Wojna o Pierścień (Encore)

Awatar użytkownika
Cyber Stefan
Sous-lieutenant
Posty: 372
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:40
Lokalizacja: Słobity/Toruń
Kontakt:

Wojna o Pierścień (Encore)

Post autor: Cyber Stefan » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:45

Plansza polaczona z kartami. Na podstawie jednej z najbardziej znanych ksiazek. Moim zdaniem srednio sie udalo oddac klimat ksiazki. A moj brat twierdzil swego czasu, ze mape rowniez i nawet ja poprawial.

Ale gralo sie i tak bardzo fajnie.... no moze walki byly troche irytujace... a jak sie Wam ta gra podobala? Pamietacie ja w ogole jeszcze?

Recenzja gry na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36242
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 171 times
Been thanked: 113 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:45

Coś pamiętam Cyberku. To nie była chyba do końca rasowa strategia "z naszych" :) bo można było grac np. bez ruchów wojsk i bez bitew, głównym wątkiem był wątek przygodowy i on był nie do ominięcia, a wątek strategiczny można było pomijać.

Ja chyba tylko raz-dwa razy miałem z nią do czynienia, tak że wiele nie powiem. A jak Twoje wrażenia :?:
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Cyber Stefan
Sous-lieutenant
Posty: 372
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:40
Lokalizacja: Słobity/Toruń
Kontakt:

Post autor: Cyber Stefan » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:45

Pamietam, pamietam aczkolwiek nigdy nie gralem w wersje bez wojska.

Gralem w nia jakies 7-8 alt temu ostatnio (no i 1 samemu tak ze 4 lata temu) wiec nie mam tak swiezych wrazen, ale planujemy w Toruniu z Gislanem zagrac w to wiec wtedy napiszemy cos wiecej moze tez jakis raporcik pojdzie :)

Ale poki co napisze co pamietam...

Wywolac mobilizacje Rohhirimow mozna bylo poprzez jakies karty, wydarzenia albo gdy wojska wrogie wejda na ich teren. Z tego tez powodu mimo trwajacej od drugiego etapu mobilizacji wojsk Sarumana Dunledingowie stali sobie na u siebie nie wchodzac do Isengardu. Dzieki temu jak Saruman atakowal Rohan jesli mobilizacja nie nastapila z innych powodow to mial latwe zadanie.
Swoja droga ciekawe moga byc gry na 3 - gdy Sauron z Sarumanem sa niekoniecznie po jednej stronie.

Na poczatku gry zwykle rozdzielalem Druzyne Pierscienia - z powodu Boromira (karta 'Boromir probuje zawladnac Pierscieniem'), jesli mialem to tez z powodu Gryfa (Froda z Gandalfem czym predzej na poludnie i starac sie do Mordoru), a pozostali sie szlajali za artefaktami albo jak Aragorn - dowodzic wojskami. Sauronem za czesto nie gralem aby mowic o ich taktyce, a przynajmniej jak gralem to zbytnio nie pamietam bo jej nie mialem albo jak gralem sam to gralem tak, zeby ci dobrzy wygrali ;)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36242
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 171 times
Been thanked: 113 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:45

Udało się kiedyś przejść Drużyną Pierścienia przez Morię :?:
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
gislan
Tambour
Posty: 9
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:02
Lokalizacja: Toruń

Post autor: gislan » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:46

Były próby gry z Sarumanem jako oddzielnym graczem (miał objectiva zdobyć Rohan na przykład), ale ten gracz ma trochę małe możliwości. Trzeba by dopracować, ale wtedy gra byłaby o niebo lepsza (co 3 to nie 2! :D)

Ale nawet bez tego gra jest fajna, szczególnie jak zacznie się porównywać to do książki. Niestety czasem dochodzi do deadlocka i ten kto pierwszy zaatakuje przegrywa, ale da się z tym grać.

Ale mi się zachciało w to zagrać! ;)
Awatar użytkownika
Cyber Stefan
Sous-lieutenant
Posty: 372
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:40
Lokalizacja: Słobity/Toruń
Kontakt:

Post autor: Cyber Stefan » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:46

Przez Morie czy przeszedlem nie pamietam... chyba przeszedlem jak sam gralem i nie bylo to do konca uczciwe.

Gislanie jesli znajdziemy czas to mozemy zagrac, tylko przydalby sie 3 gracz na Sarumana wlasnie.

Porownywanie do ksiazki nie wypadalo zbyt pozytywnie dla gry - podobnie jak ogladajac film narzekalem. Ale jak kto lubi.
skwar
Chasseur
Posty: 15
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:32

Post autor: skwar » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:47

Jeśli ktoś posiada Wojnę o Pierścień i ma dostęp do skanera to bardzo prosiłbym o wysłanie mi skanów.
Awatar użytkownika
Gladky
Sous-lieutenant
Posty: 378
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Tuchów/Lublin
Kontakt:

Post autor: Gladky » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:47

Ja mam tę gierkę w domu w Lublinie.
Kolega z którym mieszkam ma tę grę od paru lat.

I wygląda ona w zasadzie jak zwykła planszówka strategiczna.

Są żetony bohaterów i wojsk, karty postaci, wydarzeń i przedmiotów magicznych.

Gra jest generalnie dla 2 osób i ma dwa stopnie trudności.

Niedługo zagram scenariusz początkujący.
Awatar użytkownika
Cyber Stefan
Sous-lieutenant
Posty: 372
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:40
Lokalizacja: Słobity/Toruń
Kontakt:

Post autor: Cyber Stefan » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:47

skwar pisze:Jeśli ktoś posiada Wojne o Pierścień i ma dostęp do skanera to bardzo prosiłbym o wysłanie mi skanów.
Mam Wojne o Pierscien i mam dostep do skanera. Ale oba jakies 200 km ode mnie i gdzie tak kolo miesiaca. Jesli masz cierpliwosc to mi przypomnij jakos przed swietami jak bede jechal do domu to sie postaram.

Hmm nie nazwalbym tego stopniami trudnosci tylko raczej wariantami gry. Ja nigdy tego poczatkujacego jakos nie mialem ochoty grac. Ale zagraj sam i sie przekonaj. I najlepiej zamiesc tutaj relacje.

Poza tym moze sie w calkiem latwy sposob stac gra dla 3 osob. Swoja droga Saruman ma tutaj duze pole do popisu w zakresie dyplomacji. Porownalbym to do sytuacji Syrakuz w Hanibalu. Chociaz Saruman ma tutaj duzo wieksze mozliwosci niz grajacy Syrakuzami.
Awatar użytkownika
hubertok
Capitaine
Posty: 888
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: hubertok » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:48

Teraz wyszła doskonała gra "War of the ring" - całkiem przyjemna planszóweczka z figurkami i w dość przystępnej cenie jak na produkty zgniłego zachodu (i jeszcze figurkowe)
Coś ok. 150 zł można na allegro nabyć.
Jest o tyle lepsza od naszego Encore, to że można wygrać także w opcji strategicznej, a nie tylko przygodowej :wink:
"O Boże, jeśli w ogóle istniejesz, zbaw mą duszę, jeśli w ogóle mam jakąś duszę!"

Brytyjski żołnierz w bitwie pod Blenheim
Awatar użytkownika
Cyber Stefan
Sous-lieutenant
Posty: 372
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:40
Lokalizacja: Słobity/Toruń
Kontakt:

Post autor: Cyber Stefan » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:48

W wersji Encore można też wygrać w opcji strategicznej. Chyba, ze miałeś na myśli, że nie można wygrać konkretną stroną :)

150 zł to dla mnie i tak za dużo, ale jak bym miał możliwość to bym zobaczył z chęcią.
Możesz napisać coś więcej o grze? O zasadach i takich tam?
Awatar użytkownika
hubertok
Capitaine
Posty: 888
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: hubertok » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:48

Ma fajny engine: aktywacja jednostek następuje na podstawie wyników rzutu kością, tzn. zachód ma 4 kostki (może mieć max 6) a ciemność 7 (max10). Kostki są 6 ścienne i na każdej ścianie jest coś innego. Ja miałem np. taki śmiech, że przez 3 tury nie wyrzuciłem ciemnością na kostkach (9 w każdej) ani razu miecza, czyli nie mogłem aktywować armii z dowódcami a witch king wściekał się u bram Minas Tirith. Poza tym każda strona ma własny zestaw kart wydarzeń (używanych też jako bitewne)
Ciekawie rozwiązane są polowania na pierścień. Z tego co pamiętam, to szansa dobicia Froda w Encore była minimalna - tutaj jest całkiem spora szczególnie jak Frodo przekroczy terytorium Saurona, zmierzając do Góry Przeznaczenia. Jest takie fajne momentum w tej grze - czy ciemność zdąży pokonać ludy wolnych stworków czy Frodo zdąży zniszczyć pierścień (to nie takie łatwe - udało mi się już raz przejąc władzę nad pierścieniem Sauronem).

Gra jest naprawdę fajna i dość szybka - max 4 godziny, polecam.
"O Boże, jeśli w ogóle istniejesz, zbaw mą duszę, jeśli w ogóle mam jakąś duszę!"

Brytyjski żołnierz w bitwie pod Blenheim
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36242
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 171 times
Been thanked: 113 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:49

Jak za 150 zł z figurkami i do tego jeszcze gra ze zgniłego zachodu całkiem nieźle. Okładkę chyba widziałem i też wyglądało zachęcająco, to tyle od strony zewnętrznej.

Jak wyważona :?: Jak Froda można łatwo ukatrupić to szybko się może skończyć :wink: .
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
hubertok
Capitaine
Posty: 888
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: hubertok » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:49

O to chodzi, że nie można łatwo, ale jest możliwe :wink: (w Encore wydawało mi się niemożliwe)

I korumpowanie Froda też jest z wielkim napięciem (praktycznie bez szans przed wejściem do Mordoru...gdzie zaległy cienie 8-)) Frodo ma 12 punktów korupcji. Drużyna przesuwając się o jedno pole musi poddać się wykrywaniu. Gracz rzuca tyloma K6 ile ma symboli oka na kostce wylosowanych i zadeklarowanych w fazie zaczynającej turę. Trafia na 6. Gdy trafi Drużyna musi pokazać swoją pozycję (do tego czasu gracz ciemności nie wie jak Drużyna idzie) potem następuje losowanie efektów: może nie być nic lub od 1 do 3 hitów. Hity można brać jako obciążenia lub rany dla postaci z Drużyny. Każde trafienie zabija postać.
Tak więc nie jest różowo. Rzadko kiedy udało mi się wejść do Mordoru Drużyną w więcej niż zgodną z książką (Sam+Frodo+Gollum), a potem jest jazda, bo w Mordorze nie ma już szukania Drużyny tylko każdy ruch to losowanie... Tak więc jeśli chodzi o pierścień, wszystko rozgrywa się w Mordorze. Frodo zaś musi wejść do Mordoru jak najbardziej czysty i z wiarą w słuszność sprawy (od 0 do 2 burdenów najlepiej)

ZDrówko
"O Boże, jeśli w ogóle istniejesz, zbaw mą duszę, jeśli w ogóle mam jakąś duszę!"

Brytyjski żołnierz w bitwie pod Blenheim
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36242
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 171 times
Been thanked: 113 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » czwartek, 29 grudnia 2005, 12:49

A jak w takim razie jest zorganizowany Gollum, bo on w Drużynie Pierścienia nie był, ale wlókł się przecież razem z nimi?
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o grach planszowych”