[Zasady] Morale, współczynniki jakościowe oddziałów

Postby Raleen » Saturday, 13 January 2007, 13:42

Po części parametry jeszcze robiłem z kolegą o wdzięcznym nicku Czerwona Świania, który miał więcej danych na ten temat.

Co do kozaków ocena była taka, że oni te konie mieli wytrzymałe i na dłuższych dystansach owszem dobre, natomiast w skali taktycznej nie były zbyt szybkie, generalnie szkapiny.

Co rozumieć należy pod pojęciem ,,ciężka" i ,,lekka" artyleria konna

Znalazłem w Puzyrewskim opis działań artylerii w bitwie pod Ostrołęką i tam jest bateria "konna pozycyjna". Jest tylko jedna taka bateria, bo pozostałe konne są oznaczane jako konne albo lekkie, w artylerii pieszej podział jest na lekką i pozycyjna. Deycydował wagomiar dział. Bem też dowodził artylerią konną gwardii, która miała ciężkie działa (to zmieniało się tam po drodze parę razy).

W każdym razie tą ciężką wziąłem ze wspomnianego opisu w Puzyrewskim, to jest legenda do kolorowych mapek bitwy.

Pułki liniowe - wydało nam się, że w tej fazie wojny, po Olszynce, gdy piechotę uzupełniono w dużej mierze rekrutami, weterani trochę przemieszali się z nowymi żołnierzami. Poza tym jest jeszcze taka kwestia czy jak damy im większy współczynnik nie będzie to za duża różnica, bo nie mamy dajmy na to 10 stopni do dokładnego różnicowania wojsk jak w grach figurkwych tylko mniej. Ale to jeszcze do dyskusji.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34365
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: [Zasady] Morale, współczynniki jakościowe oddziałów

Postby Raleen » Sunday, 30 March 2014, 10:14

Niedawno trafiłem u Clausewitza na znakomity fragment poświęcony odwadze osobistej, świetnie ilustrujący kwestie morale i pasujący jak ulał do tego jak jest ono rozwiązane w „Ostrołęce 1831”. Konkretnie chodzi mi o tę dwoistość odwagi, a w naszym przypadku o dwoistość morale, oddanego za pomocą dwóch współczynników.

C. von Clausewitz, O wojnie, Warszawa 2010, s. 45:

Odwaga osobista jest znowu dwojaka: po pierwsze może to być obojętność na niebezpieczeństwo i bez względu na to czy wynika ona z podłoża organicznego danej jednostki, czy z lekceważenia życia, czy też z przyzwyczajenia – zawsze taka odwaga jest cechą stałą danego człowieka.
Po drugie odwaga może również wynikać z motywów dodatnich, jak ambicja, miłość ojczyzny, entuzjazm wszelkiego rodzaju. Wtedy jest ona nie cechą stałą, lecz raczej nastrojem psychicznym, uczuciem.
Oczywiście, oba te rodzaje odwagi powodują różne skutki. Pierwszy rodzaj jest pewniejszy, ponieważ odwaga będąca drugą naturą człowieka nie opuszcza go nigdy, drugi natomiast może porwać człowieka dalej. Pierwszy rodzaj odwagi sprzyja wytrwałości, drugi – męstwu. Pierwszy kieruje się rozwagą, drugi zaś wzbija czasem ducha na wyżyny, ale też często zaślepia. Oba rodzaje złączone – to najdoskonalszy przykład odwagi.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34365
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Previous

Return to Archiwum

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests