Aurea Mediocritas - Europa Środkowa u progu renesansu

Awatar użytkownika
gocho
Adjudant-Major
Posty: 343
Rejestracja: środa, 26 maja 2010, 11:44
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 44 times
Been thanked: 28 times
Kontakt:

Re: Aurea Mediocritas - Europa Środkowa u progu renesansu

Post autor: gocho »

Elegancko. Od razu by się przyjemniej grało. Dodałbym ew. ze dwie kogi czy inne stateczki na morzach dla urozmaicenia. Plus warto by chyba zaznaczyć z kim sąsiadowały państwa graczy (nawet te nie biorące w grze państwa mogłyby mieć swoje nazwy na planszy).
"Znalazłem armię Waszej Wysokości podzieloną trojako. Część naziemna składa się z rabusiów i maruderów; druga znajduje się pod ziemią, a trzecia w szpitalach. Czy powinienem wycofać się z pierwszą, czy czekać, aż dołączę do którejś z pozostałych" Clermont w liście do Ludwika XV
HoLi
Sous-lieutenant
Posty: 472
Rejestracja: sobota, 17 października 2015, 22:08
Has thanked: 112 times
Been thanked: 174 times

Re: Aurea Mediocritas - Europa Środkowa u progu renesansu

Post autor: HoLi »

gocho pisze: piątek, 19 kwietnia 2024, 08:12 Elegancko. Od razu by się przyjemniej grało. Dodałbym ew. ze dwie kogi czy inne stateczki na morzach dla urozmaicenia. Plus warto by chyba zaznaczyć z kim sąsiadowały państwa graczy (nawet te nie biorące w grze państwa mogłyby mieć swoje nazwy na planszy).
Ja to patrząc bardziej praktycznie to wykorzystałbym te wolne miejsca na planszy na jakieś tory, miejsce na karty, tabelki itp. itd., które dobrze by się sprawdziły ulokowane na samej planszy - żeby zaoszczędzić miejsca na stole + lepszy ogląd sytuacji.
" Wyobraźnia jest początkiem tworzenia. Wyobrażasz sobie to, czego pragniesz, chcesz tego, co sobie wyobraziłeś i w końcu tworzysz to, czego chcesz." - George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
ThT_
Tambour
Posty: 6
Rejestracja: piątek, 2 lutego 2024, 19:08
Has thanked: 6 times
Been thanked: 4 times

Re: Aurea Mediocritas - Europa Środkowa u progu renesansu

Post autor: ThT_ »

HoLi pisze: piątek, 19 kwietnia 2024, 15:09
gocho pisze: piątek, 19 kwietnia 2024, 08:12 Elegancko. Od razu by się przyjemniej grało. Dodałbym ew. ze dwie kogi czy inne stateczki na morzach dla urozmaicenia. Plus warto by chyba zaznaczyć z kim sąsiadowały państwa graczy (nawet te nie biorące w grze państwa mogłyby mieć swoje nazwy na planszy).
Ja to patrząc bardziej praktycznie to wykorzystałbym te wolne miejsca na planszy na jakieś tory, miejsce na karty, tabelki itp. itd., które dobrze by się sprawdziły ulokowane na samej planszy - żeby zaoszczędzić miejsca na stole + lepszy ogląd sytuacji.
Jako twórca tej szaty graficznej mapy muszę powiedzieć, że też wydaje mi się, że wolne miejsca lepiej byłoby wypełnić tabelkami, to co zostanie z niezagospodarowanych luk można jakoś urozmaicić. Myślałem żeby dodać jakieś małe symbole gór, lasów, osad, może siatkę z loksodorm albo herby dla państw niebiorących udziału w grze, ale to dodatki kosmetyczne. Tak naprawdę wszystko zależy od autora i tego jakie tabelki zostaną zachowane w wersji ostatecznej gry.

Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) dostał już ode mnie informację, że czas na wprowadzenie większych poprawek będę miał dopiero około czerwca. Do tego czasu chętnie zbiorę uwagi, dla mnie najfajniej byłoby zagrać na żywo i tak w jakiś sposób sprawdzić mapę, może jeszcze byłoby warto pomyśleć nad zmianą designu żetonów i planszetek graczy...
HoLi
Sous-lieutenant
Posty: 472
Rejestracja: sobota, 17 października 2015, 22:08
Has thanked: 112 times
Been thanked: 174 times

Re: Aurea Mediocritas - Europa Środkowa u progu renesansu

Post autor: HoLi »

