Losowość w grach - po raz kolejny...

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Antypirx » Tuesday, 22 March 2016, 02:56

Samuel wrote:PS Powalam się też nie zgodzić na seksistowską uwagę o rywalizacji samców. Rywalizacja przy grze wojennej z przedstawicielkami płci pięknej też daje satysfakcję, są one np. szczególnie dobre w podejmowaniu decyzji suboptymalnych, tak ważnych w taktyce blefu. Pozostaje pytanie, jak namówić w.w. przedstawicielki do grania w gry wojenne, a także jak oprzeć się przed osłabiającymi czujność działaniami w sferze meta. Ale to już wspomniany element "tarcia" rzeczywistości, na który przecież - zgodnie z moim wywodem - spoglądać powinniśmy raczej jako na wyzwanie niż na problem. :)

Znam jedną taką, która gra w bitewniaki. Mieszka w Moskwie :lol:
"... ma wierzytelność zabezpieczoną hipoteką przemysłową, co stwierdza kurator upadłowy" (Prokuratura Rejonowa w Tychach. O matko.)

W ciasteczku z wróżbą napisali: "Rób to, co sprawia ci frajdę". Więc rozstałem się z żoną i znalazłem sobie taką sucz, która potrafi wyssać chrom z gałki od haka samochodowego. - Joe Monster makes my day.
Antypirx
Lieutenant
 
Posts: 546
Joined: Saturday, 27 December 2014, 13:21

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Raubritter » Tuesday, 22 March 2016, 03:28

Samuel wrote:Jeśli losowość jest zbyt mała, by móc zaszkodzić wrogowi, albo zbyt duża, by móc samemu dać sobie z nią radę, gra wojenna nie daje tego dreszczyku emocji, który sprawia, że mimo wszystkich okoliczności przemawiających przeciw wybieram nasze hobby zamiast szachów.


Dobrze powiedziane :-) Ja wyznaję pogląd, że losowość w naszych grach niekoniecznie odwzorowuje zabłąkane strzały, gromy z jasnego i boskie interwencje. Losowość w prosty sposób załatwia wszystko, czego gra - na swoim poziomie ogólności - nie symuluje.

Gry, w których można wyliczyć sobie stuprocentowo skuteczny scenariusz i stosownie do tych wyliczeń postąpić z absolutną pewnością sukcesu nie tylko są mniej realistyczne (bo z poziomu wodzów zbyt zdecydowanie przenoszą nas na poziom omnipotentnych bóstw), ale dają też - jak słusznie zauważył Samuel - mniej radości i emocji.

Przy czym, oczywiście, ten brak pewności nie musi koniecznie znajdować swojego wyrazu w rzucie kością. Można ją wpisać w system inaczej - kilka przykładów tu już podano. Z drugiej strony - kości bym z góry nie dyskwalifikował. Może nie jest to rozwiązanie eleganckie, bywa też niesprawiedliwe, ale za to jest proste, szybkie i skuteczne. I tanie w produkcji :-)
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
User avatar
Raubritter
Padpałkownik
 
Posts: 1483
Joined: Thursday, 22 December 2005, 20:14
Location: Miasto Stołeczne Warszawa

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby clown » Tuesday, 22 March 2016, 09:00

Reasumując - kolejna dyskusja, w której nic nowego nie powiedziano i wszyscy zostali przy swoim zdaniu :)
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Raubritter » Tuesday, 22 March 2016, 17:01

I to jest najlepsze podsumowanie :-)

Spiszcie protokół, towarzyszu Clown, my go podpiszemy i można zamykać zebranie :-)
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
User avatar
Raubritter
Padpałkownik
 
Posts: 1483
Joined: Thursday, 22 December 2005, 20:14
Location: Miasto Stołeczne Warszawa

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby clown » Wednesday, 23 March 2016, 08:53

Już spisałem, a nawet za wszystkich uczestników podpisałem. W ten sposób mamy pewność, że nikt się nie wyłamie :twisted:
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Raleen » Wednesday, 23 March 2016, 09:08

To znaczy moim zdaniem Samuel powiedział ciekawą i chyba nie tak oczywistą, a więc nową dla niektórych rzecz, tu i ówdzie też coś tam nie tak oczywistego powiedziano. Jeśli chodzi o dyskusję o gustach i zgadzanie się co do tego, to ja za bardzo na to nie liczę, ani szczerze powiedziawszy mnie to mniej interesuje. Jeśli sprowadzicie temat do dyskusji o gustach to zawsze tak będzie i nie ma sensu zaczynać jakiejkolwiek dyskusji o grach.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Antypirx » Wednesday, 23 March 2016, 12:35

Wolisz rozmawiać o sprawiedliwości? Sprawiedliwość nie istnieje :)
To może być świetnie symulowane kością ;)
"... ma wierzytelność zabezpieczoną hipoteką przemysłową, co stwierdza kurator upadłowy" (Prokuratura Rejonowa w Tychach. O matko.)

W ciasteczku z wróżbą napisali: "Rób to, co sprawia ci frajdę". Więc rozstałem się z żoną i znalazłem sobie taką sucz, która potrafi wyssać chrom z gałki od haka samochodowego. - Joe Monster makes my day.
Antypirx
Lieutenant
 
Posts: 546
Joined: Saturday, 27 December 2014, 13:21

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Samuel » Wednesday, 23 March 2016, 13:23

Przypomnę, że demokracja ateńska właśnie w losowości widziała gwarancję równości - a więc swoiście pojmowanej sprawiedliwości w polityce :)
Samuel
Colonel en second
 
Posts: 1385
Joined: Wednesday, 23 November 2011, 00:27
Location: Kraków

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Leo » Wednesday, 23 March 2016, 23:15

Ja tylko napiszę, że przedostatni post Samuela w tym wątku (ostatni na poprzedniej stronie) to małe arcydzieło. Erudycja, elegancja, dyskretny humor i do tego jak najbardziej na temat - brawo! Przeczytałem z wielką przyjemnością. :)
"Szlabany w głowach podnoszą się najwolniej..."
User avatar
Leo
Colonel
 
Posts: 1504
Joined: Thursday, 22 December 2005, 20:08
Location: Warszawa

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Samuel » Thursday, 24 March 2016, 13:26

Leo wrote:Ja tylko napiszę, że przedostatni post Samuela w tym wątku (ostatni na poprzedniej stronie) to małe arcydzieło. Erudycja, elegancja, dyskretny humor i do tego jak najbardziej na temat - brawo! Przeczytałem z wielką przyjemnością. :)

Dziękuję, Leo - narażasz jednak moją wrodzoną skromność :oops: Choć tak w sumie to nie do końca ten pisany nocną porą tekst odniósł swój perfidny cel, jakim była oczywiście prowokacja - zauważyłem, że wchodzenie w tematy ontologiczne prowokuje osoby pewnego typu (Dostojewski by powiedział "l'homme de la nature et de la verite") do białej gorączki, więc spodziewałem się, że po zacytowaniu Kirkegaarda w kontekście gier planszowych... Ale niech tam, w dzisiejszych czasach nawet na porządny hejt nie można liczyć. :(
Samuel
Colonel en second
 
Posts: 1385
Joined: Wednesday, 23 November 2011, 00:27
Location: Kraków

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Raubritter » Thursday, 24 March 2016, 18:00

Ech, wykształciuchy... :D
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
User avatar
Raubritter
Padpałkownik
 
Posts: 1483
Joined: Thursday, 22 December 2005, 20:14
Location: Miasto Stołeczne Warszawa

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Kpt. Bomba » Thursday, 24 March 2016, 18:50

Raubritter wrote:Ech, wykształciuchy... :D

Prawda?
Zaraza... I jeszcze jak sobie słodzą :D
"Chit Pull system - my favorite mechanic in wargames. Give me a chit, I'll pull it. That’s just a kind of wargamer I am."

http://kptbomba.wordpress.com
https://www.facebook.com/GryPlanszoweKapitanaBomby
User avatar
Kpt. Bomba
Général de Brigade
 
Posts: 2385
Joined: Monday, 22 August 2011, 20:14
Location: Warszawa/Jabłonna

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Raubritter » Thursday, 24 March 2016, 19:13

Aż mi się cukier we krwi podniósł :-)
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
User avatar
Raubritter
Padpałkownik
 
Posts: 1483
Joined: Thursday, 22 December 2005, 20:14
Location: Miasto Stołeczne Warszawa

Re: Losowość w grach - po raz kolejny...

Postby Samuel » Sunday, 27 March 2016, 23:05

Raubritter wrote:Aż mi się cukier we krwi podniósł :-)

Ale przyznaj, że jest to przynajmniej cukier trzcinowy :P
Samuel
Colonel en second
 
Posts: 1385
Joined: Wednesday, 23 November 2011, 00:27
Location: Kraków

Previous

Return to Forum autorów

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests