Google translator a sprawa polska

Od upadku Konstantynopola do wybuchu rewolucji francuskiej (1789).
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
jimmor
Sous-lieutenant
Posty: 436
Rejestracja: sobota, 3 marca 2007, 18:39
Lokalizacja: znikąd
Has thanked: 15 times
Been thanked: 8 times
Kontakt:

Google translator a sprawa polska

Post autor: jimmor » wtorek, 11 października 2016, 14:52

Cześć,
jakiś czas mnie tu nie było... ale pewne wydarzenie skłoniło mnie by się nim z Wami podzielić. Otóż na pewnym forum anglojęzycznym wdałem się w dyskusję o szarżach kawaleryjskich przeciw piechocie, temat w pewnym momencie zboczył na husarię. Nieco się zdziwiłem gdy pewien uczestnik forum powołał się na źródło w postaci pracy doktorskiej Radosława Sikory twierdząc, że wynika z niej jednoznacznie, że husaria na ostatnich kilku metrach przed uderzeniem zwalniała znacząco. Było to dla mnie o tyle zaskakujące, że zacząłem drążyć temat. Okazuje się, że "na Zachodzie" krążą opracowania w których słowo 'cwał' jest tłumaczone jako 'canter'. Używając tego tłumaczenia autorzy zrównują jazdę polską do zachodniej udowadniając, że w okresie (a być może i wcześniej) wszelka jazda podchodziła do szarży niczym jeże do seksu... ostrożnie i powoli.

Teraz słowo wyjaśnienia. Najpierw link:
https://translate.google.com/#en/pl/canter

Canter to po angielsku krok koński między naszym kłusem a galopem, skrócony galop w którym koń zawsze jedną nogę ma na ziemi (w przeciwieństwie do pełnego galopu (gallop) w którym odrywa cztery kończyny. Odpowiednika słowa cwał język angielski nie posiada.

BTW: Nie jest to pierwsza wtopa google translatora, na którą natrafiłem. Przez jakiś czas aplikacja ta tłumaczyła angielski 'top' jako 'najwatalniejszy'. Resultat poniżej...

https://www.google.pl/search?q=najfatal ... IQ_AUIBygC
Mój projekt... też kiedyś będę wydawcą gier :P
http://stormrider.pl/
Profes79
General
Posty: 5620
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30

Re: Google translator a sprawa polska

Post autor: Profes79 » wtorek, 11 października 2016, 15:10

Do gogle translatora trzeba podchodzić ostrożnie. Zresztą można chyba do pewnego stopnia go uczyć. Sam jednak zetknąłem się z gorącą dyskusją wywołaną przez - jak się okazało - błąd translatora tłumaczącego bodajże z czeskiego na angielski. W tej chwili nie sprawdzę dokładnie o co chodziło ale generalnie przetłumaczył sformułowanie oznaczające xx. dywizja pancerna" jako "xx. dywizja pancerna SS". Skończyliśmy się odsądzać od czci i wiary dopiero jak wpadłem na pomysł sprawdzenia skąd się wzięło nieporozumienie :)

Jeśli chodzi o "chód konia" - cwał tłumaczyłbym na angielski jako gallop (przynajmniej wiki podaje, że oba są "czterotaktowe"); galop jako canter (trzytaktowe); kłus jako trot i stępa jako walk.

Cały problem prawdopodobnie wziął się z "false friends" czyli podobieństwa naszego galop do angielskiego gallop które jednak nie maja tego samego znaczenia.
Awatar użytkownika
jimmor
Sous-lieutenant
Posty: 436
Rejestracja: sobota, 3 marca 2007, 18:39
Lokalizacja: znikąd
Has thanked: 15 times
Been thanked: 8 times
Kontakt:

Re: Google translator a sprawa polska

Post autor: jimmor » wtorek, 11 października 2016, 16:05

Mój projekt... też kiedyś będę wydawcą gier :P
http://stormrider.pl/
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia XVI-XVIII wieku”