Star Wars Rebellion (FFG)

RAJ
Général de Division
Posty: 3070
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 41 times
Been thanked: 82 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: RAJ »

Jakby co to ja chętnie z tobą zagram! :)
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1976
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 39 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: Neoberger »

RAJ - gra jest ogromna, z dużą liczbą elementów. Rozłożyłem dzisiaj i zagrałem testowo z 4 etapy żeby zobaczyć co i jak rozłożyć i mam za mały stół żeby wszystko wygodnie leżało (ale jest stoliczek pomocniczy).
Poza tym drobne figurki wpakowałem do pudełek po serkach żeby nie gniotły się w torebkach więc leżą oddzielnie na półce.
Z tego wynika, że musiem zagrać na chacie u mnie. :)

Z obserwacji. Imperium wcale nie ma tak hop siup. Jak nie robisz misji to może coś zajmiesz w terenie. Ale wtedy po pierwsze jest tylko podbicie planety, a nie jej lojalność.
Poza tym Rebelia ma sporo wrednych kart.
Jak wykonujesz misje to na początku masz z 2-3 dowódców do działań w polu. I teraz co robić - przeciwdziałać wrogim misjom czy ruszać armię?
Ważne się robi wykonywanie misji w odpowiedniej kolejności - w zależności od możliwości przeciwnika itp.
Kart, możliwości, ruchów i misji z nich wynikających zaczyna się robić pierdylion.
Jak ludzie piszą na BGG, że jest za mało misji czy dowódców, to chyba ich jakieś kompy w grze wspomagają. :lol:

Dla mnie największym zaskoczeniem było to, że to nie jest gra wojenna - idziemy armią i zajmujemy teren. Nie. Tu trzeba przekonywać do siebie (szczególnie Rebelia) i nie ma przez to gry Risk, że jedziemy przez pół planszy. Ufff.
Imperium ma niby lżej, ale czas leci, a jak Rebelia zacznie dostawać punkty poparcia za karty to robi się słabo. Wtedy trzeba porywać dowódców Rebelii i karbonizować. Poparcie lekko spada.
Gwiazda Śmierci jest przereklamowana przez Imperatora. Wg ludzi na BGG trzeba wręcz trzymać ją w bezpiecznym miejscu albo... zdjąć z planszy. :shock:

Gra wygląda na nieźle regrywalną. Karty startowe (szczególnie dla Rebelii) są mocno zmienne. A dobór dowódców w pierwszych etapach zależy od potrzeb graczy, ale i rozkładu kart.

Ja w teście się gubiłem w wystawianiu oddziałów (trzeba się pilnować i wystawiać po kolei z każdej planety - różny czas i rodzaj oddziałów).
Strasznie losowe bywają też bitwy ze słabymi dowódcami lub bez. Walka bez kart to dosłownie Lotto. :)

Podsumowując, gra wygląda na złożoną, ciekawą, pełną możliwości i kombosów, zaskoczeń i taktyk. Jej wielkość, zawartość i pomysł w pełni wyjaśnia ocenę na BGG.
Berger
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4522
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: clown »

Czytam przepisy i nie przejmuję się pytaniami z BGG. Większość (mam nadzieję) pochodzi od pokolenia graczy, którzy przed przeczytaniem instrukcji mają wątpliwości.
Ja po ilości pytań na BGG obawiałem się, że instrukcja jest słaba, a to po prostu ludzka ułomność :shock:
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Vandal
Sergent
Posty: 135
Rejestracja: czwartek, 6 marca 2014, 16:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: Vandal »

Z instrukcjami FFG ma problem bo wprowadza na siłę swój pomysł dwóch instrukcji.
"Playbooka" który zawiera podstawowe zasady opisane po łebkach i "instrukcji właściwej", gdzie wszystko jest opisane dokładnie, ale w alfabetycznie uporządkowanych hasłach.
Definitywnie dużo bardziej wolę podejście GMT z solidną instrukcją z sekcjami i pokazową rozgrywką opisaną osobno.
RAJ
Général de Division
Posty: 3070
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 41 times
Been thanked: 82 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: RAJ »

Neoberger pisze:Z tego wynika, że musiem zagrać na chacie u mnie. :)
Może być u Ciebie. :)
Jakby co ja mam w domu duuuży stół. Naprawdę duży. :) Plus stolik pomocniczy. :)
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1976
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 39 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: Neoberger »

Vandal - ależ podstawowa instrukcja do Rebellion jest absolutnie wystarczająca. Tylko trzeba ją przeczytać. A tego się nie chce Amerykanom. :)
Dlatego dla tych [...] produkuje FFG (nie dla Polaków) małą encyklopedię by jeden z drugim znalazł co trzeba.

Moim zdaniem akurat w przypadku Rebellion jakiś mundry spróbował proste rzeczy z podstawowej instrukcji, w encyklopedii zamącić.

Przykład, w podstawce stoi jak byk o zwycięstwie Imperium:
The Imperial player immediately wins the game if he
conquers the Rebel base’s system (e.g., there is an
Imperial unit in the system and there are no Rebel units).
Nic dodać nic ująć. W Encyklopedii wzięli to omówili tak, że kilka ekranów dyskusji jest na BGG i wielu ludzi jest nieszczęśliwych. :lol:
The Imperial player wins the game immediately if there are
Imperial units in the Rebel base’s system and there are no
Rebel units in the system.
• The Imperial player can win only if the Rebel base is
revealed.
No i się zaczęło, bo kretynizm z Encyklopedii nie ujmuje zdaniem graczy rozwalenia systemu z Bazą Rebelii przez Gwiazdę Śmierci. A jeszcze... a jeszcze zapisy Encyklopedii mają przewagę nad przepisami podstawowej instrukcji. :shock:

Raj - nigdzie z takim pudłem nie będę jeździł. :oops:
Berger
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1976
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 39 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: Neoberger »

I po pierwszej rozgrywce. Trwała od 17.15 do 21.00.
Zakończyła się w 6 etapie dewastacją fizyczną uczestników. :D
Poparcie dla Rebelii było niestety na poziomie 12. A Imperium nie miało pojęcia gdzie jest Baza (ale to słaba gra Imperium, które się mało ruszało).

Refleksje:
1. Podstawki do postaci pozdzierały mi 3 tekturki postaci mimo wielkiej staranności. Dodać należy, że gdy mamy zakładać pierścienie na postać to trzeba nieustannie wyjmować tekturkę z podstawki itd. Zniszczenia się powiększają. :cry:
2. Każdy z graczy musi znać na pamięć karty celów Rebelii czy jak się to nazywa. Grający Imperium musi to wiedzieć bezwzględnie by się przygotować na niespodziewane akcje Rebelii.
3. Każdy z graczy musi nauczyć się niemal na pamięć wszystkich kart misji drugiej strony by wiedzieć czym np. Rebelia może zaskoczyć.
4. Brakuje oddzielnego obszaru bitwy. Przez mało miejsca na planszy trudno jest zastosować żetony strat, a używanie pamięci kończy się pyskówką. :lol:
5. Imperium musi sobie wbić do głowy, że w każdym podległym układzie musi zostawić chociaż jeden legion szturmowców.
6. Wbrew obawom po lekturze przepisów dowódców nie brakuje. Bywało, że zostawał nam jeden, a nawet dwóch nie wykorzystanych.
7. Gra jest wyczerpująca fizycznie i intelektualnie (pierdylion rzeczy i pierdylion przepisów) - jak zagrać trzy testowe gry by jako tako poznać karty i mechanikę? Ciężko. ;)
8. Da się robić fajne zagrania, które dają kombosy. Ale znowu wraca wiedza o kartach, przepisach i zagraniach. Nauka, nauka, nauka.
9. Dzięki kartom bitewnym, nawet lekka przewaga nie gwarantuje sukcesu. I dobrze.

