[W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37346
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 520 times
Been thanked: 331 times
Kontakt:

[W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: Raleen » poniedziałek, 12 października 2020, 20:16

Wywiad z Marcinem Nietrzebką, pracownikiem Księgarni "U Izy" w czasach jej największej świetności, na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=120
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Biały Vilk
Sous-lieutenant
Posty: 351
Rejestracja: poniedziałek, 23 marca 2009, 22:28
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 3 times
Been thanked: 5 times

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: Biały Vilk » poniedziałek, 12 października 2020, 20:41

Ale się ostatnio sentymenty odpaliły :D

Tutaj najbardziej zapamiętałem premierę (1991?) "Wojny o Pierścień" wydawnictwa "Encore". Jako pętak, gdzieś między podstawówką a liceum pojechałem do "Izy", co by sobie sprawić to cudo. Człapię od "Centralnego", podgrzany jak Orodruina, zachodzę, a tam z 50 - 60 chłopa w kolejce wijącej się po chodnikach. Momentalnie struchlałem, że zabraknie, ale to były czasy porządnych, jeszcze PRLowskich nakładów. W kasie ledwo nadążali nabijać. Była wersja "foliowa" za 30000 zł i w pudle za 40000. Chciałem budżetowo, ale wszyscy ci poważni brodacze tłukli same pudła i zawstydziłem się odstawiać jakąś prowizorkę, więc wziąłem to samo.
A potem, kiedyś tam, dodali stoisko w piwnicy i na tych ciasnych schodach, wkurzając wszystkich odchodziły legendarne deale kartami do Doom Troopera...

Chlip, idę se wspominkowo golnąć... syropku z cebuli, bo nawet kielona nie mogę :(
"Zjeżdżaj z drogi, ty gnojku!" - adm. Andrew B. Cunningham z pokładu "Warspite" do dowódcy HMS "Griffin", będącego na linii strzału
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37346
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 520 times
Been thanked: 331 times
Kontakt:

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: Raleen » poniedziałek, 12 października 2020, 20:56

Ja zapamiętałem schody w dół i ten kącik za taką jakby kratą, który tam był (to mogło być gdzieś między 1995 a 1997). Siedziało na małej przestrzeni dwóch gości i grało w jakąś heksówkę Dragona, jakby testowali. A może to był jakiś prototyp - nie potrafię powiedzieć. Przestrzeń była bardzo ciasna, dziś pewnie wielu by narzekało, ale jak się chce to można grę wszędzie zmieścić. Ten obraz bardzo mocno utkwił w mojej pamięci. Pamiętam, że kupiłem tam "Tannenberg 1914", a także "Charków 1942" i chyba "Kasserine 1943". Stoisko było w podziemiu, klimatyczne. Byłem w sumie 2-3 razy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
twhistoria
Lieutenant
Posty: 545
Rejestracja: poniedziałek, 6 października 2014, 13:55
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 66 times
Been thanked: 22 times
Kontakt:

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: twhistoria » poniedziałek, 12 października 2020, 21:25

Nie pamiętam, żeby ta księgarnia mieściła się w miejscu Wargamera. Z całą jednak pewnością, gdy ja ją odwiedzałem na rogu, to była księgarnia MAW. Więc zmiana nazwy musiała nastąpić jakiś czas po przeprowadzce.
Zapraszam do zapoznania się z moim blogiem http://twhistoria.blogspot.com
Yeti
Lieutenant
Posty: 544
Rejestracja: poniedziałek, 28 maja 2018, 16:52
Been thanked: 33 times

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: Yeti » poniedziałek, 12 października 2020, 21:26

„Magia i Miecz” - jakaś część Użytkowników ma mniej lat, niż minęło od ostatniego wydanego przez MAGa :-)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37346
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 520 times
Been thanked: 331 times
Kontakt:

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: Raleen » poniedziałek, 12 października 2020, 21:42

twhistoria pisze:
poniedziałek, 12 października 2020, 21:25
Nie pamiętam, żeby ta księgarnia mieściła się w miejscu Wargamera. Z całą jednak pewnością, gdy ja ją odwiedzałem na rogu, to była księgarnia MAW. Więc zmiana nazwy musiała nastąpić jakiś czas po przeprowadzce.
Ja wiedzę czerpię od ludzi, którzy tam pracowali (poza Marcinem Nietrzebką także Michał Karkuciński), w niektórych przypadkach weryfikowaną z pomocą pani Izy, żony właściciela. Zagadnąłem także Sosnę, który kiedyś też mi o tym wspominał, że sklep jest w tym samym miejscu, co kiedyś księgarnia. W miejscu gdzie jest Wargamer to ona była bardzo dawno temu, najdalej do 1989 roku, stąd mało kto to pamięta. Wszyscy kojarzą tą drugą siedzibę, gdzie istniała dużo dłużej.

Co do MAW-u, rzuciłem okiem po sieci i wygląda na to, że istniał do 1990 roku:
http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/b ... 1da9b18259
więc najpóźniej do tego czasu mogła istnieć pod tym szyldem. Michał Karkuciński nie potrafił mi tu podać dokładnej daty.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
dbj
Sous-lieutenant
Posty: 397
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 6 times
Been thanked: 21 times
Kontakt:

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: dbj » wtorek, 13 października 2020, 00:10

I ja tam byłem :) dwa razy na pewno, może i trzeci raz, ale do księgarni miałem jakieś 500 km. Pamiętam, że kupiłem tam pierwszy mój zestaw kości do AD&D, cena jeszcze w $ przeliczana po aktualnym kursie na złotówki. Z planszówek, to na pewno tam kupiłem "Grunwald 1410", "Wiedeń 1683", "Ardeny 1944" i chyba jeszcze "Pustynną Burzę". I rozmawiałem z obsługą na temat organizacji i funkcjonowania klubów zrzeszających graczy.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37346
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 520 times
Been thanked: 331 times
Kontakt:

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: Raleen » wtorek, 13 października 2020, 09:21

dbj pisze:cena jeszcze w $ przeliczana po aktualnym kursie na złotówki
Pewnie w czasach szalejącej inflacji na początku lat 90-tych. Wtedy nie mogło być inaczej :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3298
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 26 times
Kontakt:

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: Silver » wtorek, 13 października 2020, 09:30

Niestety jak przez mgłę pamiętam przyjazdy do tego miejsca spod Warszawy, gdzie wtedy mieszkałem. Nie pamiętam co kupowałem bo jeszcze odwiedzałem (i kupowałem tam) na Mokotowie jedną z firm - kupowałem miedzy innymi kolejne części Magii i Miecza. Pamiętam też słabo sklep, chyba na ulicy Dolnej czy w tym rejonie, gdzie było sporo gier produkcji zachodniej i tam chyba kupiłem jakąś grę o wojnie na Pacyfiku, którą całe wakacje tłumaczyłem ręcznie z mozołem, a nie miałem wtedy porządnego komputera, o drukarce nawet nie marzyłem. Ale wyprawa do każdego z tych sklepów to był dreszczyk emocji.
Awatar użytkownika
gocho
Adjudant-Major
Posty: 309
Rejestracja: środa, 26 maja 2010, 11:44
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: gocho » wtorek, 13 października 2020, 09:31

Specjalnie z bratem jeździliśmy pekaesem do Łowicza, a stamtąd pociągiem (wraz z dojeżdżającym do pracy proletaryatem) na centralny by dotrzeć do tej księgarni. Jakieś Warhammery i chyba czasopismo MiM wtedy kupowałem. Naszym drugim celem był też jakiś sklep z grami (Sfery? Magia i miecz z dodatkami) w jakiejś wąskiej ulicy na starym mieście.
"Znalazłem armię Waszej Wysokości podzieloną trojako. Część naziemna składa się z rabusiów i maruderów; druga znajduje się pod ziemią, a trzecia w szpitalach. Czy powinienem wycofać się z pierwszą, czy czekać, aż dołączę do którejś z pozostałych" Clermont w liście do Ludwika XV
Awatar użytkownika
Mariusz
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 657
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:53
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela
Has thanked: 16 times
Been thanked: 6 times

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: Mariusz » wtorek, 13 października 2020, 15:11

W zamierzchłych czasach też udało mi się tam kupić coś z Dragona. Chyba to był Grunwald, a potem Waterloo i Kircholm.
Świetny wywiad!
Alea iacta est.
renald
Sous-lieutenant
Posty: 365
Rejestracja: czwartek, 4 stycznia 2007, 23:52
Has thanked: 1 time
Been thanked: 4 times

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: renald » wtorek, 13 października 2020, 17:19

Ech, jakież święto było gdy kilkukrotnie w wakacje wybierałem się od dziadków (skąd miałem bliżej) do Warszawy i na Wilczą.
Kupiłem tam klika gier, ale najbardziej utkwiło mi w pamięci duże, niewymiarowe pudło „Siege of Jerusalem” Avalon Hill. Będąc gołowąsem, nie wiedząc nawet czy to gra, ominąłem przedmiot z niezbyt udaną ilustracją i skierowałem wzrok w inną stronę.
Gra potem oczywiście chodziła za mną przez lata, przywołując wspomnienia i podtrzymując ciekawość. Później przez CSW i BGG mogłem się o niej dowiedzieć nieco więcej, a w końcu zakupić przez ebay. Akurat jestem w trakcie partii przez vassal :)
Lehto
Sergent-Major
Posty: 164
Rejestracja: środa, 23 września 2015, 20:38
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 2 times

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: Lehto » środa, 14 października 2020, 08:59

Pamiętam tamte czasy :-) Kupiłem tam polskie wydanie Battletecha od Encore, patrzyłem jak grają w nieistniejącego już Man' o wara i brałem udział w słynnych wymianach kart do Doom Troopera he, he.
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1995
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 36 times

Re: [W] Księgarnia „U Izy” – garść planszówkowych wspomnień

Post autor: Neoberger » piątek, 16 października 2020, 17:12

Ja pamiętam tylko ten sklep na rogu Wilczej i E. Platter.
Pamiętam na ścianie powieszona planszę z jakiejś gry z przyklejonymi żetonami.
Kultowe miejsce. Sympatyczna prowadząca.

Miałem nawet poprowadzić jakiś pokaz Waterloo z okazji premiery.
Dostałem w księgarni egzemplarz autorski by sobie obejrzeć przed spotkaniem.
Okazało się, że wydawca wbrew prawu autorskiemu pozmieniał sporo i nie była to już moja gra.
Odwołałem przyjście i jakiś długowłosy pan ze sklepu się zdenerwował, że jestem niepoważny.
To prawda. I więcej tam już chyba nie chodziłem. Źle mi się to miejsce kojarzyło.
Berger
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o grach planszowych”