Husaria

Od upadku Konstantynopola do wybuchu rewolucji francuskiej (1789).
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3182
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Arteusz » środa, 23 lipca 2008, 20:23

Fajny artykuł o tym czy Husaria używała "skrzydeł" w bitwach czy nie.
http://www.ioh.pl/pelne.php?Art=1055&Strona=1
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
Awatar użytkownika
Jasz
Général de Brigade
Posty: 2166
Rejestracja: poniedziałek, 11 września 2006, 21:12
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jasz » czwartek, 24 lipca 2008, 13:18

Może i fajny ale ile razy można wałkować ten sam temat?
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3182
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Arteusz » czwartek, 24 lipca 2008, 15:37

Przyznam, że nie rozumiem. W tym temacie nic o tym nie ma, w innych też.
Chyba, że chodzi Ci ogólnie w literaturze historycznej.
Poza tym wrzuciłem tego linka związku z rozmową w shoutboxie. Ale widać niepotrzebnie.
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
Awatar użytkownika
kadrinazi
Tat-Aluf
Posty: 3631
Rejestracja: wtorek, 9 maja 2006, 12:09
Lokalizacja: Karak Edinburgh
Kontakt:

Post autor: kadrinazi » czwartek, 24 lipca 2008, 22:48

Jasz pisze:może i fajny ale ile razy można wałkować ten sam temat?
Można nadwyraz często, zwłaszcza że mit 'skrzydlatych rycerzy' nieco trąci myszką. Artykuł ciekawy, tylko że z drobnym błedami (np. podpis obrazu walki Szwedow z Tatarami).
Kontakt tylko na maila
Awatar użytkownika
Jasz
Général de Brigade
Posty: 2166
Rejestracja: poniedziałek, 11 września 2006, 21:12
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jasz » piątek, 25 lipca 2008, 13:01

Arteusz pisze:Przyznam, że nie rozumiem. W tym temacie nic o tym nie ma, w innych też.
Chyba, że chodzi Ci ogólnie w literaturze historycznej.
Poza tym wrzuciłem tego linka związku z rozmową w shoutboxie. Ale widać niepotrzebnie.
Czytałem już chyba z 5 artykułów i jedno większe opracowanie na ten temat stad mój komentarz; myślałem, że już każdy o tym czytał
oczywiście dobrze, że wrzuciłeś link - wczoraj była taka pogoda, że byłem ogólnie na "NIE".
Awatar użytkownika
toldo
Kapitan
Posty: 824
Rejestracja: wtorek, 10 lipca 2007, 23:36
Lokalizacja: Zduny

Post autor: toldo » poniedziałek, 11 sierpnia 2008, 03:04

Dżenesh
Major
Posty: 1184
Rejestracja: poniedziałek, 26 stycznia 2009, 23:07
Lokalizacja: Płock

Re: Husaria

Post autor: Dżenesh » środa, 19 grudnia 2012, 23:30

Nie jestem fachowcem ale faceta fajnie się słucha

http://www.youtube.com/embed/eAJYs9RsjC8
Oddam życie polskiego rządu za Polskę
Awatar użytkownika
kadrinazi
Tat-Aluf
Posty: 3631
Rejestracja: wtorek, 9 maja 2006, 12:09
Lokalizacja: Karak Edinburgh
Kontakt:

Re: Husaria

Post autor: kadrinazi » czwartek, 20 grudnia 2012, 00:07

Może i fajnie (jak komu?), ale takie bzdury jakie dzięki temu panu krążyły w necie to aż szkoda gadać :) Mimo wszystko sugerowałbym poczytać książkę o danym temacie, a nie sugerować się takim specjalistą ;)
Kontakt tylko na maila
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4236
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Re: Husaria

Post autor: leliwa » piątek, 21 grudnia 2012, 07:34

Na przykład o rozmiarach frontu chorągwi husarskiej przy rozpoczęciu szarży.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
romanrozynski
Adjudant-Major
Posty: 315
Rejestracja: czwartek, 2 września 2010, 17:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Husaria

Post autor: romanrozynski » sobota, 24 października 2015, 07:43

O jednej z bitew husarii daleko od Polski, w dzisiejszej Rumuni:
http://romanrozynski.blogspot.com/2015/ ... opada.html
Awatar użytkownika
Warchoł
Strażnik wielki koronny
Posty: 2024
Rejestracja: czwartek, 19 marca 2009, 20:24
Lokalizacja: Kattowitz/ Домброва-Гурнича
Kontakt:

Re: Husaria

Post autor: Warchoł » sobota, 24 października 2015, 21:35

Bardzo ciekawe :), dotarłeś może gdzieś do opisu wojsk Michała Walecznego?
Prawem i Lewem: sarmacki skirmish: http://www.sarmackiskirmish.blogspot.com