Niestety po pierwszej grze entuzjazm absolutny mi opadł. Pewnie przez to, że grałem z potomkami, którzy szybko się zmęczyli mnogością przepisów i wkurzyli chamskimi numerami z kart, których nie znali, a mogli się wcześniej na nie z palcem przygotować.
Berger
RAJ
Général de Division
Posty: 3070
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 41 times
Been thanked: 82 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: RAJ »

Neoberger pisze:Niestety po pierwszej grze entuzjazm absolutny mi opadł. Pewnie przez to, że grałem z potomkami, którzy szybko się zmęczyli mnogością przepisów i wkurzyli chamskimi numerami z kart, których nie znali, a mogli się wcześniej na nie z palcem przygotować.
Czyli wychodzi, że to gra typu "Very hard to learn, easy to master".
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1976
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 39 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: Neoberger »

RAJ - ważne jest tez podejście. Jeżeli się potraktuje Rebellion jak grę wojenną - budujemy wojsko, zdobywamy planety, budujemy wojsko, pokonujemy wroga - to to nie ta gra. Fajnie jest podejść do tego fabularnie, kto kogo powstrzymał przed misją, a która planeta się przyłączyła, a gdzie była wielka bitwa kosmiczna. Budując narrację, a nie chcąc szybko przejść do następnego etapu żeby coś tam zrobić - odnajdujemy pełnię tej gry.

Nie grywam w takie gry. To jest wyjątek. Dlatego nie wiedziałem, że trzeba się wykuć kart i ich znaczenia. To jest potrzebne w Zimnej Wojnie, ale w dobrej grze wojennej z kartami już nie. Teraz pilnie studiuję karty i własne błędy.
Rebelią za mało budowałem transportowców. Miałem x- i y-wingi, ale moje wojska naziemne były uziemione.
A tu trzeba stwarzać różne zagrożenia, a nie budować grupy bojowe zdolne do równej walki z Imperium.
W naszej rozgrywce obie strony nie korzystały też z kombosów. Używam jednej karty - tworzę pewien nowy stan na planszy. A potem używam innej misji, która korzysta z nowego stanu, którego przed chwilą nie było, a misja była nic nie warta. Dlatego planując misję trzeba mieć wyobraźnię co się wydarzy, w jakiej kolejności itp.

Dobre! :)
Berger
RAJ
Général de Division
Posty: 3070
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 41 times
Been thanked: 82 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: RAJ »

Neoberger pisze:W naszej rozgrywce obie strony nie korzystały też z kombosów. Używam jednej karty - tworzę pewien nowy stan na planszy. A potem używam innej misji, która korzysta z nowego stanu, którego przed chwilą nie było, a misja była nic nie warta. Dlatego planując misję trzeba mieć wyobraźnię co się wydarzy, w jakiej kolejności itp.
Czyli very hard to learn easy to master. ;)
Wcale przy tym nie mówię, że to zła gra. :)
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Vandal
Sergent
Posty: 135
Rejestracja: czwartek, 6 marca 2014, 16:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: Vandal »

U mnie grając od 11.00 do 14.30 dotarliśmy do momentu gdzie Imperium nie było w stanie dolecieć na czas do bazy Rebelii i poddało partię w 7 rundzie (silna grupa poszukiwawcza w tym rejonie wpadła w pułapkę gdy na początku nowej rundy zaatakowani zostali przez wszystko co latało z bazy Rebelii i jednostki dostawione do pobocznych systemów, w tym 2x Mon Calamari, a walką dowodził Wedge zamieniając czarne hity na czerwone kartą akcji).
Neoberger pisze: 1. Podstawki do postaci pozdzierały mi 3 tekturki postaci mimo wielkiej staranności. Dodać należy, że gdy mamy zakładać pierścienie na postać to trzeba nieustannie wyjmować tekturkę z podstawki itd. Zniszczenia się powiększają. :cry:
2. Każdy z graczy musi znać na pamięć karty celów Rebelii czy jak się to nazywa. Grający Imperium musi to wiedzieć bezwzględnie by się przygotować na niespodziewane akcje Rebelii.
4. Brakuje oddzielnego obszaru bitwy. Przez mało miejsca na planszy trudno jest zastosować żetony strat, a używanie pamięci kończy się pyskówką. :lol:
1. Problem z postaciami też odkryłem, rozwiązanie jest proste - wsadzamy postacie w podstawki i nigdy ich nie wyjmujemy. Pierścienie wpina się od dołu w podstawkę nie nakłada od góry i to działa bez szkody dla obu. :D
2. Jak Rebelia zaczynała nowy deck Objectivów to streszczała co jest w kartach żeby nie było niespodzianek.
4. Walczyć niestety trzeba powoli i starannie używać żetonów zniszczeń. Też mieliśmy problem że w jednej walce chcieliśmy na szybko przez nią przejść i skończyło się na zastanawianiu czy Star Destroyer miał przypisane 4 czy 5 hitów.

