Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Czy zmiany w WP idą w dobrym kierunku?

Tak
28
34%
Nie
42
51%
Nie mam zdania
13
16%
 
Liczba głosów: 83
Awatar użytkownika
Torgill
General
Posty: 5744
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 303 times
Been thanked: 125 times
Kontakt:

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: Torgill »

https://www.defence24.pl/prawie-447-mld ... c-w-2019-r

Najważniejsze, że wydatki majątkowe to będzie 12.5 mld, czyli 28% budżetu MON (w 2014 roku to było 25%). Będą też cięcia, m.in. w budżecie WOT.
runnersan
Chef de bataillon
Posty: 1014
Rejestracja: poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 18:16
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: runnersan »

Była aktualizacja, że WOT dostaje jeszcze więcej kasy.
Zapraszam do przeglądania...

http://wirtualnygeneral.blogspot.com/
RAJ
Général de Division
Posty: 3063
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 38 times
Been thanked: 81 times

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: RAJ »

Naszło mnie na rozważania filozoficzne.
Bardzo często podnoszonym argumentem przy zakupie okrętów jest jest pitolenie o "zobowiązaniach sojuszniczych".
Jakoby fregaty/korwety oceaniczne były nam potrzebne do realizowania zobowiązań w ramach NATO.
Co jest oczywista bzdurą bo przy marynarkach innych krajów nasze dwa bieda okręty nie zrobią żadnej różnicy.
Ciekawi mnie też jakie okręty wystawią Czesi lub Estończycy...
Nie mamy żadnych zobowiązań sojuszniczych, które wymagałyby od nas wystawienia komponentu morskiego.
Zamiast tego często partycypujemy w działaniach NATO wysyłając znaczny komponent lądowy a czasem też lotniczy - co ma sens, bo takimi siłami dysponujemy.

Zastanawia mnie jedno - skoro tak szemrany i bezsensowny argument jest podnoszony przez zwolenników zakupu OHłaPów to jak słabe musza być ich inne argumenty?
Tym bardziej że Polskę od biedy stać na zakup i utrzymanie tylko małych okrętów nawodnych i tylko takich potrzebujemy na Bałtyku.
Osobna kwestią są OP ale tylko pod warunkiem uzbrojenia je w pociski manewrujące.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
dixie75
Sous-lieutenant
Posty: 465
Rejestracja: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 08:06

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: dixie75 »

RAJ pisze:Naszło mnie na rozważania filozoficzne.
Bardzo często podnoszonym argumentem przy zakupie okrętów jest jest pitolenie o "zobowiązaniach sojuszniczych".
[...]
Nie mamy żadnych zobowiązań sojuszniczych, które wymagałyby od nas wystawienia komponentu morskiego."
Przypomina mi to historię z 15 metrowymi Solarisami dla Warszawy i ich słynne uchylne lufciki zapewniające saunę w ciepłe dni. Tłumaczono to wtedy wymogami/przepisami Świętej ŁUnii. Kłamstwo wyszło na jaw po opublikowaniu zdjęć Solków dla Malty (duże przesuwne okna i do tego klima). Okazało się, że janusze z MZA zamówili model dla Berlina, tyle, że w bieda wersji (bez klimy i innych bajerów) :D
Producent zrobił to za co klient zapłacił. Normalka.
Współczesny sprzęt wojskowy, to nie moja domena, ale "per analogiam" zadaję sobie pytanie, czemu tak naprawdę Aus-y pozbywają się sprzętu, a my wokół niego tupiemy jak dzieci.

I czy ktoś ma interes by powiedzieć o tym głośno?
Bo problem OPL "i okolic" na Bałtyku sięga już chyba drugiej połowy lat 30 ub. wieku i sensowności utrzymania MDLotu w sytuacji, gdy interesujące nas akweny zasadniczo dało się pokryć lotnictwem bazowania lądowego.
Awatar użytkownika
Telamon
Maréchal d'Empire
Posty: 6005
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 289 times
Been thanked: 120 times
Kontakt:

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: Telamon »

Tym bardziej że Polskę od biedy stać na zakup i utrzymanie tylko małych okrętów nawodnych i tylko takich potrzebujemy na Bałtyku.
Zasadniczo korwety to właśnie małe okręty nawodne (choć w swoim obrębie są bardzo zróżnicowane). ;) Za 3mld złotych Polska mogłaby kupić dwie jednostkiy typu "Sigma", które mają wyporność polskiego "Kaszuba". Skromne 1000 ton (dla porównania fregata oceaniczna OHP ma ponad 4000 ton). ;)
Zastanawia mnie jedno - skoro tak szemrany i bezsensowny argument jest podnoszony przez zwolenników zakupu OHłaPów to jak słabe musza być ich inne argumenty?
Budowanie polskiego przemysłu stoczniowego. Oczywiście znacjonalizowanego.
Znaczy się takiego miejsca gdzie przyjaciele rządzących i ich dzieci będą mogli w spokoju pracować kilka dekad przy budowie jednego okrętu. :P
RAJ
Général de Division
Posty: 3063
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 38 times
Been thanked: 81 times

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: RAJ »

Telamon, nie bardzo rozumiem twoją wypowiedź i w jaki sposób odnosi się do mojej.
Ogólnie masz rację, że korwety to małe okręty, chodziło mi o to, że nie stać nas na fregaty.
Co więcej - nie potrzebujemy ich na Bałtyku.
Fajnie by było jakby było nas na nie stać. I w sumie powinno być nas na nie stać.
Ale przy ogólnych zapóźnieniach w WP, nie powinniśmy sobie zawracać nimi głowę.
A juz na pewno nie okrętami oceanicznymi.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Telamon
Maréchal d'Empire
Posty: 6005
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 289 times
Been thanked: 120 times
Kontakt:

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: Telamon »

Jakoby fregaty/korwety oceaniczne były nam potrzebne do realizowania zobowiązań w ramach NATO.
Do tego drugiego fragmentu piję. ;) Większość korwet ma na tyle odpowiednią dzielność morską aby móc przemierzać oceany, podobno nawet szwedzka "Visby" dała by radę.

Przy czym polskie projekty, których istnieje jakiś ogólny zarys ("Miecznik", "Czapla"), o które Ci chodziło zapewne, nazywane są (wymiennie) "małymi fregatami" bądź okrętami patrolowymi/obrony wybrzeża. Nawet izraelskie Sa'ary 5" to zaledwie 1000-1200 ton (polskie optymistycznie 1600-1900 ton).
Ostatnio zmieniony piątek, 31 sierpnia 2018, 11:29 przez Telamon, łącznie zmieniany 1 raz.
RAJ
Général de Division
Posty: 3063
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 38 times
Been thanked: 81 times

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: RAJ »

To co się dzieje z Miecznikiem i Czaplą to jest kpina.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Telamon
Maréchal d'Empire
Posty: 6005
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 289 times
Been thanked: 120 times
Kontakt:

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: Telamon »

To ja jeszcze tylko wspomnę o "korwecie" Sa'ar 6 i Typ 130, które faktycznie dobijają do 2 tysięcy. Turecki "Miglen" 2400-3000 ton, a Kamorta (indyjska) ma aż 3300 ton (w pełni załadowana). Nasz "Ślązak" ma 2 tysiące (jednostki "modułowe" z rodziny MEKO są zresztą bardzo zróżnicowane i zaliczane do różnych klas... np. australijskie fregaty ANZAC, 3600 ton). Nomenklatura dość umowna.

Polskie "Mieczniki" i "Czaple" to próba reaktywacji programu projektu 621 czyli budowy serii korwet w kraju. Inaczej mówiąc kpina do kwadratu, co nie jest żadnym odkryciem - w porównaniu do MEKO istnieje jedynie ogólny zarys projektu. ;) Dodatkowo komuś marzy się ich eksport, wzorem rumuńskich okrętów patrolowych (ale to inna nisza i wyporność).
RAJ
Général de Division
Posty: 3063
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 38 times
Been thanked: 81 times

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: RAJ »

Powstaje nowa dywizja.
https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news- ... Id,2628854
Żegnaj modernizacjo.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
runnersan
Chef de bataillon
Posty: 1014
Rejestracja: poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 18:16
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: runnersan »

http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/n ... hanizowana

Nowa dywizja to zabrana z 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej 1 Warszawska Brygada Pancerna oraz 21 Brygada Strzelców Podhalańskich. Ponadto w przyszłości powstanie dodatkowa brygada zmechanizowana.
Nie wiem czy powstanie też jakaś pancerna by uzupełnić stan Pomorskiej Dywizji, czy tego nie będą już ruszać.
Zapraszam do przeglądania...

http://wirtualnygeneral.blogspot.com/
runnersan
Chef de bataillon
Posty: 1014
Rejestracja: poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 18:16
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: runnersan »

Zapraszam do przeglądania...

http://wirtualnygeneral.blogspot.com/
RAJ
Général de Division
Posty: 3063
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 38 times
Been thanked: 81 times

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: RAJ »

Ciekawe, że nikt nie wspomina o dywizyjnych jednostkach wsparcia...
2 pułki plot, pułk artylerii, bataliony rozpoznawczy, logistyczny, medyczny, remontowy, saperów...
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
RAJ
Général de Division
Posty: 3063
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 38 times
Been thanked: 81 times

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: RAJ »

https://www.defence24.pl/wydluzono-resu ... owcach-zop
Po co komu nowe śmigłowce, skoro starym można przedłużyć resursy?
A za cztery lata? Znowu się przedłuży...
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Antypirx
Adjoint
Posty: 734
Rejestracja: sobota, 27 grudnia 2014, 12:21
Has thanked: 2 times
Been thanked: 14 times

Re: Wojsko Polskie - wizja przyszłości

Post autor: Antypirx »

Może jednak rzeczywiście bardziej się opłaca wydać piniondze na infrastrukturę wokół Ford Trump i mieć za nie brygadę czołgów wraz z obsługą? Te wszystkie latające i pełzające starocie na wydłużanych resursach są liczone tak czy owak tylko jako jakieś quazi-policyjne zabezpieczenie tyłowe w sytuacji, gdy pierwszych linii obu stron już nie ma. Jedynym ich zadaniem będzie wtedy latać i jeździć po najbliższej okolicy. To można mieć tanio.
"... ma wierzytelność zabezpieczoną hipoteką przemysłową, co stwierdza kurator upadłowy" (Prokuratura Rejonowa w Tychach. O matko.)

W ciasteczku z wróżbą napisali: "Rób to, co sprawia ci frajdę". Więc rozstałem się z żoną i znalazłem sobie taką sucz, która potrafi wyssać chrom z gałki od haka samochodowego. - Joe Monster makes my day.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Geopolityka i współczesne konflikty zbrojne”