ThT_ pisze: sobota, 20 kwietnia 2024, 12:21
HoLi pisze: piątek, 19 kwietnia 2024, 15:09
gocho pisze: piątek, 19 kwietnia 2024, 08:12 Elegancko. Od razu by się przyjemniej grało. Dodałbym ew. ze dwie kogi czy inne stateczki na morzach dla urozmaicenia. Plus warto by chyba zaznaczyć z kim sąsiadowały państwa graczy (nawet te nie biorące w grze państwa mogłyby mieć swoje nazwy na planszy).
Ja to patrząc bardziej praktycznie to wykorzystałbym te wolne miejsca na planszy na jakieś tory, miejsce na karty, tabelki itp. itd., które dobrze by się sprawdziły ulokowane na samej planszy - żeby zaoszczędzić miejsca na stole + lepszy ogląd sytuacji.
Jako twórca tej szaty graficznej mapy muszę powiedzieć, że też wydaje mi się, że wolne miejsca lepiej byłoby wypełnić tabelkami, to co zostanie z niezagospodarowanych luk można jakoś urozmaicić. Myślałem żeby dodać jakieś małe symbole gór, lasów, osad, może siatkę z loksodorm albo herby dla państw niebiorących udziału w grze, ale to dodatki kosmetyczne. Tak naprawdę wszystko zależy od autora i tego jakie tabelki zostaną zachowane w wersji ostatecznej gry.

Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) dostał już ode mnie informację, że czas na wprowadzenie większych poprawek będę miał dopiero około czerwca. Do tego czasu chętnie zbiorę uwagi, dla mnie najfajniej byłoby zagrać na żywo i tak w jakiś sposób sprawdzić mapę, może jeszcze byłoby warto pomyśleć nad zmianą designu żetonów i planszetek graczy...
No jak mapa zmieniona to i reszta komponentów też myślę, że powinna być tak dopasowana żeby była utrzymana w jednym "klimacie". Chcąc nie chcąc ładny prototyp ma większą szansę na przyciągnięcie chętnych do gry.

Pozdrawiam
" Wyobraźnia jest początkiem tworzenia. Wyobrażasz sobie to, czego pragniesz, chcesz tego, co sobie wyobraziłeś i w końcu tworzysz to, czego chcesz." - George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 43670
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 4142 times
Been thanked: 2654 times
Kontakt:

Re: Aurea Mediocritas - Europa Środkowa u progu renesansu

Post autor: Raleen »

ThT_ pisze: sobota, 20 kwietnia 2024, 12:21
HoLi pisze: piątek, 19 kwietnia 2024, 15:09
gocho pisze: piątek, 19 kwietnia 2024, 08:12 Elegancko. Od razu by się przyjemniej grało. Dodałbym ew. ze dwie kogi czy inne stateczki na morzach dla urozmaicenia. Plus warto by chyba zaznaczyć z kim sąsiadowały państwa graczy (nawet te nie biorące w grze państwa mogłyby mieć swoje nazwy na planszy).
Ja to patrząc bardziej praktycznie to wykorzystałbym te wolne miejsca na planszy na jakieś tory, miejsce na karty, tabelki itp. itd., które dobrze by się sprawdziły ulokowane na samej planszy - żeby zaoszczędzić miejsca na stole + lepszy ogląd sytuacji.
Jako twórca tej szaty graficznej mapy muszę powiedzieć, że też wydaje mi się, że wolne miejsca lepiej byłoby wypełnić tabelkami, to co zostanie z niezagospodarowanych luk można jakoś urozmaicić. Myślałem żeby dodać jakieś małe symbole gór, lasów, osad, może siatkę z loksodorm albo herby dla państw niebiorących udziału w grze, ale to dodatki kosmetyczne. Tak naprawdę wszystko zależy od autora i tego jakie tabelki zostaną zachowane w wersji ostatecznej gry.

Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) dostał już ode mnie informację, że czas na wprowadzenie większych poprawek będę miał dopiero około czerwca. Do tego czasu chętnie zbiorę uwagi, dla mnie najfajniej byłoby zagrać na żywo i tak w jakiś sposób sprawdzić mapę, może jeszcze byłoby warto pomyśleć nad zmianą designu żetonów i planszetek graczy...
Zwłaszcza lewy dolny i prawy górny róg planszy trochę świeci pustkami. Ja bym się jeszcze zastanowił nad podpisaniem mórz, ale wiadomo, to wszystko jest kosmetyka, a patrząc jak zrobiłeś ornamenty wokół tych trzech boxów na planszy i toru etapów, i tutaj coś wymyślisz.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Lieutenant
Posty: 527
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 209 times
Been thanked: 130 times

Re: Aurea Mediocritas - Europa Środkowa u progu renesansu

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) »

Tymczasem w zeszłą sobotę miał miejsce kolejny test wariantu czteroosobowego. Jakkolwiek nowa mapa nie została póki co jeszcze użyta (po pierwsze będą jeszcze w niej wprowadzane drobne poprawki, a po drugie musze potem zastanowić się jak ją najlepiej wydrukować - jakby ktoś miał propozycje chętnie przyjmę!), to w ruch poszły już nowe planszetki (widoczne zwłaszcza dobrze na zdjęciach tutaj: https://strategie.net.pl/viewtopic.php?p=427147#p427147).
Przede wszystkim jednak sama gra była bardzo udana. Tym razem skład w połowie stanowili weterani, a w połowie gracze, którzy mierzyli się z nią drugi raz. Wygrał przedstawiciel tych trzecich, ale po kolei.