Gra bardzo porządna, podoba mi się mechanika, super wpisuje się w historię SW, jedyny zarzut to mała dynamika - misje nawet jeżeli mieszają na planszy to rozstrzygają się na tyle powoli że znika efekt "wow" i podskoczenie na krześle.
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1976
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 39 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: Neoberger »

Vandal - z pierścieniami spróbuję jak piszesz. Swoją drogą dwie postaci mi się poddarły na samym początku, póki nie nauczyłem się jak wsuwać by nie było takich strat. I już nie było.
Na BGG pojawił się projekt fana - pola bitwy, ale ja nie mam już na takie desery miejsca na stole.

Nie zgodzę się, że gra nie jest dynamiczna.
Wystarczy sobie poukładać w kolejności misje i tak je zastosować. Jedną kartą Rebelii robimy zdjęcie na Coruscant szturmowców broniących stolicy, drugą misją wjeżdżamy Hidden Fleet jakimkolwiek oddziałem i mamy szansę na kartę celu przyznającą bodajże 2 punkty poparcia dla Rebelii. Nie ma dynamiki? :D

Za mną kolejna rozgrywka.
Gra trwała prawie 3 godziny. Grałem Imperium. W 7 etapie mogłem już podać rękę Rebelii, której poparcie było na 11 etapie, zostały 2 etapy do końca, a ja nie miałem pojęcia gdzie jest ta cholerna Baza. :D
Wszystko przez to, że nie potrafiłem przełamać impasu. Rebelia narzuciła mi niezłe tempo. Kilka razy wygrała też rozstrzygnięcia moich misji.
Doprowadziło to do 2 sabotaży w układach budujących Gwiezdne Niszczyciele.
Straciłem też Gwiezdny Niszczyciel w bitwie na lewej części planszy i Rebelia zyskała punkt lojalności oraz ja nie miałem tam zbyt dużych sił w kosmosie.
Raz udało mi się złapać Luka, ale zaraz uratował go Solo i nie zdążyłem wycisnąć żadnych informacji. :(

Leia i Szefowa Rebelii krążyły po regionach i zdobywały poparcie kolejnych układów. W pewnym momencie Rebelię popierało z 7 układów. Zastosowałem kombo kart zdobywając poparcie w jednym układzie regionu a potem specjalną misją pozbawiłem wsparcia Rebelii w pozostałych układach. Ale niewiele mi to pomogło. Bo pytanie było: gdzie jest baza.
Zacząłem budować drugą Gwiazdę Śmierci, ale po co nie wie, bo pierwszej nie mogłem nawet specjalnie przesunąć. :)

Nastroje obu grających były i tak entuzjastyczne. Gra z każdym poznaniem mechanizmów, kombosów i kart zyskuje.
Tym bardziej, że na 12 postaci w rozgrywce pojawia się 8-9. Więc za każdym razem może być różnie. Różne też mogą być karty wsparcia.

Bitwy wypadają świetnie. Jest sporo możliwości. Owszem karty walki są ubogie, ale potrafią wpłynąć na wynik i to się liczy.
Przy niewielkiej przewadze można zaliczyć klęskę. Ale... nie to się liczy. Rebelia ma swoje bitewne cele i realizuje je o ile sama zaatakuje.
Poza tym każda walka w miarę wyrównana osłabia Imperium. Krzyżuje mu plany.

Ufff, na razie jestem zachwycony tą grą.
Dodatkowo - łatwo się rozkłada i składa. Wszystko po 3 rozgrywce zaczyna być przejrzyste.
Używanie komponentów, kostek itp. staje się intuicyjne.
I jeszcze jedno wrażenie, ale nie umiem tego wyrazić. Powiem tak: czuje się pełnię świata Gwiezdnych Wojen. Gra pokazuje konflikt w tylu aspektach, że te elementy zlepiają się w coś większego niż jakieś karty, starcia w kosmosie czy wystawianie wojsk. Przedstawiony świat jest naprawdę plastyczny.

