Strona 1 z 12

Washington's War (GMT)

: sobota, 25 października 2008, 23:08
autor: Arteusz
Kolejne CDG Marka Hermana. Tym razem wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Gra dla dwóch osób.
http://www.gmtgames.com/p-243-washingtons-war.aspx

Znowu będzie hit?

: niedziela, 26 października 2008, 19:52
autor: runnersan
Kościuszko daje +2 w obronie chyba (tak wnika z sampli:)

: niedziela, 26 października 2008, 21:25
autor: gokersonow
Wkońcu kosciuszko zajmował sie w wojnie fortyfikacjami :D wiec +2 w obronie jest jaknajbardziej na miejscu :))

: poniedziałek, 27 października 2008, 13:59
autor: Raleen
Facet zajmował się już tematem od wielu lat, więc będzie to chyba jedna z najbardziej "przemyślanych" gier. Czytałem, że poza wersją pierwszą tej gry zrobił coś jeszcze o tej tematyce.

: środa, 10 lutego 2010, 20:52
autor: Arteusz
Moduł do Vassala: http://www.mediafire.com/file/zcqtnkmtm ... _v9.6.vmod
Tam też można obejrzeć karty (dużo kart jedynie aktywujących, choć nie zabrakło tez samych wydarzeń)
Wygląda na małą planszę i szybki czas rozgrywki.

Smerf maruda dał tez namiary na instrukcję: http://talk.consimworld.com/WebX?233@33 ... =.1dd43920

Gra to typowe CDG, raczej bez fajerwerków i udziwnień, klasyczne CDG.
Obawiam się, że bez znajomości konfliktu będzie narzekanie na brak klimatu.

: środa, 10 lutego 2010, 21:12
autor: Aldarus
Po przeczytaniu instrukcji rzuciło mi się w oczy, że anglicy nie mogą przechwytywać i unikać bitew (nie wiedzieć czemu, bo np. francuzi już tak). Gra faktycznie wygląda na szybką, choć instrukcja jakaś super krótka nie jest (lecz faktycznie bez udziwnień). Wygląda na to, że się skuszę :)
Aha, jeśli nic się nie zmieniło, to moduł nie zawiera dość istotnej zmiany, jaką jest wprowadzenie miejsc do zimowania - więc jak ktoś chce grać wg. najnowszych przepisów, to musi sobie ściągnąć opublikowaną już mapkę wersji finalnej, gdzie są one zaznaczone i zerkać od czasu do czasu ;)

: czwartek, 11 lutego 2010, 07:23
autor: clown
Wysyłka gry już 22 lutego. Czekać, czekać, czekać :)
Dość ciekawy (choć na pierwszy rzut oka karkołomny) system współczynników wodzów i ich wpływ na walkę. Ogólnie system rozgrywania bitew może być interesujący - nie tak uproszoczny jak tylko policzenie kostek i rzut. Zobaczymy jak sprawdzi się w praktyce.

: czwartek, 11 lutego 2010, 12:04
autor: Arteusz
Aldarus pisze:Po przeczytaniu instrukcji rzuciło mi się w oczy, że anglicy nie mogą przechwytywać i unikać bitew (nie wiedzieć czemu, bo np. francuzi już tak).
Brak unikania bitew uzasadnione historycznie. Walczyli zawsze i czasami niepotrzebnie. Np. kampania Cornwallisa na południu.

: czwartek, 11 lutego 2010, 12:37
autor: Silver
Nie mam czasu na zapoznawanie się z instrukcją ale "silnik" tej gry nie jest na bazie "Napoleonic wars"?

: czwartek, 11 lutego 2010, 12:43
autor: Arteusz
To CDG, a jako takie to wszystkie gry są do siebie jakoś podobne W szczegółach to nie ten system rozstrzygania bitew, ale sama procedura walk w WW jest banalnie prosta.

: czwartek, 11 lutego 2010, 13:14
autor: Itagaki
Silnik chyba jednak bliżej H:RvC

: czwartek, 11 lutego 2010, 13:36
autor: Aldarus
Arteusz pisze:
Aldarus pisze:Po przeczytaniu instrukcji rzuciło mi się w oczy, że anglicy nie mogą przechwytywać i unikać bitew (nie wiedzieć czemu, bo np. francuzi już tak).
Brak unikania bitew uzasadnione historycznie. Walczyli zawsze i czasami niepotrzebnie. Np. kampania Cornwallisa na południu.
Jeśli tak, to czemu nie ma przechwytywania ? ;)
Dla mnie na pierwszy rzut oka to jednak sztuczne ograniczenie - jako głównodowodzący, to jednak ja powinienem decydować "czy chcę walczyć zawsze". Skłaniałbym się raczej do przypuszczenia, że coś nie do końca w mechanice zadziałało, ale to tylko taka spiskowa teoria :>

: czwartek, 11 lutego 2010, 13:57
autor: clown
Raczej skłaniałbym się ku zdaniu Arteusza z własnym rozwinięciem historycznym - Anglików łatwiej było zmusić do bitwy niż Amerykanów - teren, specyfika działań armii amerykańskiej itp. Weźcie pod uwagę, że armia angielska ma bazowy modyfikator +1 za jakość wojsk. Stąd i historycznie oraz dla potrzeb balansu pojawiła się taka specyficzna cecha Anglików - ich dowódcy raczej mieli tendencję do szukania bitwy, a nie jej unikania. Przechwytu nie ma, bo to też specyfika działań tej armii - walka na upatrzonych z góry pozycjach. Podejrzewam, że będzie to wymuszać historyczne działanie Anglików - stopniowe osaczanie Amerykanów, aby nie mogli się wycofać.
Zresztą jeżeli od strony grywalnościowej będzie OK to ja to kupuję - nic tak nie cieszy, jak możliwość grania dwiema zróżnicowanymi pod względem taktyki i sposobu działania nacjami.

: czwartek, 11 lutego 2010, 14:31
autor: Anomander Rake
Przypuszczam, że wynika to jednak z faktu, że mamy wojska regularne, kontra nieregularne. Te pierwsze mają lepszą jakość w walce, ale z kolei są mniej zdolne do manewrów typu odskok, przechwyt. Luka w rozumowaniu jest taka, że problem jest z Francuzami. Ci z definicji mogą mieć ułatwienia w unikaniu walki, bo Francuzi, ale skoro mogą również przechwytywać to nic nie rozumiem. Może problem jest z posiadaniem jednostek lekkich w armiach?

: czwartek, 11 lutego 2010, 17:31
autor: Arteusz
clown pisze:Raczej skłaniałbym się ku zdaniu Arteusza z własnym rozwinięciem historycznym - Anglików łatwiej było zmusić do bitwy niż Amerykanów - teren, specyfika działań armii amerykańskiej itp. Weźcie pod uwagę, że armia angielska ma bazowy modyfikator +1 za jakość wojsk. Stąd i historycznie oraz dla potrzeb balansu pojawiła się taka specyficzna cecha Anglików - ich dowódcy raczej mieli tendencję do szukania bitwy, a nie jej unikania. Przechwytu nie ma, bo to też specyfika działań tej armii - walka na upatrzonych z góry pozycjach. Podejrzewam, że będzie to wymuszać historyczne działanie Anglików - stopniowe osaczanie Amerykanów, aby nie mogli się wycofać.
Zresztą jeżeli od strony grywalnościowej będzie OK to ja to kupuję - nic tak nie cieszy, jak możliwość grania dwiema zróżnicowanymi pod względem taktyki i sposobu działania nacjami.
Ja też to kupuję, bo ogólnie może to oddać klimat tej wojny, gdzie Amerykanie działali po partyzancku, a Anglicy z wrodzoną uprzejmością ;) . Dopiero pod koniec wojny nauczyli się dostosowywac swoje działania do teatru walk.
O Francuzach nie czytałem w zasadach, to i nie wiadomo w jakiej liczbie będą się pojawiać na planszy i na co pozwolą im przepisy. I znowu historycznie Francuzi nie za bardzo rwali się do walki, raczej pomagali finansowo i sprzętowo. Ich rola stricte militarna to tak naprawdę tylko Yorktown i oblężenie Savannah.
Clownie, ten bonus dla Anglików może być szybko zniesiony kartą Von Stauben (miłośnik musztry i marszu w linii).