Lis Pustyni (Imperium)

Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37783
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 893 times
Been thanked: 535 times
Kontakt:

Post autor: Raleen »

Wiesz, co gracz to opinia - tak też czasem bywa. W każdym razie pod recenzją jest link do tego tematu, ogólnie linkujemy do wątków o poszczególnych grach na forum, więc te opinie nie giną. Tak, że na pewno recenzja odgrywa dobrą rolę, bo trochę prowokuje do dyskusji ;) .

Z drugiej strony, biorąc pod uwagę, jak ostrej krytyce poddawane bywają niektóre recenzje, czasem strach pisać ;) . A nie wszyscy lubią tylko kadzić, zresztą od tego (zwłaszcza w nadmiarze, mdło się robi).

Ja za to ze swojej strony byłbym wdzięczny za jakieś zdjęcia tej gry, bo mamy z tym kłopot.

A jeśli ktoś zechce napisać drugą recenzję, np. pozytywną, bardzo chętnie zamieścimy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3144
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Arteusz »

Ogólnie to dobrze że czasami zdarzają się "odważni", którzy nie boja się wyrażać swojego zdania jak im się coś nie podoba. Zawsze można poczytać o tej grze na innych serwisach i wyrobić sobie zdanie samemu. A najlepiej gdzieś zagrać.Chyba nie o to chodzi aby cenzurować tylko dlatego, że recenzja nie jest pozytywna.
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9508
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów

Post autor: Andy »

Bagu pisze:A DLA KOGOS MOZE BYC NUDNE CO INNEGO
Oczywiście! I na tym właśnie polega sztuka recenzowania: na prezentacji WŁASNEGO punktu widzenia na przedmiot recenzji. To nie opracowanie naukowe, które musi się posługiwać zobiektywizowanymi narzędziami.

Dla mnie równie ważne jak tekst recenzji jest to, kto jest jej autorem. Dlatego całkowicie dopuszczam i akceptuję, że ktoś powie: Krytyczna recenzja? Ale kto jest jej autorem? Andy? O, to w ciemno grę kupuję, na pewno będzie mi się podobać! :)

Swoją drogą, o ile pamiętam, napisałem w recenzji, że Lis może się niektórym graczom odpowiadać, a nawet wyraziłem nadzieję, że tak będzie.
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Awatar użytkownika
Bagu
Sous-lieutenant
Posty: 404
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 13:43
Lokalizacja: Kraków/Souhwick Massachusetts
Kontakt:

Post autor: Bagu »

recenzie - panowie ja oczywiscie nie mam nic przeciwko zlym recenzia, ba nie wszystko co wychodzi jest dobre. chodzi mi poprostu o styl pisania, piszmy w osobie trzeciej (moze nie doslownie) , ot podzielmy sie swoimi uwagami na temat mechaniki, grafiki itp, ale nie wyrazajmy swojje opinii, my mamy produkt przedstawic nie go reklamowac/czy antyreklamowac
czasami antyreklama czy skandal jest lepsza od dobrej reklamy (patrz; ksiazka gniot Gomorra R. Saviano - ponoc mafia miala go zabic do konca 2008r. jakos sie nie udalo a po tym info ten gniot zaczol sie sprzedawac:P)
Ale wracajac do gier planszowych - pewne polskie czasopismo o tychze grach, przejawia dziwne zachowanie. Prosi o przysylanie gier, najlepiej nieodplatnie i po kilka egzemplarzy (a co mam brata prawda??) a jak nie i samemmu beda musieli kupic recka nie jest zachecajaca...
ehh co za praktyka .
no nic tyle z wywodow na dzis :D zona obiad podawac niedlugo bedzie :jupi:
http://spartan-painting.blogspot.com/ <---BLOG O MODELARSTWIE I WARGAMINGU!
Awatar użytkownika
Chevau-léger
Sous-lieutenant
Posty: 364
Rejestracja: czwartek, 24 sierpnia 2006, 09:06
Lokalizacja: Varsovie

Post autor: Chevau-léger »

