Stroje w RONie w XVI i XVII wieku

Od upadku Konstantynopola do wybuchu rewolucji francuskiej (1789).
Awatar użytkownika
Miuti
Sergent
Posty: 109
Rejestracja: środa, 10 lutego 2010, 14:58
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Miuti » poniedziałek, 12 kwietnia 2010, 21:52

Dziś weszłam w posiadanie skarbu.

Zygmunt Batowski, Abraham van Vestervelt malarz holenderski XVII wieku i jego prace w Polsce, Kraków 1932. Odbitka z Przegląd Historii Sztuki, R. II, z. 3-4.

AvV, jak twierdzi autor, pojawił się w Polsce ok. 1651 (może już w r. 1649?) pracował dla Janusza Radziwiłła do 1653, po r. 1654 przebywał poza Polską. To pozwala z dosyć dużą dokładnością datować jego dzieła, powstałe w naszym kraju.

Na końcu broszury czarno - białe, ale czytelne reprodukcje.

Dla mnie rewelacja.
Znakomite żródło do historii ubioru.

I coś dla Fromholda - żołnierze!
Awatar użytkownika
Fromhold
Général de Division
Posty: 3397
Rejestracja: poniedziałek, 1 marca 2010, 21:38
Lokalizacja: obóz warowny
Has thanked: 8 times
Kontakt:

Post autor: Fromhold » wtorek, 13 kwietnia 2010, 00:01

Miuti pisze:Dziś weszłam w posiadanie skarbu.

Zygmunt Batowski, Abraham van Vestervelt malarz holenderski XVII wieku i jego prace w Polsce, Kraków 1932. Odbitka z Przegląd Historii Sztuki, R. II, z. 3-4.

AvV, jak twierdzi autor, pojawił się w Polsce ok. 1651 (może już w r. 1649?) pracował dla Janusza Radziwiłła do 1653, po r. 1654 przebywał poza Polską. To pozwala z dosyć dużą dokładnością datować jego dzieła, powstałe w naszym kraju.

Na końcu broszury czarno - białe, ale czytelne reprodukcje.

Dla mnie rewelacja.
Znakomite żródło do historii ubioru.

I coś dla Fromholda - żołnierze!
To musi być bardzo ciekawe! Zaiste może rzeczywiście chodzi o skarb...
Awatar użytkownika
Miuti
Sergent
Posty: 109
Rejestracja: środa, 10 lutego 2010, 14:58
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Miuti » wtorek, 13 kwietnia 2010, 16:24

Pewnie!
Czytelne wyobrażenia. dokładna datacja.
Więc - powszechność szustokoru w ubiorze wojskowym ok. 1650!
(Ja, debil od ubioru cywilnego, nie bardzo w to wierzyłam... stąd moje polowanie na broszurę Batowskiego! )
Afirmacja Gembarzewskiego.

I dla zainteresowanych - ubiory Kozaków, pokrywające się z wyobrażeniami Beauplana!

A wcczesne szustokory nazywano bodajże kasak – [casaque]. Muszę to zbadać.
Awatar użytkownika
Fromhold
Général de Division
Posty: 3397
Rejestracja: poniedziałek, 1 marca 2010, 21:38
Lokalizacja: obóz warowny
Has thanked: 8 times
Kontakt:

Post autor: Fromhold » wtorek, 13 kwietnia 2010, 19:44

Miuti pisze:Pewnie!
Czytelne wyobrażenia. dokładna datacja.
Więc - powszechność szustokoru w ubiorze wojskowym ok. 1650!
(Ja, debil od ubioru cywilnego, nie bardzo w to wierzyłam... stąd moje polowanie na broszurę Batowskiego! )
Afirmacja Gembarzewskiego.

I dla zainteresowanych - ubiory Kozaków, pokrywające się z wyobrażeniami Beauplana!

