Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
mp_stilgar
Caporal
Posty: 52
Rejestracja: czwartek, 25 czerwca 2015, 20:36
Lokalizacja: Kraków

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: mp_stilgar » niedziela, 18 grudnia 2016, 11:18

Parę dni temu rozegraliśmy z Magnumem rewanż w Sekigaharę. Tym razem to ja wcieliłem się w Tokugawę, Magnum przejął Ishidę.

Początek był dość podobny jak ostatnio. Tokugawa ruszył do centrum mapy oblegać zamek Sanady. Trochę to trwało zanim się udało (chyba do końca 2 tury). W tym czasie Ishida nie spał - zaskoczył mnie energicznymi działaniami Uesugi, którzy pobili Date i wyparli ich ze swojej stolicy. Atakował również na zachodzie - spore siły wkroczyły w okolice Fukushimy, gdzie stacjonowała niewielka armia tego klanu z "diabłami". Jednak tutaj to Fukushima o włos byli górą, bo jak się okazało sporo kart na ręce Ishidy stanowili Uesugi i pomimo silnej armii nie był w stanie jej uruchomić. Na pewno ułatwiło mi to sprawę, w razie klęski droga do zachodnich zamków Tokugawy stanęłaby otworem.

Ja zmagałem się z niedoborem kart Maeda. Klan w zasadzie pozostawał niewykorzystany, mimo że stanowił dużą siłę na mapie. Blokował tylko północną drogę. Fukushima w zasadzie całkowicie się wykrwawili, bici bezlitośnie przez Ishidę. Zdobycie zamku Sanady poprawiło moją sytuację, teraz Tokugawa przejął inicjatywę. Ruszył z armią na zachód dołączając do Maedy i resztek Fukushimy. Na wschodzie Date wzięli krwawy odwet na Uesugi odbierając im zamek Aizu. Uesugi wycofali się na południe i przejęli Edo, zagrażając południowym zamkom. Jednak stwierdziłem, że nie będę ich specjalnie prześladował, bo jak przewidywałem, większość kart tego klanu już się wyczerpała w talii.

Ishida gromadził siły do generalnej konfrontacji, zmobilizował klan Mori na północy. W końcu doszło do starcia na zachodzie: 7 vs 7 bloczków. Zaskakująco dla mnie bitwa miała przebieg jednostronny - Ishida nie wystawił ani jednej karty, stracił 4 bloczki przy zerowych stratach Tokugawy. Duże straty udało się zadać dzięki kumulacji broni palnej Maedy i Tokugawy.

Od tego momentu Tokugawa zaczął polować na Ishidę (nie zostało już dużo złotych bloczków na zachodzie). Podzielił armię - tron oblegał Gifu, a strzelcy i wódz Maedy ścigali niedobitki. Jak się okazało Ishida był na północy mobilizując Morich. Ruszył do kontrataku atakując 3-bloczkową armię Maedy, jednak w kluczowym momencie Ukita zdradził i zwycięstwo przerodziło się w klęskę. Ishida zginął, Tokugawa triumfował.

Gra skończyła się w połowie toru tur. Do końca trudno było przewidzieć kto wygra. Mimo wszystko uważam, że Tokugawa ma może o 10% łatwiej, Ishida musi się borykać z rozdzieleniem sił i mobilizowaniem Morich. Karta lojalności zadziałała tylko raz, ale w kluczowym momencie, powodując klęskę i śmierć Ishidy. Poza tym albo zawodziły, albo wykorzystywaliśmy je w licytacjach do objęcia inicjatywy (za każdym razem granie jako pierwszy i dla mnie i dla Magnuma było kluczowe).

Gra naprawdę super. Mimo pewnych oczywistych strategii rozpoczynających, losowy dobór bloczków i kart czynią rozgrywkę całkowicie nieprzewidywalną - czasem w ciągu jednej tury całkowicie przetasowuje się karty na ręce. Magnum dzięki za grę :D
Magnum-KR
Adjudant
Posty: 255
Rejestracja: wtorek, 1 września 2015, 20:39
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Magnum-KR » poniedziałek, 19 grudnia 2016, 01:56

Fajna gra ale wolałem ją, jak wygrywałem ;-)
Dzięki za grę.
Magnum-KR
Adjudant
Posty: 255
Rejestracja: wtorek, 1 września 2015, 20:39
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Magnum-KR » sobota, 24 grudnia 2016, 15:35

mp_stilgar pisze: Mimo wszystko uważam, że Tokugawa ma może o 10% łatwiej, Ishida musi się borykać z rozdzieleniem sił i mobilizowaniem Morich.
Wczoraj zagrałem rewanż z Arshenikiem w Skawinie. Wygrałem Ishidą, w poprzedniej naszej grze on wygrał - także złotymi. Czyli obydwaj Tokugawą przegrywaliśmy...

