Wilderness War (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
ODPOWIEDZ
krajarek
Sergent-Major
Posty: 152
Rejestracja: czwartek, 2 września 2010, 08:55
Lokalizacja: Księstwo Siewierskie

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: krajarek » poniedziałek, 6 listopada 2017, 09:02

Właśnie sobie zamówiłem :) Czy poza kartami jest może jakaś spolszczona instrukcja? Byłoby mi ciut łatwiej ...
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3073
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: Silver » poniedziałek, 6 listopada 2017, 09:18

Napisz priva to ci prześlę.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4264
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: leliwa » poniedziałek, 6 listopada 2017, 09:27

ghostdog pisze:Czy macie może jakieś strategie rozpoczynające? Wiadomo, że wiele zależy od kart, które przyjdą na rękę. Ja wczoraj zacząłem grać. Na rękę do Brytyjczyków przyszły mi karty pozwalające wystawić dodatkowe jednostki na stół. Pytanie czy należy dążyć w miarę możliwości do jak największej liczby jednostek na planszy, czy też utrudnia to prowadzenie działań?
Wojska nigdy za wiele, jeśli strzelcy wyborowi przeciwnika nie przerzedzą twej kadry w bitwach, to im więcej wojska tym lepiej. Szczególnie, u Brytyjczyków, bo zmusza to skromniejsze siły francuskie do rozproszenia. Brytyjczycy powinni systematycznie posuwać się w kierunku Ohio (ale ostrożnie, bo uwaga na zasadzkę) a z drugiej strony, kiedy tylko możliwe zaatakować Louisburg. To dwa słabe punkty francuskie. Ponadto atak w Ohio zabierze Francuzom sojusz z dokuczliwymi Indianami. W centrum Francuzi mają Montcalma, którego należy szachować w miarę silnymi siłami. W miarę możnosci też budować stokady, by uniemożliwić pustoszenie kolonii. Generalnie nic na hura, spokojne gromadzenie zasobów i spychanie Francuzów. Zdobycie Louisurga umożliwi im potem atak w dogodnej chwili na centrum Kanady.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
hamilkar1978
Caporal-Fourrier
Posty: 79
Rejestracja: wtorek, 14 marca 2017, 19:41
Lokalizacja: Kraków

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: hamilkar1978 » poniedziałek, 6 listopada 2017, 10:37

Generalnie nic na hura, spokojne gromadzenie zasobów i spychanie Francuzów - mam wrażenie że to strategia Leliwy na każdą grę :) Bez obrazy, sam tak lubię grać. Ale tak naprawdę i tak wszystko zależy od kart. I jeżeli się nadarzy okazja na zaskakujące uderzenie to po prostu należy je przeprowadzić. Nic tak nie psuje doświadczonemu przeciwnikowi humoru jak odejście od tzw. schematu.
...Więc kimże w końcu jesteś?
– Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro

J.W. Goethe "Faust"
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4264
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: leliwa » poniedziałek, 6 listopada 2017, 11:16

Tak, ale trzeba dobrze wybrać miejsce i czas. Louisbourg to najwrażliwszy punkt i jeśli tylko możliwe to tam trzeba zaatakować. Ale wcześniej dobrze jest zaangażować siły francuskie gdzie indziej, by uszczuplić jego załogę. Co do pochopnych ataków w tej grze to trzeba uważać bo przeciwnik może pozornie zrobić błąd dając nam jakby się wydawało dobrą okazję, a samemu szykując zasadzkę. Nie oglądałem jeszcze partii w której, której pewny siebie Anglik nie zostałby skarcony Zasadzką, zwłaszcza gdy wydawało się że przegrana jest niemożliwa lub bardzo mało prawdopodobna, co skłaniało do ataku przez pustkowie, bez łączności z siecią placówek.

