Here I Stand (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3122
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Silver » wtorek, 17 lipca 2018, 00:37

Hamilkar - jakby była okazja to chętnie bym z tobą zagrał i jeszcze z kimś na 3 osoby i wtedy zapewne rozegralibyśmy te 9 etapów i użylibyśmy wszystkich kart.
hamilkar1978
Caporal-Fourrier
Posty: 79
Rejestracja: wtorek, 14 marca 2017, 19:41
Lokalizacja: Kraków

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: hamilkar1978 » wtorek, 17 lipca 2018, 07:11

Wybieram się do Muszyny - może tam się trafi okazja.
...Więc kimże w końcu jesteś?
– Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro

J.W. Goethe "Faust"
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Adjudant
Posty: 270
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) » poniedziałek, 10 grudnia 2018, 09:54

Grając ostatnio w Virgin Queen doszedłem do kilku przemyśleń, które pasują i do HISa:
Najbardziej w tej grze (oprócz oczywiście chorych zasad religijnych, zwłaszcza w porównaniu z VQ) denerwują mnie 2 ahistoryczne kwestie:
1. kwestie morskie,
2. brak utrzymania wojsk.

Zwłaszcza ta druga drażni, bowiem w którymś momencie gry gracze po prostu mają wielkie doomstacki i jeśli nikt ich nie zaatakuje mogą one rosnąć aż do limitu żetonów. Nie mam pomysłu co z tym zrobić.
Natomiast na 1. mam kilka pomysłów. Oto one:
1. koniec z absurdalnymi "mostami" rodem z "Gry o tron". Proponuję, by wszystkie floty mogły transportować armie tak jak Armada z VQ - każda eskadra może przenosić 2 jednostki (korsarz 1). Będąc w porcie statki mogą za darmo zabierać armie, zaś za 1 CP formacje mogą wchodzić z pola z portem na flotę na sąsiednim akwenie i schodzić z floty na port, w tym również port przeciwnika. Flota robiąc ruch morski zabiera z sobą armię. Niszcząc flotę obrońcy w porcie można za darmo wysadzić armię z floty. Armie mogą się wycofywać na sąsiednie floty. LOC na potrzeby szturmu jest wtedy, gdy na sąsiednim akwenie stoi flota która NIE MUSI mieć połączenia ze stolicą (ew. może zaopatrywać tylko tyle wojsk ile może transportować). Gdy flota jest zatapiana tak że załoga przekracza jej pojemność, należy usunąć tych nadmiarowych żołnierzy.
2. Na wiosnę armia może wejść na flotę w porcie i jeśli na żadnym sąsiednim akwenie nie ma floty PRZECIWNIKA można wypłynąć na sąsiedni akwen (tylko jeden) oraz zejść z floty na przyjazne pole.
3. Na zimę armie po drugiej stronie morza muszą wycofywać się na statki, te zaś mogą wycofać do portu z połączeniem lądowym do stolicy, nawet przez akweny z flotami wroga. Jeśli jakieś jednostki nie mieszczą się lub flota ich została zatopiona, zostają gdzie stały i tracą połowę sił, chyba że to pole przez nie oblegane, wówczas muszą posunąć się o pole, a jeśli nie mogą, są niszczone.
4. Kwestia blokad - statki obrońcy na akwenie obok obleganej twierdzy nie blokują szturmu, ale każda eskadra zabiera atakującemu 1 kostkę. Przy 0 kostek oczywiście nie można szturmować. Zdrada i ta druga karta negują tę właściwość. Zastanawiam się, czy powinno to dotyczyć również flot w porcie, o ile przeciwnik nie ma większej na akwenie, ale raczej nie - w końcu jaki pożytek z floty zacumowanej w obleganym porcie?

Generalnie motto tych zmian to mniej "Gry o tron", więcej Europy Universalis. Chciałby ktoś kiedyś zagrać na takie zasady?
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
RAJ
Général de Brigade
Posty: 2722
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 5 times
Been thanked: 3 times

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: RAJ » poniedziałek, 10 grudnia 2018, 11:10

IMHO niepotrzebna komplikacja.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35817
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 101 times
Been thanked: 50 times
Kontakt:

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Raleen » poniedziałek, 10 grudnia 2018, 13:57

Ja to postrzegam jako ogólne ograniczenie działań desantowych i prowadzenia kampanii w zimie. Wydaje mi się, że poziom sztuki wojennej nie pozwalał wtedy na szeroko zakrojone operacje dużych armii i wymuszał działania ograniczonymi siłami, co gra (zarówno HIS, jak i VQ) stara się jakoś oddać. Poza tym, jak zmienisz zasady transportu morskiego zgodnie z pkt. 1, może się okazać, że nie bardzo opłaca się budować armadę, bo drogo kosztuje, a w ten sam sposób można załadować na "zwykłe" eskadry galeonów wojska i nimi operować.

Co do ruchu wiosennego (tego darmowego), to chyba są w grze jakieś możliwości przejścia jednego akwenu? Pewnie jeszcze zależy w której, bo może mi się mieszać tutaj HIS z VQ.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Adjudant
Posty: 270
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) » poniedziałek, 10 grudnia 2018, 14:01

W obu można przejść jeden akwen jeśli nie ma przy nim foty żadnego innego gracza.
Nawet jeśli nie ma się żadnej floty.

Cóż, taka inwazja na Maltę czy Hiszpańskie na Tunis wyglądały raczej jak w proponowanym przez mnie systemie - armia na statki, statki do celu - desant, a nie jak obecnie w grze, przez jakieś mosty morskie, które kojarzą mi się raczej z wojnami światowymi.
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35817
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 101 times
Been thanked: 50 times
Kontakt:

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Raleen » poniedziałek, 10 grudnia 2018, 15:36

Tak dosłownie nie ma co tych "mostów" traktować. To jest zresztą rozwiązanie popularne w wielu grach. Nie jest to jakiś pomysł z "Gry o Tron", bo na pewno ono było w wiele starszych grach. Sam HIS zresztą też ma swoje lata.

Ja bym się przejmował głównie tym czy to ułatwia działania na morzu i czy nie zaburza pewnego balansu, stwarzając możliwości działania, których niektóre potęgi w oryginalnej wersji nie posiadają.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35817
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 101 times
Been thanked: 50 times
Kontakt:

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Raleen » wtorek, 2 kwietnia 2019, 22:16

Przy okazji innej lektury trafiłem na ciekawą wzmiankę o korespondencji dyplomatycznej między papieżem a sułtanem tureckim z końca XV w. W listach (2 listy papieża i 4 sułtana - uznawane przez historyków za autentyczne) pojawiają się propozycje zawarcia przyjaźni między Portą Ottomańską a Papiestwem. Gdyby ktoś był ciekaw szczegółów: J. Smołucha, Papiestwo a Polska w latach 1484-1526. Kontakty dyplomatyczne na tle zagrożenia tureckiego, Kraków 1999, s. 56-57.

Tak więc, gdyby ktoś Was uważał, że w HIS paktowanie przez Papiestwo z Ottomanami jest czymś nienaturalnym i sprzecznym z historią, okazuje się, że niekoniecznie.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Namek
Adjudant
Posty: 239
Rejestracja: środa, 22 września 2010, 19:31
Lokalizacja: Pszczyna
Been thanked: 1 time

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Namek » wtorek, 24 września 2019, 13:06

Czy ktoś grał i mógłby się wypowiedzieć czy ten wariant rozgrywki na dwie osoby z 2ed. działa? Czy jest to sensowna opcja dla dwóch graczy czy bardziej ciekawostka dodana do drugiej edycji?
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”