Here I Stand (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
gocho
Adjudant-Major
Posty: 303
Rejestracja: środa, 26 maja 2010, 11:44
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: gocho » poniedziałek, 8 stycznia 2018, 08:34

Franciszek I popełnił błąd, podobny do błędu Karola I (czyli mnie), z poprzedniej rozgrywki, myślał, że będzie miał jeszcze jedną turę by powstrzymać prowadzącego i po jego trupie dojść do wygranej. Pomijając już brak zgodnej woli osłabienia Habsburgów w II turze (dorżnięcia watahy po zniesieniu ze stołu wydarzeniem wszystkich habsburskich najemników), to i Turek trochę nie dopatrzył, że mógł mnie bardziej rozbić w III turze (miał szansę jeszcze zdobyć Pragę). Poza uzyskaniem sojuszu od Francji, podratowało mnie też, dobranie w ostatnich 2 turach imperialnej koronacji (dzięki której obroniłem Antwerpię i odbiłem Calais) i sprzedaży Moluków (dzięki której w ogóle mogłem myśleć o zdobyciu 4 protestanckich elektoratów). Tak czy siak była to wygrana z serii - "do której nie powinno dojść". W każdym razie po namyśle, nie dziwię się jednak ostrożności Franciszka, który dostał takie lanie w pierwszej rozgrywce, że grał na czas, aby mieć pewność, że jest już silniejszy od Anglika i Habsburga.
Tyle, że jak widać ta gra często nie daje jeszcze jednej tury.
Ja chętnie zagram następnym razem protestantami by spróbować obronić Ligę Szmalkaldzką.
"Znalazłem armię Waszej Wysokości podzieloną trojako. Część naziemna składa się z rabusiów i maruderów; druga znajduje się pod ziemią, a trzecia w szpitalach. Czy powinienem wycofać się z pierwszą, czy czekać, aż dołączę do którejś z pozostałych" Clermont w liście do Ludwika XV
Volkh
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 609
Rejestracja: wtorek, 28 października 2014, 22:01
Lokalizacja: pradawny gród Trygława

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Volkh » poniedziałek, 8 stycznia 2018, 14:23

gocho pisze: Ja chętnie zagram następnym razem protestantami by spróbować obronić Ligę Szmalkaldzką.
Szykuje się następna partia więc trzymamy za słowo.
Du musst herrschen und gewinnen,
Oder dienen und verlieren,
Leiden oder triumphieren,
Amboss oder Hammer sein.
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Adjudant
Posty: 267
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) » sobota, 20 stycznia 2018, 19:08

https://boardgamegeek.com/thread/186174 ... in-queen-p

Natknąłem się w Internecie na plotki i spekulacje na temat następnej gry w tym systemie.
Jak sądzicie? Jest to możliwe? Wydaje się, że najbardziej prawdopodobna i aż narzucająca się byłaby gra obejmująca okres wojny trzydziestoletniej.

Swego czasu nawet w głowie zacząłem wymyślać taką grę (opartą na mechanice HIS/VQ). Byłoby w niej 6 frakcji:
Anglia,
Francja,
Protestanci,
ŚCR,
Polska,
Rosja

W grze byłyby 4 strefy konfliktów religijnych: protestancko-katolicka we Francji, Cesarstwie i Polsce oraz katolicko-prawosławna w Rusi. Nawracać można by było jednak przede wszystkim swoje pola.

Każdy kraj miałby jakiś unikalny aspekt:
Anglia: tor absolutyzmu królewskiego, na którym za cenę niepokojów mogłaby zyskiwać korzyści. W konsekwencji protestant mógłby wywołać w Anglii rewolucję, którą gracz angielski mógłby zwalczać lub pozwolić jej na zwycięstwo i tym samym zacząć grać jako Cromwell co dawałoby nowe możliwości,
Francja: problemy z hugenotami, a w drugiej części gry możliwość poparcia protestantów,
Protestanci: możliwość wywoływania buntów w ŚCR, Francji i Anglii oraz mechanika aktywowanych sojuszników: Holandii (aktywnej od początku, dezaktywowanej przy pewnych warunkach przez ŚCR), Danii (aktywowanej i dezaktywowanej kartą) i Szwecji (aktywowanej kartą),
ŚCR: stały sojusz ze Święta Ligą, możliwość podporządkowywania sobie książąt oraz system elekcji cesarskich.
Polska: mechanikę sejmu i autorytetu królewskiego. Przy niskich wartościach niemożliwe byłoby rekrutowanie husarii (zastępującej u Polski regularów - dającej 2 kostki w polu i 0 przy oblężeniu) i wywoływanie wojen. Ponadto wolne elekcje i kozacy.
Rosja: możliwość wywoływania buntów prawosławnych w Polsce oraz ekspedycji na Syberię.

Dodatkowo można by rozszerzyć opcje wojskowe, na przykład dodając jednostki artylerii.

Zastanawiam się jednak, czy jest sens wymyślania czegoś takiego, czy nie trzeba by może napisać raczej do twórców, ale to też nie wiem czy miałoby sens.
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35752
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 90 times
Been thanked: 45 times
Kontakt:

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Raleen » sobota, 20 stycznia 2018, 19:25

Ciekawe co na to koledzy Samuel i Mały brzydki Pędrak :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Adjudant
Posty: 267
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) » sobota, 20 stycznia 2018, 23:10

https://i.imgur.com/RDzj9xQ.jpg Tak bym widział mapę mniej więcej.

Ale ok, daję temu na razie spokój.
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35752
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 90 times
Been thanked: 45 times
Kontakt:

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Raleen » niedziela, 21 stycznia 2018, 11:14

Ja miałem na myśli to, że powstały już dwa projekty gier pokrywających ten okres historyczny i skalę, inspirowane HIS i VQ.
Pierwszy chronologicznie to gra "Wazowie" Pędraka, a drugi gra "Orzeł, Lew i Lilie" Samuela. Oba były dość długo i szeroko testowane. Były one też odpowiedzią m.in. na to, że zarówno w HIS, jak i VQ nie ma Rzeczpospolitej.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Adjudant
Posty: 267
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) » niedziela, 21 stycznia 2018, 21:25

Raleen pisze:Ja miałem na myśli to, że powstały już dwa projekty gier pokrywających ten okres historyczny i skalę, inspirowane HIS i VQ.
Pierwszy chronologicznie to gra "Wazowie" Pędraka, a drugi gra "Orzeł, Lew i Lilie" Samuela. Oba były dość długo i szeroko testowane. Były one też odpowiedzią m.in. na to, że zarówno w HIS, jak i VQ nie ma Rzeczpospolitej.
Tak, wiem. Oba jednak są chyba czymś innym niż to, co mi chodzi po głowie.

Cóż, póki co może spiszę kiedyś założenia, a potem pomyślę co dalej.
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
Awatar użytkownika
gocho
Adjudant-Major
Posty: 303
Rejestracja: środa, 26 maja 2010, 11:44
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: gocho » poniedziałek, 22 stycznia 2018, 09:37

Każdy kraj miałby jakiś unikalny aspekt:
Anglia: tor absolutyzmu królewskiego, na którym za cenę niepokojów mogłaby zyskiwać korzyści. W konsekwencji protestant mógłby wywołać w Anglii rewolucję, którą gracz angielski mógłby zwalczać lub pozwolić jej na zwycięstwo i tym samym zacząć grać jako Cromwell co dawałoby nowe możliwości,
Francja: problemy z hugenotami, a w drugiej części gry możliwość poparcia protestantów,
Protestanci: możliwość wywoływania buntów w ŚCR, Francji i Anglii oraz mechanika aktywowanych sojuszników: Holandii (aktywnej od początku, dezaktywowanej przy pewnych warunkach przez ŚCR), Danii (aktywowanej i dezaktywowanej kartą) i Szwecji (aktywowanej kartą),
ŚCR: stały sojusz ze Święta Ligą, możliwość podporządkowywania sobie książąt oraz system elekcji cesarskich.
Polska: mechanikę sejmu i autorytetu królewskiego. Przy niskich wartościach niemożliwe byłoby rekrutowanie husarii (zastępującej u Polski regularów - dającej 2 kostki w polu i 0 przy oblężeniu) i wywoływanie wojen. Ponadto wolne elekcje i kozacy.
Rosja: możliwość wywoływania buntów prawosławnych w Polsce oraz ekspedycji na Syberię.
Czyli religia nadal na pierwszym planie. Też ciekawe...
ale
przy zachowaniu wszelkich mechanizmów HISowych otrzymamy nadaktywną Rosję i Anglię dla tego okresu tzn. kraje przyczajone w kątach planszy mogą sobie spokojnie dobudowywać oddziały (nie troszcząc się przesadnie o atrycję czy koszty utrzymania). Warto też rozważyć kwestię możliwości prowadzenia agresywnej wojny przez Rzeczpospolitą i zbierania jakiegokolwiek wojska na zapas przez Rzeczpospolitą (warto też przypomnieć artykuł i dyskusje o kartach za klucze w grach card driven:
http://www.strategie.net.pl/viewtopic.php?f=67&t=12087
PS. Na Twojej planszy wyraźnie brakuje Tatarów krymskich.
"Znalazłem armię Waszej Wysokości podzieloną trojako. Część naziemna składa się z rabusiów i maruderów; druga znajduje się pod ziemią, a trzecia w szpitalach. Czy powinienem wycofać się z pierwszą, czy czekać, aż dołączę do którejś z pozostałych" Clermont w liście do Ludwika XV
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Adjudant
Posty: 267
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) » poniedziałek, 22 stycznia 2018, 11:26

Czyli religia nadal na pierwszym planie.
Na pierwszym planie raczej wojna. Generalnie to religia raczej jako źródło kilku dodatkowych punktów. Raczej na takich zasadach:
w Anglii można skonwertować resztkę Szkocji i Irlandię, ale tylko jak Cromwell wygra,
Francja może skonwertować La Rochelle tylko z wydarzenia, poza tym nic tam się nie dzieje.
W ŚCR można konwertować tylko własne pola, co grozi unrestem. W I fazie gry protestant może wywoływać powstania na protestanckich polach.
W Rzplitej mamy już bardziej klasyczną formę - Protestant i Rosja może nawracać polskie pola w strefie polskiej (prot.) i ruskije (ros.). Polska zaś tylko kontrolowane przez siebie (polskie słabiej, ale beż groźby unresta, ruskie mocniej, z użyciem wojska, ale z groźbą unresta). Rosja może też (z wydarzenia) wywoływać bunty w prawosławnych polach polski.
otrzymamy nadaktywną Rosję i Anglię dla tego okresu
tzn. kraje przyczajone w kątach planszy mogą sobie spokojnie dobudowywać oddziały (nie troszcząc się przesadnie o atrycję czy koszty utrzymania).
Anglia będzie musiała sobie poradzić przede wszystkim z własną sytuacją, to znaczy groźbami buntów protestanckich. Rosja z kolei miałaby ograniczone możliwości ekspansji - do Szwecji musiałaby dogadać się z Polską, cesarstwem (jeśli zajmie ono porty bałtyckie, co raczej nie byłoby łatwe) lub aktywować Danię, bo sama nie ma floty. Pozostaje głównie Polska, łatwiejsza do obrony niż ekspansji albo Syberia, ew. próba aktywacji Siedmiogrodu (acz początkowo brak z nim połączenia).
Warto też rozważyć kwestię możliwości prowadzenia agresywnej wojny przez Rzeczpospolitą i zbierania jakiegokolwiek wojska na zapas przez Rzeczpospolitą
Tak jak pisałem, Polska miałaby mechanikę sejmu, bez którego poparcia mogłaby rekrutować tylko najemników, a husarię (odpowiednik regularów - 2 kostki w polu, 1 w obronie twierdzy, 0 przy szturmie, 1 wytrzymałości) tylko z karty domowej. Miałaby też negatywne wydarzenia typu "rokosz" czy "sejm zerwany". Bez też odpowiedniej liczby korzystnych wyników sejmu nie mogłaby normalnie wypowiadać wojen, co najwyżej z karty typu "Machiavelli" (roboczo nazwanej "Prowokacja Wojenna").
(warto też przypomnieć artykuł i dyskusje o kartach za klucze w grach card driven:
http://www.strategie.net.pl/viewtopic.php?f=67&t=12087
W sumie ciekawy pomysł. Na pewno Polska, Rosja, może Austria mogłyby dostawać żeton +1 card w następnej turze za stratę home keya (ale już nie Ligokatolickowego w wypadku Austrii), raczej nie Protestanci (chyba największy kraj w ogóle), nie wiem jak z Francją (która raczej po prostu powinna dostawać więcej kart za keye z powodu skutecznej administracji i Anglią (której na pewno nie powinny wzmacniać protestanckie bunty).
PS. Na Twojej planszy wyraźnie brakuje Tatarów krymskich.
W sumie myślałem o tym, ale byliby zbyt podobni do Siedmiogrodu. Raczej oddałbym ich wydarzeniami z kart
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
Profes79
General
Posty: 5656
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Profes79 » poniedziałek, 22 stycznia 2018, 11:38

Częściowo wyważasz otwarte przez Pędraka drzwi. Bo w Wazach masz i wpływ sejmu, i konwersje religijną chociaż o niewielkim znaczeniu, i zmagania o kozackie dusze między Rosją i RON i wiele innych "smaczków". Masz kolonizacje Syberii w Rosji i walki Gdańska o zachowanie niezależności. Oczywiście Wazowie sa bardziej przesunięci na wschód tj. na zachodzie masz Habsburgów, ale też i tak pojawiają się echa wojny 30letniej.
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Adjudant
Posty: 267
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) » poniedziałek, 22 stycznia 2018, 11:46

Częściowo wyważasz otwarte przez Pędraka drzwi. Bo w Wazach masz i wpływ sejmu, i konwersje religijną chociaż o niewielkim znaczeniu, i zmagania o kozackie dusze między Rosją i RON i wiele innych "smaczków". Masz kolonizacje Syberii w Rosji i walki Gdańska o zachowanie niezależności. Oczywiście Wazowie sa bardziej przesunięci na wschód tj. na zachodzie masz Habsburgów, ale też i tak pojawiają się echa wojny 30letniej.
Otóż to. Zależałoby mi właśnie na grze, gdzie wojna 30-letnia byłaby centralnym punktem rozgrywki.
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35752
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 90 times
Been thanked: 45 times
Kontakt:

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Raleen » poniedziałek, 22 stycznia 2018, 11:52

Jest taka gra, nazywa się Thirty Years War (wyd. GMT Games). Tylko, że na dwóch.

W przypadku wieloosobówki poświęconej tej tematyce obawiam się, że pojawiliby się dwaj główni gracze i reszta by statystowała, albo gra rozpadnie się tak naprawdę na kilka osobnych gier, które to zjawisko jest trochę widoczne w HIS.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Adjudant
Posty: 267
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) » poniedziałek, 22 stycznia 2018, 12:04

W takim Virgin Queen wydaje się, że możliwości włączenia się takiego ŚCR w konflikty na zachodzie są też niewielkie (nie mówiąc o Turcji).
Tu jednak mechanika raczej kierowałaby do włączenia się na wojnę. Francja wchodziłaby w nią z wydarzenia. Aktywacja Szwecji przez Protestanta skutkowałaby wojną z Polską, w odpowiedzi na co Rosja pewnie wybrałaby sojusz z jednym z nich przeciwko drugiemu. Może najbardziej z boku byłaby Anglia, ale opanowanie przez nią problemów wewnętrznych (podgrzewanych przez Protestanta) mogłoby pozwolić na inwazję na Francję, Niderlandy lub Danię.

Tak czy siak, pomyślę nad tym.
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35752
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 90 times
Been thanked: 45 times
Kontakt:

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Raleen » poniedziałek, 22 stycznia 2018, 12:09

No i poza Wazami jest jeszcze gra "Orzeł, Lew i Lilie" Samuela. Tam wojna trzydziestoletnia jest niewątpliwie w centrum, wraz z innymi konfliktami europejskimi, np. w Niderlandach. Grana była testowo wiele razy i kilka razy poważnie się zmieniała, w tym układ graczy. Kwestie np. czy Wlk. Ks. Moskiewskie robić jako osobnego gracza też się pojawiały z tego co pamiętam. Z czasem pojawiła się tendencja do ograniczania liczby graczy, także ze względów praktycznych, bo 6 osób zebrać o jednej porze w jednym miejscu nie jest łatwo, a pewne państwa, jak Szwecja czy Austria, musiały być obsadzone w pierwszej kolejności. Samuel powinien zawitać do nas do Warszawy na Strategosa albo w niedługim czasie, to możesz zobaczyć z bliska.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35752
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 90 times
Been thanked: 45 times
Kontakt:

Re: Here I Stand (GMT)

Post autor: Raleen » wtorek, 23 stycznia 2018, 14:33

Jeszcze co do jednej kwestii:
Ernest von Lauenburg pisze:W takim Virgin Queen wydaje się, że możliwości włączenia się takiego ŚCR w konflikty na zachodzie są też niewielkie (nie mówiąc o Turcji).
Właśnie, takie zjawiska są zauważalne zarówno w HIS (bardziej), jak i w VQ (mniej). Moim zdaniem w tych grach da się z nimi żyć. Wydaje mi się natomiast, że w grze o wojnie trzydziestoletniej o jakiej myślisz, będzie to się jeszcze bardziej dawać we znaki.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”