O dużej regrywalności świadczy kolejna gra o zupełnie innym przebiegu, niż moje poprzednie. Ta partia była bardzo manewrowa. Nie było za to wielkich bitew - nie wiem czy do jakiejkolwiek bitwy któraś strona nawet nie tyle wystawiła, co posiadała w bitwie 8 bloczków, więcej niż 8 na pewno się nie zdarzyło. Zarówno Tokugawa, jak i Maeda zajęli się wraz z Date moimi dwoma wschodnimi zamkami. Date podeszły karty, bez strat rozbili Uesugi. 4 bloczki Maeda wylądowały na wschodnim krańcu mapy rozdeptując pojedynczy bloczek Uesugi, którym zająłem logistyczny węzeł zaopatrzenia ("czerwona kropka lokacji). Na zachodzie Tokugawa był bierny, nie ruszał na Gifu. Po 2 tygodniach Tokugawa proponował mi poddanie się - tyle więcej bloczków mi zabił. Ishida zdobył w tym czasie tylko jeden zamek (Myiazu - ten na północ od Kioto) i ze zmiennym szczęściem walczył z grupą Fukushima. Jednak w połowie gry straty Tokugawy były już większe, niż Ishidy. Na mapie jedynie Tokugawa miał bloczki na wschodniej połowie mapy (z 3 zamkami: Ueda, Uesugi i ten przy Edo), natomiast na zachodzie istniały tylko oddziały Ishidy z kontrolą 6 zamków (Gifu i 2 sąsiednie przy polu Fukushima, zamek Maeda, Osaka i ten na płn. od Kyoto). Wtedy ruszył Tokugawa na zachód ale żadną z 2 "autostrad" tylko tą drogą najbardziej północną. Na zachodzi Tokugawa pozostawił po jednym oddziale w zamkach - niestety przez całą grę nie wylosowałem do uzupełnień ani jednego Uesugi, więc nie mogłem zrobić dywersji na tyłach i się zrekrutować do bitwy na tym polu z zamkiem Uesugi. Trochę kart musiał wyrzucać na te przejścia (miał do mnie daleko) - zwykle 2 karty na ruch + 1 dodatkowa na forsowny). Ishida przebywał z 6 bloczkami w zamku Maeda ale zostawił 2 oddziały i cofnął się przed tą nadciągającą potęgą. Tokugawa zdobył zamek Maeda oraz zrekrutowanymi Fukushima zdobył zamek na południe od pola Fukushima. Ishida pociągnął tam osobiście i odbił ten zamek, a reszta jego sił cofnęła się do Osaki. Tymczasem po opanowaniu zamku Maeda armia czarnych pociągnęła za zachód. W ruchu A ostatniego, siódmego tygodnia armia rozdzieliła się: pierwsza grupa zostawiła po drodze 2 bloczki w niebronionym Gifu (w tym sam Tokugawa I.) i pomaszerowała na walkę z 3 oddziałami (w tym Ishida ale wróg nie znał jego lokalizacji) w zamku na południe od Fukushima. Ishida przegrał bitwę z minimalnymi stratami - jeden oddział zginął, a 2 schowały się w zamku. 4 oddziały drugiej grupy po opanowaniu w poprzedniej turze zamku Myiazu przeszły na pole rekrutacyjne Mori/Ukita i zaatakowały 2 moje oddziały obecne tam. To były 2 oddziały Mori i chociaż miałem 3 karty Mori w ręce to nie wystawiłem żadnego oddziału do walki bo i tak strat bym nie zadał, a chciałem mieć karty Mori na ręce podczas mojego ruchu. Tak więc oba oddziały zginęły bez zadania strat. Nadszedł mój ruch w fazie A ostatniego tygodnia. 2 oddziału posunęły się po Takaido by zająć zamek przy Edo, natomiast na wschodzie miałem "zagwozdkę". W Osace miałem 6 oddziałów i jedną z koncepcji było rozegranie sprawy w 2 kolejnych ruchach. W tej fazie A zrekrutować w Osace za kartę ostatni bloczek Mori (daimyo) oraz przesunąć z Osaki 2-3 jednostki do lokacji rekrutacyjnej Mori/Ukita wraz z rekrutacją tam wprost do walki 2 bloczków Ukita. W ten sposób w fazie A rozbiłbym tam czarnych, a w fazie B odbił zamek Myiazu. Natomiast ta grupa w Osace wzmocniona w fazie A daimyo Mori w fazie B zdobyła by Gifu. Jednak ponieważ wiedziałem, że sam Tokugawa I. siedzi w Gifu, a ja miałem na ręce dość kart by w oblężeniu uzbierać 14 siły uderzenia, już w fazie A ruszyłem forsownym marszem z Osaki do Gifu wygrałem oblężenie i gra zakończyła się przed czasem śmiercią Tokugawy. Gdyby nie to, wtedy przy zbliżającym się końcu 7 tygodnia w punktach byłby b. wyrównany wynik. Miałbym pewnie 6 do 3 przewagi w zamkach ale Tokugawa zajął dużo więcej punktów zaopatrzeniowych.

Pytanie co do reguł:
Grałem już kilka razy ale przy tej grze powstało pytanie, na które nie pamiętam jak odpowiadaliśmy sobie przy poprzednich grach. Przejrzałem też tutaj forum od pierwszej strony lecz nie widzę, by było poruszane. Chodzi o aktywację do ruchu - czy aktywujemy lokację czyli jednocześnie wszystkie bloczki w danej lokacji, czy każdą grupę w lokacji oddzielenie, jeśli rusza się oddzielnie. Przykład: mam 8 bloczków w Gifu i chcę wysłać 4 na wschód i 4 na zachód. Wolno mi wysłać oddziały z jednej lokacji różnymi drogami w różne strony. Ale czy będzie mnie to kosztować jedną aktywację czy po 1 za każdą z tych dwóch grup ruszających się niezależnie jedna od drugiej? Jeśli odpowiedź prawidłowa jest, że aktywujemy całą lokację i wszystkie w niej jednostki to w tym moim przykładzie zasięg ruchu tych 2 niezależnych ruchów będzie jak dla oddziałów 4 bloczkowych, czy będzie "kara" jak dla 8-bloczkowego, bo taki 8-bloczkowy "stack" został zaktywowany pojedynczym rozkazem ruchu?

Wesołych Świąt wszystkim! Idę jeść ;-)
Awatar użytkownika
Highlander
Sergent-Major
Posty: 183
Rejestracja: wtorek, 1 lipca 2014, 14:09
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Highlander » sobota, 24 grudnia 2016, 22:18

Magnum-KR pisze: Pytanie co do reguł:
Chodzi o aktywację do ruchu - czy aktywujemy lokację czyli jednocześnie wszystkie bloczki w danej lokacji, czy każdą grupę w lokacji oddzielenie, jeśli rusza się oddzielnie. Przykład: mam 8 bloczków w Gifu i chcę wysłać 4 na wschód i 4 na zachód. Wolno mi wysłać oddziały z jednej lokacji różnymi drogami w różne strony. Ale czy będzie mnie to kosztować jedną aktywację czy po 1 za każdą z tych dwóch grup ruszających się niezależnie jedna od drugiej? Jeśli odpowiedź prawidłowa jest, że aktywujemy całą lokację i wszystkie w niej jednostki to w tym moim przykładzie zasięg ruchu tych 2 niezależnych ruchów będzie jak dla oddziałów 4 bloczkowych, czy będzie "kara" jak dla 8-bloczkowego, bo taki 8-bloczkowy "stack" został zaktywowany pojedynczym rozkazem ruchu?
Wg mojej wiedzy aktywujesz wybrany stos do ruchu (np. masz 10 bloczków, wybierasz 8, zakładam że w lokacji możesz od razu chcieć zostawić 2 bloczki), i na ten moment ustalasz jego ruchliwość wg jego rozmiaru startowego i taka zostaje do końca ruchu. Potem możesz od razu stos podzielić na dwa mniejsze po 4 i pójść różnymi drogami, albo idąc możesz zostawiać bloczki w mijanych lokacjach. Podział nie zwiększy ich punktów ruchu. Nie wolno zbierać bloczków z innych lokacji w trakcie ruchu, ani dwa razy używać danej drogi.
Moja kolekcja gier planszowych
Gdańskie wtorkowe spotkania z grami wojennymi i historycznymi w klubie Krolm - spis naszych gier
Magnum-KR
Adjudant
Posty: 255
Rejestracja: wtorek, 1 września 2015, 20:39
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Magnum-KR » niedziela, 25 grudnia 2016, 12:38