Jest to podobne do strategii Rzymu w Hannibalu. Nie wdawać się w ataki na Hannibala, blokować go w Italii jak tylko można, niech on nas atakuje wyając karty na marsz, a nie na PC (fajnie jak Fabiusz jest konsulem, a potem prokonsulem, ewentualnie Marcellus, gdy Tarent, lub co gorsza Syrakuzy spróbują buntu). Starać się jeśli tylko możliwe zniwelować wpływy kartagińskie w Hiszpanii czy w Afryce i czekać na Scypiona. Wtedy można spróbować ataku na Hiszpanię. Jeśli się uda, to po zabawie.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
hamilkar1978
Caporal-Fourrier
Posty: 79
Rejestracja: wtorek, 14 marca 2017, 19:41
Lokalizacja: Kraków

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: hamilkar1978 » poniedziałek, 6 listopada 2017, 14:39

Nie oglądałem jeszcze partii w której, której pewny siebie Anglik nie zostałby skarcony - zgoda. Niemniej gra z Montcalmem od samego początku i bez niego (choćby przez rok) to moim zdaniem zupełnie inne gry. Moim zdaniem klucz do zwycięstwa leży w Fort Niagara. No ale nie jestem ekspertem ani nie aspiruję...
...Więc kimże w końcu jesteś?
– Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro

J.W. Goethe "Faust"
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4264
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: leliwa » poniedziałek, 6 listopada 2017, 15:21

Owszem wydaje się, że łatwo go zająć Anglikiem i przeciąć komunikacje francuskie, ale też łatwo go potem stracić.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
krajarek
Sergent-Major
Posty: 152
Rejestracja: czwartek, 2 września 2010, 08:55
Lokalizacja: Księstwo Siewierskie

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: krajarek » środa, 8 listopada 2017, 09:15

Jestem dopiero na etapie czytania instrukcji, ale... już mi się podoba :) Pora chyba zacząć szukać przeciwnika w okolicy...

A przy okazji przypomniała mi się taka lektura z dzieciństwa, o dość śmiesznym tytule: Prawdziwe życie Skórzanej Pończochy To zdaje się też mogłoby stanowić niezłe wprowadzenie w klimat (choć może dotyczyć ziem nieco bardziej na południe, nie pamiętam dokładnie, bo czytałem ze 30 lat temu...)
hamilkar1978
Caporal-Fourrier
Posty: 79
Rejestracja: wtorek, 14 marca 2017, 19:41
Lokalizacja: Kraków

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: hamilkar1978 » środa, 8 listopada 2017, 10:45

leliwa pisze:Owszem wydaje się, że łatwo go zająć Anglikiem i przeciąć komunikacje francuskie, ale też łatwo go potem stracić.
No nie bardzo. Żeby zdobyć Fort Niagara Anglicy muszą mieć zaopatrzenie, więc bardzo łatwo sami mogą zostać odcięci. Potwierdziło się co pisałem o Montcalmie - gdy wszedł do gry przejąłem inicjatywę i doszło do morderczych bitew pod Albany, które zresztą 2 razy udało mi się zdobyć :) Widok armii francuskiej wspartej hordami Indian pod murami Nowego Yorku-niezapomniany :)
...Więc kimże w końcu jesteś?
– Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro

J.W. Goethe "Faust"
krajarek
Sergent-Major
Posty: 152
Rejestracja: czwartek, 2 września 2010, 08:55
Lokalizacja: Księstwo Siewierskie

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: krajarek » piątek, 24 listopada 2017, 15:19

Poczytałem instrukcję, pograłem sobie sam ze sobą i mam kilka niejasności. Może ktoś będzie łaskawy mi je wyświetlić? Niby się domyślam, ale wolę się upewnić :)

1. Czy jeśli aktywujemy grupę, to Indian liczymy za połowę punktu dowodzenia dowódcy (tak jak w indywidualnych rajdach) czy za cały punkt?

2. Traktat z Easton (#32) - czy wojska na tym przyległym polu do Ohio Forks muszą być w fortyfikacjach czy nie?

3. Prace ziemne (#10) - czy można je robić gdy do bitwy dochodzi na polu z fortyfikacjami?

4. Liga Irokezów (#28) - czy chodzi o to, że trzeba mieć przynajmniej jedną z wymienionych fortyfikacji a przeciwnik żadnej?