Po pierwsze, Węgrom zaskakująco słabo poszła początkowa wojna z Czechami - nie dość, że nie zajęli nic Moraw (ni tym bardziej Śląska), to jeszcze stracili Trenczyn na rzecz Czechów. Wydaje się, że przyczyną tego mogło być zbytnie zwlekanie z podjęciem faktycznych działań militarnych w I turze.

Te sukcesy (oraz nabranie pewnej ilości PZ z różnych wydarzeń, już nie pamiętam dokładnie jakich), sprawiło, że teraz to Czechy stały się liderem. Miało to jednak negatywne konsekwencje - jakkolwiek ich wojna z Węgrami zakończyła się rozejmem po odzyskaniu zbrojnym przez tych drugich Trenczyna, to w bodaj trzeciej turze wojnę wypowiedziała im z jednej strony moja Austria (która zbieraniem punktów za osiągnięcia renesansowe, reformy rzeszy i tym podobnie niemiltarne akcje niespodziewanie wysunęła się na prowadzenia), po czym zajęła Brno, ale zaraz po tym to samo zrobił gracz Polski, który miała szereg kart wydarzeń mogących pomóc w tym celu (jedna - "Wojna Głogowska" - odbierała Czechom sojusz z Brandenburgią, druga - "Piastowie Śląscy" - pomagała Polsce w inwazji na Śląsk). Skutek był taki, że Polska, jakkolwiek nie dogoniła Austrii na punkty (acz też niewiele brakowało), to, pobiwszy we wcześniejszej turze boto-Krzyżaków w Wojnie Popiej i zająwszy w ten sposób Lidzbark, była o krok od zwycięstwa militarnego (poprzez kontrolę odpowiedniej liczby pól). Tu jednak popełniła pierwszy błąd - zamiast dobić Czechów (których władca i jedyny dowódca był w niewoli austriackiej po nieudanej odsieczy Brna), to, korzystając z jeszcze jednej karty (Jan Vitez), wypowiedzieli wojnę Węgrom i dokonali inwazji na dzisiejszą Słowację. Jakkolwiek dało to Polsce przedostatnie potrzebne pole, to jednak w dłuższej perspektywie chyba było błędem - mimo kontynuowania oblężenia zimą Polska nie zajęła ostatniego pola, a w kolejnej turze Austria, usatysfakcjonowana pozycją Lidera, oddała Czechom dowódcę w zamian za pokój i zachowanie Brna. Role się szybko odwróciły - teraz to Polska musiała bronić się na dwa fronty. O ile konflikt z Węgrami kosztował Polskę, oprócz oczywiście odzyskania przez Węgry całej Słowaczyzny, utratę Mołdawii, to z Czechami poszło im dużo gorzej. Ci nie tylko odbili cały Śląsk, ale też zajęli Poznań, Gdańsk (świętując wielce uzyskanie dostępu do morza ;) ) a na końcu - Inowrocław. Należy zaznaczyć, że Polska w dużej mierze pomogła pod tym względem Czechom - gdy ich już mocno przetrzebiona armia stojącą w Gdańsku stała została odcięta od Bohemii przez polskie oblężenie Poznania, Kazimierz IV niespodziewanie zwinął to oblężenie, przerzucając całą armię na wschód w celu wsparcia Nowogrodu w wojnie z Moskwą (z wydarzenia). Jakkolwiek tamta wojna została wygrana, co dało Polsce kontrolę nad Nowogrodem, to zarazem środkowa Polska otworzyła się niebroniona przed Czechami co zapewniło im zwycięstwo.

Natomiast na południu w ostatniej turze wybuchła wojna między Węgrami a Austrią. Mimo licznych krwawych starć (i śmierci po drodze Macieja Korwina, który znowu nie spłodził prawowitego następcy, przez co objęcie tronu przez bękarta Jana wyraźnie go osłabiło), wojna wyszła niejako na zero - Węgrzy odebrali Austrii Brno, a ta Węgrom Zagrzeb. Zaaferowanie nią Austrii wystarczyło jednak, by tąż wyprzedziły Czechy.

Całość trwała ok. 5 godzin (zaczęliśmy koło 11, skończyliśmy przed 16). Bardzo jestem zadowolony i na tę chwilę nie czuję potrzeby dalszych zmian w zasadach. Przede wszystkim jestem zadowolony ze zmian dotyczących oblężeń, wprowadzonych po przedniej rozgrywce. Co zaś do Wojny Popiej, ostatecznie wybrałem coś pomiędzy - jednak nie będzie to zwykła Wojna Zewnętrzna z bitwą na koniec ruchu gracza polskiego i rozgrywaliśmy ruch krzyżakobota, w tym Lidzbark został zachowany jako osobne pole które Polacy musza oblec i zdobyć, algorytm ruchów Krzyżaka został jednak wyraźnie uproszczony - w szczególności jeśli oblega on pole może je tylko szturmować, nie odsłania się wtedy karty wydarzenia z talii i nie rekrutuje dodatkowych wojsk.

Tutaj obrazki:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
ODPOWIEDZ

Wróć do „Forum autorów”