Gry RPG, hmmm tak wiem tam niby nie ma strategii

RPG w waszym życiu :)

nie słyszałem o RPG
0
Brak głosów
słyszałem ale mnie nie interesuje
4
12%
chciałbym dowiedzieć się co to jest to RPG
2
6%
grałem kiedyś...
9
26%
gram :)
19
56%
 
Liczba głosów: 34
Awatar użytkownika
dbj
Adjudant-Major
Posty: 306
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Been thanked: 2 times
Kontakt:

Post autor: dbj » piątek, 17 marca 2006, 14:08

Co tam wampirki i potworki, najlepsza i tak była atmosfera i klimat, jaki tworzyliśmy wspólnie z graczami...

Wielkie bitwy też były... Bohaterowie w roli dowódców i wszystkie informacje o bitwie, postępach wojsk, powodzeniach i porażkach uzyskiwali z relacji gońców, tych którym udało się bezpiecznie dostać tam i z powrotem. Tym samym kanałem szły rozkazy. Rzecz jasna, niekiedy kanał się urywał, informacji nie było itp. Na pierwszej linii też stawali, a i zdarzyło się oddać pole.
Awatar użytkownika
Cyber Stefan
Sous-lieutenant
Posty: 372
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:40
Lokalizacja: Słobity/Toruń
Kontakt:

Post autor: Cyber Stefan » sobota, 25 marca 2006, 20:29

dbj pisze:Co tam wampirki i potworki, najlepsza i tak była atmosfera i klimat, jaki tworzyliśmy wspólnie z graczami...

Wielkie bitwy też były... Bohaterowie w roli dowódców i wszystkie informacje o bitwie, postępach wojsk, powodzeniach i porażkach uzyskiwali z relacji gońców, tych którym udało się bezpiecznie dostać tam i z powrotem. Tym samym kanałem szły rozkazy. Rzecz jasna, niekiedy kanał się urywał, informacji nie było itp. Na pierwszej linii też stawali, a i zdarzyło się oddać pole.
Maniacy :)

Ja młodo zacząłem podobnie jak ze strategiami - bracia 4 i 7 lat starsi, więc z kimś musieli grać. A, że mieszkamy w Słobitach i chociaż jest to niekoronowana stolica Polski (o czym mało kto wie) to jednak mieszkańców jest mało. Grających... moja rodzinka i okazjonalnie paru znajomych. Dlatego scenariusze czy kampanie przeznaczone dla około 4 graczy rozgrywaliśmy np. w układzie MG + 2 graczy... W ten sposób graliśmy m. in w "W poszukiwaniu Palantira" czy parę scenariuszy z "Magii i Miecza" czy też "Labiryntu"... Na szczęście moi bracia są w miarę twórczy, więc prowadzili ciekawe przygody nawet na 2 graczy...

A grałem w:
:arrow: Warhammer - chyba najwięcej. Kampanię 'Wewnętrzny wróg' zaczęliśmy ładnych parę lat temu i trwa to do tej pory.. po drodze nie powiodło nam się z Bogenhaffen i z miasta zostały tylko wspomnienia, ale my, tzn. ja ex-złodziej, aktualnie szampierz i brat czarodziej żyjemy i siedzimy w Middenheim. Tam się do nas dołączyli 2 znajomi, ale od chyba roku nie możemy się zebrać... mam nadzieję, że to skończymy... Szkoda tylko, że nie mamy dalszych części tej kampanii... Mamy za to "Czarnoksiężnika Drachenfelsa" i brat nawet chciał tam nas niedługo wysłać... drań jeden... po Bogenhaffen i tak mam wystarczająco dużo chorób psychicznych...
Drugi brat z kolei (ten starszy) prowadzi swoją kampanię. Ja gram u niego ex-przepatrywacza, aktualnie zwiadowcę. Kampania jest dość ciekawa tylko, że zdążyła się zakurzyć...