5. Czy w czasie oblężenia Louisbourga Francuzi mogą drogą morską przerzucić swoje oddziały żeby doszło do bitwy pod twierdzą? I przy okazji - czy z Louisbourgiem jest taka samo jak jak z innymi fortecami, że gdy Anglicy (po zdobyciu oczywiście) go opuszczą, to automatycznie wraca do Francji?

6. W polskim tłumaczeniu instrukcji jest napisane, że można łączyć wszystkie trzy rodzaje ruchu (lądowy, łodziami i morski). Czy rzeczywiście dotyczy to także ruchu morskiego?

Jeszcze coś miałem, ale wyleciało mi z głowy...
Awatar użytkownika
Dajmiech
Adjudant
Posty: 257
Rejestracja: sobota, 21 lipca 2007, 21:50

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: Dajmiech » wtorek, 28 listopada 2017, 11:33

1. Za cały punkt.

2. Muszą być w fortyfikacjach.

3. TAK

4. TAK

5. Jak poniżej (edit)

6. W oryginalnej instrukcji jest napisane, że różnych rodzajów ruchu nie wolno łączyć w ramach jednej aktywacji (6.1 General). W polskiej wersji zapewne jest błąd.
Ostatnio zmieniony wtorek, 28 listopada 2017, 14:44 przez Dajmiech, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 758
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: maciunia » wtorek, 28 listopada 2017, 14:08

krajarek pisze:5. Czy w czasie oblężenia Louisbourga Francuzi mogą drogą morską przerzucić swoje oddziały żeby doszło do bitwy pod twierdzą? I przy okazji - czy z Louisbourgiem jest taka samo jak jak z innymi fortecami, że gdy Anglicy (po zdobyciu oczywiście) go opuszczą, to automatycznie wraca do Francji?
Według mne NIE i NIE. Francuzi nie mogą przewalać nic do oblężonego Louisburga i nie trzeba zostawiać wojska bo leży żeton Amphibius Landing.
Awatar użytkownika
Dajmiech
Adjudant
Posty: 257
Rejestracja: sobota, 21 lipca 2007, 21:50

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: Dajmiech » wtorek, 28 listopada 2017, 14:43

maciunia pisze:Według mne NIE i NIE. Francuzi nie mogą przewalać nic do oblężonego Louisburga i nie trzeba zostawiać wojska bo leży żeton Amphibius Landing.
Racja, doczytałem stosowne reguły i faktycznie tak jest - z Amphibious Landing, jak napisałeś, a oblężona forteca nie jest "friendly-controlled", więc nie można przerzucać tam wojsk drogą morską (usuwam wcześniejszą odpowiedź na ten punkt, żeby nie robić zamieszania).
krajarek
Sergent-Major
Posty: 152
Rejestracja: czwartek, 2 września 2010, 08:55
Lokalizacja: Księstwo Siewierskie

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: krajarek » środa, 29 listopada 2017, 08:41

Dzięki :) Tak się spodziewałem (jedynie w związku z tym Louiwsbourgiem myślałem że będzie można przerzucać wojska w czasie oblężenia).

Jeszcze jedno. Jak giną wszyscy Indianie z danego plemienia, zdejmujemy znacznik z ich osady. A co się dzieje, gdy bitwa miała miejsce na terenie tej wioski? Czy w związku z tym (brak znacznika po bitwie) dochodzi do plądrowania? Wszak plądrujemy osady z tym znacznikiem...
Awatar użytkownika
Dajmiech
Adjudant
Posty: 257
Rejestracja: sobota, 21 lipca 2007, 21:50

Re: Wilderness War (GMT)

Post autor: Dajmiech » środa, 29 listopada 2017, 10:19

Jeśli znacznik zostaje usunięty w wyniku bitwy (eliminacja Indian), to nie ma już czego plądrować.
Oprócz tego należy pamiętać, że plądrować (=dokonywać rajdów) mogą jedynie jednostki nieregularne ("okrągłe" - auxiliaries), którym nie towarzyszą bardziej regularne oddziały ("kwadratowe" - drilled).
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”