Musket & Pike Series

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36524
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 228 times
Been thanked: 148 times
Kontakt:

Re: Musket & Pike Series

Post autor: Raleen » poniedziałek, 30 czerwca 2014, 08:38

Niedawno trafiłem u Clausewitza na fragment znakomicie ukazujący w pigułce rozwój sztuki wojennej od wojny trzydziestoletniej do epoki napoleońskiej (jeśli chodzi o pewne aspekty). Zwłaszcza jak pisze o rozwijaniu się do bitwy w okresie wojny trzydziestoletniej i ogólnie w XVII wieku, i jakie to miało znaczenie, to pokazuje, że bitwa wtedy rozgrywała się tak naprawdę na innym poziomie. W grach, tego typu jak te z systemu „Musket & Pike” mamy już wszystko rozstawione do walki, czyli cała ta faza jest pominięta. Dalej ten fragment świetnie pokazuje ewolucję taktyki, głównie jeśli chodzi o wzrost manewrowości wojsk.

C. von Clausewitz, O wojnie, Warszawa 2010, s. 270-271:

„(…) niedocenianie obrony jest właściwie zawsze wynikiem epoki, w której pewien sposób obrony już się przeżył. Tak było też z epoką wspomnianą wyżej, która dawniej miała swój okres, kiedy obrona naprawdę górowała nad natarciem.

Jeśli przejrzymy rozwój nowszej sztuki wojennej, to się okaże, że z początku, tzn. podczas wojny trzydziestoletniej i wojny o sukcesję hiszpańską, rozwinięcie i uszykowanie armii było jednym z wielkich, głównych zagadnień bitwy. Była to najważniejsza część planu bitwy. Dawało to obrońcy z zasady wielkie korzyści, gdyż był on uszykowany i rozwinięty do boju. Jednak w miarę wzrostu zdolności manewrowej wojsk korzyść ta zanikała i przewagę w pewnym okresie uzyskiwał nacierający. Wobec tego obrońca szukał ochrony poza rzekami, głębokimi dolinami i na wzgórzach. Przez to uzyskał on z powrotem zdecydowaną przewagę, ale trwało to tylko dopóty, dopóki nacierający nie nabył takiej ruchliwości i zręczności, że mógł się odważyć na wejście w teren poprzecinany i na natarcie kolumnami rozdzielonymi, a zatem obejście przeciwnika. Doprowadziło to do coraz większej rozciągłości pozycji, a to naprowadziło nacierającego na myśl koncentracji sił w paru punktach, aby przebić cienką pozycję. Nacierający uzyskał przez to po raz trzeci przewagę, a obrona musiała znowu zmienić swój system. Uczyniła to podczas ostatnich wojen. Utrzymywała swe siły w wielkich masach, przeważnie nie rozwiniętych, a gdzie było potrzeba, to i ukrytych, a zatem trzymała je tylko w pogotowiu, aby przeciwdziałać rozwijającym się poczynaniom nacierającego.”
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1962
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 31 times

Re: Musket & Pike Series

Post autor: Neoberger » poniedziałek, 30 czerwca 2014, 13:20

Raleen --> Ale nie tylko to. Wiele rzeczy ważnych jest pominiętych w systemie Hulla.
Czytałem ostatnio wybrane rozdziały książki Biała Góra Witolda Biernackiego. Książka słaba z jednej strony bo autor nie panuje nad jedną myślą wypływającą z przepisywanych masowo kawałków innych książek (w dodatku obok siebie występują poważni autorzy i np. Razin :-)), ale jednak cenna bo zgromadził w jednym miejscu kilka książek jeżeli chodzi o teorię i praktykę okresu. :-)
Z tych fragmentów i opisu bitwy o Białą Górę wynika, że bardzo ważne były osoby dowódców, ich morale, poglądy, możliwości. Wojsko było materiałem, z którego oni lepili fakty, wydarzenia, klęski i zwycięstwa.
Ogromna była rola morale na polu walki. Dość powiedzieć, że strona katolicka zdecydowała się na atak po uzyskaniu wiadomości z rozpoznania, iż wojska protestanckie są bardzo marnej jakości, a fortyfikacje nieukończone.
Z drugiej strony protestanci o włos nie uderzyli na przeprawiające się przez bagnisty strumień wojska bawarskie co mogło doprowadzić do przerwania bitwy przez katolików (bo tylko Bawarczycy chcieli nacierać).
Ciekawe są walki kawalerii (w większości karakol), a już zupełnie dobijająca grę jest sytuacja gdy rozpoznanie atakiem jakie przeprowadzili cesarscy okazało się decydujące, bo linia protestancka pękła z lekkim trudem i wszyscy zaczęli uciekać. Biedni Bawarczycy zdążyli tylko trochę powalczyć, głównie o ogród myśliwski.
I weź tu rób bitwy w stylu GMT.
Nuda Panie :twisted:
Berger
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36524
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 228 times
Been thanked: 148 times
Kontakt:

Re: Musket & Pike Series

Post autor: Raleen » środa, 9 lipca 2014, 14:07

Myślę, że wyobrażenia dowódców i ich oddawanie w grze to jest zostawiane po prostu graczom. Ostatecznie to jest taka sfera, że ciężko ją oddać (co innego jeśli występowała jakaś konkretna doktryna mająca wpływ na posunięcia wodzów). Z drugiej strony gracze też muszą mieć jakąś sferę, pozwalającą na wykorzystywanie ich możliwości intelektualnych, zalet charakteru itp. cech. Całkiem tak jak dowódcy na polu bitwy :).
Neoberger pisze:Wojsko było materiałem, z którego oni lepili fakty, wydarzenia, klęski i zwycięstwa.
Ogromna była rola morale na polu walki.
To w zasadzie pasuje do niemal każdej epoki, może poza tymi współczesnymi nam, gdzie sprzęt wydaje się mieć rozstrzygające znaczenie, ale np. jak się poczyta książkę Sołonina o klęsce sowieckiej w 1941 roku podczas operacji Barbarossa, to jednak widać, że morale zachowało znaczenie również w naszych czasach.
Neoberger pisze:Z drugiej strony protestanci o włos nie uderzyli na przeprawiające się przez bagnisty strumień wojska bawarskie co mogło doprowadzić do przerwania bitwy przez katolików (bo tylko Bawarczycy chcieli nacierać).

W jednym z systemów bitewnych o II wojnie św. dyskutowanych na naszym forum jest ciekawie zrobiona faza rozpoznania. Ponieważ ogólnie w tych grach zwykle ma miejsce nudnawy etap, gdy oddziały obu stron podchodzą do siebie, i chodziło o to, żeby go skrócić, i żeby rozstawianie oddziałów (zajmowanie przez nich pozycji) miało więcej wspólnego z realiami. Myślę, że w przypadku dawniejszych epok efekty takiego rozpoznania mogłyby wpływać na morale wojsk, dowodzenie. Tyle, że gra planszowa takie czynniki sprowadza do czysto losowego rzutu kostką. Stąd uwzględnianie ich byłoby rozbudowywaniem elementów losowych gry, co nic nie wnosi grywalnościowo, a wręcz obniża walory gry. Może dlatego akurat tego elementu zbytnio się nie uwzględnia.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1962
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 31 times

Re: Musket & Pike Series

Post autor: Neoberger » środa, 7 października 2015, 23:41

Próbowałem dzisiaj zagrać w 2 bitwę pod Breitenfeld.
Pistoleciki mnie dobiły.
Dobiły mnie pościgi kończące się jak w Wojnie domowej angielskiej wyjściem z pola walki prawie połowy skrzydła.
Ale zacząłem tez porównywać wczesne wersje przepisów z wersją 6 i zdziwiłem się skąd im przyszło do głowy dawać za Advance Fire -3 do rzutu.
I jeszcze wprowadzili to do ostrzału przez jazdę i lekką piechotę. Czyli wtedy nie ma już po co rzucać.

Mimo wyjaśnień Raleena na temat dowódców (że to swoboda działania dla gracza) jednak opisy działań Banera czy Torstensona pokazują, że czymś się różnili. :)
A obaj mają -2 do rzutów.
Po prostu bogactwo i pozorne skomplikowanie gry kończy się na prymitywnym wskaźniku.

Pewnie to gorycz, ale miałem nadzieję, że gra jakoś do mnie przemówi. ;)

Naprawdę szkoda mi tylu pudeł. :cry:
Berger
Awatar użytkownika
kadrinazi
Tat-Aluf
Posty: 3631
Rejestracja: wtorek, 9 maja 2006, 12:09
Lokalizacja: Karak Edinburgh
Kontakt:

Re: Musket & Pike Series

Post autor: kadrinazi » czwartek, 8 października 2015, 14:58

Neoberger pisze: jednak opisy działań Banera czy Torstensona pokazują, że czymś się różnili. :)
A obaj mają -2 do rzutów.
Bo to akurat pijany Baner i 'Piorun' z atakiem podagry, dlatego mają minusy :)
Kontakt tylko na maila
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8344
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Re: Musket & Pike Series

Post autor: Strategos » czwartek, 8 października 2015, 15:04

Zawsze brakowało mi modyfikatora "biegunkowego" gen. Lee w grach o Gettysburgu. ;)
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4264
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Been thanked: 8 times

Re: Musket & Pike Series

Post autor: leliwa » czwartek, 8 października 2015, 15:20

-2 to przecież dobrze w tej grze, gorzej gdyby mieli +2.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4264
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Been thanked: 8 times

Re: Musket & Pike Series

Post autor: leliwa » czwartek, 8 października 2015, 15:21

Strategos pisze:Zawsze brakowało mi modyfikatora "biegunkowego" gen. Lee w grach o Gettysburgu . ;)
W Thunder at the Crossroads i Last Chance for Victory jest coś takiego.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1962
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 31 times

Re: Musket & Pike Series

Post autor: Neoberger » czwartek, 8 października 2015, 16:42

Wiem, że -2 to najlepiej jak może być.
Chodziło mi o to, że nie tylko się niczym nie różnią, ale jedyne co ich w ogóle opisuje to ten parametr.
I już?