Bagu pisze:recenzie - panowie ja oczywiscie nie mam nic przeciwko zlym recenzia, ba nie wszystko co wychodzi jest dobre. chodzi mi poprostu o styl pisania, piszmy w osobie trzeciej (moze nie doslownie) , ot podzielmy sie swoimi uwagami na temat mechaniki, grafiki itp, ale nie wyrazajmy swojje opinii, my mamy produkt przedstawic nie go reklamowac/czy antyreklamowac
czasami antyreklama czy skandal jest lepsza od dobrej reklamy (patrz; ksiazka gniot Gomorra R. Saviano - ponoc mafia miala go zabic do konca 2008r. jakos sie nie udalo a po tym info ten gniot zaczol sie sprzedawac:P)
Ale wracajac do gier planszowych - pewne polskie czasopismo o tychze grach, przejawia dziwne zachowanie. Prosi o przysylanie gier, najlepiej nieodplatnie i po kilka egzemplarzy (a co mam brata prawda??) a jak nie i samemmu beda musieli kupic recka nie jest zachecajaca...
ehh co za praktyka .
no nic tyle z wywodow na dzis :D zona obiad podawac niedlugo bedzie :jupi:
Zlituj się kolego! Nie dość, że nie na temat, to jeszcze nie po polsku :f
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9508
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów

Post autor: Andy »

Bagu pisze:nie wyrazajmy swojje opinii
I oto mamy nową definicję recenzji a la Bagu! ;D Bo dotąd celem recenzji było "poddanie ocenie wartości dzieła", ale widocznie przyszła nowa epoka.

Podoba mi się też ta żelazna logika:
podzielmy sie swoimi uwagami
ale
nie wyrazajmy swojje opinii
W napięciu czekam na Twoją recenzję, w której zawrzesz swoje uwagi, powstrzymując się od wyrażania swoich opinii.

A co do subtelnej sugestii, że napisałem krytyczną recenzję, bo nie dostałem darmowego egzemplarza recenzenckiego Lista Pustyni, to muszę Cię zmartwić: egzemplarz dostałem. Oczywiście po rozegraniu partii testowych, które były podstawą do napisania recenzji, pozbyłem się go natychmiast.
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Awatar użytkownika
AWu
Słońce Austerlitz
Posty: 18143
Rejestracja: poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: AWu »

Nie to zebym nie uwazala ze nieco dramatyzujesz Andy :>

ale nowy koncept pisania recenzji w ktorych nie wyraza sie opinii bardzo mnie zainteresowal... :rotfl:

Jak to rozwinac ponad spis komponentow ?

Widze to mniej wiecej tak:
Na swojej najnowszej plycie David Gilmour zawarli 11 utworow, ktorych laczna dlucgosc to 66 minut i 11 sekund.

Najkrotszy utwor ma niewiele ponad 4 minuty, natomiast najdluzszy ostatni ponad 8 !!!
Większość utworów charakteryzuje się powolnym tempem, nakładającymi się na siebie pasażami instrumentów klawiszowych i długich solówek gitarowych z częstym wykorzystaniem pogłosu.
A na okładce płyty znajduje się wytłoczony alfabetem Braille'a napis "PINK FLOYD".

Super sprawa i ile sie mozna dowiedziec z takowej recenzji !!
A zachwyca idealny obiektywizm piszacego...

PS: orzeszek dla tego kto zgadnie co zrecenzowalem ;D
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9508
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów

Post autor: Andy »

AWu pisze:Najkrotszy utwor ma niewiele ponad 4 minuty, natomiast najdluzszy ostatni ponad 8 !!!
O nie, AWu! Te trzy wykrzykniki są wyrazem Twojej opinii - znaczą tyle, co: "ależ długi utwór znalazł się na tej płycie, to budzi moje najżywsze emocje!" ;) Nie spełniasz kryteriów. :P

Idealna recenzja Lisa Pustyni:
Dwaj gracze wykładają karty i żetony, potem rzucają kostkami. Jeden z graczy zostaje zwycięzcą, drugi przegrywa.
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Bogus_law
Captain
Posty: 833
Rejestracja: sobota, 20 maja 2006, 11:58
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Bogus_law »

Andy pisze:Jeden z graczy zostaje zwycięzcą, drugi przegrywa.
A nie ma możliwości remisu ?
Awatar użytkownika
Bagu
Sous-lieutenant
Posty: 404
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 13:43
Lokalizacja: Kraków/Souhwick Massachusetts
Kontakt:

Post autor: Bagu »

Andy jak juz cytujesz wikipedie to zacytuj do konca - tam jest takie ladne zdanie z LUB w srodku i slowem subiektywny na koncu.
Piszac jakas recke porownuje recenzowany produkt z innymi podobnymi, opisuje jego wyglad itd ( ,,poddanie ocenie wartości tego dzieła w oparciu o powszechnie przyjęte kryteria,, <--- tak tego mnie przynajmniej uczono przez te 5 lat studiow dziennikarskich) ale ogolnie staratm sie trzymac z daleka od narzucania czytelnikowi swojej opinii (,,w sposób czysto subiektywny,,)
Idealna recenzja Lisa Pustyni:
Dwaj gracze wykładają karty i żetony, potem rzucają kostkami. Jeden z graczy zostaje zwycięzcą, drugi przegrywa <--- ba popieram dopisal bym cos jeszce o spotkaniach w pubach przy piwku, i umilaniu sobie czasu, a nie o powarznych grach i jest calkiem zgrabna recka bez wmawiania komus ZE TA GRA CI SIE NIE SPODOBA
(czemu ja musze na tak ciezkostrawne tematy odpisywac w porach obiadowych?) :)
http://spartan-painting.blogspot.com/ <---BLOG O MODELARSTWIE I WARGAMINGU!
Awatar użytkownika
AWu
Słońce Austerlitz
Posty: 18143
Rejestracja: poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: AWu »

Bagu - ale nie zrozumiales chyba tego co Andy napisal - a napisal ze absolutnie mu ta gra czasu nie umila, ba piwem by sie dlawil - IMHO za mocno - ale ma prawo do opini i nie jest to jedyna recenzja tego produktu na rynku, a na pewno skrajna - ide o zaklad ze skrajnej w druga strone - nikt zlego slowa nie powiedzial ;>


Beer& pretzelnosc to aspekt ktory ty zauwazasz, ale nie kazdy musi - po prostu...
Poza tym dla mnie zebym sie w takiej sytuacji dobrze bawil sama gra tez musi byc dobra (moze nie jestem targeem bo piwa nie pijam ;> )- a nie po prostu sie nadawac do beer & pretzel.
Awatar użytkownika
Bagu
Sous-lieutenant
Posty: 404
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 13:43
Lokalizacja: Kraków/Souhwick Massachusetts
Kontakt:

Post autor: Bagu »

AWu -> ucinajac temat, imho na poczatku powinno sie napisac czy gra jest z tych powaznijszych czy z gatunku beer & pretzel (swoja droga precle do piwa? ochyda - goloneczka lepsza) - i w takim duchu pisac recke :D
http://spartan-painting.blogspot.com/ <---BLOG O MODELARSTWIE I WARGAMINGU!
Awatar użytkownika
AWu
Słońce Austerlitz
Posty: 18143
Rejestracja: poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: AWu »

Znow chyba nie rozumiesz

to nie jest recenzja oparta o te same kryteria co dajmy na to recenzja Hanibal: RvC

Ale kazda gra, do kazdego zastosowania musi byc dobra.

Bycie dobra jest skrajnie nacechowane wartosciujaco (jasne sa jakies podstawy obiektywne jak sprawnie napisane zasady, wyrazne i bezbledne graficznie karty, brak literowek) ale oceniajac jakis produkt w kategoriach poprawny niepoprawny - a do tego by sie to sprowadzilo nie da w rzeczywistosci odpowiedzi na pytania na ktore szuka sie zwykle w recenzjach.

Nie chcemy kupowac gier poprawnych, tylko dobre, fajne i dajace satysfakcje.

osoby ktore znaja gry Andyego ulubione - i mniej lu bbardziej sie z jego wyborami i ocenami zgadzaja (publikowalismy kiedys listy z BGG) beda wiedziec od razu ze Lis jest nie dla nich.
I beda z recenzji zadowolone, bo technicznie byla napisana dobrze, jedynie bardzo niepochlebna, natomiast ty jako powiazany z producentem w jakis sposob - nie.

