Borodino 1812

Postby Itagaki » Saturday, 24 December 2005, 12:47

Myślę, że nie zdradzę żadnej tajemnicy jesli powiem, że Rysiowi zależy na ukazaniu się także i Borodino. W końcu Ostrołęka pomyślana jest jako pierwsza gra całego systemu...

Sama bitwa ma ten atut że wystepuje w niej dużo róznorodnych jednostek (Bawarowie, Sasi) przez co będzie niezłą bazą dla przyszłych scenariuszy także fikcyjnch - czego zawsze mi brakowało w Waterloo.

W związku z tym, że idea wyszła od kolegi Panzerfana mam takie pytanie.
Czy myślałeś żeby zrobić walki o redutę Szewardino?
O wiele mniej wojsk niż pod samym Borodino i co może być bardzo ciekawe to, to że większość to kawaleria :D .
Jak patrzyłem na mapę to konczy się ona (na zachodzie) tuż przed tą redutą.
Last edited by Itagaki on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
Everyone sees that even a beautiful full moon starts to change its shape becoming smaller as the time passes. Even in our human lives things are as it is.
Takeda Harunobu
User avatar
Itagaki
Général de Brigade
 
Posts: 2042
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:42
Location: Dublin

Postby Panzerfan » Saturday, 24 December 2005, 12:47

Grenadyer wrote:A myślałeś żeby zrobić walki o redutę Szewardino?
O wiele mniej wojsk niż pod samym Borodino i co może być bardzo ciekawe to, to że większość to kawaleria :D.
Jak patrzyłem na mapę to konczy się ona (na zachodzie) tuż przed tą redutą.

Początkowo miałem taki zamiar, żeby zrobić także Szewardino, lecz po zrobieniu szkicu mapy, doszedłem do wniosku że nie da się tego zrobić oraz bitwy pod Borodino, na jednej mapie. Tak więc musiałem zrezygnować z tej opcji.
W sumie nic straconego. Trzeba by dorobić kawałek mapy u dołu i po sprawie.
Panzerfan
 

Postby Itagaki » Saturday, 24 December 2005, 12:47

Właśnie o tym myślałem - dodatkowa kawałek mapy (albo większy 'zachodzący' częsciowo na tę od Borodino) i dodatkowe scenariusze.

hmmm... to było by coś:) Już slinka cieknie ;)
Everyone sees that even a beautiful full moon starts to change its shape becoming smaller as the time passes. Even in our human lives things are as it is.
Takeda Harunobu
User avatar
Itagaki
Général de Brigade
 
Posts: 2042
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:42
Location: Dublin

Postby Panzerfan » Saturday, 24 December 2005, 12:47

Oczywiście...swego rodzaju prolog do właściwej bitwy, i tak jak wspomniałeś sporo kawalerii. Oczywiście temat jak najbardziej do wykonania.
Panzerfan
 

Postby Raleen » Saturday, 24 December 2005, 12:48

Ja jak najbardziej jestem ZA i pozostaję przy tym. Tomku jak tylko będziesz gotów, żeby się za to zabrać, to daj znać i się zabierzemy tzn. przede wszystkim Ty się zabierzesz. Bo teraz masz Normandię, Tygrysy w śniegu i mamy jeszcze także inne plany. Więc po prostu, to tylko kwestia czasu. I piłeczka będzie po Twojej stronie :) .

Zastanówmy się tylko jeszcze nad koncentracją sił na jednym polu. Sprawa jeszcze raz wraca i czy oni tam jakieś większe kolumny formowali. Bo być może trzeba pod tym kątem zmodyfikować zasady.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34365
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby Itagaki » Saturday, 24 December 2005, 12:48

Jeśli masz na myśli wielkie kolumny jak pod Waterloo to nie. Ten szyk był 'wynalazkiem' d'Erlona przynajmniej tak wynika z opisów.
Everyone sees that even a beautiful full moon starts to change its shape becoming smaller as the time passes. Even in our human lives things are as it is.
Takeda Harunobu
User avatar
Itagaki
Général de Brigade
 
Posts: 2042
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:42
Location: Dublin

Postby Panzerfan » Saturday, 24 December 2005, 12:48

Raleen wrote:Ja jak najbardziej jestem ZA i pozostaję przy tym. Tomku jak tylko będziesz gotów, żeby się za to zabrać, to daj znać i się zabierzemy tzn. przede wszystkim Ty się zabierzesz. Bo teraz masz Normandię, Tygrysy w śniegu i mamy jeszcze także inne plany. Więc po prostu, to tylko kwestia czasu. I piłeczka będzie po Twojej stronie :) .

W zasadzie mój udział w "Tygrysach w śniegu" już się zakończył. Pozostała tylko prezentacja Normandii na manewry. Dalej zamierzam poświęcić się projektowi Borodino.

Raleen wrote:Zastanówmy się tylko jeszcze nad koncentracją sił na jednym polu. Sprawa jeszcze raz wraca i czy oni tam jakieś większe kolumny formowali. Bo być może trzeba pod tym kątem zmodyfikować zasady.