PiL: Koroniarze, Boćwiny, Lipkowie, Węgrzy, Szeklerzy, Wołosi, Mołdawianie, Pludracy, Kozacy, Serbowie, Chorwaci
BGK/CoC: Rumuni
BW-N: Księstwo Warszawskie
romanrozynski
Adjudant-Major
Posty: 315
Rejestracja: czwartek, 2 września 2010, 17:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Husaria

Post autor: romanrozynski » niedziela, 25 października 2015, 08:24

Nie, to nie moje czasy, ale jeśli interesuje Cię opis tych wojsk w bitwie pod Bukowem tego roku to dał go Skorupa w artykule na który namiary podałem.
Awatar użytkownika
Warchoł
Strażnik wielki koronny
Posty: 2024
Rejestracja: czwartek, 19 marca 2009, 20:24
Lokalizacja: Kattowitz/ Домброва-Гурнича
Kontakt:

Re: Husaria

Post autor: Warchoł » poniedziałek, 26 października 2015, 22:52

Znam go, ale dziękuję :) .
Prawem i Lewem: sarmacki skirmish: http://www.sarmackiskirmish.blogspot.com

PiL: Koroniarze, Boćwiny, Lipkowie, Węgrzy, Szeklerzy, Wołosi, Mołdawianie, Pludracy, Kozacy, Serbowie, Chorwaci
BGK/CoC: Rumuni
BW-N: Księstwo Warszawskie
jeresej
Enfant de troupe
Posty: 1
Rejestracja: poniedziałek, 23 maja 2016, 00:37

Re: Husaria

Post autor: jeresej » poniedziałek, 23 maja 2016, 01:00

A jeszcze odnośnie genezy husarii tak na ten temat rozmyślałem i ta mi przyszło do głowy
1 - husaria zaczyna się od lekkiej jazdy tak? Wiec myślę że może jej nie dozbrajano aż tak bardzo a w czasie gdy powstała husaria rzeczywiście była ona jazdą lekką, w końcu mieli oni znacznie lżejszą kopie, zbroję i nawet konie, i w czasie następowały zmiany co doprowadziło do tego że przesunął się kanon klasyfikacji kawalerii i jak po kilku latach stała się ona jazdą średnią tak po jeszcze kilkunastu/kilkudziesięciu stała się ciężką. Mimo wszystko musieliśmy modernizować nasze nawet najlepsze wojsko bo inaczej nie odnotowywano by zwycięstw husarii aż tak długo.
2 - ponadto myślę że nie możliwe jest to aby nazwa husarz, zupełnie różniąca się od huzar, przylgnęła do naszej dumnej kawalerii przypadkiem. Mi się zdaje że nazwa ta pochodzi z Serbii a nie z Węgrzech bo jak tak to skąd jest huzar? A trzeba pamiętać że te formacje diametralnie się różniły tak pod względem uzbrojenia jak i strategii i taktyki.
3 - trzeba także brać pod uwagę to że superciężka formacja kopijników zniknęła bo nie spełniała ona już wymogów pola bitwy bo piechota zrzucając nawet część zbroi kolosalnie zyskiwała na zwrotności poza tym byli pikinierzy ponadto ciężka zbroja ograniczała możliwości bojowe żołnierza w niej zamkniętego. Bardzo ważne jest też to że kopie husarskie różniły się od zwykłych kopii. Kopia husarska była dłuższą i w dodatku wydrążoną w środku co sprawiało że jest lżejsza
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36271
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 174 times
Been thanked: 115 times
Kontakt:

Re: Husaria

Post autor: Raleen » poniedziałek, 4 marca 2019, 08:38

Krótki, ciekawy tekst o tym jak to było ze skutecznością broni palnej w dawnych wiekach, nie tylko w stosunku do husarii.
Nie ukrywam, że na podstawie różnych lektur miałem podobne wrażenia od dłuższego czasu: oddziaływanie broni palnej przez długie wieki było głównie oddziaływaniem moralnym:

https://menway.interia.pl/historia/news ... Id,2861518

Tekst jest co prawda mocno popularyzatorski powstał w ramach promocji najnowszej książki Radosława Sikory o husarii, który pisywał o tym także w swoich wcześniejszych publikacjach, ale tym razem widać, że sięgnął także mocniej do literatury zagranicznej (choćby wspomniany w tekście Dave Grossman).

Zacytuję jeden fragment:
Drobiazgowe badania prowadzone podczas drugiej wojny światowej wśród żołnierzy amerykańskich wykazały, że jedynie 15-20% z nich podczas starcia w ogóle użyłoby swojej broni palnej. Pozostali nie byli do tego zdolni - nie tyle fizycznie, ile psychicznie. I to mimo że wielu z nich ryzykowało życiem, ratując w tym czasie rannych kolegów, dostarczając amunicję i wykonując inne, nie mniej narażające ich na śmierć czynności. Tak więc nie o tchórzostwo tu chodzi, lecz o niemożność przełamania tabu, którym dla większości zdrowych psychicznie ludzi jest zabicie innego człowieka.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia XVI-XVIII wieku”