A wcczesne szustokory nazywano bodajże kasak – [casaque]. Muszę to zbadać.
To by mi się nawet zgadzało. A ten wiadomy rysunek kijowski to przerys czy oryginał Westervelta ?
Awatar użytkownika
kot
Stabsfeldwebel
Posty: 303
Rejestracja: sobota, 2 grudnia 2006, 15:13
Lokalizacja: Chojnice/Wawa
Kontakt:

Post autor: kot » wtorek, 13 kwietnia 2010, 20:14

Aż z przyjemnością się was czyta, chyba zaopatrzę się w porządną cyfrówkę i kilka książek, bo kilku słów nie zrozumiałem ;)
Może któreś z was stworzy jakiś tekst opisujący stroje lub umundurowania z tamtych lat, dla takiego laika jak ja i mi podobni? Co prawda nie maluję niczego ale z przyjemnością się to czyta.
Polska od morza do Watykanu :>

Działam też tu: http://www.fajka.net.pl/
Obecna przyjemność: G&H Ennerdale Flake i "Pół wieku w mundurze" Mierieckowa
Awatar użytkownika
Miuti
Sergent
Posty: 109
Rejestracja: środa, 10 lutego 2010, 14:58
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Miuti » wtorek, 13 kwietnia 2010, 20:32

Kocie! Jak wszystkie koty drogi memu sercu!
Od stroju, a raczej ubioru cywilów - to ja, ale od wojska - to genialny, moim zdaniem Fromhold.
Posiadane materiały przekażę Fromholdowi.

Fromholdzie - co masz na myśli?
Batowskiego prześlę Ci najbliższym transportem wojskowym.
Razem z innym kostiumologicznym badziewiem.

I może moim artykułem o ubiorze w świadomości szlachty XVII w., który wczoraj, przez przypadek, odkryłam w moim zabytkowym compie.
Awatar użytkownika
Fromhold
Général de Division
Posty: 3397
Rejestracja: poniedziałek, 1 marca 2010, 21:38
Lokalizacja: obóz warowny
Has thanked: 8 times
Kontakt:

Post autor: Fromhold » wtorek, 13 kwietnia 2010, 21:20

Miuti pisze:Kocie! Jak wszystkie koty drogi memu sercu!
Od stroju, a raczej ubioru cywilów - to ja, ale od wojska - to genialny, moim zdaniem Fromhold.
Posiadane materiały przekażę Fromholdowi.

Fromholdzie - co masz na myśli?
Batowskiego prześlę Ci najbliższym transportem wojskowym.
Razem z innym kostiumologicznym badziewiem.

I może moim artykułem o ubiorze w świadomości szlachty XVII w., który wczoraj, przez przypadek, odkryłam w moim zabytkowym compie.
Szok! :oops: Szok! :oops: Ja? genialny? :oops: Dziękuję pięknie! Co za komplement, no to teraz dopiero będę miał głowę w chmurach. ;D Ja na strojach się w zasadzie nie znam,to stanowczo za duże słowa :oops: , ja tak tylko co mi tam do figurek potrzebne, za to koleżanka Miuti to ho ho! Jest fachowcem nie lada! I źródła czyta, nie to co ja wzrokowiec ^^
A na materiały nie mogę się już doczekać, dziękuję pięknie z góry. A ten inwentarz oficera gwardii , czy on idzie w parze z materiałami Westervelta, w sensie merytorycznym? Jest choć trochę kompatybilny?Czy są to jakieś zasadnicze różnice? Artykuł o strojach szlachty też będzie bardzo ciekawy, wszak nasza jazda szlachecka(choć nie zawsze) ^^
Awatar użytkownika
Miuti
Sergent
Posty: 109
Rejestracja: środa, 10 lutego 2010, 14:58
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Miuti » środa, 14 kwietnia 2010, 16:03

Fromhold, kurde! Ja się znam na ludziach.
Na razie jestem pochłonięta zarabianiem pieniędzy na życie.
Byt określa świadomość - część drugą tej mądrości prześlę Ci na priva.

Ten oficer piechoty to jest jakoś z ok. 1650.
Prześlę Ci Racineta, Bouchera, Żygulskiego i v Westercośtam.

No!

A artykuł mówi nie o strojach, ale o tym, jak na nie patrzyła szlachta XVII w.
Artykuł o tym, jak się szlachta ubierała- małopolska oczywiście - to Ci prześlę, ale to wersja przestarzała, teraz wiem więcej.

