Obcy (Gambit)

Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36577
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 244 times
Been thanked: 156 times
Kontakt:

Re: Obcy (Domino)

Post autor: Raleen » sobota, 3 marca 2012, 09:38

Moje doświadczenia są już sprzed ładnych paru lat i aż tak dużo nie grałem, ale wydaje mi się, że trzeba się zebrać w większą kupę i dobrym patentem może być osłona tych lepszych obcych, o większej sile, przez tych słabszych, tak żeby podejść do przeciwnika, ale żeby on nie zniszczył naszych sił uderzeniowych, i nie warto się nadmiernie koncentrować na pojedynczych polach. Trzeba trochę starać się wykorzystać ukształtowanie planszy, tak żeby zaatakować kilkoma obcymi. Chowanie się w kanałach wentylacyjnych przed atakiem ludzi też pomaga. Gdy cała wyprawa jest razem, może być po prostu ciężko, bo jest dużo postaci, dobrze uzbrojonych. Gdy się rozdzielą, np. na dwie grupy - już prędzej. Z kolei kierujący ludźmi ma często taki wybór - czy rozdzielać się, co umożliwia szybszą realizację zadania, ale i bardziej naraża na ataki obcych, czy iść razem, co wydłuża całą operację i przez ten czas więcej obcych się namnoży. Ogólnie nie jest łatwo obcymi, choć jak się gra stroną przeciwną, ma się wrażenie, że nie jest łatwo ludźmi.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
kuba084
Carabinier
Posty: 26
Rejestracja: wtorek, 19 maja 2009, 11:25
Lokalizacja: Tychy

Re: Obcy (Domino)

Post autor: kuba084 » niedziela, 11 marca 2012, 13:51

Zagraliśmy z kumplem; grałem obcymi i oczywiście przegrałem. Mechanika jest moim zdaniem do bani, w takim Space Hulk marines musieli ostrożnie stąpać bo każde spotkanie z genokradem mogło być śmiertelne; w Obcym załoga wesoło sobie hasa po bazie; normalnie beztroska jak na pikniku.

Pomijając już mechanikę grało się jakoś bez wyrazu; po latach Obcy nie zdaje zupełnie egzaminu, it simply sucks. Zaraz po tym rozłożyliśmy Doom'a i odrazu było lepiej ;)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36577
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 244 times
Been thanked: 156 times
Kontakt:

Re: Obcy (Domino)

Post autor: Raleen » niedziela, 11 marca 2012, 13:59

Też wydaje mi się, że było za łatwo ludźmi, nie wiem czy aż tak słabo to wyglądało jak piszesz, ale w moim przypadku to są raczej wspomnienia sprzed lat. Natomiast ogólnie wydaje mi się, że wiele tych starszych polskich gier tego typu (s-f, fantasy) tak miało, że na końcu mieli wygrać ci "dobrzy", a przynajmniej stwarzało im na zwycięstwo większe szanse.

Również nie uważam, że "Obcy" to była jakaś rewelacja grywalnościowo, gra miała przyciągać tematyką z filmu. A co do "Dooma" gdzieś powinien być temat i o tej grze.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Ogmios
Adjudant
Posty: 230
Rejestracja: wtorek, 27 lutego 2018, 20:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Has thanked: 7 times
Been thanked: 16 times

Re: Obcy (Domino)

Post autor: Ogmios » niedziela, 8 września 2019, 02:40

Mam i sporadycznie grywam (niezłe na konwent), też dłubię przy zasadach. Chętnie na jakimś konwencie w Warszawie bym przetestował homerulsy :twisted: Gra ma niezły klimat, ale faktycznie obcy wg zasad to kaleki ;) Ale wystarczy zamienić szybkość z ludźmi i robi się jak w filmie :o
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3221
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 16 times
Kontakt:

Re: Obcy (Domino)

Post autor: Silver » niedziela, 8 września 2019, 10:55

Również i tą grę zagrałbym. W Internecie jest jakaś nowa wersja graficznie do samoróbki.
McNab
Carabinier
Posty: 21
Rejestracja: piątek, 9 września 2016, 12:59
Been thanked: 1 time

Re: Obcy (Domino)

Post autor: McNab » poniedziałek, 9 września 2019, 18:20

Ogmios
Adjudant
Posty: 230
Rejestracja: wtorek, 27 lutego 2018, 20:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Has thanked: 7 times
Been thanked: 16 times

Re: Obcy (Domino)

Post autor: Ogmios » poniedziałek, 9 września 2019, 22:21

McNab pisze:
poniedziałek, 9 września 2019, 18:20
href=https://zapodaj.net/3c1b783d4c534.jpg.h ... 124928.jpg

href=https://zapodaj.net/a109f160d02a1.jpg.h ... 125022.jpg

To jest właśnie moja samoróbka z netu.
Chętnie bym obejrzał, ale jest błąd 404 :cry: .
Awatar użytkownika
Mariusz
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 634
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:53
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela
Has thanked: 8 times
Been thanked: 1 time

Re: Obcy (Domino)

Post autor: Mariusz » sobota, 14 września 2019, 10:09

Na portalu Strategie są chyba lepsze zdjęcia. Gra fajna i również fajne wspomnienia z czasów dzieciństwa.
Alea iacta est.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36577
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 244 times
Been thanked: 156 times
Kontakt:

Re: Obcy (Domino)

Post autor: Raleen » sobota, 14 września 2019, 10:14

Rzeczywiście, jest na portalu parę zdjęć, chociaż bardziej ilustracyjnych. Jak bym dziś miał możliwość, pewnie zrobiłbym trochę inaczej zdjęcie mapy, ale grę już sprzedałem jakiś czas temu.

Swoją drogą do dziś nie jestem pewien kto był wydawcą gry. W planszy stało "Domino", ale niektórzy podają Sferę.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
McNab
Carabinier
Posty: 21
Rejestracja: piątek, 9 września 2016, 12:59
Been thanked: 1 time

Re: Obcy (Domino)

Post autor: McNab » czwartek, 19 września 2019, 11:00

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To jedna z moich pierwszych samoróbek (albo nawet pierwsza). Zrobiłem jeszcze Aliens Frontier PL, przerobiłem Squad Leader na cos pomiędzy SL a ASL, Labirynt Śmierci (czyli Citadel of Blood w wersji PL), Goblin Slayer, Rój, Zombie in my pocket, Świt żywych trupów, Zimna wojna, sporo dodatków do Robinsona Crusoe i Runebound 3, jakieś palymaty (papierowe) do Gears of war, Superhot, Warhammer Quest ACG.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36577
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 244 times
Been thanked: 156 times
Kontakt:

Re: Obcy (Domino)

Post autor: Raleen » piątek, 3 stycznia 2020, 10:47

Udało się zrobić nowe zdjęcia do recenzji "Obcego", w tym zdjęcie planszy. Nie są to skany, bo tych nie mogę i nawet nie chcę zamieszczać, ale zdjęcia ilustrujące jak gra wygląda:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119
Przy tej okazji podziękowania dla Ogmiosa za wypożyczenie gry. Może co niego jeszcze podrasujemy, choć to już chyba ostateczna wersja.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36577
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 244 times
Been thanked: 156 times
Kontakt:

Re: Obcy (Gambit)

