Brexit

Awatar użytkownika
cadrach
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 696
Rejestracja: niedziela, 6 listopada 2011, 10:30
Lokalizacja: Puszcza Piska
Been thanked: 2 times
Kontakt:

Re: Brexit

Post autor: cadrach » sobota, 25 czerwca 2016, 09:45

cdc9 - pisząc o Białorusi nie miałem na myśli gospodarki itd. (o czym wspomniałem zdanie wcześniej). Ale prawda, lepszy byłby przykład Norwegii, która też jest poza UE i też działa wyłącznie z pozycji obserwatora i sąsiada. Też z własnej woli. Cokolwiek by o Norwegii nie powiedzieć, jest na peryferiach i musi radzić sobie sama. Tylko że ona ma otwarte granice i z tego co wiem nie zamierza ich zamykać, bo jeśli czegoś potrzebuje, to kolejnych migrantów, przede wszystkim robotników fizycznych i to w wielkiej liczbie. Podobnie jest zapewne z UK. Ale czy chodzi tylko o takich pracowników? Kiedyś, kilka lat temu, na marginesie innej dyskusji przeczytałem w Timesie co by się stało, gdyby angielska służba zdrowia straciła pracowników z zagranicy. Wnioski były takie, że skurczyłaby się o ponad 50%. Nie wiem, na ile to prawda, a na ile strzał felietonisty zaplątanego w inną emocjonalną dyskusję - pewnie nikt tego nie wie i się nie dowie, bo Anglia nie będzie mogła do czegoś takiego dopuścić, chyba że naprawdę chce zejść na zupełny margines.

Generalnie Brexit (jako kampania) został wygrany przez slogan o 350 mln funtów tygodniowo wpływających do UE zamiast zasilających choćby NHS (służbę zdrowia) i "problem" z emigrantami (ale bez których będzie jeszcze większy problem), tzn. z tego zrobiono jakby przedmiot całej kampanii i część tych, którzy głosowali za wyjściem, gdyby inaczej przedstawiono im to, o czym właśnie decydują, nie sprowadzając debaty do kryzysu migracyjnego i Farage`a na tle zdjęć z Grecji, zagłosowałaby inaczej. W tym sensie jest to też rodzajem ciekawostki czy instrukcji, jak robić (lub nie robić) kampanie referendalne. Następnym razem trzeba zatrudnić lepszych speców od marketingu... Powyższe dwa motywy przedstawiła mi koleżanka z Anglii, gdy zapytałem ją, jak ta debata wyglądała, tzn. na czym się skupiała najczęściej. Przypadkowy głos, ale zawsze jakiś. Ciekawe, że na oba te argumenty można przecież odpowiedzieć, można z nimi dyskutować i je zbijać - pierwszy już sami nawołujący do Brexitu zbijają i wprost mówią, że to była przesada. Tymczasem w trakcie kampanii chyba po prostu zlekceważono sprawę. Potem do Brexitowców dołączył Boris Johnson (pewnie przyszły premier) i tak się potoczyło.

Jak dla mnie to w ogóle porażka całej UE, a nie tylko UK. I podobnie jeśli chodzi o szukanie winnych.

Cóż robić? Dzisiaj mecz ze Szwajcarią, musimy wygrać. ;)
no school, no work, no problem
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5892
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 4 times

Re: Brexit

Post autor: elahgabal » sobota, 25 czerwca 2016, 10:20

City of London generuje ponad 10% brytyjskiego PKB. W przypadku cięcia ratingów i przenosin części instytucji finansowych np. do Frankfurtu mogą mieć mały problem.
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
Awatar użytkownika
cdc9
Generał Broni
Posty: 5648
Rejestracja: czwartek, 23 marca 2006, 09:23
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Brexit

Post autor: cdc9 » sobota, 25 czerwca 2016, 10:25

Norwegia to dobry przykład, na który powołują się w Wielkiej Brytanii, tylko, że ona wcale nie jest na peryferiach. Należy ona przecież do EOG, a nie mam pojęcia po co Brytania exitowców miałaby do niego należeć skoro neguje swobodny przepływ ludzi, kapitału, towarów i usług co wiąże się z przyswojeniem regulacji unijnych. Na dodatek (bo jest temat, o którym piszesz, dopłat do wspólnej kasy) elementem działania EOG jest Mechanizm Finansowy EOG, czyli z kasy brytyjskiej i tak szły by dopłaty dla biedniejszych.
Ważnym pytaniem, na które nie znamy odpowiedzi, jest zagadnienie w jakim stopniu wygrają "rewanżystowskie" środowiska w Unii chcące dać nauczkę potencjalnym kolejnym brexitowcom. Można sobie wyobrazić sytuację, w której Unia narzuci warunki współpracy dalece gorsze niż te, które tyczą np. Norwegii.
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.

