działo się wiele poza głównym konfliktem angielsko-francuskim.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Armia francuska w wojnie stuletniej

Postby Slepy » Sunday, 10 March 2013, 15:05

Oprócz Żakerii było nawet ważniejsze zamieszki chłopskie w Anglii w 1381 roku. Ale to raczej byli przeciwnicy interesujących mnie armii a nie ich część składowa.

W Ospreyu jest napisane, że to jakie znaczenie miał opór mieszkańców wobec Anglików jest sprawą dyskusyjną. I tylko tyle. Chłopom pozwolono na zwalczanie lokalnych band łupieżczych, wyłapywanie uciekinierów po lasach. Mieli obowiązki transportowe na rzecz armii. Na pewno jednak zrezygnowano z poboru mieszkańców od 14 do 60 roku życia.
Natomiast jest mowa o problemach z chłopami, tworzących bandy i prowadzących rabunek.
Slepy
Carabinier
 
Posts: 21
Joined: Saturday, 2 March 2013, 17:00

Re: Armia francuska w wojnie stuletniej

Postby Raleen » Sunday, 10 March 2013, 15:15

O Anglikach celowo nie pisałem, bo w temacie wątku jest armia francuska. U nich przecież łucznicy byli w przytłaczającej większości pochodzenia chłopskiego - masz najlepszy przykład na udział chłopów w armii średniowiecznej.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Armia francuska w wojnie stuletniej

Postby gocho » Wednesday, 29 January 2014, 12:42

Po prostu chłopi byli niezbyt efektywni bojowo (chyba że w sprzyjających okolicznościach), do tego to przekonanie feudałów o swojej wyższości.

Warto natomiast wspomnieć o powstaniach chłopskich w czasie wojny stuletniej - choćby tzw. Żakeria (poprzednio przyznam, że mi umknęło). To były masowe ruchy, które potrafiły wstrząsać całą Francją. Tam oczywiście były wyłącznie, albo prawie wyłącznie siły chłopskie. Ogólnie rzecz biorąc wojna stuletnia to bogaty okres, przez te przeszło 100 lat działo się wiele poza głównym konfliktem angielsko-francuskim.


A propo Żakerii i braku efektywności chłopskich oddziałów.
Właśnie czytałem "Odległe zwierciadło", w którym to autorka zwraca uwagę na fakt, że cała historia Francji mogłaby się zupełnie inaczej potoczyć, gdyby nie 40 rycerzy.
Otóż przywołana jest historia, gdy oszołomiony powstaniami chłopskimi Karol (jeszcze nie V, bo Jan II był wówczas w niewoli) schronił się w Meaux. Pech chciał, że ok. 9 tys. oddział chłopstwa ruszył na ten zamek.
Wracający z krucjaty z Prus rycerze-wasale Francji i Anglii (Captal de Buch i Gaston Phoebus hrabia Foix), stanęli w obronie dam uwięzionych, wraz z następcą tronu, w zamku.
O ile wierzyć całej tej historii - tych 40 rycerzy dokonało szarży na moście zwodzonym i zmusiło do ucieczki całą grupę buntowników. Poprawiło to nastroje, wśród chowającej się po zamkach szlachty, na tyle by wspólnymi siłami zacząć zwalczać rozruchy chłopskie. Co stałoby się z Francją, gdyby zginął wtedy Karol V, który później odwrócił losy wojny stuletniej? W odwodzie chętny do tronu francuskiego był, poza królem Anglii, Karol Zły z Nawarry.
"Znalazłem armię Waszej Wysokości podzieloną trojako. Część naziemna składa się z rabusiów i maruderów; druga znajduje się pod ziemią, a trzecia w szpitalach. Czy powinienem wycofać się z pierwszą, czy czekać, aż dołączę do którejś z pozostałych" Clermont w liście do Ludwika XV
User avatar
gocho
Adjudant-Major
 
Posts: 295
Joined: Wednesday, 26 May 2010, 11:44
Location: Szczecin

Re: Armia francuska w wojnie stuletniej

Postby AWu » Friday, 31 January 2014, 22:28

Tuchmanowa zawsze super :)

Ale to jeszcze chyba nie epoka w której tysiąc francuskich chłopów mogłoby powstrzymać szarżę 60 rycerzy :)
User avatar
AWu
Censor
 
Posts: 18446
Joined: Monday, 16 October 2006, 13:40
Location: Warszawa

Re: Armia francuska w wojnie stuletniej

Postby Profes79 » Monday, 3 February 2014, 23:58

Generalnie udział chłopstwa w walkach zbrojnych był wówczas nie do pomyślenia. Stąd szok francuskich rycerzy na wieść o dobijaniu rannych po bitwie pod Agincourt, co nie mieściło się w ówczesnych kanonach. Zresztą swoją cegiełkę dodał tu także rozkaz króla Anglii...

Piechota może odeprzeć atak ciężkiej kawalerii tylko z użyciem zwartej formacji uzbrojonej w piki lub podobną broń. Wątpię, aby francuskie chłopstwo miało wówczas głowę do myślenia o czymś takim - a nawet jeśli to musieliby jeszcze mieć na podorędziu piki.
User avatar
Profes79
General
 
Posts: 5656
Joined: Tuesday, 25 April 2006, 08:30
Location: Warszawa

Re: Armia francuska w wojnie stuletniej

Postby elahgabal » Tuesday, 4 February 2014, 00:43

Piki to jedno, a wyszkolenie i mentalność to drugie. Co innego powiedzieć sobie przed bitwą: "Chopy, kupą i stoim, coby się zamkowe na piki ponabijały", a co innego wytrzymać w szyku, gdy z naprzeciwka galopuje ława ciężkozbrojnych. Źle to zabrzmi, jednak biorąc pod uwagę cały ówczesny bagaż kulturowy wyglądało to tak, jakby "podgatunek" człowieka stawał naprzeciw ubermenschów.

Porównanie zupełnie niemerytoryczne, ale mechanizm ten sam:

http://www.youtube.com/watch?v=Yt56_v3LR-s
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
User avatar
elahgabal
Général en Chef
 
Posts: 5880
Joined: Tuesday, 18 November 2008, 20:14
Location: Kraków


Return to Historia średniowieczna

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests