Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Od wybuchu rewolucji francuskiej (1789) do roku 1900.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10122
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1915 times
Been thanked: 2619 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

https://wiez.pl/2024/02/07/historia-pre ... hlopskiej/ kapitalnie napisana historia chłopskich praszczurów prof. Antoniego Sułka.
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 43244
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 3839 times
Been thanked: 2380 times
Kontakt:

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Raleen »

krzy65siek pisze: niedziela, 4 lutego 2024, 16:09 Pytanie mam do kolegów bardziej światłych - służba wojskowa chłopów. Wiem na ten temat bardzo mało. Może ktoś to rozwinąć?
Za dużo nie wiem, bo w zasadzie analizowałem tylko stosunki na Podlasiu, a to specyficzna część Rzeczpospolitej. Znam zarówno przypadki strącania szlachty do stanu chłopskiego po wyprawach Olbrachta (za brak stawiennictwa na pospolitym ruszeniu), oraz spory bojarów o szlachectwo po Unii Lubelskiej, gdzie kryterium ostatecznym było czy bojar stawał do służby wojennej.

Jak to było z tymi chłopami? Czy tylko szlachta miała obowiązek obronny? Ograniczmy do XVI i XVII.
Skoro już pojawił się ten temat na kanwie dyskusji o sytuacji chłopów w Rzeczypospolitej, daleko mi do światłości, ale na ile rozejrzałem się trochę, wychodzę z założenia, że służba chłopów dotyczyła głównie formacji pieszych. Sięgnąłem więc po dwie dość znane publikacje dotyczące historii piechoty polskiej: Jana Wimmera i Konstantego Górskiego. Co nieco można znaleźć, zwłaszcza w tej pierwszej. Górski pisze głównie o piechocie wybranieckiej (chociaż szczegółowo nie sprawdzałem).

W II połowie XV wieku i na początku XVI wieku piechota była tworzona w ramach pospolitego ruszenia z ludzi wchodzących w skład pocztów szlachty i sołtysów. W źródłach pojawia się w sposób wyraźny trzykrotnie:
1474 - wyprawa Kazimierza Jagiellończyka na Śląsk
1497 - wielka wyprawa Jana Olbrachta na Bukowinę
1537 - zwołanie pospolitego ruszenia przeciw Mołdawianom przez Zygmunta Starego
Istotniejszą rolę odegrała tylko w tym drugim wydarzeniu, kiedy to uczestniczyła w oblężeniu Suczawy.
Aczkolwiek powyższe przypadki nie wiążą się bezpośrednio z obowiązkami wojskowymi chłopów, zapewne stanowili oni część piechurów.

Istotne wydają mi się dwa poniższe wydarzenia:
- w 1524 Zygmunt Stary wydał uniwersał, który zobowiązywał wszystkich właścicieli i dzierżawców dóbr do wystawienia co dziesiątego chłopa, dotyczyło to wszystkich dóbr. Ponoć generalnie nie został zrealizowany, ale w 1525 w Małopolsce niektóre dobra powołały w oparciu o niego piechotę chłopską.
- w 1544 sejm piotrkowski wydał konstytucję zobowiązującą wszystkich właścicieli i dzierżawców dóbr do wystawienia co dwunastego chłopa. Ponoć również nie był realizowany.

W 1578 uchwalono konstytucję o wybrańcach, w 1595 rozciągnięto ją na Wielkie Ks. Litewskie i na leśnictwa królewskie. Powstaje piechota wybraniecka. Instytucja ta dotyczy tylko dóbr królewskich.

W 1649 sejm podjął uchwałę o wyprawie łanowej i ustalił obowiązek dostarczenia żołnierzy w zależności od określonego areału ziemi bądź wysokości sum zastawnych, a nie od liczby poddanych jak w XVI wieku. Obowiązki obejmują początkowo konnych albo konnych i pieszych, ale np. w 1655 uchwalono wyprawę łanową wyłącznie pieszą. Przyjęto w niej, że 1 żołnierz ma być wystawiony z każdych 15 łanów królewskich, duchownych i prywatnych. Potem ten wymiar zmieniano (początkowo w górę, potem znowu w dół).