Koreczek odwalił kawał dobrej roboty!
Berger
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2357
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Has thanked: 1 time
Been thanked: 11 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: Teufel »

W cotygodniowych walkach na Planecie Ziemia, układ Słoneczny, przewagę osiągają jak na razie rebelianci :(

Obrazek
Legiony i ja mamy się dobrze.
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8294
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: Strategos »

Neoberger pisze: Ufff, na razie jestem zachwycony tą grą.
Niestety Twoja rekomendacja (wyparłem jakoś to "na razie", poza tym widzę, iż nasze wzajemne rekomendacje się sprawdzają :)) oznacza większy niż planowałem wydatek z okazji imienin syna. Dobrze choć, że znany Ci łódzki "Game Lord" ma najlepszą cenę za to cacko.
Nie mogłeś się jakiś miesiąc powstrzymać z zachwytem? :P ;)
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1976
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 39 times

Re: Star Wars Rebellion

Post autor: Neoberger »

Czwarta już gra za mną. I trzecia porażka. :D
Tym razem grałem z Dezerterem, znanym jako Grzesiek. ;)

Grałem Rebelią. Przeciwnik wyrysował sobie mapkę Galaktyki i metodycznie zaznaczał zajęte i rozpoznane układy.
Poza tym zastosował wariant gry Imperium z BGG. To znaczy - jak najmniej misji, jak najwięcej zająć.
Sprawdziło się.
Mimo, że Rebelia dwoiła się i troiła. Zyskała poparcie dzięki bitwom i zajętym układom, tak, że żeton poparcia znalazł się na 10 w 4 Etapie.
Imperium wykonywało tylko misje antysabotażowe oraz zdobycia informacji o układach. I ze dwa razy próbowało kogoś porwać. I tyle.
W 5 Etapie pozostało 7 kart droidów rozpoznawczych, tyle, że Imperium miało już wyskalowany 1 układ z Bazą. Rebelia próbowała przenieść Bazę, ale nie przetrwała natarcia na Bazę.
Za dużo wojska poszło na akcje dywersyjne i Baza pozostała praktycznie goła. Żeby było śmieszniej Rebelia posiadała w dwóch układach razem z 10 jednostek piechoty, a w jednym układzie flotę złożoną z 2 krążowników MonCalamari, 3y i 3 x-wingów oraz 1 korwety. Gdyby to wszystko było w Bazie to Imperium dostało by bęcki. A tak było po wszystkim.

Grało się znakomicie. Jeżeli tylko obie strony podchodzą bez ścisku d... oraz traktowania tego jak gry wojennej to rozrywka jest wspaniała.

Kilka nowych spostrzeżeń:
1. Move na kartach Misji wymaga oprócz dwóch wyjątków posiadania floty do przewożenia.
2. Karta antysabotażowa jest resolve czyli automatyczna. To ważne.
3. Warto robić misję na polu gdzie ruszyliśmy dowódcę albo była inna misja. Symbole się wszak dodają.
4. Bitwa przy niewielkiej przewadze może zależeć od kości i kart - wynik może więc zaskoczyć. :lol:
5. Mapka do zaznaczania rozpoznania jest konieczna. Na szczęście jest plik v.2 na BGG (4 warianty).
6. Warto czytać dokładnie karty. Jak stoi, że można coś zrobić na systemie Imperialnym to już nie Subjugated i odwrotnie. Okazało się więc, że Imperium może zastraszyć dyplomatycznie tylko układy gdzie ma wojsko.
7. Nie wiem jeszcze czy Rebel Loyal obowiązuje także podczas Subjugated. Edit: Subjugated wg Encyklopedii znosi Rebel Loyality. Czyli el dupa. :)
8. Coruscant po doczytaniu karty celu stał się hitem dnia. Karta celu (warta 2 punkty poparcia) wraca bowiem na rękę Rebelianta. Jeżeli zajmie on Coruscant a Imperium nie ma czym odbić stolicy to w każdym Etapie Rebelia zyskuje 2 punkty poparcia. To może skończyć szybko grę. Ała. :o

Gra jest świetna i ciągle mnie bawi. Jutro gram z RAJem, a we wtorek z córką. Jeee!
Berger
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o grach planszowych”