ALe to nie podwaza wartosci recenzyjnej jego recenzji.

Nie zgadzasz sie to napisz wprost - twoje prawo, pewnie nawet ci Raleen opublikuje kontr recenzje - jesli bedzie tekstowo na niezlym poziomie. Dobre teksty zawsze w cenie na portalu. ALe nie powinienes zarzucac recenzentowi ze zwraca uwage na inne aspekty niz ty...

Teraz zachowujesz sie jak dyrygent z Lascali po tym jak mu zjechali Tosce w gazecie po premierze - a one na to - bo to nie bylo przedstawienie dla wymagajacego odbiorcy... :rotfl:
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9508
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów

Post autor: Andy »

Ponieważ osiągamy powoli szczyty absurdu, więc tylko tytułem podsumowania z mojej strony:

1. Ubolewam nad tym co dzieje się obecnie na studiach dziennikarskich, na których uczą, że w recenzji nie wyraża się swoich opinii.

2. Ponieważ definicja z Wikipedii okazała się niestosowna, zacytuję jak recenzję definiuje Nowy słownik języka polskiego PWN i Słownik wyrazów obcych PWN: "Recenzja: krytyczna i objaśniająca ocena utworu literackiego, muzycznego, dzieła naukowego itp.". Jest to cytat pełny. Dodatkowo Słownik Wyrazów Obcych objaśnia proweniencję tego terminu: "łac. recenseo = oceniam".

3. Jeśli moja recenzja wydaje Ci się, Bagu, nadmiernie krytyczna czy "antyreklamowa", to polecam lekturę mistrza recenzji (zwłaszcza teatralnych) Antoniego Słonimskiego. A zwłaszcza słynnego cytatu z jego recenzji sztuki Wiktora Sardou pt. "Ćwiartka papieru": "To nie była ćwiartka papieru. To była rolka". I zestaw to z cytatem z mojej recenzji: "Chciałbym bardzo mocno podkreślić, że moje odczucia są odczuciami miłośnika gier wojennych. Nie mogę wykluczyć – ba, mam taką nadzieję – że amatorzy gier karcianych przyjmą Lisa Pustyni z życzliwością i z zainteresowaniem, ze względu na wprowadzenie do tego segmentu gier nowej tematyki."

4. Zarzut, że nie napisałem w recenzji, że jest to gra "barowa" czy "pociągowa" jest źle adresowany: tego typu informacja powinna pojawić się na pudełku z grą i w instrukcji. Tymczasem możemy tam poczytać o "realiźmie" rozgrywki, co jest oczywistym żartem z nabywcy.

5. Jestem niemal pewien, że gdyby ocena Lisa Pustyni była w mojej recenzji pozytywna, to nie stawiałbyś mi zarzutu pojawienia się w tekście ocen, co wg Ciebie jest poważnym uchybieniem warsztatowym z mojej strony.

6. Szczerze i bez żadnej złośliwości pozdrawiam wszystkich, którzy lubią grać w Lisa Pustyni. Zupełnie mi nie przeszkadza, że ktoś może mieć w jakiejś kwestii zdanie skrajnie odmienne od mojego - możliwość konfrontacji opinii uważam za wartość samą w sobie. Pozdrawiam także tych, którzy lubiane przeze mnie gry uważają za nudne i głupie.

I to tyle z mojej strony na temat teorii i praktyki recenzji. Ciekaw jestem opinii Kolegów o Lisie Pustyni
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
BEF Hero
Sous-lieutenant
Posty: 357
Rejestracja: piątek, 28 kwietnia 2006, 16:17
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Been thanked: 1 time

Post autor: BEF Hero »

Andy nie przejmuj się!
Stoję za Tobą, a w końcu ważę 110 kilo ^^
Nie siła argumentów a argumenty siły! :rotfl:
Ta dyskusja przypomina moją wymianę zdań na tym forum z niejakim Mongołem nt. szczegółowości w grach...
Moja babcia mówiła "...gadał Pop do obrazu, a ten do niego ani razu..."
"Dajcie mi choć jednego tak wyszkolonego Brytyjczyka, a ja będę wiedział gdzie go posłać żeby najlepiej zginął"
F. Foch o BEF
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o grach planszowych”