Tyle pokrótce, przyznam, że nie zagłębiałem się zbyt mocno. Zapewne można też podejść do tematu od innej strony.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10122
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1915 times
Been thanked: 2619 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Mnie ciekawi jak wyglądał ten "pobór". Był musowy, czy ochotniczy?

Taka ciekawostka: https://wiez.pl/2024/02/08/chlopskie-hi ... -historie/
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 43244
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 3839 times
Been thanked: 2380 times
Kontakt:

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Raleen »

Właściciel bądź dzierżawca ziemi musiał dostarczyć określoną liczbę ludzi, więc tutaj ten "pobór" był przymusowy. Natomiast którzy chłopi konkretnie trafiali do wojska, czyli kto ich wybierał, nie wiem, ale sądzę, że ten, na kogo był nałożony obowiązek dostarczenia ludzi, czyli właściciel/dzierżawca, a więc najczęściej szlachcic.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10122
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1915 times
Been thanked: 2619 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

No właśnie zatrzymujemy się na poziomie "dostawcy", a nie na poziomie "dostarczanych".
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Awatar użytkownika
bartek_sanok
Sous-lieutenant
Posty: 423
Rejestracja: niedziela, 14 września 2014, 19:18
Lokalizacja: Sanok
Has thanked: 771 times
Been thanked: 246 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: bartek_sanok »

Biorąc pod uwagę wspomnienia historyczne z różnych krajów, często pozbywano się tzw. elementu, np. nierobów, alkoholików, "zadymiarzy".
Może tak było wtedy?
Np. w wspomnieniach z wojny 1812 roku pewien oficer polski narzekał na słabą jakość rekruta, bo szlachcice pozbywali się najgorszego materiału zostawiając silnych parobków do pracy...
Nie wypowiem się czy była to reguła czy odosobniony przypadek.
"Czyń coś powinien, a będzie co być może"
Bolid
Caporal-Fourrier
Posty: 91
Rejestracja: piątek, 27 września 2019, 21:22
Has thanked: 67 times
Been thanked: 24 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Bolid »

Raleen pisze: czwartek, 8 lutego 2024, 21:12 - w 1524 Zygmunt Stary wydał uniwersał, który zobowiązywał wszystkich właścicieli i dzierżawców dóbr do wystawienia co dziesiątego chłopa, dotyczyło to wszystkich dóbr. Ponoć generalnie nie został zrealizowany, ale w 1525 w Małopolsce niektóre dobra powołały w oparciu o niego piechotę chłopską.
- w 1544 sejm piotrkowski wydał konstytucję zobowiązującą wszystkich właścicieli i dzierżawców dóbr do wystawienia co dwunastego chłopa. Ponoć również nie był realizowany.

W 1578 uchwalono konstytucję o wybrańcach, w 1595 rozciągnięto ją na Wielkie Ks. Litewskie i na leśnictwa królewskie. Powstaje piechota wybraniecka. Instytucja ta dotyczy tylko dóbr królewskich.
Pochylam w cytacie rzeczy, do których szczególnie się odnoszę.

Z tego, co mi mówiono - mogę dopytać o źródła - szlachta generalnie bardzo nie chciała, żeby chłop zobaczył świat, wrócił i opowiadał, co widział.

Mogliśmy zebrać armię i podbić kawałek sąsiedniego kraju. Już nie mówię o moralności, ale jakie to by było dla szlachcica opłacalne... Ale nie, bo wtedy jego chłop by zobaczył inny kraj i zobaczył, jak jest wyzyskiwany, a poza tym, jaka u nas bieda, z której trzeba się wyrwać! A to by była dla szlachcica kompletna tragedia, więc nie!

Dopytałem o źródła. Więc dotyczą one w szczególności piechoty wybranieckiej:

"Rzeczpospolitą zamieszkiwali również chłopi żołnierze, którzy nie byli zobowiązani do pańszczyzny, czynszów ani żadnych innych powinności. Służyli w  piechocie wybranieckiej, którą utworzył król Stefan Batory, nawiązując do doświadczeń z Siedmiogrodu. Początkowo król planował objąć zaciągami wybranieckimi wszystkich chłopów, co pozwoliłoby na stworzenie stałej kilkunastotysięcznej piechoty, ale sejm ograniczył ją do chłopów z królewszczyzn, po jednym z dwudziestu łanów. Wybraniec otrzymywał własne gospodarstwo i był zwolniony z wszelkich powinności, które rozkładano na gospodarzy z pozostałych dziewiętnastu łanów".

Tu historia chłopa z piechoty wybranieckiej, który nie chciał dać sobą pomiatać i płacić szlachcicowi czynszu, ale skończyło się śmiercią chłopa. I dalej:

"W kolejnych dziesięcioleciach liczba wybrańców stawała się coraz mniejsza ze względu na opór szlachty. Interes prywatny był ważniejszy niż interes państwa. Ostatecznie w 1726 roku piechota wybraniecka w Koronie Polskiej została zlikwidowana".

Andrzej Chwalba, Wojciech Harpula "Cham i pan - a nam, prostym, zewsząd nędza?"

Nawet jeśli mój konsultant twierdzi, że z tym co dziesiątym chłopem w wojsku to przesada albo nieporozumienie, bo to byłaby olbrzymia armia, a więc z tego wynikałoby, że i tak nie można by powołać takiej ilości chłopstwa, to znaleziony przy pomocy konsultanta cytat potwierdza to, co napisałem, że szlachta nie chciała, żeby chłopi służyli w wojsku.

Wracam do podjętego wątku o zaprzestaniu szans na rozwój kraju, byle dalej czerpać korzyści z pracy chłopstwa. Chciałbym w szczególności zwrócić uwagę na kwestie moralne. Kwestię moralności wojny nie tyle pomijam, ile rozumuję na zasadzie: atak na sąsiedni kraj przy użyciu chłopstwa nie byłby moralny, ale gnębienie chłopa też nie jest moralne... Więc zarzucono szanse na rozrośnięcie się kraju, i wzbogacenia się przy okazji, bo chęć wykorzystywania chłopa, drugiego człowieka, przysłoniła wszystko.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10122
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1915 times
Been thanked: 2619 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Bolid pisze: piątek, 9 lutego 2024, 13:45 [Z tego, co mi mówiono - mogę dopytać o źródła - szlachta generalnie bardzo nie chciała, żeby chłop zobaczył świat, wrócił i opowiadał, co widział.
Docent Wyżga twierdzi wręcz odwrotnie. Chłopi widzieli świat. Oczywiście najczęściej rzeczpospolitański.
Czy gdzie indziej było lepiej?

"W wyniku tych zarządzeń doszło m.in. do buntu śląskich chłopów w podgłubczyckich Lewicach w 1748 roku i stłumienia rok później buntu w Białej Prudnickiej. Z powiatu głubczyckiego dotarła do Fryderyka II skarga, w której chłopi pisali: Przedtem pracowaliśmy dla pana dwa dni w tygodniu, obecnie trzy, ale w ten sposób, że wypędzają nas z domów przed piątą rano niemiłosiernie batożąc, by zwolnić nocą, kiedy już gwiazdy świecą na niebie. (...) Jak wyglądał, ujawnia pismo poborcy podatkowego z Toszka do ministra Schlabrendorfa, z którego wynika, że na własne oczy widział, jak pan przydeptał dwóm poddanym gardła, gdy wymierzał im 150 batów „na gołą koszulę”. (...) W 1780 roku realia pruskiego Śląska opisał pewien Anglik, który zwiedził te okolice: zadziwią się moi rodacy, że w europejskich krajach chrześcijańskich istnieją szlachcice, co nie mogą pojąć, dlaczego panu nie miałoby być wolno okładać kijem i biczem swoich poddanych, ile razy im się podoba. "

Z tym,z e marynarka brytyjska była tak humanitarna w karaniu, że aż dym uszami szedł.

"W tym czasie na śląskich chłopów spadły nowe udręki ze strony pruskiej szlachty: jeszcze w 1788 r., dwa lata po śmierci Fryderyka, sprzedawanie chłopów odbywało się na Śląsku bez ingerencji władz pruskich. Szlachta bowiem, wypełniając wolę króla, przystąpiła do budowy manufaktur i fabryk, w których zatrudniani byli chłopi – zmuszani do pracy w nieznanych sobie warunkach w ramach pańszczyzny lub tzw. odrobku."

http://lewicowo.pl/slask-zbuntowany-bun ... ja-slaska/

No prosz. To na Śląsku, było lepiej?

Żeby było jasne: bicie nie jest żadnym środkiem wychowawczym, ale wtedy tak uważano. Kapral pruski tłukł niemiłosiernie w trakcie praszczęt.
I ten wspaniały rozwój przemysłu. Reymont opisał...
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Bolid
Caporal-Fourrier
Posty: 91
Rejestracja: piątek, 27 września 2019, 21:22
Has thanked: 67 times
Been thanked: 24 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Bolid »

Karel W.F.M. Doorman pisze: piątek, 9 lutego 2024, 14:06
Bolid pisze: piątek, 9 lutego 2024, 13:45 [Z tego, co mi mówiono - mogę dopytać o źródła - szlachta generalnie bardzo nie chciała, żeby chłop zobaczył świat, wrócił i opowiadał, co widział.
Docent Wyżga twierdzi wręcz odwrotnie. Chłopi widzieli świat. Oczywiście najczęściej rzeczpospolitański.
Czy gdzie indziej było lepiej?

(...)

Z tym, że marynarka brytyjska była tak humanitarna w karaniu, że aż dym uszami szedł.
Dobra, może się myliłem, może doczytam, ale na razie muszę doczytać trochę o polityce, żeby być na bieżąco...
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10122
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1915 times
Been thanked: 2619 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Polecam pracę Mateusza Wyżgi. Są wyważone poglądy i nieoparte o lewicową nienawiść. Poza tym Wyżga to chłopskie dziecko.
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Darth Stalin
Censor
Posty: 6561
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Has thanked: 72 times
Been thanked: 167 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Darth Stalin »

Bolid pisze: piątek, 9 lutego 2024, 13:45 Nawet jeśli mój konsultant twierdzi, że z tym co dziesiątym chłopem w wojsku to przesada albo nieporozumienie, bo to byłaby olbrzymia armia, a więc z tego wynikałoby, że i tak nie można by powołać takiej ilości chłopstwa, to znaleziony przy pomocy konsultanta cytat potwierdza to, co napisałem, że szlachta nie chciała, żeby chłopi służyli w wojsku.
Ba, samo chłopi też wcale nie musieli być szczęśliwi ze służby w wojsku, zwłaszcza przymusowej.
Poza tym trzeba pamiętać, że wtedy WSZYSCY (również w miastach!) ŻYLI DZIĘKI PRACY NA ROLI. Gdyby chłopi masowo szli "w kamasze" to KTO obrobiłby pola, żeby był chleb nie tylko dla "cywilów" ale zwłaszcza dla owego wojska?
Wojsko tylko konsumuje, nie wytwarza!

Wystarczy poczytać, jak to było choćby za późnego Cesarstwa Rzymskiego, gdy trzeba było coraz więcej łożyć na armie, żeby walczyć z barbarzyńcami, którzy migrowali w istocie "za chlebem"...
Z tego, co mi mówiono - mogę dopytać o źródła - szlachta generalnie bardzo nie chciała, żeby chłop zobaczył świat, wrócił i opowiadał, co widział.

Mogliśmy zebrać armię i podbić kawałek sąsiedniego kraju. Już nie mówię o moralności, ale jakie to by było dla szlachcica opłacalne... Ale nie, bo wtedy jego chłop by zobaczył inny kraj i zobaczył, jak jest wyzyskiwany, a poza tym, jaka u nas bieda, z której trzeba się wyrwać! A to by była dla szlachcica kompletna tragedia, więc nie!
[...]
Wracam do podjętego wątku o zaprzestaniu szans na rozwój kraju, byle dalej czerpać korzyści z pracy chłopstwa. Chciałbym w szczególności zwrócić uwagę na kwestie moralne. Kwestię moralności wojny nie tyle pomijam, ile rozumuję na zasadzie: atak na sąsiedni kraj przy użyciu chłopstwa nie byłby moralny, ale gnębienie chłopa też nie jest moralne... Więc zarzucono szanse na rozrośnięcie się kraju, i wzbogacenia się przy okazji, bo chęć wykorzystywania chłopa, drugiego człowieka, przysłoniła wszystko.
O rany! A jakież to były "szanse na rozrost kraju"? :o :o toż Rzeczpospolita była terytorialna potęgą, ziemi było dość, tylko rąk do pracy brakowało. Tu trzeba było np. przed tatarami się fortyfikować i wojsko wystawiać, ale znowu TO KOSZTOWAŁO KROCIE.
Gdyby Rzplita miała tyle kruszcu co Hiszpania, to mogłaby sobie na to pozwolić. Ale z braku kruszcu na bicie monety renta była w naturze. A wojsko cierpiało, bo na żołd trzeba było "brzęczącej monety" a nie worków zboża...
A dla szlachcica kwestia tego, czy "chłop zobaczy świat" była bez znaczenia o ile było komu obrobić pole tegoż szlachcica oraz pole tegoż chłopa.
Jeśli chłop "w świecie" zarobił na tyle, żeby sobie zatrudnić parobków do obróbki na oba pola i jeszcze mu zostało na konsumpcję, to zysk był potrójny - dla szlachcica, dla chłopa i dla całej gromady, która miała większe szanse na przetrwanie kolejnego roku.

Zobacz co się działo we Francji pod koniec XVIII wieku - mocarstwo, potężna armia, twierdze, a wystarczyło więcej wydatków na wojny i kilka lat nieurodzaju i srogiej zimy - i rewolucja gotowa.
W Rosji na okrągło były bunty chłopskie.
Prusy to bida z nędzą de facto, aż do wojen śląskich.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10122
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1915 times
Been thanked: 2619 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Ja ciągle powołuję się na Mateusza Wyżge, który - zdziwiony -sam napisał prace o mobilności małopolskiego chłopstwa jeszcze chyba w XVI wieku. Chłopi np. chadzali z krypami ze zbożem do Gdańska, a potem wracali do domu pieszkom.

Sformułowanie "przypisanie do ziemi" u nas nonsensownie rozumie się jako przykucie chłopa do radła albo do gumna.
Bzdura. To przypisanie miało charakter prawny, nie faktyczny. I nie zawsze było dla chłopa nieszczęściem, bo chłop był swego rodzaju biznesmenem.
Jeśli miał pewność, że ma narzędzie pracy, to miał kawał sukcesu. Co do zasady nikt go z tego narzędzia nie wywalał, bo po co?
Skoro mógł obrobić swoje morgi, to musiał - w zamian - obrobić morgi folwarczne i oddać jajko, owies i co tam jeszcze.
W serialu "Outlander", w II serii jest scena właśnie zapłaty czynszu za ziemię - szlachcicowi Jamesowi Mackenziemu Fraserowi jako właścicielowi ziemskiemu chłopi przynoszą różne wynagrodzenia w naturze, a gość to spisuje. Łukasik? Witaj. Masz swoje dwa worki żyta? To połóż je tam.

A co do zaborów i wojska. Myślicie, że chłopi z Galicji przed 1792 jak głupie wiali do Korony? Bo byli masochistami i kochali bat nad grzbietem? A wybijanie siekaczy albo ucinanie palców wskazujących to z czego wynikało? Z dobroci Kajzera w Wiedniu, albo Koeniga w Berlinie?

A propos Rzeczypospolitej:
to państwo cierpiało na słabość dlatego,że było państwem dla obywateli, a nie dla władcy.
Aczkolwiek np. sejm lubelski w 1706 chyba, widząc co się dzieje (Rzeczpospolita ciągle nie byłą w stanie wojny ze Szwecją, która kradła, ile mogła) zgodził się na podniesienie komputu, więc to nie tak, ze szlachta miała w nosie własne państwo. Tylko tempo i możliwości reakcji było niedostosowane do sąsiadów. Rzeczpospolita raczej nie wysyłała do Prus press-gangów, by porywać poddanych. Prof. Kucharczyk chyba pisał, ilu ludzi Prusacy porwali z Rzeczypospolitej w okresie Wojny Siedmioletniej.
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Darth Stalin
Censor
Posty: 6561
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Has thanked: 72 times
Been thanked: 167 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Darth Stalin »

Karel W.F.M. Doorman pisze: poniedziałek, 12 lutego 2024, 15:24 A co do zaborów i wojska. Myślicie, że chłopi z Galicji przed 1792 jak głupie wiali do Korony? Bo byli masochistami i kochali bat nad grzbietem? A wybijanie siekaczy albo ucinanie palców wskazujących to z czego wynikało? Z dobroci Kajzera w Wiedniu, albo Koeniga w Berlinie?
Ba, w Rosji jak chłop szedł w kamasze to mu we wsi urządzali stypę...
A propos Rzeczypospolitej:
to państwo cierpiało na słabość dlatego,że było państwem dla obywateli, a nie dla władcy.
Nie do końca tak to było. W pewnym momencie stało się bardziej "miejscem życia obywateli" niż państwem, gdzie nie działał aparat państwa, skarbowy czy sądowniczy - a zwłaszcza wykonywania wyroków.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10122
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1915 times
Been thanked: 2619 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Darth Stalin pisze: wtorek, 13 lutego 2024, 09:51
A propos Rzeczypospolitej:
to państwo cierpiało na słabość dlatego,że było państwem dla obywateli, a nie dla władcy.
Nie do końca tak to było. W pewnym momencie stało się bardziej "miejscem życia obywateli" niż państwem, gdzie nie działał aparat państwa, skarbowy czy sądowniczy - a zwłaszcza wykonywania wyroków.
No ale po co jest państwo? Po to by w nim wygodnie żyć. Coś, czego dzisiaj nasze władze nie łapią. Państwo nie jest dla nich jako urzędników, tylko dla nich jako obywateli.
Kiedyś zacząłem podczytywać o rozpadzie tego państwa Augusta III.
Okazało się, że upadek Sejmu (za Augusta tylko dwa doszły do skutku) spowodował, że role prawodawczą przejęły sejmiki wojewódzkie.
Doszło wtedy praktycznie do rozpadu państwa na dzielnice w wersji województwo-ziemia. Jak widać nietrwałego, bo dość szybko zebrano się zusammen do kupy.

Czyli szlachta doskonale rozumiała potrzebę rządzenia państwem, tylko wada ustrojowa (w zasadzie następcza, bo przy formowaniu zasad do czasów Henryka Walezego nikt takiego czegoś jak wolne nie pozwalam nie przewidywał chyba) i jej wykorzystywanie przez Prusy i Rosję (prof. Kucharczyk podkreśla rolę Prus w realizacji zamysłów Wielkiego Elektora, dla którego Rzeczpospolita miała istnieć słabiutka, ale istnieć) uniemożliwiała te realizację.

Mnie ciekawi na jakich zasadach i jak wyglądało konfederowanie sejmu.
Bo jak widać dałosię.

Co ciekawe nasi oświeceni dość szybko zorientowali się, ze trzeba los chłopa poprawić. I znowu inicjatywy oddolne mogły mieć skutek tylko u tego, kto je podejmował.
Gdzieś czytałem że w majątkach Józefa Poniatowskiego ps. Pepi planowano oczynszowanie chłopów, ale z podziałem ich na trzy kategorie: jedna miano oczynszować, bo wiadome było, że da sobie rade i czynsz będzie płaciła. Druga wymagałaby pomocy, ale była nadzieja, ze da rade. Trzecia miała zostać na ówczesnym socjalu, czyli w folwarku. Być może ten podział biegł po osi majętności chłopów czyli użytkwoanego przez nich areału.

Druga ciekawostka około 1760-5 ordynat Zamoyski zaplanował oświecenie oczynszowanie chłopów. Deputacje szły do dziedzica z prośba o pozostawienie pańszczyzny.
Jako potomek chłopstwa mogę powiedzieć, że na pewno nie chodziło o to, że komuś bat smakował.
Gdyby dzisiejsi pracujący na etacie mieli zostac oderwani od umowy o pracę, a rzuceni na wode własnej działalności... Płacz i zgrzytanie zębów.
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10122
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 1915 times
Been thanked: 2619 times

Re: Kto z nienawiści do szlachty robi z Rzeczypospolitej piekło dla chłopów

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Takie wypowiedzi też są.
Oczywiście magierka z piórkiem też jest ;-)

https://www.youtube.com/watch?v=hh5J_WPk8H8
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia XIX wieku”