:arrow: MERP, czyli Śródziemie a także wcześniejsza i pierwsza wersja dla początkujących, którego tytułu nie pamiętam, ale na tym systemie na scenariuszu stamtąd, bohaterem z opisu zacząłem swoją przygodę z RPG... ile to ja miałem lat wtedy... Później starszy brat prowadził "w poszukiwaniu Palantira" przeplatane ze swoimi pomysłami i muszę przyznać, że chociaż graliśmy tylko my było całkiem fajnie. A najbardziej mi się podobała pewna walka... Otóż pewnego pięknego wiosennego dnia po bolesnym i trudnym powrocie z zimnej północy mieliśmy przejechać przez pewien most na pewnej rzece, gdzie niestety 2 wredne trole założyły na pułapkę, znaczy miały zerwać most uszkodzony w wyniku wiosennych roztopów... My niebacznie wjechaliśmy na ten most... Ja strażnik w zbroi płytowej, brat czarodziej. Trole most zerwały, konie się potopiły, brat się zaplatał w sieć przygotowaną przez naszych wrogów, a ja w pełnej zbroi płytowej... wyrzuciłem kilka razy pod rząd coś koło 97 i zamiast pójść na dno dopłynąłem do drugiego brzegu, gdzie załatwiłem z łuku jednego z troli (w środek łba, dobry rzut) jednego z przeprawiających się troli, które były na drugim brzegu a drugi jak tylko wyszedł z wody posmakował mojego miecza i... padł martwy... Nie ma to jak seria szczęśliwych rzutów. Później jakoś wyłowiłem brata i pojechaliśmy dalej...
Aktualnie "MERP" wraz z "Stwory Śródziemia" i "W poszukiwaniu Palantira" są moją własnością tylko brak mi czasu na granie...

:arrow: Znacie może "Strefę Śmierci"? Jeden z moich ulubionych systemów wydawanych na łamach "Magii i Miecza". Dużo w niego kiedyś pogrywałem tym razem dla odmiany z najstarszym bratem i sąsiadem 4 lata starszym ode mnie. Swego czasu dorwaliśmy fajne uzbrojenie i lokum na pustyni tylko, że bratu się to później jak do nas przyłączyły jeszcze 2 osoby, przestało podobać i nas uśmiercił... Ale i tak fajnie się grało...

:arrow: Oczywiście nieśmiertelne "Kryształy Czasu" - nie wiem, czemu wszyscy narzekają na liczenie w czasie tej gry - jak dla mnie jest w sam raz... no może trochę za mało matematyki... chociaż i tak za dużo w to nie grałem, gdyż rodzeństwo nie jest tak rozmiłowane w matematyce...

:arrow: Systemy mojego brata, jeden z nich „Garda” chyba się nazywał, jak na system autorski był całkiem niezły... parę przygód z innych systemów dostosował swego czasu do niego... fajnie się grało tylko nie wiem czy jeszcze ma to gdzieś...

:arrow: Te, o których słyszałem, lecz nie miałem okazji zagrać, czego bardzo żałuję...:
-"Cyberpunk" - na pierwszym roku mieliśmy ze znajomymi grać (z roku), nawet postacie stworzyliśmy tylko, że jakos nie udało nam się zgrać. Jako, że sami studenci matematyki byli, każdy z nas dostał na starcie plusy do tego...
-„Paranoia” i „Toon” – czytałem recenzje w „Magii i Mieczu”, ale niestety nie miałem okazji zagrać... Ale sama recenzja mnie przekonała....
-„Wilkołak”, „Wampir” i tym podobne – wiele słyszałem, ale też jakoś okazji nie miałem
-„Zew Cthulu” – wiadomo, a że naczytałem się trochę Lovecrafta...
-„D&D” i „AD&D” – wiadomo

Więcej w tej chwili nie pamiętam, ale jak sobie przypomnę to dorzucę
Awatar użytkownika
ozy
Tai-sa
Posty: 1533
Rejestracja: czwartek, 30 marca 2006, 10:30
Lokalizacja: Opole

Post autor: ozy » piątek, 14 kwietnia 2006, 18:19

Widze że sporo osób gra :)

Ja od podstawówki, gdy ukazał się dzięki MiMowi Warhammer w Polsce. No i prowadze/gram do dzisiaj ;) Ile to już lat?? AAAAAA!!:D
Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
Awatar użytkownika
Match
Captain
Posty: 1656
Rejestracja: poniedziałek, 30 stycznia 2006, 15:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Match » sobota, 15 kwietnia 2006, 15:03