Józef Piłsudski (24 września 1895 r.)
Umpapa
Général de Division
Posty: 3338
Rejestracja: czwartek, 10 września 2009, 01:58
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 45 times
Been thanked: 26 times
Kontakt:

Re: Brexit

Post autor: Umpapa » sobota, 25 czerwca 2016, 10:39

OT
Kiedyś, kilka lat temu, na marginesie innej dyskusji przeczytałem w Timesie co by się stało, gdyby angielska służba zdrowia straciła pracowników z zagranicy. Wnioski były takie, że skurczyłaby się o ponad 50%.
Średnio ponad 1/4 lekarzy w GB to imigranci. Głównie z (w kolejności): Indii, (Filipin: tylko średni personel), Irlandii (głównie stażyści), Polski.

https://www.theguardian.com/society/201 ... th-service
British Medical Association (BMA) observe that without the contribution of non-British staff, "many NHS services would struggle to provide effective care to their patients".
Taka sam sytuacja jak W Irlandii. Lekarze z wysp emigrują do USA, Kanady, Nowej Zelandii i Australii i są wakaty, które trzeba obsadzić Hindusami i Polakami.

Ciekawym co zrobią, jak hinduska klasa średnia wzbogaci się na tyle, że zatrzyma to odpływ lekarzy z Indii. Ale to nie jest problem tylko GB. Chiny już zasysają wszystkich lekarzy ze świata (jak i innych specjalistów, IT, inżynierów etc). Globalny deficyt pracowników służby zdrowia to 12 mln (w tym około 2 mln lekarzy, z tego polski 100 000 deficyt lekarzy to aż 5% deficytu światowego) i rośnie o pół miliona rocznie. Problem nierozwiązywalny globalnie ani lokalnie bez stworzenia Sztucznej Inteligencji (która powinna bardzo znacznie ograniczyć zapotrzebowanie na usługi lekarzy, prawników, tłumaczy, księgowych etc).
EOT

Re: Brexit

Pokładajmy ufność w Panu.
Albo, jak mawiał mistrz Zen w "Wojnie Charliego Wilsona": "Zobaczymy."
Albo, jak mawiała Seven Of Nine ze StarTreka: "We will survive. We will adapt."



Re: konieczność negocjacji akcesji Szkocji.

To się da obejść. Można powołać Unię Celtycką (Irlandia, Szkocja, Belfast (motywacja religijna w ateizującym się społeczeństwie są mnie ważne niż dopłaty CAP) + ew jak zadecyduje w referendum niepodległościowym Walia) i wykorzystać członkostwo Republiki Irlandii. Irlandia ogłasza, że ulega transformacji w Unię Celtycką i już. Bruksela się cieszy, że ukarała Anglików, a wynagrodziła narody wierne Brukseli. Hiszpania (Katalonia! Baskowie!) nie będzie oponować, zwłaszcza jak otrzyma Gibraltar.

Obrazek

Obrazek
http://umpapas.blogspot.com/

Choć słońce skrył bojowy gaz / Choć żołdak pławi się w rozbojach
Wciąż przed upadkiem chroni nas / Zbroja
Awatar użytkownika
nexus6
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 603
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 14:52
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 1 time

Re: Brexit

Post autor: nexus6 » sobota, 25 czerwca 2016, 11:03

Wybaczcie, ale ten żarcik mnie bardzo rozśmieszył :D


Obrazek
Profes79
General
Posty: 5418
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30

Re: Brexit

Post autor: Profes79 » sobota, 25 czerwca 2016, 11:34

Gdyby Grecja nie była członkiem strefy euro to już dawno dostałaby takiego kopniaka, że zatrzymałaby się w Turcji...To jedyne, co ich ratuje bo wyjście z Unii członka strefy euro wywołałoby wstrząsy przy których Brexit to pikuś...
renald
Adjudant-Major
Posty: 345
Rejestracja: czwartek, 4 stycznia 2007, 23:52
Been thanked: 1 time

Re: Brexit

Post autor: renald » sobota, 25 czerwca 2016, 12:27

Nie wiem skąd biorą się wyroki o jakiejś izolacji gospodarczej UK.

UK w UE będzie jeszcze kilka lat, ponieważ natychmiastowe wyjście ani nie jest możliwe (z uwagi na brak jakichkolwiek procedur), ani się UK nie opłaca.
Potem będzie miało już podpisane umowy handlowe z UE, jak i krajami spoza UE.
Turcja jest w unii celnej z UE, a UK miałoby być w jakiejś odseparowanej próżni?

