Thirty Years War (GMT) (1)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
Gror
Adjudant
Posty: 205
Rejestracja: poniedziałek, 11 września 2006, 21:14
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Thirty Years War (GMT) (1)

Post autor: Gror » poniedziałek, 30 października 2006, 08:42

Co sądzicie o Wojnie Trzydziestoletniej?

W sumie gierka przyjemna, ale jeśli tak krytycznie spojrzeć to według mnie Ścieżkom do kolan nie dorasta (z piętami to może byłąby przesada).
No i strasznie dużo kostki mogą nabruździć. :? Przy niektórych rekrutacjach to lepiej nie mieć żyletek w zasięgu ręki :x
Co jednak nie przeszkadza pograć od czasu do czasu...
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » poniedziałek, 30 października 2006, 08:42

Zgodnie z tym co pisał El Comandante gra ma dwa oblicza w zależności od tego czy gra się według wersji klasycznej czy ze zmianami tak jak w postach : Plany Wydawnicze :arrow: Vox Populi ---- strona 6,
Zdecydowanie ciekawiej gra się stosując zasady tam wskazane.
Mnie się udało wciągnąć łatwo do tej gry kolegę , którego przytłaczały trudności z opracowaniem strategii w Scieżkach.
Pierwsza gra przebiegała zabawnie bo po dosyć szczegółowym wyjaśnieniu reguł dotyczących postaci Wallensteina wódz ów poległ śmiercią żołnierza w pierwszej bitwie .O dziwo nie przeszkodziło to jednak katolikom w dzielnej dalszej walce jak równy z równym.
To prawda, że w tej grze dobrze mieć wsparcie ze strony niebios .
Podoba mi się strona "ekonomiczna " gry i podkreślenie roli jaką w wojnie odgrywało buszowanie wojska w celu zdobycia środków utrzymania przypominajace przejście szarańczy (stosowanio "nowatorską" zasadę - armia sama się wyżywi).
Wybraliśmy z kolegą rozwiązanie z rzutem kostka w celu określenia terminu płatności żołdu.
Pewne wrażenie chaosu pojawiające się w 30 letniej to czasami miły konrtrast dla uporządkowanych linii frontowych w Ścieżkach.

PS
PoG jest jednak oczywistym liderem w swojej klasie gier :)
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3025
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » poniedziałek, 30 października 2006, 08:43

TYW to gra zdecydowanie bardziej "partyzancka" ;-)

w pewnym sensie podobna jest bardziej do SAW niz do PoG
Awatar użytkownika
Nico
Général de Division
Posty: 3926
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50

Post autor: Nico » poniedziałek, 30 października 2006, 08:43

Phi....to PoG niedorasta 30YW. Gra jest zabojcza, powtarzam ZABOJCZA (gralem na opcjach el comendante). System point-to-point najlepiej sie chyba sprawdza w wojnach chaotycznych. Sama gra wyglada 100 razy sliczniej niz PoG ;P, natomiast niewiadoma, dowodcy, kostka, chaos sprawiaja, ze gra jest po prostu wszechmiar ekscytujaca. Troche bylem zawiedziony, ze tak szybko Gustawem wyzwolilem Wieden ;D ... no ale el comendante nie byl 'wymagajacym' graczem this time...
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » poniedziałek, 30 października 2006, 08:45

Nico pisze:... Sama gra wyglada 100 razy sliczniej niz PoG ...
Sami się przekonajcie jaka jest śliczna :) ...

www.boardgamegeek.com/game/2748
Awatar użytkownika
polo
Sous-lieutenant
Posty: 370
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 19:24
Lokalizacja: Pruszków
Kontakt:

Post autor: polo » poniedziałek, 30 października 2006, 08:45

Moim zdaniem gra jest świetna.

Zniszczenia generowane przez marsze i łupienie wojsk własnych i obcych. Jakież to prawdziwe w ówczesnych realiach.
Czasami brakuje pól, aby mozna było cokolwiek rekrutować.
Dla każdego kto zetknął się z tą grą na pewno lekturą obowiazkową jest rewelacyjna książka P.Englunda - Lata Wojen.

Dyskusja o wyższości tej gry czy POG zależy od indywidualnych preferencji. co kto lubi - gry bardziej statyczne albo dynamiczne, nieprzewidywalne bez konkretnych frontów.

P.S. co do nieprzywidywalności gram z jednym amerykancem na acts jako Protestant i skandal :twisted: - 10 tura i nie wylosowałem jeszcze kartki z interwencją szwedzką.

