The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36568
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 241 times
Been thanked: 153 times
Kontakt:

The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: Raleen » niedziela, 29 marca 2020, 21:41

Dla spragnionych nowości i czasów Wielkiego Fryderyka oraz preferujących gry operacyjne (jakoś ostatnio coraz częściej natrafiam na takich graczy):
https://vucasims.com/products/the-great ... ederick-ii
Projektant Japończyk, znany niektórym.

Zasady z tego co widzę de facto 10-11 stron:
https://cdn.shopify.com/s/files/1/0295/ ... 1583751212

Za jakiś czas się okaże ile to warte.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
renald
Adjudant-Major
Posty: 345
Rejestracja: czwartek, 4 stycznia 2007, 23:52
Been thanked: 1 time

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: renald » niedziela, 29 marca 2020, 23:18

Ja cały czas się przyglądam.

Tutaj recenzja, nowe wydanie niewiele się chyba różni:
https://boardgamegeek.com/thread/191627 ... t-survival
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1967
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 32 times

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: Neoberger » poniedziałek, 30 marca 2020, 06:10

Ja od czasu zakupienia Clash of Monarchs już nie muszę kupować niczego z Wojny Siedmioletniej. W tej grze jest wszystko prawie bez skrótów.
Może i jest długa i może nie daje się często w nią zagrać, ale dla mnie to wyczerpujący temat tytuł.

Oczywiście Wojna Siedmioletnia oczami Japończyka kusi, pewnie gra się szybko i przyjemnie. :lol:
Berger
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36568
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 241 times
Been thanked: 153 times
Kontakt:

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: Raleen » poniedziałek, 30 marca 2020, 08:51

To ten Japończyk od "A Victory Lost", co dla mnie jest dobrym skojarzeniem. Swego czasu pamiętam boje, jakie toczyły się o tą grę, związane z tym, że stany niektórych dywizji niemieckich mocno odbiegały od tego co jest w grze, ale system aktywacyjny akurat w przypadku tego tytułu sprawdzał się dobrze i pasował bardzo do przedstawianych wydarzeń. Stąd skojarzenia mam dobre, chociaż pewnie będzie silna tendencja do walki o grywalność, może nie za wszelką cenę, ale... no właśnie, pytanie za jaką ;).

Jak tak zachwalasz mocno Berger to Clash of Monarchs, kiedyś muszę spróbować z Tobą zagrać.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
renald
Adjudant-Major
Posty: 345
Rejestracja: czwartek, 4 stycznia 2007, 23:52
Been thanked: 1 time

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: renald » poniedziałek, 30 marca 2020, 10:43

Neoberger pisze:
poniedziałek, 30 marca 2020, 06:10
Ja od czasu zakupienia Clash of Monarchs już nie muszę kupować niczego z Wojny Siedmioletniej. W tej grze jest wszystko prawie bez skrótów.
Może i jest długa i może nie daje się często w nią zagrać, ale dla mnie to wyczerpujący temat tytuł.

Oczywiście Wojna Siedmioletnia oczami Japończyka kusi, pewnie gra się szybko i przyjemnie. :lol:
No właśnie. Też mam CoM. Dlatego właśnie, że tam jest wszystko.
… I nigdy w nią nie zagrałem :|
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1967
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 32 times

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: Neoberger » wtorek, 31 marca 2020, 00:34

renald --> To tak jak ja. Już nawet namówiłem na granie Bambota, ale praca, codzienność i jakoś tak się nie złożyło. :cry:
Mnie Clash się bardzo spodobał jak Raubritter powiedział kiedyś w drodze na konwent w Łodzi, że to zła gra, bo co się zbierze siły, to jakiś władca zabiera ileś punktów.
I w ogóle. Wiedziałem już że to jest gra o XVIII wieku. I że jest świetna. Ale nie dla graczy klockowych. :lol:
Berger
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1967
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 32 times

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: Neoberger » środa, 8 kwietnia 2020, 09:30

Gra już jest w Fortgier.
Ktoś kupił, grał?
Mnie przeraziło w instrukcji sprawdzanie izolacji. O co z tym chodzi? W tej skali?
Czy w grze jest oddana mała wojna i powolne wyniszczanie obszarów?
Na tym ostatnim zasadza się Clash of Monarchs i oddaje to realia tamtej wojny.
A tu?

https://fortgier.pl/p/14/25800/the-grea ... e-gry.html
Berger
renald
Adjudant-Major
Posty: 345
Rejestracja: czwartek, 4 stycznia 2007, 23:52
Been thanked: 1 time

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: renald » środa, 8 kwietnia 2020, 12:04

Gra niby jest sequelem A Most Dangerous Time. Z tego co pobieżnie patrzyłem, to rdzeń mechaniki jest podobny (linie komunikacji, czity, punkty ruchu). Aczkolwiek gra w porównaniu z pierwowzorem jest obrana ze wszelkiego chromu. Mapa też nie wygląda tak, że można na niej poszaleć. Mimo wszystko póki co jej nie skreślam.
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1967
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 32 times