Widzę, temat odpowiedni dla mnie :D
Grałem w więkoszość systemów wydanych u nas, ostatnio Neuroshima i Dzikie Pole 2 ed
Moje gry
"Diplomats! The best diplomat I know is a fully activated phaser bank!" - Lt. Cmdr. Montgomery Scott
Obrazek
Awatar użytkownika
Match
Captain
Posty: 1656
Rejestracja: poniedziałek, 30 stycznia 2006, 15:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Match » wtorek, 18 kwietnia 2006, 16:17

ozy pisze:Ja od podstawówki, gdy ukazał się dzięki MiMowi Warhammer w Polsce. No i prowadze/gram do dzisiaj ;) Ile to już lat?? AAAAAA!!:D
Biorąc pod uwagę, że WFRP ed. 1 ukazał się w 1994 roku to 12 lat :)

Chciałbym się też odnieść do tematu, że niby nie ma w tym strategii - to co powiecie na łączenie Battletecha z Mechawojownikiem? :wink:
Moje gry
"Diplomats! The best diplomat I know is a fully activated phaser bank!" - Lt. Cmdr. Montgomery Scott
Obrazek
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36269
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 174 times
Been thanked: 115 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 18 kwietnia 2006, 19:14

Ściągam ludzi, którzy swego czasu mieli Ligę Battletecha, ot co powiem :)

Kontakt jest, co z tego wyjdzie, zobaczymy. Zapracowani jak wszyscy i pewnie się nie kwapią...
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
ozy
Tai-sa
Posty: 1533
Rejestracja: czwartek, 30 marca 2006, 10:30
Lokalizacja: Opole

Post autor: ozy » środa, 19 kwietnia 2006, 09:48

Match pisze:
ozy pisze:Ja od podstawówki, gdy ukazał się dzięki MiMowi Warhammer w Polsce. No i prowadze/gram do dzisiaj ;) Ile to już lat?? AAAAAA!!:D
Biorąc pod uwagę, że WFRP ed. 1 ukazał się w 1994 roku to 12 lat :)
Pół życia :)

Co do Mechawojownika - chyba jedyny system z faktyczną możliwością pobawienia się w większa rozpierduche [no chyba że CP i pancerz wspomagany/pełne przekształcenie cyb. - z maximim metal], choć nie grałem nigdy.

Ale w fachowych bitwach można np. w Legendzie5Kręgów uczestniczyć, bardzo ciekawe zasady autorzy stworzyli, z poziomem zaangażowania się postaci w walce i 'pojedynkami' z ważnymi napotkanymi przeciwnikami typu 'zdobycie sztandaru nieprzyjaciela w chaosie bitwy'. Bardzo mi sie podoba tamto rozwiązanie.

Także widziałem scenariusze do WFRP które łączyły RPG z Battlem, były zasady na przeniesienie postaci graczy na zasady figurek i ukoronowaniem kampanii była bitwa toczona w Battlu.

pozdr
Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
Awatar użytkownika
Match
Captain
Posty: 1656
Rejestracja: poniedziałek, 30 stycznia 2006, 15:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Match » środa, 19 kwietnia 2006, 10:54

ozy pisze: Ale w fachowych bitwach można np. w Legendzie5Kręgów uczestniczyć, bardzo ciekawe zasady autorzy stworzyli, z poziomem zaangażowania się postaci w walce i 'pojedynkami' z ważnymi napotkanymi przeciwnikami typu 'zdobycie sztandaru nieprzyjaciela w chaosie bitwy'. Bardzo mi sie podoba tamto rozwiązanie.

pozdr
Tak, ale w L5K zasady bitwy są mocno uproszczone i sprowadzają się do odczytywania wyników z tabelki, a Battletech to kompletny system w tym samym uniwewrum co Mechawojownik, do tego dość kompatybilne zasady, jedynym problemem było zdobycie figurek, bo gra żetonami wyciętymi z zeszytu w kratkę to jednak jakoś nie to :)

Równie ciekawe, aczkolwiek to już moja inwencja było używanie uproszczonych zasad Full Thrusta do rozgrywania starć w GS, które jednak zwykle sprowadzają się niestety do ucieczki przed przeważającymi siłami lub walki jeden na jeden.