Afera w mediach jeszcze potrwa parę dni, a potem „fachowcy” którzy raczej przejmują się kapitałem, aniżeli wynikami referendalnymi, zaczną układać wszystko tak, żeby dobrze działało.

Przy w miarę zrównoważonej sytuacji zewnętrznej i wewnętrznej, myślę że Brexit w dłuższym okresie czasu dla UK będzie neutralny gospodarczo.
Natomiast przy dalszym szaleństwie EBC (dodruk waluty), ewentualnym krachu i hiperinflacji w strefie euro, każdy stabilny ekonomicznie kraj, ewakuujący się z UE unika przynajmniej części najgorszych konsekwencji. Trzeba dodać, że UK końcem zeszłego roku weszło na ścieżkę dość rozsądnej i dalekowzrocznej polityki fiskalnej zakazując deficytu budżetowego.

EDIT: Teoretycznie już umowa o wystąpieniu z UE może zawierać regulacje dotyczące kształtu stosunków handlowych pomiędzy UK a UE.
Awatar użytkownika
brathac
Major
Posty: 1227
Rejestracja: wtorek, 17 października 2006, 12:19
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 6 times
Been thanked: 2 times
Kontakt:

Re: Brexit

Post autor: brathac » sobota, 25 czerwca 2016, 21:14

Komentarz z Guardiana
If Boris Johnson looked downbeat yesterday, that is because he realises that he has lost.

Perhaps many Brexiters do not realise it yet, but they have actually lost, and it is all down to one man: David Cameron.

With one fell swoop yesterday at 9:15 am, Cameron effectively annulled the referendum result, and simultaneously destroyed the political careers of Boris Johnson, Michael Gove and leading Brexiters who cost him so much anguish, not to mention his premiership.

How?

Throughout the campaign, Cameron had repeatedly said that a vote for leave would lead to triggering Article 50 straight away. Whether implicitly or explicitly, the image was clear: he would be giving that notice under Article 50 the morning after a vote to leave. Whether that was scaremongering or not is a bit moot now but, in the midst of the sentimental nautical references of his speech yesterday, he quietly abandoned that position and handed the responsibility over to his successor.

And as the day wore on, the enormity of that step started to sink in: the markets, Sterling, Scotland, the Irish border, the Gibraltar border, the frontier at Calais, the need to continue compliance with all EU regulations for a free market, re-issuing passports, Brits abroad, EU citizens in Britain, the mountain of legistlation to be torn up and rewritten ... the list grew and grew.

The referendum result is not binding. It is advisory. Parliament is not bound to commit itself in that same direction.

The Conservative party election that Cameron triggered will now have one question looming over it: will you, if elected as party leader, trigger the notice under Article 50?

Who will want to have the responsibility of all those ramifications and consequences on his/her head and shoulders?

Boris Johnson knew this yesterday, when he emerged subdued from his home and was even more subdued at the press conference. He has been out-maneouvered and check-mated.

If he runs for leadership of the party, and then fails to follow through on triggering Article 50, then he is finished. If he does not run and effectively abandons the field, then he is finished. If he runs, wins and pulls the UK out of the EU, then it will all be over - Scotland will break away, there will be upheaval in Ireland, a recession ... broken trade agreements. Then he is also finished. Boris Johnson knows all of this. When he acts like the dumb blond it is just that: an act.

The Brexit leaders now have a result that they cannot use. For them, leadership of the Tory party has become a poison chalice.

When Boris Johnson said there was no need to trigger Article 50 straight away, what he really meant to say was "never". When Michael Gove went on and on about "informal negotiations" ... why? why not the formal ones straight away? ... he also meant not triggering the formal departure. They both know what a formal demarche would mean: an irreversible step that neither of them is prepared to take.

All that remains is for someone to have the guts to stand up and say that Brexit is unachievable in reality without an enormous amount of pain and destruction, that cannot be borne. And David Cameron has put the onus of making that statement on the heads of the people who led the Brexit campaign.
Awatar użytkownika
cadrach
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 696
Rejestracja: niedziela, 6 listopada 2011, 10:30
Lokalizacja: Puszcza Piska
Been thanked: 2 times
Kontakt:

Re: Brexit

Post autor: cadrach » sobota, 25 czerwca 2016, 21:54

Boris Johnson od całkiem niedawna jest zwolennikiem wyjścia (zwolennikiem w cudzysłowie). Być może został nim tylko dlatego, że poprzednie stanowisko nie dawało mu szansy zebrania politycznego kapitału. A teraz rozbił bank z tym kapitałem...

Boris Johnson w lutym:

“It is also true that the single market is of considerable value to many UK companies and consumers, and that leaving would cause at least some business uncertainty, while embroiling the Government for several years in a fiddly process of negotiating new arrangements, so diverting energy from the real problems of this country – low skills, low social mobility, low investment etc – that have nothing to do with Europe.” (Daily Telegraph)

He has argued the choice is “really quite simple”: “In favour of staying, it is in Britain’s geo-strategic interests to be pretty intimately engaged in the doings of a continent that has a grim 20th-century history.”

Więcej tutaj: http://www.huffingtonpost.co.uk/2016/02 ... 86400.html

A tutaj komentarz do zmiany kursu przyszłego - zapewne - premiera:

13 March 2016 Last updated at 14:05 GMT
The treasurer of the Britain Stronger in Europe campaign says there was "never any shade of doubt" in his mind that Boris Johnson wanted Britain to remain in the EU. Speaking to BBC Radio 5 Live's Pienaar's Politics, Roland Rudd claimed that the Mayor of London "changed his mind over a weekend".
no school, no work, no problem
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4618
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Brexit

Post autor: clown » poniedziałek, 27 czerwca 2016, 08:31

A mnie podoba się umieszczenie tego wątku w dziale "Współczesne konflikty zbrojne" 8-)
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
cadrach
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 696
Rejestracja: niedziela, 6 listopada 2011, 10:30
Lokalizacja: Puszcza Piska
Been thanked: 2 times
Kontakt:

Re: Brexit

Post autor: cadrach » poniedziałek, 27 czerwca 2016, 08:50

Bo to jest proroczy wątek o rebelii w Szkocji i w Irlandii. ;)

Trochę dyskutowaliśmy na Shoutboxie i Raleen przeniósł nasze lamenty (wzruszenia ramion? wiwaty?) tutaj. Na pewno lepsze miejsce do dyskusji. Ale ze względu na przewidzianą przez Dartha możliwość powrotu Anglii do granic z XIII wieku w razie czego można będzie za jakiś czas przenieść wątek do średniowiecza...

(Edycja)
Poza tym są we "współczesnych konfliktach zbrojnych" inne, pewnie nawet mniej nadające się wątki. Ale o tym sza :)

Czytam sobie BBC:
On Sunday, the BBC learned that HSBC plans to move up to 1,000 staff from London to Paris if the UK leaves the single market.
The staff who would be relocated would be those who process payments made in euros for HSBC in Canary Wharf.
On Friday, sources told the BBC that up to 2,000 jobs at the US investment bank Morgan Stanley could be moved from London to Dublin or Frankfurt.
Other banks may make a similar move if the current "passport" arrangement is lost.
no school, no work, no problem
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5892
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 4 times

Re: Brexit

Post autor: elahgabal » poniedziałek, 27 czerwca 2016, 16:27

Tak a propos najnowszych wynurzeń Juncker`a to zastanawiam się już na serio, czy Niemiaszki z Francuzami specjalnie nie wypchnęli Angoli z kołchozu, żeby teraz bez ich sprzeciwu forsować swoje "superpaństwo" m.in. celem szybszego i bardziej równomiernego rozprowadzenia islamistów po jego prowincjach.
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
Profes79
General
Posty: 5418
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30

Re: Brexit

Post autor: Profes79 » poniedziałek, 27 czerwca 2016, 18:51

Wątpię, bo Merkel napotyka na coraz silniejszy opór we własnym państwie. U Francuzów też coraz mocniej głowę podnoszą Le-Penowcy.
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5892
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 4 times

Re: Brexit

Post autor: elahgabal » poniedziałek, 27 czerwca 2016, 20:01

Stąd konieczność pozbycia się innego oponenta.
A własne społeczeństwa spacyfikuje się przy pomocy "pał" pt. "rasizm" i ogólnie pojęta "polityczna poprawność" i "tolerancja".
A jak coś nie pójdzie to się będzie kombinować przy urnach jak być może miało to miejsce w Austrii. Arsenał środków jest spory.
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
Awatar użytkownika
cadrach
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 696
Rejestracja: niedziela, 6 listopada 2011, 10:30
Lokalizacja: Puszcza Piska
Been thanked: 2 times
Kontakt:

Re: Brexit

Post autor: cadrach » wtorek, 28 czerwca 2016, 13:33

Bez względu na treść, muszę przyznać, że Farage jest świetnym mówcą. Przyjemnie się słucha takich zdań, angielszczyzna do szkół. ;) Natomiast trudno zrozumieć, o co mu chodzi - dając na wstępie taką mowę w parlamencie od razu utrudnia negocjacje Anglii. To chyba jakieś wcielenie pana Jowialskiego, potrzebuje ciągle nowych wrażeń do śmiechu. Innego wyjaśnienia nie znajduję...
no school, no work, no problem
ODPOWIEDZ

Wróć do „Geopolityka i współczesne konflikty zbrojne”