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: Neoberger » piątek, 10 kwietnia 2020, 22:34

renald --> AMDT to jest świetna gra. Nerwowa i szalona (szczególnie bitwy), ale bardzo przyjemnie dozująca nadchodzące fale przeciwników.
Chociaż dla mnie to był problem, że wydanie amerykańskie zostało przerobione w porównaniu z japońskim. Japońska plansza była bardziej historyczna.
Berger
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36568
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 241 times
Been thanked: 153 times
Kontakt:

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: Raleen » poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 11:07

Neoberger pisze:Mnie przeraziło w instrukcji sprawdzanie izolacji. O co z tym chodzi? W tej skali?
Z tego co wyczytałem w zasadach to jest kwestia kontroli pól. Musisz mieć ciąg kontrolowanych pól biegnący do Twojego terytorium. Jeśli go nie masz, jednostka jest izolowana. Kontrolę pól przejmuje się dość łatwo, z wyjątkiem oblężeń. Z tego co zrozumiałem, wystarczy przez nie przejść i kontrola zmienia się automatycznie. W zasadach mowa jest o linii komunikacji, co wskazywałoby na pewne nawiązanie do tego pojęcia stosowanego w historii wojskowości przy omawianiu działań na poziomie operacyjnym. Z izolacją, tak jak jest ona zwykle rozumiana, nie ma to wiele wspólnego. Generalnie, bardzo prosto i łopatologicznie to wygląda.
Neoberger pisze:Czy w grze jest oddana mała wojna i powolne wyniszczanie obszarów?
Z tego co widzę w zasadach jest tylko tura zimowa i wtedy pojawiają się straty w oddziałach, ale wyłącznie wtedy jak jednostka stoi na wrogim polu (prowadzi oblężenie w zimie) albo jak jest izolowana (czyli teoretycznie nie ma linii komunikacji, cokolwiek by to znaczyło). Tura zimowa ma miejsce w grudniu. Czyli w sumie jeśli chodzi o wyniszczanie oddziałów za dużo nie ma. Co do wyniszczania obszarów i małej wojny - za bardzo tego nie widzę. Chyba że jest to jakoś oddane w kartach.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1967
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 32 times

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: Neoberger » poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 15:45

Raleen --> No właśnie te niektóre obszary raczej by coś tam uzupełniały w oddziałach. To nie jest druga wojna światowa.
Dlatego nienawidzę jak gość wymyśli jakiś system, jest z siebie zadowolony i stosuje go do każdej epoki.

Co do obszarów to mi chodziło o to co jest znakomicie pokazane w Clash of Monarchs - stopniowe wyniszczanie obszarów, które powoduje coraz gorsze warunki do prowadzenia wojny.
Berger
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36568
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 241 times
Been thanked: 153 times
Kontakt:

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: Raleen » poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 17:03

Że tak było w XVII wieku i wcześniej to nie mam wątpliwości, ale w czasach Fryderyka Wielkiego też działało to na tak dużą skalę, tzn. pustoszenie było tak efektywne?
Armie miały lepiej zorganizowany system zaopatrzeniowy, zasoby jakimi dysponowały monarchie absolutne i ich możliwości zdecydowanie wzrosły. Z drugiej strony wzrosły też rozmiary armii... chociaż na początku panowania Fryderyka chyba jeszcze nie aż tak bardzo.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
renald
Adjudant-Major
Posty: 345
Rejestracja: czwartek, 4 stycznia 2007, 23:52
Been thanked: 1 time

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: renald » wtorek, 14 kwietnia 2020, 11:27

Neoberger pisze:
piątek, 10 kwietnia 2020, 22:34
renald --> AMDT to jest świetna gra. Nerwowa i szalona (szczególnie bitwy), ale bardzo przyjemnie dozująca nadchodzące fale przeciwników.
Chociaż dla mnie to był problem, że wydanie amerykańskie zostało przerobione w porównaniu z japońskim. Japońska plansza była bardziej historyczna.
Wiem, że świetna :)
Albo może nie świetna – w miarę dobra, ale opowiadająca świetną historię. Nawiasem mówiąc jestem w trakcie partii via vassal.

A co oni tam zmienili? Coś więcej niż kosmetyka?
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1967
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 32 times

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: Neoberger » wtorek, 14 kwietnia 2020, 18:25

Na razie myślą nad grą bo już jest podręcznik z poprawkami.
:lol:
Berger
renald
Adjudant-Major
Posty: 345
Rejestracja: czwartek, 4 stycznia 2007, 23:52
Been thanked: 1 time

Re: The Great Crisis of Frederick II (Vuka Simulations)

Post autor: renald » wtorek, 14 kwietnia 2020, 23:17

Chodziło mi o to, co Amerykanie zmienili na mapie AMDT. Na pierwszy rzut oka nie widzę różnic.
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”