A tak swoją drogą, panowie Admini możnaby założyć osobny dział do RPG, w forach ogólnych, albo off-topicu 8)
Moje gry
"Diplomats! The best diplomat I know is a fully activated phaser bank!" - Lt. Cmdr. Montgomery Scott
Obrazek
shinjo
Sergent
Posty: 102
Rejestracja: niedziela, 12 lutego 2006, 16:40
Lokalizacja: TORUŃ i wszystko jasne ];)
Kontakt:

Post autor: shinjo » sobota, 22 kwietnia 2006, 05:05

co do l5k i bitew
Tak, ale w L5K zasady bitwy są mocno uproszczone i sprowadzają się do odczytywania wyników z tabelki
tak masz to w rpg ale jest tez system bitewny, figurkowy Clan wars (podobnie jak w mlotku)
Jam Alfa i Omega.....a tam.....e tam
Awatar użytkownika
Match
Captain
Posty: 1656
Rejestracja: poniedziałek, 30 stycznia 2006, 15:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Match » poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 14:30

Owszem, ale z tego co pamiętam mechanika jest inna (a może nie pamiętam;)) zresztą duże bitwy są w rpg rozgrywane raczej niezbyt często, więc łączenie jest dość niespotykane...
Moje gry
"Diplomats! The best diplomat I know is a fully activated phaser bank!" - Lt. Cmdr. Montgomery Scott
Obrazek
shinjo
Sergent
Posty: 102
Rejestracja: niedziela, 12 lutego 2006, 16:40
Lokalizacja: TORUŃ i wszystko jasne ];)
Kontakt:

Post autor: shinjo » wtorek, 25 kwietnia 2006, 21:41

Bo Clan wars jest w Polsce raczej rzadko spotykana (w Toruniu chyba jako jedyny mam do niej figurki a szkoda wyglądają świetnie)co do zasad to są to uproszczone zasady z rpg-a, a i jeszcze bitwy w tym systemie, nie wiem czy wiesz jest firmowa kampania z oblężeniem stolicy i działaniami wojennymi na wielką skale
Jam Alfa i Omega.....a tam.....e tam
Awatar użytkownika
Match
Captain
Posty: 1656
Rejestracja: poniedziałek, 30 stycznia 2006, 15:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Match » wtorek, 25 kwietnia 2006, 21:44

Możliwe, nie znam tego w moim wydaniu Battletech był tylko dodatkiem do Mechawojownika, ale mimo to jestem szczęśliwym posiadaczem polskiego podręcznika głównego
Moje gry
"Diplomats! The best diplomat I know is a fully activated phaser bank!" - Lt. Cmdr. Montgomery Scott
Obrazek
Awatar użytkownika
Nico
Général de Division
Posty: 3926
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50

Post autor: Nico » wtorek, 25 kwietnia 2006, 22:26

Grywałem kiedys w Star Wars D6, Call of Cthulhu. Troche Maga, Warhammera, Fallouta....

Jakbys ktos z Wawy mial ochote na Star Warsy :) msg me :!:
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!
Awatar użytkownika
Match
Captain
Posty: 1656
Rejestracja: poniedziałek, 30 stycznia 2006, 15:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Match » środa, 26 kwietnia 2006, 11:52

Fallout P&P to jest to, nie ma jak rzucanie za każdy pocisk w serii osobno 8)
Moje gry
"Diplomats! The best diplomat I know is a fully activated phaser bank!" - Lt. Cmdr. Montgomery Scott
Obrazek
Awatar użytkownika
Nico
Général de Division
Posty: 3926
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50

Post autor: Nico » środa, 26 kwietnia 2006, 12:29

Eh...to juz przesada byla, prowadzilem zmodyfikowana wersje, zeby sie dalo grac, a nie spedzalo pol godzinny nad rzutami :P :P :P.
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o grach planszowych”