Highlander pisze:Wg mojej wiedzy aktywujesz wybrany stos do ruchu (np. masz 10 bloczków, wybierasz 8, zakładam że w lokacji możesz od razu chcieć zostawić 2 bloczki), i na ten moment ustalasz jego ruchliwość wg jego rozmiaru startowego i taka zostaje do końca ruchu. Potem możesz od razu stos podzielić na dwa mniejsze po 4 i pójść różnymi drogami, albo idąc możesz zostawiać bloczki w mijanych lokacjach. Podział nie zwiększy ich punktów ruchu. Nie wolno zbierać bloczków z innych lokacji w trakcie ruchu, ani dwa razy używać danej drogi.
Tak, to akurat jest jasno i wprost powiedziane w przepisach, że nie można 2x w jednej fazie użyć tego samego segmentu drogi, że można zostawiać ale nie zbierać po drodze bloczków. Niejasna dla mnie była ta druga część. Czyli rozumiem, że Ty interpretujesz przepisy w ten sposób, że aktywujesz do ruchu "za jeden punkt" wszystkie bloczki w danej lokacji i na potrzeby określenia ich zasięgu bierzesz łączną ilość bloczków, która zostanie poruszona z tej lokacji - w Twoim i moim przykładzie 8 (czyli kara do zasięgu minus 1) i nie ma znaczenia, że z tej pierwotnej lokacji nastąpiły dwa niezależne ruchy w dwie przeciwne strony po 4 bloczki w każdej z tych grup. Dobrze zrozumiałem?
Magnum-KR
Adjudant
Posty: 255
Rejestracja: wtorek, 1 września 2015, 20:39
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Magnum-KR » niedziela, 25 grudnia 2016, 12:52

P.S. Na BGG jest FAQ (choć nieoficjalny). Moje pytanie jest tam zaadresowane i odpowiedź nieco się różni od odpowiedzi Highlandera. Ja intuicyjnie grałem też w taki sposób jak przedstawiono w Q&A:

Movement:
Activation is by location -- all blocks present may move.
Movement limit is by size of stack that moves together (not starts together).
Awatar użytkownika
Highlander
Sergent-Major
Posty: 183
Rejestracja: wtorek, 1 lipca 2014, 14:09
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Highlander » niedziela, 25 grudnia 2016, 16:27

Magnum-KR pisze:P.S. Na BGG jest FAQ (choć nieoficjalny). Moje pytanie jest tam zaadresowane i odpowiedź nieco się różni od odpowiedzi Highlandera. Ja intuicyjnie grałem też w taki sposób jak przedstawiono w Q&A:
Movement:
Activation is by location -- all blocks present may move.
Movement limit is by size of stack that moves together (not starts together).
Jeśli tak jest to wyjaśnione w FAQ na BGG, to ja mogę tylko powiedzieć że się bardzo cieszę - to jest bardziej logiczne i zwiększa mobilność wojsk.
Moja kolekcja gier planszowych
Gdańskie wtorkowe spotkania z grami wojennymi i historycznymi w klubie Krolm - spis naszych gier
Magnum-KR
Adjudant
Posty: 255
Rejestracja: wtorek, 1 września 2015, 20:39
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Magnum-KR » sobota, 18 marca 2017, 13:21

Dzisiaj na mini-konwencie krakowskim Sekigahara z Master Yodą. I znowu rozgrywka inna od wszystkich moich poprzednich. Dobrze, że nie jest schematycznie. Kilka bitew w okolicy Kyoto i zamku Miyazu, a ani jednej w okolicy Sekigahara... Tokugawa wygrywał znacznie na punkty, więc w przedostatnim tygodniu Ishida postawił wszystko na jedną kartę ale przegrał walną bitwę pod Kyoto i sam zginął :-)
Master Yoda
Appointé
Posty: 45
Rejestracja: środa, 7 września 2016, 21:45

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: Master Yoda » wtorek, 21 marca 2017, 13:15

Muszę przyznać, że dostałem surową lekcję :) Magnum zagrał bardzo agresywnie, od początku nie zostawiał mi złudzeń kto zwycięży. Widać było jego doświadczenie i umiejętności. Chętnie obejrzałbym jako kibic jego grę z kimś bardziej doświadczonym niż ja. Z mojej strony i tak dobrze, że udało mi się dotrwać do przedostatniego etapu. Zwłaszcza widząc początkowy dobór bloczków i kart. W Osace dostałem jazdę i muszkiety z różnych klanów, w tym jeden Uesugi, a karty w układzie 2-1-1-1. Największymi moimi sukcesami były rozbicie klanu Date i przejściowe zajęcie Edo oraz likwidacja czerwonych diabłów. Były to jednak tylko krótkie momenty, w których gra była jako-tako wyrównana.
May The Force be with You
adi2
Sous-lieutenant
Posty: 355
Rejestracja: piątek, 5 lipca 2013, 21:10

Re: Sekigahara: The Unification of Japan (GMT)

Post autor: adi2 » wtorek, 3 października 2017, 20:58

Sekigahara dostępna na Yucata.de :)
Chętnie zagram online (Vassal itp.). Moje filmiki z gier PC kampanii mp(Europa Universalis 2):

http://youtu.be/mkga5VM5aY0
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”