Carolus

Forum grupy Los Diablos Polacos
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3027
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Carolus

Post autor: Comandante » sobota, 26 czerwca 2010, 12:06

Mam takie dwa obrazki z prowadzonej wczoraj testowej partii Carolusa.

Obrazek

Obrazek

W pierwszej partii, Karol rozprawił się z Augustem, po czym pomaszerował na wschód i zajął Moskwę. W drugiej, Karol najpierw rozprawil sie z Piotrem ale proba zmuszenia do pokoju Augusta nie byla juz udana, gdyz ten wykorzytal dany mu czas by przygotowac sie na wizyte Szweda (rozbudowal armie do maksimum, zadbal o poparcie Rzeczpospolitej i ufortyfikował Drezno). Karol zrezygnowal z walki, uznajac sie pokonanym ;)

Duzo jeszcze zostalo do wyszlifowania ale od strony militarnej gra wydaje sie funkcjonowac wcale niezle.
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3186
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Arteusz » sobota, 26 czerwca 2010, 14:21

A coś więcej o samej grze...
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35571
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 77 times
Been thanked: 28 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » poniedziałek, 6 września 2010, 15:56

Pozwolę sobie odświeżyć temat.

Jakieś nowe wieści? Coś więcej można o tym projekcie się dowiedzieć?
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3027
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » piątek, 10 września 2010, 14:45

Mozna :)

Kilka razy mialem moment, zeby cos napisac ale natrafialem na problemy z wejsciem na forum.

Carolus to gra o zlozonosci porownywalnej do Hannibal Rome vs Cartage. Dwóch graczy. Jeden deck kart (i chcialbym aby tak pozostalo, chociaz korci mnie, zeby podzielic deck na dwa okresy - wczesna i pozna wojne. To sie jeszcze okaze). Mapa ptp, gra jest card driven.

Jak wskazuje nazwa, gra dotyczy Wielkiej Wojny Polnocnej i rozgrywa sie na planszy obejmujacej obszar od Kopenhagi do Moskwy i od Trondheim do Humania (w przyblizeniu).

Celuje w czas rozgrywki (realny) okolo 4 godzin. Czasami powinno byc szybciej (autovictory Karola). Gra jest nowatorska w tym sensie, ze jest pozbawiona etapów.

Bitwy rozgrywa sie rowniez w nieznany mi z innych gier sposob: rzuca sie czterema koscmi o roznych kolorach i sprawdza rozne efekty bitewne w zaleznosci od zdolnosci wodzów i ilosci wojsk (ktore sa jedynie modyfikatorem w walce - przewaga liczebna zbyt wiele w tej grze nie daje).

Najwazniejsze karty sa podwojnego uzycia - maja inny efekt dla Koalicji a inny dla Karola. Czasami wiec przeciwnik moze zagrac wazne dla nas zdarzenie ale w niekorzystny dla nas sposob (pomaga to wprowadzic wiecej niepewnosci w grze). Oczywiscie to, jakie efekty niosa za soba karty, wynika w pewnym sensie z mojego pogladu na te wojne (troche odmiennego od prezentowanego przez historiografie sowiecka/rosyjska i czerpiaca z niej polską).

Dla przykladu: historyczny efekt wystapienia Mazepy otrzumuje sie wtedy, gdy karte zagra Koalicja. Jesli Karolowi uda sie wylosowac karte i spelnic warunki do jej zagrania, powstanie kozackie wybucha w skali wiekszej niz historycznie.

Podobnie z innymi wydarzeniami :)
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35571
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 77 times
Been thanked: 28 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 10 września 2010, 15:12

Ja po ostatnich doświadczeniach z Nieszczęśliwym Królem Karolem sądzę, że podział decku na okresy to dobry pomysł. Można też dodawać różne kombinacje, w rodzaju tych, jakie występują w tamtej grze :) .
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3027
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » piątek, 10 września 2010, 15:41

Na razie mamy jeden deck a jedynie zagranie niektorych kart wymaga wystapienia pewnych zdarzen. Dla przykladu - istnieje cos takiego jak status Cesarstwa. Na poczatku jest ono neutralne wobec konfliktu na wschodzie, jednak wystapienie pewnych zdarzen w grze (np. wejscie Karola do Niemiec) lub pewnych wydarzen z kart, moze ten status zmienic. Nie znaczy to, ze od razu nastapi jakas interwencja ale umozliwia zagranie pewnych kart wydarzen.

Mozna oczywiscie karty z tymi wlasnie wydarzeniami umiescic w osobnym decku a siegac po nie dopiero, gdy neutralnosc Cesarstwa zostanie naruszona. Ale mozna je tez zostawic wplywajac w ten sposob na prawdopodobienstwo wystapienia pozostalych wydarzen. Takie rzeczy wyjda dopiero w testach, wiec na razie o nich nie decyduje.
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
Awatar użytkownika
Aldarus
Chef de bataillon
Posty: 1037
Rejestracja: wtorek, 12 września 2006, 08:56
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post autor: Aldarus » piątek, 10 września 2010, 15:53

