Washington's War (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4264
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Re:

Post autor: leliwa » wtorek, 5 lipca 2011, 00:26

ChevalierVernix pisze:
Arteusz pisze:
Wilk pisze:Mam dzięki temu tematowi wrażenie, że cokolwiek ta gra robi, Hannibal Rome vs. Carthage, którego już mam, robi lepiej - kośćcem gry też jest kontrola polityczna, a za to wydarzenia z kart są dużo ciekawsze i bardziej znaczące.
To raczej rzecz gustu. Mi się przejadły gry o Hannibalu, bo ileż można wałkować ten temat. A o rewolucji amerykańskiej gier jest jak na lekarstwo.
O właśnie, podpisuję się pod tym. Może i Hannibal jest grą ciekawszą (a karty do WWar często służą jedynie do zagrywania OPS-ów), ale charakter i klimat amerykańskiej wojny o niepodległość, który w grze jest całkiem fajnie oddany i jest obecny, powoduje wielką chęć na kolejną partyjkę w ten właśnie tytuł. :P
Nie zgadzam się z oceną użycia kart operacyjnych.
Karty operacyjne mogą być oprócz aktywacji wodzów też używane do uzupełnień i rozszerzania kontroli politycznej. Ten ostatni element jest potraktowany zdecydowanie bardziej dynamicznie niż w Hannibalu. Choć bitwy i wydarzenia są generalnie ciekawsze w Hannibalu.

Rozgrywka jest przez to (walka o kontrolę polityczną) i skrócenie bitew jeszcze dynamiczniejsza niż w Hannibalu, co jest wielkim plusem gry.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Petru Rares
Adjoint
Posty: 791
Rejestracja: poniedziałek, 1 czerwca 2009, 22:37
Lokalizacja: Bełchatów/Warszawa

Upadek rządu Northa

Post autor: Petru Rares » wtorek, 23 sierpnia 2011, 11:54

Mam pytanie odnośnie takiej sytuacji:
Jest etap załóżmy 1781 rok, na ręku gracza znajduje się karta upadku rządu Northa w 1779.

Czy gracz zmuszony jest do zagrania tej karty jako must played i gra kończy się na koniec etapu (w tym wypadku 1781), czy też traktujemy ją jak kartę wydarzenia przeciwnika? A może nie powinno jej być wogóle na ręku, czyli odrzucamy ją i ciągniemy następną?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1492
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: Raubritter » wtorek, 23 sierpnia 2011, 13:02

Moim skromnym zdaniem musisz zagrać tę kartę i gra kończy się z końcem tego etapu.
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Janio
Caporal-Fourrier
Posty: 75
Rejestracja: czwartek, 21 grudnia 2006, 10:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: Upadek rządu Northa

Post autor: Janio » wtorek, 23 sierpnia 2011, 13:24

Petru Rares pisze:Mam pytanie odnośnie takiej sytuacji:
Jest etap załóżmy 1781 rok, na ręku gracza znajduje się karta upadku rządu Northa w 1779.

Czy gracz zmuszony jest do zagrania tej karty jako must played i gra kończy się na koniec etapu (w tym wypadku 1781), czy też traktujemy ją jak kartę wydarzenia przeciwnika? A może nie powinno jej być wogóle na ręku, czyli odrzucamy ją i ciągniemy następną?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Identyczną sytuację mieliśmy w trakcie piątkowej rozgrywki i zagraliśmy tak jak podpowiedział nam Raubritter aczkolwiek sam mam wątpliwości. Co prawda w instrukcji jest wskazane, iż poprzednie karty z datą zakończenia wojny są odkładane w discard pile ale nie wiem czy nie powinno się ich usuwać z gry po upływie roku którego dotyczą.

Michale to Twoja interpretacja czy gdzieś przeczytałeś odpowiedź autora?
Janio
Caporal-Fourrier
Posty: 75
Rejestracja: czwartek, 21 grudnia 2006, 10:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: Janio » wtorek, 23 sierpnia 2011, 15:40

Michał ma rację. Moje wątpliwości były nieuzasadnione bo w instrukcji jest wskazane że wojna kończy się w przypadku zagrania karty z rokiem bieżącym lub wcześniejszym - 6.34 C III ostatnie zdanie. Przepraszam za zamieszanie.
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1492
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: Raubritter » wtorek, 23 sierpnia 2011, 20:33

Już się przestraszyłem, że głupot Wam naopowiadałem :-)
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Awatar użytkownika
Petru Rares
Adjoint
Posty: 791
Rejestracja: poniedziałek, 1 czerwca 2009, 22:37
Lokalizacja: Bełchatów/Warszawa

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: Petru Rares » środa, 24 sierpnia 2011, 08:14

Dziękuję Panowie za odpowiedź, wątpliwości naszły mnie w momencie, w którym akurat nie miałem dostępu do instrukcji, a niestety strona GMT została zablokowana w moim miejscu pracy.
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1492
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: Raubritter » środa, 24 sierpnia 2011, 14:45

Petru Rares pisze:(...) strona GMT została zablokowana w moim miejscu pracy.
Takie bestialstwo łamie wszelkie konwencje :-)
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Profes79
General
Posty: 5656
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: Profes79 » środa, 24 sierpnia 2011, 15:08

Może pracujemy z Petru w tym samym miejscu :P
Awatar użytkownika
Petru Rares
Adjoint
Posty: 791
Rejestracja: poniedziałek, 1 czerwca 2009, 22:37
Lokalizacja: Bełchatów/Warszawa

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: Petru Rares » czwartek, 25 sierpnia 2011, 08:08

Raubritter pisze:
Petru Rares pisze:(...) strona GMT została zablokowana w moim miejscu pracy.
Takie bestialstwo łamie wszelkie konwencje :-)
No właśnie, rozumiem facebook, nasza-klasa, ale BGG i GMT, które zapewniają pracownikowi możliwość intelektualnego rozwoju, a w efekcie przyczyniaja sie do wzrostu wydajności i efektywności tegoż pracownika :P .

Profesie, czyżby U. m. st. Warszawy?
Profes79
General
Posty: 5656
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: Profes79 » czwartek, 25 sierpnia 2011, 08:47

Nie, ale się staram o przejście tam (do BOŚ) i bardzo mnie zasmuciłeś tą wieścią :P
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3186
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: Arteusz » czwartek, 25 sierpnia 2011, 13:12

Bo w pracy to się pracuje, a nie odwiedza mroczne strony internetu. :D ;)
Karty z poprzednich lat upadku rządu muszą być zagrane i kończą grę jak już powiedziano powyżej. Jest to w instrukcji jasno napisane.
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
Awatar użytkownika
janekbossko
Adjudant
Posty: 201
Rejestracja: wtorek, 13 lutego 2007, 14:56
Lokalizacja: Szczecin

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: janekbossko » czwartek, 12 stycznia 2012, 13:29

Washington's War - tłumaczenie kart z grafiką:

http://www.sendspace.pl/file/96ad922ddc8236497412a9b
wolfe
Chasseur
Posty: 17
Rejestracja: wtorek, 9 maja 2006, 16:01

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: wolfe » środa, 6 marca 2013, 15:45

Tłumaczenie zasad gry do ściągnięcia na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=217
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35177
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 23 times
Been thanked: 5 times
Kontakt:

Re: Washington's War (GMT)

Post autor: Raleen » środa, 6 marca 2013, 21:14

Ja ze swojej strony dziękuję Arkowi za zainteresowanie się tematem i zrobienie z własnej inicjatywy tłumaczenia. Wykonał kawał dobrej roboty, dzięki czemu mam nadzieję ta gra zyska nowych fanów i stanie się bardziej przystępna kolejnym graczom.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”