[Projekt gry] Beresteczko 1651

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Witold Janik
Namiestnik
Posty: 308
Rejestracja: środa, 27 grudnia 2006, 17:21
Lokalizacja: Obecnie Wrocław, a z urodzenia to Raszyn 1809.

Post autor: Witold Janik » piątek, 9 lutego 2007, 00:44

I tutaj głucho o ewentualnych pracach :? .
Ja kiedyś sam zastanawiałem się nad Beresteczkiem, ino zauważyłem pewien problem, na który koledzy "natknęli się" jedynie częściowo. Nie mogę znaleźć niestety instrukcji, chyba pożyczyłem. Ale pole bitwy wiedeńskiej (przynamniej plansza) to tak na oko 30 na 30kilka kilometrów... A pole bitwy beresteckiej to, powiedzmy, 13-14 na od 16 do 20 (w zależności, jak głębokie chcemy zrobić tyły stronie kozacko-tatarskiej) km, przy czym liczb wojsk w sumie ma być jeszcze większa niż w Wiedniu! Stąd wynika problem "zagęszczenia" jednostek na planszy, jeśli byłby to system "wiedeński".

Zobaczyłem wątek o Gustawie http://www.strategie.net.pl/viewtopic.php?t=1213 i to może być właśnie rozwiązanie... Z drugiej strony - tam 1 hex to 100 jardów czyli ok. 90 metrów, co przy szerokości pola bitwy 13 km to 145 hexów na 177... OJ! :roll: ... I tak źle i tak niedobrze ;)

Niestety, w związku z tym że "Wiedeń" albo posiałem, albo - co bardziej prawdopodobne - pożyczyłem, nie mogę sprawdzić skali terenu ani skali liczebności jednostek :? . Jeśli jednak ze wględu na powyższy problem zagęszczenia Beresteczko miało by małe szanse realizacji, to może ktoś by podał skale jakie są w "Wiedniu" i... Może byśmy się zastanowili jak w systemie wiedeńskim wyglądała by "Trzciana 1627"? [Choć bardzo mnie ten system Pike&Musket intryguje :D ] Myślę, że byłby trochę jak "Parkany" - niezbyt dużo jednostek, nieduża plansza, ale większa rola terenu...

Czekam na ogólny odzew... Tu, w dziale "Gustaw", i Kokenhauzen :D
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35583
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 78 times
Been thanked: 30 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 9 lutego 2007, 09:18

Jak to bywa inne sprawy zaambarasowały nas. Zeka wyjechał do Belgradu na chwilę teraz i trochę rzadziej nadaje. Łączenia for itd.

Skala w Wiedniu jest o ile pamiętam 1 heks = 250 metrów, więc to jest gra najbliższa Beresteczku. O skali i zasadach zbliżonych do Kircholmu raczej nie ma mowy.

Trzcianę zrobili Amerykanie chyba. Można powtarzac, ale nie wiem na ile jest sens.

Mam też taką ciekawą węgierską bitwę z XVI wieku...

Ogólnie zacząłem się w pewnym momencie zastanawiac czy to dobra bitwa na zrobienie o niej gry :roll: .
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35583
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 78 times
Been thanked: 30 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » sobota, 24 marca 2007, 12:33

Ponieważ zgłaszał się ostatnio do mnie chętny zainteresowany tematem, niewykloczone, że projekt bardziej ruszy.

Panowie, pytanie do Was jak byście widzieli grę o takiej dużej bitwie :?:
Idzie to trochę w kierunku gry operacyjnej, więc też się i nad tym zastanawiam, ale nie chcę Waldkowi wchodzic w paradę, bo on robi z kolei "Potop" i jest już zaawansowany z tego co wiem.

W każdym razie jeśli przychodzą Wam do głowy jakieś pomysły to chętnie poczytam.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Lord Voldemort
Pułkownik
Posty: 1313
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 15:26
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Lord Voldemort » sobota, 24 marca 2007, 14:52

Raleen pisze:Ponieważ zgłaszał się ostatnio do mnie chętny zainteresowany tematem, niewykloczone, że projekt bardziej ruszy.

Panowie, pytanie do Was jak byście widzieli grę o takiej dużej bitwie :?:
Idzie to trochę w kierunku gry operacyjnej, więc też się i nad tym zastanawiam, ale nie chcę Waldkowi wchodzic w paradę, bo on robi z kolei "Potop" i jest już zaawansowany z tego co wiem.

W każdym razie jeśli przychodzą Wam do głowy jakieś pomysły to chętnie poczytam.
Potop bedzie sie rozgrywal na poziomie strategicznym.

Gra operacyjna (najlepiej caly system) tez jest mile widziana, zwlaszcza ze zbierajac materialy do Potopu, mam tez i od razu do gier operacyjnych :)

V.
Zeka

Post autor: Zeka » poniedziałek, 26 marca 2007, 12:27

Zatem, jak rozumiem, niebawem moglibysmy ruszyć z pracami nad grą? Ogólnie źródłowo jesteśmy obstawienie, pozostaje ktoś od mechaniki, a komentowaniem zajmiemy się wszyscy :)
Awatar użytkownika
Lord Voldemort
Pułkownik
Posty: 1313
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 15:26
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Lord Voldemort » poniedziałek, 26 marca 2007, 14:38

Zeka pisze:Zatem, jak rozumiem, niebawem moglibysmy ruszyć z pracami nad grą? Ogólnie źródłowo jesteśmy obstawienie, pozostaje ktoś od mechaniki, a komentowaniem zajmiemy się wszyscy :)
Nie wiem, czy nie byloby warto zaczac od bitwy pod Warszawa 1656.
To byla ciekawa bitwa manewrowa, rozwijanie szykow, zwrot frontu o 90 stopni itp.

Beresteczko bylo ciekawsze jako operacja - Tatarzy z Molojcami chcieli wziagnac naszych w zasadzke, jak pod Zborowem, ale tym razem Jan kazimierz pokazal, ze umie sie uczyc na wlasnych bledach :-)

Pozdrawiam,
V.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35583
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 78 times
Been thanked: 30 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » poniedziałek, 26 marca 2007, 14:44

Właśnie bym chciał by koledzy powrzucali jakieś pomysły jak mają - forum się rozwinęło, jest sporo nowych ludzi, każdy by dorzucił coś od siebie to z samej takiej dyskusji byłby spory pożytek.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
El Caudillo
Towarzysz
Posty: 106
Rejestracja: niedziela, 25 marca 2007, 04:31

Post autor: El Caudillo » czwartek, 29 marca 2007, 22:22

Widze Voldemort zna sie na rzeczy :wink: ten Potop rzeczywiscie go wciagnal :D

Tez uwazam , ze Bitwa Warszawska t oswietny temat na gre, w ktorej bedzie wszystko od szarz kawalerii przez salwy artylerii i zdobywanie umocnien po Tatarow...
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35583
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 78 times
Been thanked: 30 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 30 marca 2007, 15:33

Witam

Ja bym wolał, aby się już tutaj skupic na naszym Beresteczku.

To tylko organizacyjna uwaga, bo robi się bałagan.

O Potopie jest gdzie indziej.

PS. Jeszcze jedno: to jest projekt gry, częsc zasad już mam.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zeka

Post autor: Zeka » piątek, 30 marca 2007, 16:27

Skoro się dogadaliśmy w pewnych sprawach, to kiedy moglibyśmy ruszyć z pracami? Troszkę ostatnio panowała stagnacja w tym temacie, ale chyba się już to skończyło?
El Caudillo
Towarzysz
Posty: 106
Rejestracja: niedziela, 25 marca 2007, 04:31

Post autor: El Caudillo » wtorek, 10 kwietnia 2007, 11:57

Przegladam i przegladam...

Beresteczko Bellony warte ok 23-28 zl (jesli nowe z ksiegarni) osiaga ceny 100zl na Allegro, czy to wasza sprawka? :cool:

Pewnie juz o tym pomysleliscie, ale...

Podpierajac sie wiec wiedza z epoki zdecydowanie oprzec sie organizacyjnie na pulkach. Ze strony polskiej w duzych bitwach i operacjach w powszechnym uzyciu byl trrn stopien taktycznej organizacji choragwii ( i coraz wiecej dowodow na to znajduje :!: )
Oczywiscie beda one najmocniejsze w calej armii RP

Pospolite ruszenie trzebaby podzielic terytorialnie, na posopolitakow danych ziem. Przedstawic jako kawalerie, ruchliwosc podobna do regularnych jednostek, wartosc bojowa nikla, jezeli bedzie takie rozroznienie, to charakter jazdy lekkiej.
Tatarzy, bardzo mobilni, latwo idacy w rozsypke gdy dostaja sie pod ogien, ale rownie latwo zbierajacy sie ponownie w jednostki.

I zostaja Kozacy. Organizacja znow terytorialna- najlepsze pulki. Problem w tym, ze mialy one charakter mieszany (jazda- piechota) moze wiec w ramach jednego pulku podzial :1 regiment(zeton) to 10 sotni (1000 wojska). Wtedy dajmy na to w pulku Czernihowskim pod jakims tam pulkownikiem mamy 1 zeton jazdy (ok 1000) i 3 zetony piechoty
(ok3000).
Zostaje nam czern kozacka, duza ilosc zetonow, tyle, ze slaba wartosc bojowa. Sa jednak niezwykle liczni i w tym ich sila. Uderzenie husarii, jesli nie zlamie morale moze ugzeznoc w tysiacach chlopow z widlami i kosami...

Co wy na to :?:
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35583
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 78 times
Been thanked: 30 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 10 kwietnia 2007, 14:57

Bardzo dobre uwagi i już teraz za nie dziękuje.

Przede wszystkim, jak się pewnie zorientowałeś, stawiam na rozróżnienie rodzajów wojsk - pod takim kątem robiłem Ostrołękę. Stąd dla mnie problemem jest zwłaszcza mieszany charakter pułków.

Chwilowo mnie dopadają inne rzeczy, ale za niedługo szerzej Ci postaram się odpisac. Zeko, Ty też skrobnij jak to widzisz.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zeka

Post autor: Zeka » wtorek, 10 kwietnia 2007, 16:39

Tutaj dyskutowaliśmy o wojskowści Zaporożców (są tam też informacje o mieszanym skałdzie pułków kozackich): http://www.strategie.net.pl/viewtopic.php?t=380

Post przeczytałem z uwagą, jednakże dopiero wieczorem będę mógł odnieść się do niego (jestem umówiony i zaraz wychodzę).
Zeka

Post autor: Zeka » środa, 11 kwietnia 2007, 10:20

El Caudillo pisze:Podpierajac sie wiec wiedza z epoki zdecydowanie oprzec sie organizacyjnie na pulkach.
Skala gry w zasadzie wymaga "pułkowego" potraktowania bitwy :) Operowanie poszczególnymi chorągwiami lub sotniami stworzyłoby ryzyko utknięcia w pewnego rodzaju dłubaninie :wink:
El Caudillio pisze:Pospolite ruszenie trzebaby podzielic terytorialnie, na posopolitakow danych ziem.
Dokładnie; zresztą jest to jedyne wyjście, które ma odpowiednie uzasadnienie. Co do parametrów takiego oddziału - zgoda między nami panuje :)

El Caudillio pisze:I zostaja Kozacy. Organizacja znow terytorialna- najlepsze pulki. Problem w tym, ze mialy one charakter mieszany (jazda- piechota) moze wiec w ramach jednego pulku podzial :1 regiment(zeton) to 10 sotni (1000 wojska). Wtedy dajmy na to w pulku Czernihowskim pod jakims tam pulkownikiem mamy 1 zeton jazdy (ok 1000) i 3 zetony piechoty (ok3000)
Pułki kozackie z pewnością zostaną, z powodów przez Ciebie podanych, rozdzielone na kilka żetonów. Problem jedynie dotyczy odpowiedniej skali. O ile jeden żeton piechoty może oznaczać 1000 żołnierzy, przy jeździe już może być nieco zbyt liczny. Skłaniałbym się tu ku dodatkowym podziale jazdy na dwa żetony. Również uważam, że należy uwzględnić możliwość spieszania jednostek jazdy zaporoskiej, które w tym wypadku byliby traktowani jako pełnowartościowa piechota.
I. K. Swiesznikow w swej pracy "Bytw pid Beresteczkom" (niestety, nie posiadam jej we własnych zbiorach i podaję ją za Maciejem Franzem) podaje następującą strukturę pułku kozackiego: 2000 żołnierzy, po cztery roty, po pięć sotni. Sam M. Franz podaje, że w czasie powstania Chmielnickiego pułki liczyły nawet do 3200 ludzi.

Ogólnie słuszne uwagi poczyniłeś i mam nadzieję, że Twój post rozrusza temat:)
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3027
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » środa, 11 kwietnia 2007, 10:53

Proponuje najpierw zadac sobie pytanie ile chcecie tych zetonow miec. Przeciez pulkow nie trzeba dzielic, mozna im zrobic straty stopniowe - jak chociazby w Battles of Waterloo.
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”