Avete imperatores
Awatar użytkownika
Gror
Adjudant
Posty: 205
Rejestracja: poniedziałek, 11 września 2006, 21:14
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Post autor: Gror » poniedziałek, 30 października 2006, 08:46

Mnie do tej gry zniechęca jej stosunkowo duże uzależnienie od losu. No bo przecież jak przy rekrutacji wypadają Ci ciągle "jedynki" to się można pochlastać :evil:
No i w pewnym momencie cała sprawa rozbija się o zablokowanie Pomorza w taki sposób, aby Szwedzi nie mogli wylądować.
Niezbyt trafiona moim zdaniem jest koncepcja opłacania oddziałów - rzadko kiedy ma to głębszy sens - często lepiej po prostu zarekrutować i wkalkulować ewentualnych lootersów w koszty.
No i samo zajmowanie prowincji też ma dość ograniczone znaczenie - bo jeśli gra kończy się prawie zawsze przed czasem: jeśli Szwedzi wylądują to plądrują całą Europę, a jeśli nie to wiadomo...
Z innych nie do końca działających elementów są rewolty chłopskie. Tylko raz widziałem coś takiego na planszy.
Generalnie znaczenie wydarzeń jest zdecydowanie słabsze niż w "Ścieżkach". Czy ktoś z Was kiedykolwiek zmieniał papieży? Albo wywoływał wojnę angielsko-hiszpańską? :o
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9594
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów
Kontakt:

Post autor: Andy » poniedziałek, 30 października 2006, 08:46

gror pisze:Czy ktoś z Was kiedykolwiek zmieniał papieży?
W życiu! Powiedzieli mi, że najpierw muszę zostać kardynałem. :(
Awatar użytkownika
polo
Sous-lieutenant
Posty: 370
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 19:24
Lokalizacja: Pruszków
Kontakt:

Post autor: polo » poniedziałek, 30 października 2006, 08:46

Myślę , że ciekawsze jest granie nie według wydanej z grą instrukcji tylko według tego co jest na stronach GMT , czyli m.in.

1) Trzeba zapłacić 1 p. kasy jak się rekrutuje, bo inaczej -1 Modyfikator na rzut rekrutacji

2) Nie odtwarzalne są jednostki, które poszły sobie do domu w wyniku Lootingu.

To na pewno przekonuje do grania przynajmniej raz na etap kartki jako kasy.
Awatar użytkownika
Nico
Général de Division
Posty: 3926
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50

Post autor: Nico » poniedziałek, 30 października 2006, 08:47

Jednostki ktore spadly podczas lootingu juz z instrukcji spadaja.
Gra jest fajna, bo akcja dzieje sie szybko.
Nigdy nie spotkalem sie z blokowaniem Pomorza O_o , chyba ze gracz protestancki byl taki marny, ze do tego dopuscil inaczej katolik ma za duzo roboty.
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3139
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 2 times

Post autor: Anomander Rake » poniedziałek, 30 października 2006, 08:47

książka P.Englunda - Lata Wojen
Właśnie kiedyś szukałem czegoś dobrego o przebiegu tej wojny. Czy moglibyście cos polecić??
Rozumiem, ze ww. ksiażka zspełnia podane kryteria? Gdzie ją można zdobyć??
Awatar użytkownika
polo
Sous-lieutenant
Posty: 370
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 19:24
Lokalizacja: Pruszków
Kontakt:

Post autor: polo » poniedziałek, 30 października 2006, 08:47

Wydawnictwo Finna, Gdańsk 2003
Złota seria

Gruba cegła na ponad 750 stron, swietnie napisana.

Teraz jest w sprzedaży Niezwycięzony czyli Potop widziany oczyma Szweda.

gdzie to jeszcze można zdobyć ?
Nie wiem ? Allegro , merlin ? może jakaś księgaria ma to może...
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3139
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 2 times

Post autor: Anomander Rake » poniedziałek, 30 października 2006, 08:48

O to świeżynka!!! Z 2003 to moze jeszcze gdzieś być.
Mógłbyś ptrzybliżyć na jakiej płaszczyźnie jest to pisane?? Z czyjego punktu widzenia??

Tego Szweda to widziałem. Bałem się tylko, że jak to u Szwedów bardzo stronnicze. Dlatego nie kupiłem. Jakos niezbyt pasuje mi ten naród. Szczególnie od czasu Bernardotte'a. :lol:
Awatar użytkownika
polo
Sous-lieutenant
Posty: 370
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 19:24
Lokalizacja: Pruszków
Kontakt:

Post autor: polo » poniedziałek, 30 października 2006, 08:50

Nie jest to opis samej tylko wojny, bo autor daje szeroki opis całej epoki z uwzględnieniem życia codziennego.

Osobą wokół której skupia opowieśc jest Erik Dahlbergh - jeden ze szwedzkich dowódców.

czyta się świetnie - naprawdę polecam

to nie jest żadna uniwersytecka księga pełna samych faktów.
Awatar użytkownika
Andreas von Breslau
Kapitän zur See
Posty: 1629
Rejestracja: środa, 17 maja 2006, 12:10
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Andreas von Breslau » poniedziałek, 30 października 2006, 08:51

"3.11 City Control: An army that ends its activation in an enemy city, but does not (or cannott) spend the extra MP to convert the city, must wait until its next activation to spend the MP to assert control. Winning a battle, an overrun, or capturing a city via siege automatically converts..."

Czy to znaczy, że mogę przejść przez pole bez przejmowania go, czy nie mogę?
Zablokowany

Wróć do „XVI-XVIII wiek”