A ja lubię wspólne decki - jak np. for the people. Dają większą nieprzywidywalność i mniejsze zeskryptowanie gry. To, że historycznie nastąpiła Połtawa i po niej charakter wojny się zmienił, nie oznacza, że w grze musi być tak samo. Inaczej mówiąc jestem zwolennikiem tego, aby gra dawała graczom historyczne możliwości, a nie odtwarzała historyczne wydarzenia (do tego są lepsze ksiażki ;) Żeby nie okrzyknięto mnie demagogiem to zaznaczę - że kwestia jednego lub kilku deków winna być odnoszona do specyfiki danego konfliktu i systemu zastosowanego w grze. Z moich dotychczasowych doświadczeń z Carolusem wynika, że jedne deck sprawdzał się dobrze.
Sam konflikt jest ciekawy, a system wymyślony przez Comendante wnosi powiew pewnej świeżości choć nie rewolucji (co nie jest wadą - ja wolę dobrze przemyślaną ewolucję, od rewolucji :) Gra nie jest też przekombinowana - czasem proste rozwiązania sprawdzają się najlepiej. Może to być naprawdę dobra gra.
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2327
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Been thanked: 5 times
Kontakt:

Post autor: Teufel » piątek, 10 września 2010, 16:13

A mi najbardziej podobają się oddzielne decki dla każdego gracza, oraz jeden wspólny. Daje to pewną nieprzewidywalność grania, a i w pewnym stopniu wiedzę, co możesz dostać ze swojej talii. Tak jest w nowym włoskim Conanie :)

Carolus to ta skandynawska gra, co ją GMT ma wydać?
Legiony i ja mamy się dobrze.
Awatar użytkownika
Aldarus
Chef de bataillon
Posty: 1037
Rejestracja: wtorek, 12 września 2006, 08:56
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post autor: Aldarus » piątek, 10 września 2010, 16:21

Carolus to czysto polski produkt. NIestety nie wiadomo jeszcze czy będzie wydana, a jeśli tak to kiedy...

W Hearts&Minds są trzy talie - czerwona, niebieska i czarna. Czerwona to komuniści, niebieska tzw wolny świat, a czarną się sprawiedliwie dzieli pomiędzy obu. W sumie też ciekawe rozwiązanie wpływające dodatnio na niepowtarzalnośc rozgrywki (jak sie sprawdza w praktyce to jednak jeszcze nie wiem, bo nie grałem).
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3027
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » piątek, 10 września 2010, 16:21

Gra, ktora wydaje GMT nazywa sie Pax Baltica. Bloczkowa i zonowa, bez kart.

Carolus to gra, nad ktora pracuje od mniej-wiecej roku (pierwsze proby, dziesiec lat temu). W duzej mierze jest juz ukonczona, pozostala kosmetyka i chirurgia plastyczna.
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35571
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 77 times
Been thanked: 28 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 10 września 2010, 17:22

Teufel pisze:A mi najbardziej podobają się oddzielne decki dla każdego gracza, oraz jeden wspólny. Daje to pewną nieprzewidywalność grania, a i w pewnym stopniu wiedzę, co możesz dostać ze swojej talii. Tak jest w nowym włoskim Conanie :)

Carolus to ta skandynawska gra, co ją GMT ma wydać?
Popieram, im więcej decków i grup kart, tym ciekawiej ;) . Jest jeszcze takie fajne rozwiązanie w Nieszczęśliwym Karolu, że bierze się i dokłada określone karty plus ileś tam losowych do pierwszego rozdania. Bardzo ciekawy pomysł gwarantujący, że dane zdarzenie wystąpi w określonej turze.

Co do momentu przełomowego między early war i late war, nie będę oryginalny - bitwa pod Połtawą.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3027
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » piątek, 10 września 2010, 18:40

Tyle, ze bitwy pod Połtawą może w grze nie być, w koncu to alternatywna historia :)
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35571
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 77 times
Been thanked: 28 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 10 września 2010, 22:49

A nasza biedna Rzeczypospolita jaką w tych wiekopomnych zmaganiach odgrywa rolę? :>
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3027
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » sobota, 11 września 2010, 11:47

Rzeczpospolita jest w centrum mapy :)

Zdobycie odpowiedniego poparcia w Rzeczpospolitej otwiera przed Augustem mozliwosc uzycia jej armii poza granicami kraju (obawa, jaka rzeczywiscie zywili Szwedzi) - moze byc zagrozeniem zarowno dla szwedzkich Inflant, jak i Pomorza.

Z kolei jej opanowanie jest kluczowe dla Karola, jesli chce wylaczyc z gry Augusta. A takze, jesli ma zamiar wybrać sie na Ukrainę.

Generalnie, udzial Rzeczpospolitej w wojnie jest, moim zdaniem, przez historykow niedoceniany. Po pierwsze utrzymuje sie teoria, ze RP w wojnie udzialu nie wziela (Szwedzi mowia wprost, ze RP byla w Koalicji). Po drugie, wszyscy uwazaja, ze armia polska byla nic nie warta - co tak naprawde okazalo sie dopiero po tym, kiedy stanela na polu bitwy. W rzeczywistosci Szwedzi bali sie armii polskiej bardziej, niz rosyjskiej. W koncu nie tak dawno pokonala ona w spektakularny sposob Turkow - wiekszosc kadry oficerskiej doskonale te czasy pamietala.

Tak wiec latwe zwyciestwa na Polakami byly dla Szwedow sporym zaskoczeniem.
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35571
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 77 times
Been thanked: 28 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » sobota, 11 września 2010, 19:07

Ciekawe spostrzeżenia co do tej pozornej siły armii polskiej. Starałeś się to jakoś oddać w zasadach?
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zablokowany

Wróć do „Los Diablos Polacos”