I nic z tego../
Awatar użytkownika
Miuti
Sergent
Posty: 109
Rejestracja: środa, 10 lutego 2010, 14:58
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Miuti » wtorek, 20 kwietnia 2010, 17:41

A poza tym zamówiłm sobie na Allegro Górskiego Historię piechoty.
Bo Historię jazdy już mam.

Jakby co - dołaczyć do transportu?
Awatar użytkownika
Fromhold
Général de Division
Posty: 3397
Rejestracja: poniedziałek, 1 marca 2010, 21:38
Lokalizacja: obóz warowny
Has thanked: 8 times
Kontakt:

Post autor: Fromhold » wtorek, 20 kwietnia 2010, 18:57

Dziękuję pięknie ale Górskiego mam już. Zalecałbym przy tym daleko idącą ostrożność jeśli chodzi o tezy stawiane przez tegoż autora.Moim zdaniem bardziej wartościową jest praca J.Wimmera, Historia piechoty polskiej do r.1864. ;)
Awatar użytkownika
Miuti
Sergent
Posty: 109
Rejestracja: środa, 10 lutego 2010, 14:58
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Miuti » wtorek, 20 kwietnia 2010, 21:27

Ale to klasyka!

Tak czy owak dzięki za radę.
Awatar użytkownika
Miuti
Sergent
Posty: 109
Rejestracja: środa, 10 lutego 2010, 14:58
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Miuti » poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 21:22

Uświadomiłam sobie, że w XVII w. z polskich wladcow jeno Sobieski odziewał się po polsku (i to nie zawsze! Vide wzmianka o kubraku / szustokorze, który krawiec, wg słow Jana S, cale spartolił, obszywając krola galonem do tego stopnia, że wyglądal jak choinka).
Awatar użytkownika
Fromhold
Général de Division
Posty: 3397
Rejestracja: poniedziałek, 1 marca 2010, 21:38
Lokalizacja: obóz warowny
Has thanked: 8 times
Kontakt:

Post autor: Fromhold » poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 21:46

Miuti pisze:Uświadomiłam sobie, że w XVII w. z polskich wladcow jeno Sobieski odziewał się po polsku (i to nie zawsze! Vide wzmianka o kubraku / szustokorze, który krawiec, wg słow Jana S, cale spartolił, obszywając krola galonem do tego stopnia, że wyglądal jak choinka).
Czasy Sobieskiego jak dla mnie to już troszkę późne, ale kojarzę jakiś jego portret w niebieskim szustokorze. Co do innych władców.Są znane jednak portrety Władysława IV w żupanie zbroi husarskiej i delii, czy portret Jana Kazimierza ubranego typowo po polsku. Czasem królowie ubierali się po polsku. Rzecz w tym że nie bardzo wiadomo na jakie okazje. Podejrzewam że Jan Kazimierz czasem ubierał polskie ciuchy żeby nie rozdrażniać obcym strojem szlachty niechętnej wpływom cudzoziemców. ;) W bitwie pod Warszawą ubrany był jednak w stylu zachodnim.
Awatar użytkownika
Miuti
Sergent
Posty: 109
Rejestracja: środa, 10 lutego 2010, 14:58
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Miuti » poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 21:55

Coś sobie muszę zrobić, żeby mi mózg ruszył…

Władysław IV w młodości ubierał się po polsku– oczywiście.
Podobno miało to na celu zjednanie szlachty w związku z oczekiwaną elekcją.

Jan Kazimierz ubierał się przez pewien czas po elekcji elekcji po polsku, a także po… kozacku i czerkiesku. Tak to określono.

Wczoraj pomyliłam szwadron ze skwadronem.

Chyba trzeba mnie będzie zastrzelić…
Awatar użytkownika
Fromhold
Général de Division
Posty: 3397
Rejestracja: poniedziałek, 1 marca 2010, 21:38
Lokalizacja: obóz warowny
Has thanked: 8 times
Kontakt:

Post autor: Fromhold » poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 22:45

Miuti pisze:[

Wczoraj pomyliłam szwadron ze skwadronem.

Chyba trzeba mnie będzie zastrzelić…
^^ radykalne środki nie wchodzą w grę ^^
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia XVI-XVIII wieku”