Porażka Danii w wojnie trzydziestoletniej

Od upadku Konstantynopola do wybuchu rewolucji francuskiej (1789).
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Grohmann
Starosta
Posty: 919
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 22:39
Lokalizacja: Szczecin

Porażka Danii w wojnie trzydziestoletniej

Post autor: Grohmann » środa, 8 sierpnia 2012, 17:28

kadrinazi pisze:Możemy za to porozmawiać dlaczego 'duński' etap Wojny Trzydziestoletniej zakończył się taką porażką - to zagadnienie interesujące i chyba słabo opisane w Polsce.
Kadrinazi, pewnie, że możemy :) Chętnie podyskutuję.

No właśnie, czemu skończyło się jak skończyło, kiedy miało być tak pięknie ?
Get the graal or die tryin.
Awatar użytkownika
kadrinazi
Tat-Aluf
Posty: 3629
Rejestracja: wtorek, 9 maja 2006, 12:09
Lokalizacja: Karak Edinburgh
Kontakt:

Re: Porażka Danii w wojnie trzydziestoletniej

Post autor: kadrinazi » środa, 8 sierpnia 2012, 17:52

Chrystian IV był fantastą, który zupełnie nie liczył się z realiami i zbyt mocno wierzył we własne zdolności na polu bitwy. Mówimy tu o władcy, który był pułkownikiem wszystkich regimentów własnej armii (w dowodzeniu w jednostkach zastępowali go podpułkownicy) i miał zwyczaj jeżdżenia od jednego oddziału do drugiego i bezpośredniego wydawania im rozkazów. To w połączeniu z obsadzeniem wyższych stanowisk w armii miernotami (z jednym czy dwoma chlubnymi wyjątkami) w dużym stopniu zaowocowało tym, że armia królewska częściej była bita niż kogoś biła ;)
Król miał też problem z realistycznym podejściem do możliwości zebrania odpowiedniej armii. O ile, dzięki zasobności królewskiej szkatuły, wojsko było dobrze wyekwipowane i nawet umundurowane, o tyle zaciągnięto o wiele mniej żołnierzy niż planowano. Chrystian zbyt optymistycznie podchodził do zapewnień protestanckich książąt i najemników że ci wesprą go n-tysiącami żołnierzy. Jak już przyszło co do czego to zaciągi były o wiele mniejsze i o wiele gorszej jakości. A Tilly i Wallenstein nie dali królowi zbyt dużo czasu na zaciąganie nowych oddziałów.
Kontakt tylko na maila
Awatar użytkownika
Grohmann
Starosta
Posty: 919
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 22:39
Lokalizacja: Szczecin

Re: Porażka Danii w wojnie trzydziestoletniej

Post autor: Grohmann » niedziela, 19 sierpnia 2012, 20:38

No wszystko dobrze, wiadomo że znaczący, ale to co piszesz to tylko 'background' działań wojennych.
Natomiast sam plan strategiczny aby podzielić i odciągnąć od siebie armie katolickie w zaistniałej sytuacji był całkiem błyskotliwy. Temu nie da się zaprzeczyć. Zabrakło jednak równie dobrej realizacji tego planu.
Get the graal or die tryin.
Awatar użytkownika
kadrinazi
Tat-Aluf
Posty: 3629
Rejestracja: wtorek, 9 maja 2006, 12:09
Lokalizacja: Karak Edinburgh
Kontakt:

Re: Porażka Danii w wojnie trzydziestoletniej

Post autor: kadrinazi » poniedziałek, 20 sierpnia 2012, 00:05

Co z tego że plan był błyskotliwy, jeżeli zupełnie nie miał przełożenia na możliwości armii protestanckich?
Kontakt tylko na maila
Awatar użytkownika
Grohmann
Starosta
Posty: 919
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 22:39
Lokalizacja: Szczecin

Re: Porażka Danii w wojnie trzydziestoletniej

Post autor: Grohmann » piątek, 24 sierpnia 2012, 12:02

Cuda się zdarzają :) Ex post łatwo stwierdzać, że w zasadzie nie mieli szans. Decyzja o wejściu to wojny była ryzykowna, lecz równie ryzykowne było siedzenie z założonymi rękami i patrzenie na konsolidację potężnego sąsiada.
Wszedł do wojny przygotowany.
Zaskoczeniem było powstanie potężnej armii Wallensteina.
Odpowiedzią był błyskotliwy plan podzielenia wroga. Jakie miał inne opcje ? Rozmowy pokojowe nie przyniosły skutku.
Get the graal or die tryin.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia XVI-XVIII wieku”