Post autor: Raleen » wtorek, 21 stycznia 2020, 15:25

Dość długo miałem wątpliwości co do tego kto jest wydawcą gry, bo w instrukcji pojawiała się firma Domino, ale przegląd sieci wskazuje, że było nim wydawnictwo Gambit, ponoć działające do dziś.
Znalazłem m.in. tekst o grze popełniony przez jej autora (przynajmniej tak wynika z kontekstu), który jednoznacznie podaje, że wydawcą był Gambit:
https://alien.fandom.com/pl/wiki/Obcy_(gra_planszowa)
Obcy − polska gra planszowa science−fiction oparta na motywach filmu Jamesa Camerona Obcy − decydujące starcie. Zasady gry opracowane zostały przez Artura Górskiego Motyla, ilustracje natomiast wykonał grafik Jerzy Kurczak. Gra wydana została w roku 1988[1] przez wydawnictwo Gambit[2].
Przypisy nr 1 i 2 do tekstu:
1. ↑ Jestem autorem zasad i koncepcji wydanej w 1988 roku gry Obcy Decydujące Starcie opartej na fabule filmu Zagranicznego :). Gra Obcy w tej chwili, przez wiele środowisk jest określana mianem kultowej co jest jednym z niezliczonych powodów do przeżywania przeze mnie stanów ekstatycznych. − wypowiedź autora gry na stronie http://www.goldenline.pl/artur−gorski (dostęp 22. 02. 2011.)
2. ↑ Wywiad z Dariuszem Waszkiewiczem, założycielem firmy Gambit, "Gry planszowe − magazyn gier towarzyskich" nr 01/2006.
W Wikipedii, do której zresztą powyższy tekst odsyła, również jako wydawca podawane jest wydawnictwo Gambit:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Obcy_(gra_planszowa)
Biorąc pod uwagę to wszystko, zmieniam nazwę wydawcy z "Domino" na "Gambit".
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Ogmios
Adjudant
Posty: 230
Rejestracja: wtorek, 27 lutego 2018, 20:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Has thanked: 7 times
Been thanked: 16 times

Re: Obcy (Gambit)

Post autor: Ogmios » piątek, 27 marca 2020, 22:04

Tak jak pisałem przy ostatnim konwencie, pod koniec rozgrywki z FrankGiovannim wyszło, że źle gram w Obcego :oops: . Nie uwzględniałem dość kluczowej zasady, że postać nie rusza się ani nie robi innych akcji po swoim strzelaniu. Efektywne są wtedy ataki Obcych falami w tunelach, jak też zaczajanie się za węgłem w większej grupce, co uwidoczniło się po dograniu końcówki z tą zasadą (szeregowy Hudson poległ osłaniając odwrót, Vasquez mocno oberwała). Zasada łatwa do przeoczenia, niecałe dwie linijki w opisie czynności i nie jest powtórzona przy walce.

Po namyśle skąd mi się to wzięło, na ile mi pamięć dopisuje, to za młodu najprawdopodobniej próbowaliśmy z bratem grać zgodnie z instrukcją, ale wychodziło, że ludzie mają mocno pod górkę (trochę pomagał homerule magazynka w broni). Jakoś w tym czasie zagrywaliśmy się w komputerowego Jagged alliance (chyba już dwójka była) i podobne (stare UFO rządziło 8-) ) i sytuacja, kiedy stajemy po pojedyńczym strzale z lekkiego pistoletu, albo użyciu karabinków zwanych w uniwersum szturmowymi wydała nam się strasznie sztuczna. A z racji, że braciak nie przepadał za filmem i praktycznie zawsze wybierał ludzi, to u nas na stałe zagościł homerule, że ludzie mogą ruszać się po strzelaniu. Wryło mi się to na stałe tak, że chyba zawsze potem tłumaczyłem zasady z tym houserulem. Na swoją obronę, mogę tylko dodać, że w 95% grałem Obcymi, czyli stroną formalnie słabszą przy takiej interpretacji. Z noobami i tak się najczęściej zdarzało, że udawało mi się dorwać 1-3 członków wyprawy :twisted: . Ale przy doświadczonych graczach, Obcy wydają się słabsi z tą zasadą.

Niestety z powodu korony w Polsce nie mam bardzo z kim zagrać, by przetestować oryginalną zasadę; na ile próbowałem solo, to początek specjalnie się nie różni, ale ludziom na pewno trudniej zrobić powyżej 3-4 zadań (okolice jak się kończy paliwo). Też samo przebicie się do wyjścia może być trudno wykonalne, jeśli Obcy w dużej ilości dobrze się tam rozstawił. W każdym razie są różnice taktyczne, np. oryginalnie mniej opłaca się wymieniać karabiny na miotacze z krótszym zasięgiem.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o grach planszowych”