Taki Papenheim. Podobno jak zobaczył, że Frundsberg atakuje na prawym skrzydle pod Breitenfeld to nie zdzierżył, że on ma ze swoim skrzydłem czekać i poszedł do przodu.
Byli dowódcy co w ogóle niespecjalnie chcieli cokolwiek robić, byli samodzielni co wiedzieli co i kiedy, a byli też tacy co bez przewagi nie atakowali. Itd.
Berger
Awatar użytkownika
Pejotl
Major en second
Posty: 1136
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 22:26
Lokalizacja: Warszawa

Re: Musket & Pike Series

Post autor: Pejotl » piątek, 9 października 2015, 08:54

Bo to gra generyczna jest 8-)
(jak pokazała dyskusja nad pewną grą na literę "G" jest to najcięższa obelga wobec gry na tym forum :D )
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4618
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Musket & Pike Series

Post autor: clown » piątek, 15 stycznia 2016, 08:51

Zapowiedź kolejnej gry w serii:

Some good news. I've been given the go ahead from Ben Hull and GMT to do another game in the Musket and Pike series. Dick is on board as developer again, which is great. Still very much early days, so it will be a while before the game shows up on the P500.

The theme of the game will be "Forgotten Battles". We don't have a real name yet, but the six battles planned to be included in the box are connected by the fact that they are all somewhat less known, even neglected perhaps, while still being important, large events from the Thirty Years War.

I will present the battles for the new game in the coming days, one by one, in chronological order. Yes, to tease you.

First off, we have the battle of Oldendorf (AKA Hessisch-Oldendorf). 8 July 1633. Close to Hameln, Lower Saxony, western Germany.

A Swedish-Hessian-Lüneburg army with cooperation problems and rivalry between the commanders, Duke Georg of Lüneburg, Knyphausen and Melander (who would later switch sides and die as an Imperial Fieldmarshall at Zusmarshausen), sieges Hameln on the Weser.

An Imperial-Bavarian army under Merode (infamous for the behavior of the troops under his command), Bönninghausen (the alleged coward who fled at the battle Lützen) and Gronsfeld, who also quarrel among themselves, march to lift the siege. The Swedes take up a position on some hills north of the town of Oldendorf to block them. The Imperials have more infantry but are weak in cavalry. Their attempts to break through fail and the Swedes counterattack, winning the day.

A larger battle. We'll see the Swedish brigade in action (among them the Yellow regiment, life guard to the dead king Gustav) and some Finns. Both sides face difficult terrain in the form of gullies and cliffs that divide the battle field.


Czyli na razie Potop odpada. Nie wiem czy to dobrze, czy źle. Plusem może być fakt, że po "fochu" Hulla, może coś się zadzieje, aczkolwiek wiem, że gra nie zbiera tutaj zbyt wielu pochwał ;)
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4618
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Musket & Pike Series

Post autor: clown » środa, 3 sierpnia 2016, 08:24

I kolejny news:
After the Polish module comes out, the next chapter in this series will be tentatively titled Bayonet & Musket as we move into the flintlock musket era of the late 17th/early 18th centuries. Ben Hull and I are working on Blenheim and Neerwinden as the first game; tested Blenheim for the first time at WBC and I was quite pleasantly surprised at how smoothly the game system works. A much longer Blenheim playtest update will follow in a few days.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1962
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 31 times

Re: Musket & Pike Series

Post autor: Neoberger » środa, 3 sierpnia 2016, 21:47

Jak to szło z kuponami?
Berger
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4618
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Musket & Pike Series

Post autor: clown » czwartek, 4 sierpnia 2016, 07:49

Ale podobno Ben Hull wyszedł z ukrycia :lol:
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Ulysses
Sergent
Posty: 138
Rejestracja: sobota, 12 sierpnia 2017, 20:39
Been thanked: 27 times

Re: Musket & Pike Series

Post autor: Ulysses » niedziela, 19 listopada 2017, 09:46

Tutaj można znaleźć aktualności o kolejnej grze w serii Musket and Pike - Now Troubles Thunder Down.

https://www.facebook.com/musketpike/

Szybciej pewnie wyjdzie Musket & Pike Dual Pack.
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”