Konflikt Gruzja-Rosja - prognozowanie

Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1478
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Been thanked: 1 time

Post autor: Raubritter » piątek, 14 maja 2010, 12:59

elahgabal pisze:
Cisza pisze:To przecież Gruzja napadła na Osetię Pd.
Nie bardzo wiem, jak można napaść na swoje terytorium :>
No cóż, Kosowo było częścią Serbii, a nie tylko zaakceptowaliśmy, ale wręcz wsparliśmy jego secesję.
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Awatar użytkownika
AWu
Censor
Posty: 18422
Rejestracja: poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: AWu » piątek, 14 maja 2010, 16:17

Ale nikt nie mówił o napadaniu na nie przez Serbie tylko o czystkach etnicznych.

W Osetii sprawa była odrobinę inna, bo była to zmilitaryzowana enklawa, tym nie mniej pisanie tego co Cisza napisał to raczej propaganda a nie rzetelny opis zdarzeń, bo jednak legalizm był po stronie Gruzji.
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5892
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 4 times

Post autor: elahgabal » piątek, 14 maja 2010, 18:52

Raubritter pisze:No cóż, Kosowo było częścią Serbii, a nie tylko zaakceptowaliśmy, ale wręcz wsparliśmy jego secesję.
Dla mnie Kosowo to Serbia. I nie wydaje mi się, żebym był osamotniony w tym poglądzie. Życzyłbym sobie, żeby w przyszłości ktoś cofnął tę głupią decyzję, ale nie podejrzewam, żeby trafił się ktoś odważny...
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » piątek, 14 maja 2010, 18:58

elahgabal pisze:
Raubritter pisze:No cóż, Kosowo było częścią Serbii, a nie tylko zaakceptowaliśmy, ale wręcz wsparliśmy jego secesję.
Dla mnie Kosowo to Serbia. I nie wydaje mi się, żebym był osamotniony w tym poglądzie. ..
Na szczęście są jeszcze ludzie w Polsce , którzy tak myślą inaczej stracilibyśmy honor.
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » piątek, 14 maja 2010, 19:01

elahgabal pisze:
Strategos pisze:z tym kontrowersyjnym poglądem ...
Tylko o który kontrowersyjny pogląd chodzi ? ;D
Ten Ciszy, czy mój ? :faja:
Najwyraźniej kontrowersyjność to pojęcie względne...
Przecież z lektury" Roku 1984 "jednoznacznie wynika ,że Ministerstwo Prawdy uznaje każdy poglad sprzeczy z obowiązującym w Ministerstwie -w danej sekundzie -poglądem za co najmniej kontrowersyjny . :rotfl:
Sam odpowiedz sobie na pytanie czy Twój pogląd "idzie po słusznej liniii " i jest "na słusznej bazie " :faja: .
Ostatnio zmieniony piątek, 14 maja 2010, 19:26 przez Strategos, łącznie zmieniany 1 raz.
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5892
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 4 times

Post autor: elahgabal » piątek, 14 maja 2010, 19:21

Strategos pisze:Sam odpowiedż sobie na pytanie czy Twój pogląd "idzie po słusznej liniii " i jest "na słusznej bazie " .
Ale ja cały czas nie wiem, kto jest Ministerstwem i jaka w tej sekundzie jest linia partii ;D
Nie, żebym miał się dostosowywać :faja:
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » piątek, 14 maja 2010, 19:34

elahgabal pisze:
Strategos pisze:Sam odpowiedż sobie na pytanie czy Twój pogląd "idzie po słusznej liniii " i jest "na słusznej bazie " .
Ale ja cały czas nie wiem, kto jest Ministerstwem i jaka w tej sekundzie jest linia partii ;D
Nie, żebym miał się dostosowywać :faja:

Problem znany i[ historycznie] niezbyt dobrze rokujący na przyszłość :lol2:

O tym ,że można być agresorem "napadając " na własne terytorium może zdecydować Ministerstwo państwa posiadającego TAKĄ lub Podobnie Słuszną Partię ;D
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » sobota, 15 maja 2010, 09:21

To nie jest tak, że Gruzja "napadła na własne terytorium" de iure Osetia Płd była częścią Gruzji, de facto nie. Nawet gdyby przyjąć tylko to o czym napisałem, to zamiast wypisywać jakieś niedorzeczności należałoby stwierdzić stan po prostu wojny domowej między rządem centralnym i secesjonistami-i wtedy Gruzja jak najbardziej i w zgodzie z logiką może być uznana za agresora. Dodatkowo konflikt między Gruzją a jej secesjonistycznymi regionami został umiędzynarodowiony w 1994 r na mocy porozumień moskiewskich, gdy Gruzja i Osetyńcy oraz Abchazowie zgodzili się na rozejm, którego gwarantem były wojska WNP w przypadku Abchazji (de facto Rosjanie) oraz wspólne siły pokojowe rosyjsko: http://translator.telewizor.eu/rosyjski.html -osetyjsko-gruzińskie w przypadku Osetii Płd. Zaatakowanie Osetii Płd przez Gruzję było faktem więc nie wiem po co sprowadzać sprawę do absurdu, który w dodatku nie ma racji bytu bo Gruzja poprzez siły pokojowe w których uczestniczyła de facto, a w jakimś stopniu poprzez umiędzynarodowienie także de iure zaakceptowała taki stan rzeczy
Ostatnio zmieniony wtorek, 29 lipca 2014, 14:53 przez viking, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » sobota, 15 maja 2010, 10:16

viking pisze:To nie jest tak, że Gruzja "napadła na własne terytorium" de iure Osetia Płd była częścią Gruzji, de facto nie. Nawet gdyby przyjąć tylko to o czym napisałem, to zamiast wypisywać jakieś niedorzeczności należałoby stwierdzić stan po prostu wojny domowej między rządem centralnym i secesjonistami-i wtedy Gruzja jak najbardziej i w zgodzie z logiką może być uznana za agresora.


Tak po prostu jak agresywna Serbia będąca w stanie wojny domowej z kosowskimi secesjonistami...

Teraz całkiem poważnie :
Należałoby ?

Również zgodnie z logiką Gruzja może nie być uznana za agresora....
Może dobrze byłoby po prostu pogodzić się z tym ,że istnieje dorzeczny niefilorosyjski pogląd .

[Odnoszę wrażenie ,że w tej czy innej podobnej dyskusji na Forum często nie chodzi o Osetię jej samostanowienie, świadomość narodową południowych osetyńczyków , tylko o stosunek do Rosji.
Zwracam jednak uwagę na dyskusję o Kosowie ,w której stanowisko niektórych krytyków polityki Rosji pokrywa się ze stanowiskiem stałych jej oborońców .]
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5892
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 4 times

Post autor: elahgabal » sobota, 15 maja 2010, 15:41

viking pisze:należałoby stwierdzić stan po prostu wojny domowej między rządem centralnym i secesjonistami-i wtedy Gruzja jak najbardziej i w zgodzie z logiką może być uznana za agresora.
A to jeszcze chyba zależy. Nie znam gruzińskiej konstytucji, ale jeśli mają tam przepis mówiący o zakazie odrywania części terytorium od "macierzy", to w świetle takiego przepisu interwencja sił rządowych nie jest żadną agresją, tylko przywróceniem porządku konstytucyjnego.
Ktoś czytał ichnią konstytucję ?
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
Awatar użytkownika
Cisza
Général de Brigade
Posty: 2159
Rejestracja: środa, 7 października 2009, 12:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Cisza » sobota, 15 maja 2010, 21:01

Sama kwestia "własnego" terytorium państw jest bardzo kontrowersyjna i w niektórych przypadkach trudno nawet ją zdefiniować

Serbia uznaje Kosowo za część swojego terytorium, a część państw uznaje je za niepodległy kraj. Tutaj nawet kwestia niepodległości de facto jest sporna, bo część ludności nadal uważa się za obywateli Serbii, ma swoją administrację, głosuje w serbskich wyborach itp.

Turcja uznaje Północny Cypr za niepodległe państwo, a Armenia uznaje Górski Karabach.

Według rosyjskiego prawa wojna w Czeczenii była przywracaniem porządku na własnym terytorium, ale afgańscy Talibowie uznający Czeczenię traktowali to jako napaść na inne państwo.

Argentyna do dziś uznaje Falklandy i jeszcze kilka wysp za swoje terytorium, a jej roszczenia są popierane przez część państw Ameryki Łacińskiej. Czy ponowne zajęcie Falklandów przez Argentyńczyków byłoby więc przywracaniem porządku konstytucyjnego?

Co do Osetii, to OBWE stwierdziła, że winna rozpętania wojny była Gruzja. Gruzję potępiono też za to, że pierwszych ataków dokonały siły mające być pokojowymi i gwarantować poszanowanie rozejmu.
Ostatnio zmieniony czwartek, 1 stycznia 1970, 01:00 przez Cisza, łącznie zmieniany 1 raz.
Ba'tki Machny wspomnij czasy
Gdy do walki brak ci sił
Jak na stepach Ukrainy
Białych i czerwonych bił!
_____________________
www.polewalki.blogspot.com
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » wtorek, 18 maja 2010, 09:47

elahgabal pisze:
viking pisze:należałoby stwierdzić stan po prostu wojny domowej między rządem centralnym i secesjonistami-i wtedy Gruzja jak najbardziej i w zgodzie z logiką może być uznana za agresora.
A to jeszcze chyba zależy. Nie znam gruzińskiej konstytucji, ale jeśli mają tam przepis mówiący o zakazie odrywania części terytorium od "macierzy", to w świetle takiego przepisu interwencja sił rządowych nie jest żadną agresją, tylko przywróceniem porządku konstytucyjnego.
Ktoś czytał ichnią konstytucję ?
Której konstytucji? Może mają teraz inną niż w latach 1992-94? To po pierwsze. A po drugie w 1994 r. konflikt ten został umiędzynarodowiony i to za zgoda także władz ówczesnej Gruzji, a więc skoro istniały siły pokojowe uznawane przez Gruzję i jakaś linia demarkacyjna to mówienie o gruzińskiej agresji jest wskazane. Bo niby co to było ?
Ostatnio zmieniony środa, 12 grudnia 2012, 13:52 przez viking, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
AWu
Censor
Posty: 18422
Rejestracja: poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Konflikt Gruzja-Rosja - prognozowanie

Post autor: AWu » czwartek, 1 grudnia 2011, 19:06

Na ulicach Cchinwali od dwóch dni gromadzą się uzbrojeni opozycjoniści.


http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ojeni.html

Podobają mi się ci uzbrojeni opozycjoniści :P
ODPOWIEDZ

Wróć do „Geopolityka i współczesne konflikty zbrojne”