Great Battles of the American Revolution (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
Wallenstein
Adjudant
Posty: 200
Rejestracja: środa, 26 kwietnia 2006, 09:13
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Great Battles of the American Revolution (GMT)

Post autor: Wallenstein » środa, 7 lutego 2007, 11:35

Czy ktoś może grał w jakiś tytuł z tej serii? Jeżeli tak to prosiłbym o jakiś opis, wrażenia.

Tłumaczenie zasad systemu do ściągnięcia na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=217
dasilwa
Carabinier
Posty: 27
Rejestracja: czwartek, 9 marca 2006, 21:37

Post autor: dasilwa » wtorek, 30 marca 2010, 20:32

Ja mam pytanie co do zasad. Jak działa dokładnie zasada DIVERSION? Nie wiem po co atakujący miałby używać tej zasady jeśli potem dostaje karne przesunięcie w lewo na kolumnie walki. Może ktoś mi to wyjaśnić?
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4564
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Post autor: clown » środa, 31 marca 2010, 08:07

Najpierw odpowiem dasilwie (widzę, że w końcu odpaliłeś Monmouth :) )
Atak dywersyjny pomaga ci skupić się na jednym polu ataku bez konieczności wikłania się we wszystkie ataki. Zasada w przepisie 12.12 mówi, że wszystkie jednostki sąsiadujące z oddziałami przeciwnika muszą atakować. Dywersja pozwala nam uniknąć ataku na pole na którym nie mamy przewagi, a zaatakować na polu, gdzie tą przewagę (sporą mamy) i możemy to przesunięcie w kolumnie spokojnie przeżyć. Wbrew pozorom atak dywersyjny może być bardzo pomocny, szczególnie gdy zależy nam na przełamaniu flanki przeciwnika lub złamaniu linii jego defensywy.
Cała seria to wg mnie najlepsza seria gier taktycznych w ogóle. Z dotychczas wydanych grałem w Saratogę, Savannah, Guilford, Monmouth (online). Na początek polecam Saratogę, bo jest szybka i ma małą ilość żetonów. Savannah jest też ciekawe, bo ma karty zdarzeń i pokazuje oblężenie.
Przepisy jasne i klarowne, śliczne grafiki, duża grywalność i regrywalność.
W wątku o poszczególnych grach są recenzje Arteusza (Saratoga, Guilford), które polecam przeczytać.
W tym roku mają wyjść dwa nowe tytuły - Germantown 1777 oraz Pensacola 1781 (również oblężenie).
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3181
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Arteusz » środa, 31 marca 2010, 16:03

Dokładnie, dywersja czasami się przydaje. Np. masz jedną jednostkę o sile 3 i sąsiadujesz z dwoma jednostkami wroga, każda po np. po 5 siły. Musisz zaatakować obie i Twój stosunek sił byłby 1:4. A tak wybierasz tylko jedną i mimo przesunięcia w tabeli za dywersję masz 1:3. To przykład na zmniejszenie strat, a można jeszcze tak jak pisał Clown zastosować dywersję jak chcesz się skupić na wybranym hexie i tam coś zwojować bez przejmowania się koniecznością rozpraszania sił na inne hexy.
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3181
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Arteusz » środa, 31 marca 2010, 16:11

Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
dasilwa
Carabinier
Posty: 27
Rejestracja: czwartek, 9 marca 2006, 21:37

Post autor: dasilwa » środa, 31 marca 2010, 19:17

Clown trzeba było najpierw odpowiedzieć Wallensteinowi, on czekał 3 lata na odpowiedź ;D

Teraz już wszystko jasne. Dzięki za szybką odpowiedź.

System ogólnie jest bardzo prosty i świetnie się nadaje dla nowych graczy. Dla mnie rewelacyjny jest system czitów.

Jestem świeżo po Saratodze, Monmouth jest następne w kolejce. I coś mi się wydaje, że na tych dwóch tytułach z tej serii się nie skończy ^^
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36731
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 294 times
Been thanked: 193 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » środa, 20 października 2010, 11:45

Szykuję się do partyjki w "Monmouth" z wafflem. Po lekturze przepisów zasady o dywersji rzeczywiście nie wyglądają klarownie, natomiast jeszcze bardziej zawile prezentują się zasady o widoczności dla artylerii. Zastanawiam się czy nie warto by może zająć się tym na forum i wspólnie przetłumaczyć o rozłożyć na części pierwsze ten fragment reguł.

Odnośnie opinii o systemie. Po lekturze reguł (plus recenzji Arteusza) wrażenia są bardzo pozytywne. Praktycznymi doświadczeniami postaram się podzielić po rozgrywce.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”