Zasady muszą umożliwić sporą koncentrację sił na jednym polu. W bitwie nie było miejsca na rozwijanie linii strzeleckiej (może po stronie rosyjskiej). Najczęściej dominowały eszelony i skoncentrowane szyki kolumn uderzeniowych.
Typowym przykładem może być I Korpus Davout`a, w którym atakowały w linii dwie dywizje, trzecia poruszała się za nimi, a czwarta ze względu na brak miejsca do rozwinięcia ataku, została przerzucona na lewe skrzydło, w rejonie natarcia III Korpusu Neya.
Poza tym formacje dywizji były ugrupowane w kilka linii (rzutów), Najczęściej tak ugrupowane byłu pułki.
Na mapie przekłada się to atak 3 dywizji na przestrzeni 12 heksów.
Panzerfan
 

Postby Raleen » Saturday, 24 December 2005, 12:49

...czyli wychodzi 4 heksy na dywizję ustawioną w kolumnach.

U mnie na polu w kolumnie może walczyć 20 PS czyli 20 x 75 = 1500 ludzi. Na 4 polach zmieści się zatem 4 x 1500 = 6000. Tyle może walczyć, stać może jeszcze więcej - przyjąłem dla ułatwienia, że o 50 % więcej.

Jeśli nie pasuje ta koncentracja, możemy zmodyfikować. Wielkich kolumn nie uwzględniałem jak do tej pory.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34365
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby Panzerfan » Saturday, 24 December 2005, 12:49

Czyli w grze na jednym polu może stać średnio 4 bataliony czyli prawie cały pułk. Z kolei dywizja to 3 pułki czyli 3 heksy.
Wynika z tego że w założeniu że na heksie w szyku kolumnowym może stać 20 PS to taki schemat pokrywa się z rzeczywistością historyczną w bitwie pod Borodino. Oczywiście biorę najbardziej zatłoczone kolumny uderzeniowe I Korpusu. W innych rejonach mapy było o wiele luźniej.
Jest dobrze.
Panzerfan
 

Postby Itagaki » Saturday, 24 December 2005, 12:49

Natarcie Davout'a
Image

Widać że kazda dywizja naciera na szerokości jednego pułku (5 batalionów)

i Ney'a na wielką baterię
Image



źródło
Everyone sees that even a beautiful full moon starts to change its shape becoming smaller as the time passes. Even in our human lives things are as it is.
Takeda Harunobu
User avatar
Itagaki
Général de Brigade
 
Posts: 2042
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:42
Location: Dublin

Postby Panzerfan » Saturday, 24 December 2005, 12:50

Wszystko się zgadza, tylko zważ na to że odległość od 11 dywizji Razouta do 5 dywizji Compansa to jakieś 8-9 heksów.
Wychodzi to 2 heksy na dywizję czyli tak jak powiedziałem. Na jednym heksie stoi jakieś 3 bataliony, a na drugim, pozostałe 2 bataliony.
Trzeba brać pod uwagę także liczebność dywizji. Dywizje Compansa i Dessaixa to "świeże" jednostki. Tak więc 5 batalionów po 7-8 PS, więc będą zajmować "na spokojnie" nie 2 lecz 3 heksy

Z drugiej stronie wydaje mi się że te mapki są bardziej schematyczne, a nie odzwierciedlajace faktyczne uformowanie poszczególnych dywizji.
Na przykład wychodząc z założenia że 1 punkcik to batalion to z mapy wynika że dywizja Dessaixa ma 2 pułki pięcio-batalionowe, a faktycznie miała 3 pułki po 5 batalionów.
Panzerfan
 

Postby gokersonow » Friday, 7 November 2008, 22:36

Te borodino to ciekawy pomysł, sam kiedys miałem w planie zrobić ta bitwe w skali pulkowej ciekawe moze odkopie stare odb i je zamieszcze.
Last edited by gokersonow on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
gokersonow
Sergent-Major
 
Posts: 174
Joined: Wednesday, 22 October 2008, 21:21
Location: Wałbrzych

Postby Raleen » Sunday, 9 November 2008, 13:02

Być może z czasem będę robił. Dane do wszystkich bitew posiadamy, a i moja Ostrołęka dobrze nadaje się do takich przeróbek.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34365
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby wizun » Saturday, 10 October 2009, 10:46

Czy nadal projekt stworzenia gry o tej bitwie jest w planach?

Raleen mam pytanie - jaka skala byłaby przyjęta dla Borodino ? Czy nie warto byłoby zastosować tutaj skali brygadowej (w wyjątkowych sytuacjach wyszczególniając pułki) ? Warto byłoby się zastanowić czy do tej bitwy zastosować na mapie system poligonalny - a nie heksowy. W razie czego służę wsparciem.
Last edited by wizun on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
User avatar
wizun
Lieutenant
 
Posts: 537
Joined: Tuesday, 1 January 2008, 22:55
Location: Poznań i ziemia gnieźnieńska

Postby Raleen » Saturday, 10 October 2009, 14:20

Na razie sądzę, że to odległa przyszłość...

Miałem swego czasu pomysł takiej dużej gry na konwenty i do tego być może Borodino w skali batalionowej by się nadawało, ale jako gra do normalnego grania raczej nie za bardzo. Dziś, będąc z większym bagażem doświadczeń, jestem już co do tego przekonany. Tak, że jak mamy myśleć o stworzeniu grywalnej gry o tej bitwie na pewno wyższa skala. Sam też wątpię czy byłbym to w stanie pociągnąć, tak że jeśli już, raczej na pewno we współpracy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34365
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa


Return to Archiwum

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest